UE mówi „stop” rosyjskiemu gazowi. Polska może na tym nieźle zarobić

Rada Unii Europejskiej przyjęła 26 stycznia 2026 r. ostateczny tekst rozporządzenia w sprawie stopniowego odejścia od importu rosyjskich surowców energetycznych.
UE kończy z rosyjskim gazem. Rada UE przyjęła rozporządzenie
Rada Unii Europejskiej przyjęła 26 stycznia 2026 roku ostateczny tekst rozporządzenia w sprawie stopniowego odchodzenia od importu rosyjskich surowców energetycznych. Tym samym Unia Europejska rozpoczyna wygaszanie importu rosyjskiego gazu ziemnego oraz przygotowania do zakończenia importu rosyjskiej ropy naftowej.

Coraz więcej Rosjan ginie w katastrofach lotniczych. Nikogo to już nie dziwi
Decyzja zapadła podczas posiedzenia Rady UE ds. Ogólnych. Jednocześnie kończy ona negocjacje prowadzone pomiędzy Radą UE, Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską, sfinalizowane w grudniu 2025 roku. W tym kontekście Polska aktywnie uczestniczyła w pracach nad nowymi przepisami, konsekwentnie opowiadając się za niezależnością energetyczną UE od Rosji.
Kiedy wejdą w życie nowe przepisy UE dotyczące rosyjskiego gazu
Rozporządzenie wejdzie w życie dzień po jego publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Jednocześnie pierwsze ograniczenia w imporcie rosyjskiego gazu zaczną obowiązywać jeszcze w 2026 roku. W praktyce oznacza to, że dostawy będą możliwe wyłącznie na podstawie wcześniej zawartych kontraktów, bez możliwości ich handlowego odnawiania lub rozszerzania.
„Przyjęcie przez Radę Unii Europejskiej rozporządzenia w tej sprawie potwierdza skuteczność obranej przez nas strategii. Konsekwentnie dążymy do niezależności Unii Europejskiej od rosyjskich surowców i budujemy strategiczną pozycję Polski w regionie. Dzięki partnerstwu ze Stanami Zjednoczonymi możemy stać się bramą północnej Europy dla bezpiecznych dostaw gazu z innych kierunków. Skorzystać mogą na tym kraje naszego regionu, także Ukraina” – mówi minister energii Miłosz Motyka.

Niemcy wyganiają z Bałtyku tankowce floty cieni
Harmonogram wygaszania importu rosyjskiego gazu w UE do 2027 roku
Proces stopniowego wygaszania importu rosyjskiego gazu będzie kontynuowany w 2027 roku. W efekcie najpóźniej do listopada 2027 roku Unia Europejska całkowicie zakończy import rosyjskiego gazu, zarówno w formie gazu rurociągowego, jak i LNG.
Zgodnie z rozporządzeniem:
- krótkoterminowe kontrakty zawarte przed 17 czerwca 2025 r. obejmie zakaz importu rosyjskiego LNG od 25 kwietnia 2026 r.
- import gazu rurociągowego z Rosji w ramach takich umów będzie zakazany od 17 czerwca 2026 r.
- długoterminowe kontrakty LNG wygasną 1 stycznia 2027 r., zgodnie z 19. pakietem sankcji UE
Wyjątki, kontrole i zabezpieczenia przed obchodzeniem sankcji
W przypadku długoterminowych kontraktów na gaz rurociągowy import będzie dozwolony najpóźniej do 30 września 2027 r. W sytuacji problemów z napełnieniem magazynów możliwe będzie przesunięcie terminu do 1 listopada 2027 r. Jednocześnie wszelkie zmiany w obowiązujących umowach będą możliwe wyłącznie w ściśle określonych przypadkach, bez zwiększania wolumenów lub cen.
Rozporządzenie przewiduje także szczególne regulacje dla państw śródlądowych oraz wzmocnione mechanizmy kontroli, obejmujące:
- nadzór celny i monitorowanie rynku,
- identyfikowalność rosyjskiego gazu w UE,
- współpracę z ACER, EPPO i OLAF.

300-metrowe tankowce wpłyną do gdańskiego Naftoportu! Rusza budowa kolejnego stanowiska przeładunkowego
Polska lokalnym hubem gazowym?
Na tle nowych przepisów Polska dysponuje w pełni zdywersyfikowanym portfelem dostaw gazu ziemnego. Co więcej, krajowa infrastruktura ma znaczenie regionalne, a nie wyłącznie krajowe.
- Baltic Pipe – do 10 mld m³ rocznie
- Terminal LNG w Świnoujściu – 8,3 mld m³ rocznie
- FSRU w Gdańsku – ok. 6,1 mld m³ rocznie (od 2028 r.)
Jednocześnie interkonektory z Niemcami i Litwą zwiększają elastyczność systemu, a moce eksportowe Polski w kierunku UE wynoszą obecnie ok. 10 mld m³ rocznie, z czego 4,7 mld m³ w kierunku Słowacji. Dodatkowo, w odpowiedzi na sytuację w Ukrainie, zdolności te zostały tymczasowo zwiększone do ok. 5 mld m³ rocznie.
Źródło: Ministerstwo Energii
„Wiemy, do kogo idziemy po pieniądze i nie są to polskie firmy.” Rząd chce opodatkować globalne platformy
Chodził, chodził i wychodził. Duda ma nową fuchę
Czytaj więcej



