Kolejny rekord London Marathon. 1,3 mln osób chce pobiec w 2027 roku

Londyn. Rekordowe zainteresowanie maratonem. fot: Benjamin Davies/Unsplash

Londyński maraton bije rekordy popularności. Ponad 1,3 mln chętnych w losowaniu na 2027 rok po historycznym wyczynie Sabastiana Sawe.


Londyn oficjalnie potwierdza swój status absolutnej stolicy światowego biegania. Organizatorzy ogłosili, że rekordowa liczba osób zgłosiła się do udziału w publicznym losowaniu miejsc na Maraton Londyński 2027. Łącznie chęć startu zadeklarowało 1 338 544 osób. To potężny wzrost w porównaniu do ubiegłorocznego rekordu, który wynosił 1,1 mln zgłoszeń. Ten ogromny skok zainteresowania wynika bezpośrednio z wydarzeń, które miały miejsce na trasie zaledwie kilka dni temu. Londyn udowodnił wtedy, że jest najszybszym i najbardziej prestiżowym biegiem na planecie.

Dyrektor generalny London Marathon Events, Hugh Brasher, z dumą komentował te dane.

Ta zdumiewająca suma zgłoszeń utwierdza Londyn jako najbardziej pożądany maraton na świecie. Nic innego nie może się z tym równać. Naszą misją jest inspirowanie ludzi w każdym wieku i o różnych umiejętnościach do aktywności fizycznej – a te niezwykłe liczby pokazują ogromną atrakcyjność i siłę Maratonu Londyńskiego – powiedział Hugh Brasher w BBC.


Historyczny przełom: Sabastian Sawe łamie 2 godziny!

Głównym motorem napędowym rekordowej liczby zgłoszeń był kosmiczny wyczyn z 26 kwietnia 2026 roku. To właśnie wtedy Kenijczyk Sabastian Sawe zmienił historię sportu. Sawe wygrał 46. edycję biegu z niewiarygodnym czasem 1:59:30. Stał się on pierwszym człowiekiem, który pokonał dystans maratonu w czasie krótszym niż dwie godziny w oficjalnym, certyfikowanym starcie. Wynik ten spełnia wszystkie surowe wymogi techniczne World Athletics. Sawe poprawił poprzedni rekord świata Kelvina Kiptuma o ponad minutę.

Brytyjskie media opisują ten bieg jako moment, na który lekkoatletyka czekała od dekady. Sawe biegł w tempie, które wydawało się niemożliwe do utrzymania. Co więcej, nie był on jedynym bohaterem tego dnia. Drugie miejsce zajął debiutant Yomif Kejelcha, który uzyskał czas 1:59:41. Tym samym Londyn stał się pierwszym miejscem na ziemi, gdzie dwóch biegaczy złamało barierę dwóch godzin w jednym wyścigu. Z pewnością to właśnie te obrazy dwóch herosów wpadających na metę przed Buckingham Palace sprawiły, że 1,3 mln osób zapragnęło stać się częścią tej legendy.


Przebieg wyścigu: Tempo, które zszokowało świat

Punktualnie o 10:35 elita mężczyzn wystartowała z Greenwich przy niemal idealnej pogodzie. Termometry pokazywały 12 stopni Celsjusza, a niebo było bezchmurne. Sygnał do startu podały legendy sportu – Mo Farah oraz Ellie Kildunne. Od pierwszych metrów pacemakerzy dyktowali mordercze tempo. Pierwsze 5 km grupa liderów pokonała w czasie 14:14. Oznaczało to średnią 2:51 min/km.

Międzyczas na półmaratonie wyniósł 1:00:29. Eksperci w studio BBC Sport przecierali oczy ze zdumienia, widząc tak agresywną taktykę. Kluczowy moment nastąpił na 30. kilometrze. To wtedy Yomif Kejelcha zerwał tempo i zmusił Sabastiana Sawe do tytanicznego wysiłku. Obaj zawodnicy oderwali się od reszty stawki i stoczyli pasjonujący pojedynek wzdłuż Tamizy. Sawe zachował więcej sił na finałowe kilometry i wyprzedził Etiopczyka o 11 sekund. Ten pokaz nadludzkiej siły sprawił, że Maraton Londyński stał się najbardziej prestiżowym przystankiem cyklu World Marathon Majors.


Kim jest Sabastian Sawe? Sylwetka nowego króla

Sabastian Sawe ma obecnie 31 lat i jest przykładem zawodnika, który wszedł na szczyt dzięki morderczej pracy w cieniu gwiazd. Przez lata oczy świata śledziły Eliuda Kipchoge, podczas gdy Sawe budował formę w kenijskich obozach wysokogórskich. Na arenie międzynarodowej pojawił się szerzej około 2021 roku. Jego kariera nabrała tempa w 2023 roku, kiedy w Rydze został Mistrzem Świata w półmaratonie.

Sawe dedykował swój rekord pamięci tragicznie zmarłego Kelvina Kiptuma. Udowodnił, że jest jego godnym następcą i nowym liderem światowych list. Wynik 1:59:30 to efekt morderczych treningów i ogromnej determinacji. Z kolei jego rywal, Yomif Kejelcha, potwierdził, że jest najszybszym debiutantem w historii maratonu. To starcie dwóch tytanów sprawiło, że cały świat chce dziś biegać w Londynie.


Rekord świata kobiet: Tigst Assefa nie daje szans rywalkom

W rywalizacji kobiet również padły historyczne wyniki. Etiopka Tigst Assefa wygrała bieg z czasem 2:15:41. Jest to nowy rekord świata w maratonie rozgrywanym wyłącznie w obsadzie kobiecej (women-only). Assefa poprawiła swój własny rekord o 9 sekund, wygrywając bezpośredni pojedynek z Hellen Obiri. Zawodniczki biegły ramię w ramię przez większość trasy, a o zwycięstwie zdecydował sprinterski finisz przed Buckingham Palace.

Assefa ma 32 lata i jej kariera to przykład niesamowitej transformacji. Jeszcze w 2016 roku startowała na dystansie 800 metrów na Igrzyskach w Rio. Przejście na maraton okazało się strzałem w dziesiątkę. Jej występ w Londynie potwierdził, że jest najbardziej kompletną maratonką na planecie. Wyniki Assefy i Sawe sprawiły, że tegoroczna edycja zostanie zapamiętana jako „Maraton Rekordów”.


Rewolucja w formacie: Maraton dwudniowy w 2027 roku?

Ze względu na gigantyczną liczbę chętnych, organizatorzy analizują rozszerzenie imprezy do dwóch dni. Plan zakłada, że w 2027 roku biegacze opanują Londyn zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. Jeden dzień należałby do kobiet, a drugi do mężczyzn. Pozwoliłoby to wystartować rekordowej liczbie 100 000 uczestników. Decyzja w tej sprawie ma zapaść do końca maja.

Hugh Brasher tłumaczy te plany jako odpowiedź na potrzeby społeczne.

„To byłoby rozwiązanie tylko na jeden rok. Od dawna współpracujemy z wieloma interesariuszami. Chcemy zapewnić, że to, co robimy, jest odpowiednie. Ludzie doświadczą utrudnień, bo to nigdy wcześniej nie zdarzyło się w sobotę. Mamy jednak mnóstwo planów łagodzących skutki. Ten krok pokazuje potrzeby kraju. Wynikiem dwóch dni byłoby ponad 400 mln funtów korzyści ekonomicznych i społecznych. Wierzymy, że dla organizacji charytatywnych zebralibyśmy ponad 150 mln funtów. Jestem pozytywnie nastawiony, że to właściwa rzecz” – wyjaśnił BBC szef londyńskich biegów.

Udział w ultramaratonach może przyspieszać uszkodzenie czerwonych krwinek. Na zdjęciu UTMB 2025. Źródło yputube.com
Sport

Ultramaratony jednak nie są zdrowe. Ekstremalne biegi niszczą erytrocyty szybciej, niż zakładano



Co czeka biegaczy w 2027 roku?

Jeśli plany wejdą w życie, Maraton Londyński 2027 będzie największym masowym wydarzeniem sportowym w historii. Organizatorzy spodziewają się rekordowych przychodów dla miasta i fundacji. Biegacze otrzymają szansę na start w profesjonalnych warunkach. Każdy uczestnik wniesie swój wkład w budowanie kapitału zdrowia. To wydarzenie pokaże potęgę ludzkiej woli i pasji do sportu.

Niezależnie od formatu, Londyn wygrał wyścig o miano najważniejszego maratonu świata. Liczba 1,3 mln zgłoszeń pokazuje, że ludzie chcą aktywności i wspólnoty. Sukcesy Sabastiana Sawe i Tigst Assefy zainspirowały miliony do założenia butów biegowych. Zwycięzcy losowania udziału w wydarzeniu rozpoczną przygotowania do kolejnego historycznego startu 25 kwietnia 2027 roku. Londyn czeka na następnych bohaterów, którzy przesuną granice ludzkiego organizmu.


Źródło: BBC

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *