Rosyjski cyberatak na zimowe igrzyska! Włochy się bronią
W przededniu otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 rosyjscy hakerzy zaatakowali cyfrową infrastrukturę sportową i turystyczną.
NoName057(16) napada na igrzyska
Włochy zdołały odeprzeć serię ataków typu DDoS, które były wymierzone bezpośrednio w podmioty związane z nadchodzącymi Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi 2026. Kluczową postacią w zarządzaniu tym kryzysem jest Antonio Tajani – Wicepremier Włoch oraz Minister Spraw Zagranicznych i Współpracy Międzynarodowej. Tajani, który w przeszłości pełnił prestiżową funkcję Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, jest jednym z najbardziej doświadczonych dyplomatów w Europie i twardym zwolennikiem sojuszu z Ukrainą.
To właśnie Tajani, jako pierwszy poinformował opinię publiczną, że atak dotknął około 120 stron internetowych. Na kilka godzin zostały sparaliżowane systemy konsularne oraz zagraniczne biura dyplomatyczne, w tym włoską ambasadę w Waszyngtonie. Tajani podkreślił, że włoska tarcza cyfrowa zadziałała sprawnie, a ataki zostały „skutecznie zneutralizowane”:
„Nasza cyfrowa suwerenność nie została naruszona. Igrzyska będą bezpieczne”.
Szczególnie dotkliwe uderzenie skierowano w infrastrukturę turystyczną w kurorcie Cortina d’Ampezzo, gdzie hakerzy sparaliżowali systemy rezerwacyjne i witryny lokalnych hoteli. Do odpowiedzialności za ataki przyznała się prorosyjska grupa NoName057(16). W oświadczeniu opublikowanym na kanale Telegram napastnicy wprost powiązali swoje działania ze wsparciem Włoch dla Ukrainy, nazywając ataki „karą za wspieranie ukraińskich terrorystów”.
Forteca Mediolan : Snajperzy, drony i operacja „Gis”
W tej sytuacji włoskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, we współpracy z resortem obrony, rozpoczęło gigantyczną operację bezpieczeństwa.
Do bezpośredniej ochrony aren olimpijskich oraz infrastruktury krytycznej oddelegowano:
- 6 000 funkcjonariuszy policji (Polizia di Stato i Carabinieri), w tym wyspecjalizowane jednostki do tłumienia zamieszek oraz ochrony VIP-ów.
- Blisko 2 000 żołnierzy z kontyngentu „Strade Sicure”, którzy wspierają służby cywilne w patrolowaniu dworców, lotnisk i kluczowych węzłów komunikacyjnych.
- Jednostki GIS (Gruppo di Intervento Speciale) – elitarni komandosi karabinierów, wspierani przez snajperów rozmieszczonych na dachach w tzw. czerwonych strefach (Red Zones) wokół stadionu San Siro i placu Duomo.
Chodzenie – świetny sport – zwłaszcza dla biednych. Najnowsze amerykańskie badania
Mechanizm ataku DDoS: Cyfrowe oblężenie serwerów
Ataki typu DDoS (Distributed Denial of Service), czyli rozproszona odmowa usługi, to jedna z najstarszych, a zarazem najskuteczniejszych metod paraliżowania zasobów internetowych. W przeciwieństwie do klasycznego hakerstwa, celem nie jest kradzież danych, lecz całkowite zablokowanie dostępu do danej usługi – w tym przypadku witryn Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 oraz systemów konsularnych kierowanych przez Antonio Tajaniego.
Działanie ataku można porównać do sytuacji, w której tysiące osób naraz próbuje wejść przez jedne wąskie drzwi. Serwery, niezdolne do przetworzenia tak ogromnej liczby fałszywych zapytań w ułamku sekundy, ulegają przeciążeniu i przestają odpowiadać realnym użytkownikom. Grupa NoName057(16) wykorzystuje do tego celu zaawansowane botnety – sieci tysięcy zainfekowanych komputerów i urządzeń IoT (kamer, routerów) rozproszonych po całym świecie, które na komendę hakerów zaczynają bombardować cel pakietami danych.
Dlaczego ataki typu DDoS są tak groźne podczas olimpiady? Ich skutki mają przede wszystkim wymiar psychologiczny i wizerunkowy:
Paraliż logistyczny: Zablokowanie stron hoteli w Cortina d’Ampezzo uniemożliwia kibicom i mediom dostęp do rezerwacji oraz informacji dojazdowych.
Chaos informacyjny: Atak na portale MSZ odcina obywateli od oficjalnych komunikatów w sytuacjach kryzysowych.
Uderzenie w transmisję: Przeciążenie infrastruktury sieciowej może wpływać na opóźnienia w przesyłaniu wyników sportowych na żywo do światowych agencji informacyjnych.
Skuteczna obrona, którą przeprowadziły włoskie służby we współpracy z Yarix Cyber Division, polegała na tzw. czyszczeniu ruchu (scrubbing). Dzięki inteligentnym systemom tarczy SOIO, udało się odsiać złośliwe zapytania generowane przez boty od ruchu generowanego przez kibiców i dziennikarzy, przywracając pełną funkcjonalność serwisów.
Innowacyjna tarcza: SOIO i AI w służbie bezpieczeństwa
Po raz pierwszy w historii kraju uruchomiono całodobowe centrum operacyjne cyberbezpieczeństwa (SOIO). Centrum monitoruje w czasie rzeczywistym ruch sieciowy, aby natychmiastowo neutralizować ataki typu DDoS oraz próby włamań do systemów sterowania energią i transportem.
Środki ostrożności osiągnęły swój szczyt w Mediolanie. Miasto zostało objęte ścisłą strefą zakazu lotów (No-Fly Zone), monitorowaną przez systemy tarczy antydronowej zdolnej do przejmowania kontroli nad niezidentyfikowanymi obiektami latającymi. Dostęp do kluczowych obiektów, w tym wioski olimpijskiej, kontrolują systemy wyposażone w najnowocześniejsze skanery biometryczne i systemy rozpoznawania twarzy oparte na sztucznej inteligencji.
Dodatkowo, na trasach prowadzących do Cortina d’Ampezzo pracuje policja narciarska oraz jednostki z psami do wykrywania materiałów wybuchowych.
Phishing na WhatsApp – wojsko ostrzega przed nową falą ataków. Podejrzane wiadomości także na Signal i Messenger
Wizyta JD Vance’a
Atmosferę podgrzewa obecność najważniejszych gości zagranicznych. Do Mediolanu przybyła już amerykańska delegacja rządowa z wiceprezydentem USA JD Vancem oraz sekretarzem stanu Marco Rubio na czele. Vance spotkał się ze sportowcami Team USA pod eskortą wzmocnionych jednostek Secret Service i włoskich karabinierów.
Włoskie służby wywiadowcze (DIS) ostrzegają, że rosyjskie grupy hakerskie mogą próbować zakłócić transmisję telewizyjną z ceremonii otwarcia lub włamać się do tablic wyników podczas pierwszych konkurencji. Mark Adams, dyrektor ds. komunikacji MKOl, zapewnił jednak, że systemy olimpijskie są „odporne”, choć Agencja Bezpieczeństwa Cybernetycznego (ACN) we Włoszech pracuje w trybie kryzysowym.
Hakerzy z NoName057(16) otwarcie przyznają, że ich celem jest sianie chaosu podczas wydarzeń o dużej skali, aby podważyć zaufanie do państwa-gospodarza. Według ekspertów z ośrodka Yarix, grupa ta korzysta z narzędzia DDOSIA, które pozwala ochotnikom na masowe przeciążanie serwerów w zamian za nagrody w kryptowalutach.
Źródła: Esteri.it, AFP
Skandal w Dino: Adrian Zandberg zmierzył tylko 8 stopni na zapleczu
Czytaj więcej



