Sroga zima w USA. Arktyczny mróz zabija ludzi i zwierzęta

Pisklę orła ratowane przez leśnika. Źródło: facebook

Ekstremalne mrozy, śnieg i lód objęły ponad połowę USA. Temperatury spadły lokalnie do około –40°C, są ofiary śmiertelne i masowe przerwy w dostawach prądu.


Arktyczna masa powietrza nad USA. Temperatury do –40°C

Stany Zjednoczone znalazły się pod ekstremalnie zimnej masy powietrza, która rozciągnęła się od Teksasu po Nową Anglię. Narodowa Służba Meteorologiczna (NWS) ostrzegła, że warunki są zagrażające życiu, a mróz, śnieg i lód mogą utrzymywać się przez wiele dni, paraliżując kolejne regiony kraju.

Skalę zjawiska najlepiej oddają dane z północnych stanów przy granicy z Kanadą. W Minnesocie, Dakocie Północnej, Wisconsin i Maine temperatura odczuwalna spadała lokalnie do około –40°C. Przy takich wartościach odsłonięta skóra może doznać odmrożeń w ciągu kilku minut, a dłuższa ekspozycja prowadzi do śmierci z wychłodzenia.

Zabójstwo Alexa Prettiego w Minneapolis. Miejsce zbrodni./ Youtube
News

Kolejne zabójstwo w Minneapolis. ICE strzela, potem kłamie

Równie groźne warunki panowały w Appalachach. W wyższych partiach gór notowano od –29°C do –34°C, co w praktyce oznacza ryzyko wychłodzenia także wewnątrz nieogrzewanych budynków. Meteorolodzy ostrzegali, że w takich warunkach nawet krótkotrwałe przerwy w dostawie prądu mogą szybko stać się zagrożeniem dla życia.

Władze stanowe nie ukrywają, że skala mrozu jest wyjątkowa. Gubernator stanu Nowy Jork Kathy Hochul alarmiwała mieszkańców:

To zdecydowanie najzimniejsza pogoda i najostrzejsza burza zimowa, jaką widzieliśmy od lat.

Jak dodała, „rodzaj arktycznego oblężenia przejął kontrolę nad naszym stanem i wieloma innymi w całym kraju”.


Południe USA pod lodem. Regiony nieprzygotowane na mróz

Szczególnie trudna sytuacja wystąpiła w stanach południowych, które nie są przystosowane do długotrwałych mrozów. W Teksasie, Luizjanie i Tennessee temperatury spadły o 15–20°C poniżej normy sezonowej, a opady marznącego deszczu doprowadziły do masowego oblodzenia dróg i linii energetycznych.

Gubernator Kentucky Andy Beshear ostrzegał, że sytuacja w jego stanie jest gorsza, niż początkowo prognozowano. Zamiast śniegu pojawiła się duża ilość lodu, który łamie drzewa, zrywa linie energetyczne i powoduje setki wypadków drogowych.

Meteorolodzy zwracają uwagę, że właśnie lód jest jednym z największych zagrożeń tej zimy. Marznący deszcz tworzy grubą warstwę lodu, która niszczy infrastrukturę i znacząco utrudnia akcje ratunkowe.

Przed długotrwałymi skutkami ostrzegała meteorolożka NWS Allison Santorelli.

Śnieg i lód będą topnieć bardzo, bardzo wolno i nie znikną szybko, co poważnie utrudni wszelkie działania naprawcze


Bruce Springsteen śpiewa o morderstwach w Minneapolis. Youtube, Bruce Springsteen - Streets Of Minneapolis (Official Audio)
Muzyka / News

Bruce Springsteen nagrał protest song po morderstwie dwóch osób w Minneapolis.

Ofiary śmiertelne i paraliż infrastruktury

Ekstremalne warunki pogodowe przynoszą tragiczne skutki. Według dostępnych danych co najmniej siedem osób zmarło w bezpośrednim związku z zimową burzą. Władze Luizjany potwierdziły, że dwóch mężczyzn zmarło z powodu hipotermii, co w tym stanie należy do rzadkości.

W Teksasie burmistrz Austin poinformował o zgonie związanym z długotrwałym narażeniem na zimno. W Kansas służby znalazły ciało kobiety przykryte śniegiem, a władze przekazały, że mogła umrzeć w wyniku wychłodzenia organizmu.

Kolejne trzy zgony związane z pogodą odnotowano w stanie Tennessee. W Nowym Jorku burmistrz miasta Zohran Mamdani napisał w serwisie X, że jednego dnia zmarło co najmniej pięć osób, dodając:

To przypomnienie, że każdego roku nowojorczycy umierają z powodu zimna.

Burza sparaliżowała również transport i energetykę. Ponad 800 tysięcy gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu, a linie lotnicze odwołały ponad 11 tysięcy lotów, co pokazuje skalę zakłóceń w funkcjonowaniu kraju.


Jak radzą sobie ludzie. Prowincja, przyczepy i ogrzewanie

Najtrudniejsza sytuacja panuje poza dużymi miastami. W wielu regionach USA znaczna część mieszkańców prowincji żyje w tzw. manufactured homes, czyli prefabrykowanych domach ustawianych na stałe na działkach, oraz w trailer homes, potocznie nazywanych przyczepami mieszkalnymi. Tego typu zabudowa jest powszechna zwłaszcza na Środkowym Zachodzie i Południu kraju, ale charakteryzuje się słabszą izolacją termiczną niż domy murowane.

Podczas silnych mrozów takie budynki bardzo szybko tracą ciepło, a ich ogrzewanie w całości zależy od energii elektrycznej lub gazu. W praktyce oznacza to, że nawet kilkugodzinna przerwa w dostawie prądu może doprowadzić do gwałtownego wychłodzenia wnętrza i stworzyć bezpośrednie zagrożenie życia, szczególnie dla osób starszych, dzieci oraz chorych.

Śmiertelny wypadek ciężarówki w USA. Koniec wiz dla kierowców-imigrantów. fot: Frames For Your Heart/Unsplash
News / Podróże

Kierowca imigrant zawsze winny. USA zaostrzają przepisy po tragicznym wypadku na autostradzie

W odpowiedzi na kryzys lokalne władze uruchamiają centra ogrzewania awaryjnego (warming centers). Trafiają tam mieszkańcy, którzy stracili dostęp do ogrzewania lub nie są w stanie utrzymać bezpiecznej temperatury w swoich domach. W wielu hrabstwach służby ratunkowe prowadzą również kontrole i akcje informacyjne, by dotrzeć do najbardziej narażonych osób.

Jednocześnie służby ostrzegają przed samodzielnym, prowizorycznym dogrzewaniem pomieszczeń. Każdej zimy w USA dochodzi do zatruć tlenkiem węgla, gdy mieszkańcy używają generatorów prądu, piecyków gazowych lub węglowych w zamkniętych pomieszczeniach. W czasie obecnych mrozów ryzyko takich wypadków wyraźnie rośnie.

To właśnie na prowincji skutki ekstremalnej zimy są najbardziej dotkliwe. Infrastruktura energetyczna jest tam rzadsza, dojazd służb ratunkowych bywa utrudniony, a awarie prądu trwają dłużej niż w dużych aglomeracjach. W połączeniu z bardzo niskimi temperaturami tworzy to warunki, w których każda awaria szybko przeradza się w sytuację kryzysową.


Duńska dlaga. Duńczycy i Niemcy omijają produkty z USA. fot: Serge Taeymans/Unsplash
Biznes / Społeczeństwo

Duńczycy omijają produkty z USA. Niemcy czują „odrazę”

Zwierzęta kontra ekstremalna zima. Granica odporności

Dzikie zwierzęta Ameryki Północnej są przystosowane do zimna, ale tylko do określonego zakresu warunków. Gdy zima trwa dłużej niż zwykle i łączy silny mróz, głęboki śnieg, lód i wiatr, mechanizmy adaptacyjne przestają wystarczać: śnieg odcina dostęp do żeru, zamarzają rzeki i zbiorniki wodne, a zwierzęta zużywają więcej energii, niż są w stanie uzupełnić. Szczególnie cierpią kopytne, takie jak jelenie i łosie, które w głębokim śniegu poruszają się z trudem i stają się łatwiejszym celem dla drapieżników, oraz młode osobniki pozbawione zapasów tłuszczu. Pisklęta ptaków drapieżnych oraz młode ssaki, jeśli stracą opiekę dorosłych, umierają z wychłodzenia w ciągu godzin.

W ostatnich tygodniach w mediach społecznościowych i lokalnych serwisach informacyjnych pojawiły się nagrania z interwencji, w których rangerzy odnajdywali orle pisklęta lub jaja w gniazdach po śmierci dorosłych ptaków. Jedno z takich nagrań pokazuje pisklę bielika znalezione pod skrzydłem martwej samicy, która zginęła podczas śnieżycy. Pisklę przeżyło tylko dlatego, że ciało matki osłaniało je przed wiatrem i mrozem.

Pisklę orła ratowane przez leśnika. Źródło: facebook
Pisklę orła ratowane przez leśnika. Źródło: facebook

Innym potwierdzonym przykładem jest przypadek uratowania owcy gruborogiej (bighorn sheep) w Kolorado. Zwierzę utknęło w przeręblu na zamarzniętej rzece i nie było w stanie wydostać się z lodowatej wody. Po zgłoszeniu przez mieszkańców pracownicy Colorado Parks and Wildlife wyciągnęli zwierzę i ogrzali.

Służby leśne reagują również na przypadki ptaków przymarzających do lodu, osłabionych sów i jastrzębi, które tracą zdolność lotu, oraz małych ssaków uwięzionych w zaspach śnieżnych. W takich sytuacjach rangerzy i leśnicy nie dokarmiają zwierząt w terenie, lecz zabezpieczają je przed dalszym wychłodzeniem i transportują do specjalnych ośrodków rehabilitacji dla dzikich zwierząt.

Warto podkreślić, że te interwencje nie są standardową praktyką każdej zimy. Służby podejmują je wtedy, gdy warunki przekraczają naturalną zdolności zwierząt do przeżycia.


Źródła: BBC, CBS News, Associated Press, Reuters, FlightAware, poweroutage.us, National Weather Service

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *