Po sekcji zwłok na duńskiej wyspie Anholt szczątki wieloryba zostaną przetworzone w zakładzie Daka Denmark. Część kości trafi do muzeum w Kopenhadze
Duńska firma Daka Denmark przetworzy szczątki martwego humbaka Timmy’ego, którego ciało odnaleziono przy wyspie Anholt w Kattegacie. Po sekcji zwłok eksperci przewieźli pozostałości zwierzęcia na ląd. Z tłuszczu powstanie biodiesel, kości, skóra i ścięgna trafią do dalszego przetworzenia jako biomasa, a oczyszczona woda zostanie odprowadzona do fiordu.
Historia zwierzęcia poruszyła Niemcy i Danię, ponieważ humbak Timmy przez wiele tygodni pojawiał się u niemieckich wybrzeży Bałtyku. Zwierzę stale osiadało na płyciznach, a ludzie widywali je w okolicach plaż i zatok. Niestety jego stan stale się pogarszał. W związku z tym pod koniec kwietnia prywatna grupa ratunkowa przewiozła humbaka w kierunku Morza Północnego, po czym 2 maja wypuściła go w rejonie Skagerraku. Kilkanaście dni później duńskie służby potwierdziły jednak, że ciało znalezione przy Anholt należy do tego samego osobnika.
Tożsamość walenia potwierdził nadajnik zamontowany przed wypuszczeniem zwierzęcia, gdyż badacze znaleźli to urządzenie przy martwym humbaku.
Humbak Timmy był samicą. Sekcja nie wyjaśniła przyczyny śmierci
Sekcja zwłok wykazała, że zwierzę było samicą. Wcześniej niemieckie media i część uczestników akcji ratunkowej określali humbaka jako młodego samca. Jednak badanie nie dało jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego zwierzę padło.
Stacja NDR podała, że eksperci nie znaleźli widocznych obrażeń, które pozwalałyby od razu ustalić przyczynę śmierci. Ponadto duńska biolożka Charlotte Bie Thøstesen, uczestnicząca w sekcji, przekazała reporterom, że na ciele humbaka nie było rozpoznawalnej rany. Warto dodać, że zaawansowany rozkład ciała mocno utrudniał badaczom ocenę sytuacji.
Podczas badania wykryto pasożyty, ale eksperci nie uznali ich za przyczynę śmierci. Co więcej, weterynarz Tim Jensen z Uniwersytetu Kopenhaskiego poinformował, że w pysku i żołądku zwierzęcia nie było sieci ani innych obcych przedmiotów. Na koniec naukowcy przekazali próbki organów do dalszych analiz laboratoryjnych w Kopenhadze.
Daka Denmark przetworzy szczątki. Tłuszcz wieloryba zostanie zamieniony w paliwo
Po zakończeniu badań szczątki przejmie Daka Denmark, duńska firma specjalizująca się w odbiorze i przetwarzaniu martwych zwierząt oraz produktów pochodzenia zwierzęcego. Oficjalne materiały Daka SecAnim podają, że firma odzyskuje surowce między innymi do produkcji biodiesla, mączki mięsno-kostnej, nawozów i paliw wykorzystywanych w energetyce oraz cementowniach.
W przypadku humbaka z Anholt firma zastosuje podział na trzy główne frakcje. Pierwszą będzie woda, którą zakład oczyści i odprowadzi do fiordu. Drugą będzie tłuszcz, przede wszystkim z warstwy podskórnej. Trzecią część utworzą kości, skóra, ścięgna i pozostałe tkanki, które firma zmieli na materiał energetyczny.
„Zasada jest taka: kilogram tłuszczu daje mniej więcej litr biodiesla”- rzecznik Daka Denmark powiedział serwisowi Focus Online.
„Na podstawie ogólnych szacunków biologicznych wieloryb tej wielkości zawierałby co najmniej około dwóch ton tłuszczu” – dodał.
Przy takim szacunku zakład uzyska z ciała zwierzęcia około 2 tys. litrów biodiesla. Na tej podstawie serwis Focus Online wyliczył, że taka ilość paliwa wystarczyłaby samochodowi klasy średniej na przejechanie nawet około 36 tys. kilometrów, przy założeniu zużycia 5,5 litra na 100 kilometrów.enmark serwisowi Focus Online.
Część kości trafi do Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze
Nie wszystkie szczątki wieloryba zostaną przetworzone. Część kości – między innymi płetwa piersiowa, pięć kręgów grzbietowych, łopatka i kość gnykowa ma trafić do kolekcji Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze.
Te fragmenty zostały zabrane z plaży na Anholt wcześniej. Pozostałe szczątki przewieziono na ląd po zakończeniu działań związanych z badaniem zwierzęcia.
Na Anholt ciało humbaka najpierw obejrzano i zmierzono. Następnie eksperci rozcięli silnie rozdęte zwierzę, aby uwolnić gazy gnilne. Prace prowadzono z użyciem ciężkiego sprzętu, a części ciała umieszczano w przygotowanych kontenerach.
Ministerstwo środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego przekazało, że dane z nadajnika zostały zebrane. Dostęp do nich mają uczestnicy prywatnej akcji ratunkowej, a częściowo także resort.
„Dane mają zostać możliwie szybko ostatecznie przeanalizowane. Gdy tylko to nastąpi, opinia publiczna zostanie poinformowana o wynikających z tego ustaleniach”
– przekazała rzeczniczka ministerstwa środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego w odpowiedzi na pytanie niemieckiej agencji dpa.
Analiza danych może pomóc odtworzyć trasę humbaka po wypuszczeniu na Morze Północne. Ma też znaczenie dla oceny przebiegu całej akcji ratunkowej i przygotowania zasad postępowania przy podobnych przypadkach w przyszłości.
Humbaki rzadko trafiają do Bałtyku, a jeszcze rzadziej dają badaczom możliwość tak dokładnego badania po śmierci. Agencja NOAA Fisheries podaje, że humbaki żywią się głównie krylem i małymi rybami oraz gromadzą zapasy tłuszczu w okresach intensywnego żerowania. Jednak Bałtyk nie jest dla nich typowym miejscem żerowania ani stałego pobytu. Gdy tak duże zwierzę wpada do płytkich i ograniczonych akwenów, szybko rośnie ryzyko wyczerpania, stresu, uszkodzeń ciała i problemów z odżywianiem.
Na obecnym etapie wiadomo, że martwy humbak Timmy został odnaleziony przy duńskiej wyspie Anholt. Ponadto sekcja zwłok wykazała, że zwierzę było samicą. Naukowcy nie ustalili jednak jednoznacznie przyczyny śmierci. Eksperci nie znaleźli widocznych śmiertelnych obrażeń ani sieci w pysku i żołądku. W związku z tym badacze przekazali próbki pobrane podczas sekcji do dalszych badań.
Następnie zakład Daka Denmark przetworzy szczątki wieloryba. Woda po oczyszczeniu trafi do fiordu, firma wykorzysta tłuszcz do produkcji biodiesla, a kości, skóra i ścięgna posłużą jako biomasa. Co ciekawe, część kości zasili kolekcję Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze.
Dalsze ustalenia będą zależeć od wyników badań laboratoryjnych oraz analizy danych z nadajnika zamontowanego przed wypuszczeniem zwierzęcia na Morze Północne.
Źródła: Focus Online, Berliner Zeitung/dpa, NDR, ZDF Heute/dpa
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.