„Podwójne standardy jak jasna cholera”. Kierowcy wściekli po zdjęciu ciężarówki ITD

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj
Udostępnij artykuł
Zdjęcie ciężarówki ITD

Jedno zdjęcie wystarczyło, by kierowcy ciężarówek się zagotowali. Po sieci krąży zdjęcie ciężarówki Inspekcji Transportu Drogowego z grubą warstwą zmrożonego śniegu i lodu na dachu.


„Kurwa, hit zimowego sezonu”. Furia w komentarzach

Zdjęcie opublikowane w grupie „Kierowcy Solówek” na fb przez jednego z kierowców to tylko przykład setek komentarzy na chyba wszystkich grupach kierowców w kraju. Autor nie owija w bawełnę i pisze:

No to k…a słuchajcie, bo hit zimowego sezonu już jest w kinach. Nazywa się: LODY NA DACHU — MISJA NIEMOŻLIWA”.

Dalej leją się oskarżenia o nierówne traktowanie kierowców zawodowych i służb:

Kierowców ciężarówek je.ią mandatami, kontrolami, patrolami i kazaniami o „lodowych pociskach”, jakbyśmy mieli na dachu naczepy wyrzutnię rakiet, a nie śnieg z nocy”.

Kulminacją jest opis sytuacji ze zdjęcia:

Na zdjęciu śmiga sobie ciężarówa ITD, pięknie oblepiona śniegiem, z lodem na dachu jak wisienka na torcie. I co? I jedzie. I jest git. Bo nie ma kontroli na samego siebie”.

W kolejnych komentarzach także jest używanie na niedbałych funkcjonariuszach ITD. Ale właściwe kierowcy jadą juz „po całości”. Piszą o „polowaniu na błędy 24/7”, o spaniu „na dzikich parkingach w zaspach” i o tym, że wymaga się od nich rzeczy niewykonalnych w prawdziwych warunkach:

A kierowca ciężarówki to nie ku.wa Spiderman z przyssawkami i drabiną 6 metrów”.

Post na grupie kierowców zawodowych na FB
Post na grupie kierowców zawodowych na FB

„Jednych gonią, drudzy mogą”. Zarzut hipokryzji

Najmocniejszy zarzut dotyczy podwójnych standardów. Kierowcy podkreślają, że za śnieg lub lód na dachu naczepy grożą im mandaty, punkty karne i zatrzymania dowodów rejestracyjnych. Tymczasem pojazd służby, która na co dzień kontroluje transport, może sobie tak jeździć.

Kierowca z lodem na dachu = zagrożenie. ITD z lodem na dachu = brak tematu. Podwójne standardy jak jasna cholera”.

W komentarzach pojawia się też kpina z internetowych „ekspertów”:

Eksperci zza monitora w zimie kończą szkołę NASA i wiedzą najlepiej jak powinno być, tylko nie zauważają, jak jest naprawdę”.


parking dla ciężarówek z lotu ptaka/ fot: Nigel Tadyanehondo/ Unsplash
Biznes / News / Społeczeństwo

Firmy transportowe zrobiły z kierowców niewolników? UOKiK bada zmowę przeciw pracownikom

Co mówią przepisy. Obowiązek jest jasny

Prawo w tej sprawie jest jednoznaczne. Pojazd nie może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu. Oznacza to obowiązek usunięcia śniegu i lodu z dachu pojazdu, w tym z naczep i zabudów ciężarowych. Spadające bryły lodu są realnym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu.

Za naruszenia kierowców karzą zarówno Inspekcja Transportu Drogowego, jak i Policja. Mandaty mogą sięgać kilkuset złotych, a w skrajnych przypadkach dochodzi do zakazu dalszej jazdy do czasu usunięcia zagrożenia.


Gdzie kierowca ma uprzątnąć śnieg z dachu?

W komentarzach powraca jeden wątek: brak infrastruktury. Kierowcy wskazują, że państwo wymaga czystości dachu, ale nie zapewnia narzędzi.

  • Nie ma ramp do zrzucania śniegu.
  • Nie ma bezpiecznych drabin.
  • Nie ma parkingów przystosowanych do zimowego oczyszczania zestawów.

Jak piszą kierowcy, zamiast systemowych rozwiązań są „grafiki ostrzegawcze”, filmiki i mandaty.

Najłatwiej dop…..lić się do transportu. Najtrudniej ogarnąć system, który od lat jest je..ny na wszystkie możliwe sposoby”.


Fakty Plus Informacje
News / Podróże / Technologie

Dron cyka zdjęcia „wyścigom słoni” na autostradzie A2

Dlaczego to zdjęcie tak rozwścieczyło kierowców

To zdjęcie naprawdę wkurzyło kierowców. Nie dlatego, że śnieg na dachu ciężarówki to nowość zimą. Dlatego, że według kierowców pokazuje rozjazd między wymaganiami a rzeczywistością.

Kierowcy podkreślają, że rozumieją zagrożenie. Wiedzą, że lód spada. Wiedzą, że może zrobić mnóstwo zamieszania. Ale takie „olewanie” zasad bezpieczeństwa i przepisów przez służby do tego powołane naprawdę może być irytujące

Zima istnieje. Śnieg spada. Lód się tworzy. Grawitacja działa” – pisze autor posta. – „A państwo zamiast pomóc, woli walić mandaty”.


ciężarówka z naczepą w drodze/ fot: Gabriel Santos/ Unsplash
Biznes

Wkrótce zabraknie niemal miliona kierowców. A kursy w szkołach jazdy drożeją

Co naprawdę pokazuje ta burza w sieci

Ta awantura nie dotyczy wyłącznie śniegu na dachu ciężarówki. To raczej pretekst do pokazania potężnej frustracji kierowców zawodowych. Od lat mierzą się oni z wysokimi wymaganiami, ciągłymi kontrolami, pełną odpowiedzialnością za bezpieczeństwo, a jednocześnie pracują w trudnych warunkach, bez odpowiedniej infrastruktury. Dochodzą do tego patologiczne polskie firmy transportowe typu Dziad – Trans, choroby zawodowe i potężne kary i mandaty.

Zdjęcie rozpala emocje, bo wielu kierowców widzi w nim podwójne standardy.

Ten problem widać w całej Europie. Chyba nikogo już nie dziwi dlaczego prognozy mówią, że do 2028 roku może zabraknąć nawet miliona kierowców zawodowych.


Źródło: FB

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *