Artemis II: Wielki powrót człowieka na Księżyc. Polka z ESA ujawnia kulisy ochrony astronautów
Dr Anna Fogtman, polska ekspertka z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), opowiada serwisowi Nauka w Polsce o wyzwaniach misji Artemis II. Dowiedz się, dlaczego ten lot jest nazywany „jednym wielkim testem”, jak astronauci przetrwają burze słoneczne i dlaczego ciśnienie w kapsule Orion będzie niższe niż na Ziemi.
Artemis II: Pierwszy załogowy lot na orbitę Księżyca od pół wieku
Świat z zapartym tchem wyczekuje otwarcia okna startowego, które według NASA przypada na 6 lutego 2026 roku. Misja Artemis II to przełomowy moment – po raz pierwszy od ponad 50 lat ludzie opuszczą niską orbitę okołoziemską (LEO), by udać się w stronę Srebrnego Globu. Choć tym razem astronauci nie wylądują jeszcze na powierzchni, ich dziesięciodniowa podróż wokół Księżyca wyznaczy szlak dla kolejnych misji.
Rakieta Space Launch System (SLS) wraz z kapsułą Orion została już przetransportowana na stanowisko startowe 39B w Kennedy Space Center na Florydzie. To tutaj rozpocznie się misja, która ma udowodnić, że ludzkość jest gotowa na stałą obecność w przestrzeni głębokiej oraz, w dalszej perspektywie, na wyprawę na Marsa.
Dr Anna Fogtman, kierująca operacjami ochrony radiologicznej w Europejskim Centrum Astronautów ESA w Kolonii, studzi jednak nadmierny entuzjazm, przypominając o ogromnej skali trudności:
„To jeden wielki test, obarczony sporym ryzykiem. Dlatego mamy na ten lot dość zachowawczy plan”.
Ten plan zakłada, że po starcie Orion okrąży Ziemię przynajmniej dwukrotnie na wysokiej orbicie eliptycznej (High Earth Orbit), co pozwoli na szczegółowe sprawdzenie systemów podtrzymywania życia, zanim załoga zostanie „wypchnięta” w stronę Księżyca.
Dlaczego ludzie nie wierzą w ISS i lądowanie na Księżycu? Teorie spiskowe mają się dobrze
Niewidzialny wróg: Jak dr Anna Fogtman chroni załogę przed promieniowaniem?
Rola polskiej naukowczyni w strukturach ESA jest kluczowa dla bezpieczeństwa czterech astronautów: Reeda Wisemana, Victora Glovera, Christiny Koch oraz Jeremy’ego Hansena. Poza osłoną ziemskiej magnetosfery, załoga staje się celem dla wysokoenergetycznego promieniowania galaktycznego oraz gwałtownych zjawisk na Słońcu.
Dr Fogtman wyjaśnia, że choć krótki czas misji (około 10 dni) ogranicza dawkę, to jednak natura promieniowania poza LEO jest inna i groźniejsza:
„Poza niską orbitą okołoziemską (ang. Low Earth Orbit, LEO) astronauci są w większym stopniu narażeni na wysokoenergetyczne promieniowanie galaktyczne, co może mieć inne długotrwałe skutki zdrowotne, porównując z misjami na ISS”.
Największym bezpośrednim zagrożeniem są koronalne wyrzuty masy (CME). Słońce wyrzuca wtedy miliardy ton plazmy, która pędząc przez kosmos z prędkością milionów kilometrów na godzinę, może doprowadzić do ostrej choroby popromiennej.
„Bez odpowiednich osłon taka ekspozycja mogłaby wywołać ostre objawy kliniczne i zwiększać ryzyko późniejszych powikłań, takich jak zaćma. Ale jesteśmy na takie wydarzenia przygotowani” – zapewnia naukowczyni.
Tłumaczy także, że same aluminiowe ściany Oriona oraz gęsta aparatura na pokładzie stanowią pierwszą linię obrony, obniżając energię cząsteczek promieniowania do bezpiecznych poziomów. To ważne, bo w żadnym z rozważanych scenariuszy zespół medyczny nie przewiduje wystąpienia u astronautów ostrych skutków promieniowania.
Roman leci w kosmos. Teleskop NASA gotowy przed startem w 2026 r.
Konfiguracja schronu: Torby z ubraniami jako tarcza antyradiacyjna
Co się stanie, gdy podczas lotu aparatura wykryje silną burzę magnetyczną? Zespół kontroli misji w Houston i Kolonii zaalarmuje astronautów, którzy będą musieli przejść do tzw. konfiguracji schronu. Nie polega ona na uruchomieniu jakiegoś pola siłowego, lecz na fizycznym przemieszczeniu ładunków wewnątrz Oriona, by stworzyć gęstszą barierę materii między załogą a słońcem.
W kabinie Oriona, między czterema siedzeniami, znajduje się sporo przestrzeni wypełnionej dziewięcioma dużymi torbami ładunkowymi. Zawierają one ubrania, przedmioty osobiste i zapasy.
„Podczas zmiany konfiguracji kapsuły astronauci część toreb przeniosą na jedną z jej ścian, żeby zapewnić sobie dodatkową osłonę. Kiedy początkowo planowaliśmy misję Artemis II, przejście do schowków było obowiązkowe. Potem okazało się to niepraktyczne, zwłaszcza że niektórzy astronauci tej misji są bardzo wysocy”.
Specjalistka ESA dodaje, że dzięki symulacjom komputerowym udowodniono, iż samo umieszczenie toreb na ścianie kapsuły wystarczy, by załoga mogła bezpiecznie przeczekać niebezpieczny okres bez konieczności zwijania się w ciasnych schowkach pod podłogą.
Manewr TLI: Punkt, z którego nie ma powrotu
Kluczowym momentem misji, po sprawdzeniu wszystkich systemów na orbicie Ziemi, będzie manewr trans-lunar injection (TLI). Jest to precyzyjne odpalenie silników modułu serwisowego statku Orion (dostarczonego przez ESA), które nada jednostce prędkość ucieczkową.
„To zmieni trajektorię kapsuły i popchnie ją w kierunku Księżyca. Wtedy nie będzie już odwrotu” – opisuje dr Fogtman.
Od tego momentu Orion wejdzie na trajektorię swobodnego powrotu (free-return trajectory). Oznacza to, że grawitacja Księżyca „pochwyci” statek, zakrzywi jego lot i naturalnie skieruje go z powrotem ku Ziemi. Jest to najbezpieczniejszy scenariusz lotu, stosowany już w czasach misji Apollo, zapewniający powrót na Ziemię nawet w przypadku awarii silnika głównego po wykonaniu manewru TLI.
Inżynieria atmosfery: Zabawa ciśnieniem i tlenem
Misja Artemis II służy również jako poligon doświadczalny dla przyszłej stacji orbitalnej Gateway, która ma stać się portem przesiadkowym dla misji księżycowych i marsjańskich. Kabina statku Orion pełni funkcję śluzy, która w przyszłości umożliwi przejście na pokład stacji.
„Na stacji będzie panowało niższe ciśnienie niż ciśnienie atmosferyczne Ziemi, więc w śluzie również trzeba będzie je odpowiednio obniżyć. Podczas tego lotu chcemy też sprawdzić, jak przebiegnie ta operacja”.
Zmniejszenie ciśnienia z ziemskich 101,3 kPa (14,7 psi) do planowanych na stacji 70 kPa (10,2 psi) wiąże się z koniecznością zmiany składu chemicznego powietrza. Gdy ciśnienie spada, powietrze staje się „rzadsze” i dostarcza mniej cząsteczek tlenu do organizmu.
„W kabinie wraz ze spadkiem ciśnienia musimy więc zwiększać ilość tlenu z ziemskiego poziomu ok. 21 proc. do ok. 30 proc.” – wyjaśnia dr Anna Fogtman.
Prawidłowe przeprowadzenie tego procesu podczas Artemis II będzie ostatecznym dowodem na to, że NASA i ESA są technologicznie gotowe do budowy i obsługi stacji Gateway.
Planety swobodne naprawdę istnieją! Magazyn „Science” potwierdza „Odkrycie dekady”
Dziedzictwo Apollo a era Artemis: Robimy to lepiej i na stałe
Choć program Artemis często porównuje się do wyścigu kosmicznego z lat 60. XX wieku, cele obecnych misji są znacznie bardziej ambitne. Apollo 11 dotarł na Księżyc, by udowodnić technologiczną dominację. Artemis ma tam zostać na stałe.
„Dzięki misjom Apollo sprzed ponad 50 lat ludzkość bardzo wiele się nauczyła o lotach kosmicznych i lądowaniu na Księżycu, na przykład jak korzystać z toalet w kosmosie albo jak człowiek porusza się po powierzchni naszego naturalnego satelity. Mamy bardzo dużo danych, jednak wiele rzeczy możemy teraz zrobić lepiej, bezpieczniej, oszczędniej i w sposób bardziej zrównoważony”.
Dr Anna Fogtman podkreśla, że Artemis II to nie tylko sukces inżynieryjny, ale przede wszystkim triumf współpracy międzynarodowej. Orion składa się z amerykańskiej kapsuły NASA oraz europejskiego modułu serwisowego (ESM), za który odpowiada ESA. Bez tej synergii powrót na Księżyc nie byłby możliwy.
Start misji Artemis II planowany jest najpóźniej na kwiecień 2026 roku, a kolejne etapy, w tym lądowanie pierwszej kobiety i kolejnego mężczyzny na powierzchni Księżyca w ramach misji Artemis III, mają nastąpić pod koniec 2027 roku. Dzięki pracy takich osób jak dr Fogtman, każdy z tych kroków będzie dla astronautów o wiele bezpieczniejszy niż kiedykolwiek wcześniej.
Artemis II w pigułce – Co musisz wiedzieć?
- Okno startowe: Otwiera się 6 lutego 2026 r.
- Rakieta: Space Launch System (SLS) Block 1.
- Statek: Orion (Crew Module + European Service Module).
- Załoga: Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch (pierwsza kobieta na orbicie Księżyca), Jeremy Hansen.
- Czas misji: Około 10 dni, z czego większość to lot w stronę Księżyca i powrót.
- Cel główny: Weryfikacja systemów podtrzymywania życia i osłon radiologicznych przed misją Artemis III.
Źródła: Materiały prasowe NASA (Artemis Program Updates 2025/2026), Dokumentacja techniczna ESA (European Service Module), serwis Nauka w Polsce



