Nowa gigantyczna kopalnia miedzi w Polsce? Inwestycja za miliardy złotych pod Nową Solą

Huta miedzi Głogów/KGHM

Projekt „Nowa Sól” Lumina Metals to szansa na jedną z największych inwestycji górniczych w powojennej historii Polski. Stawką są miliony ton miedzi i srebra, które mogą trafić do hut KGHM.


Przełom w polskim górnictwie: Złoże warte miliardy

Firma Lumina Metals, obecna w Polsce od 2011 roku, zakończyła kluczowy etap badań geologicznych w rejonie Nowej Soli. Wyniki są imponujące: szacuje się, że tamtejsze złoże zawiera od 10 do 11 milionów ton miedzi oraz ogromne zasoby srebra. To około 20 proc. wszystkich znanych zasobów tych surowców w naszym kraju.

Złoże zostało już sklasyfikowane w wysokiej kategorii geologicznej (C1), a stosowna dokumentacja trafiła do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. To otwiera spółce drogę do ubiegania się o koncesję wydobywczą.


Harmonogram: Kiedy ruszy wydobycie?

Choć plany są ambitne, budowa kopalni to proces rozpisany na lata. Obecnie trwają zaawansowane analizy środowiskowe i techniczne. Według obecnych prognoz:

  • Do 2030 roku: Spółka spodziewa się uzyskać kluczowe decyzje administracyjne.
  • Kolejne lata: Budowa infrastruktury kopalnianej.

Lumina Metals zainwestowała już w Polsce pół miliarda złotych w same prace poszukiwawcze. Całkowity koszt budowy nowoczesnego zakładu górniczego może jednak wynieść nawet kilkadziesiąt miliardów złotych. Aby sfinansować tak gigantyczne przedsięwzięcie, firma rozważa debiut na giełdzie.

Projekt nie ma być konkurencją, lecz partnerem dla krajowego giganta. Plan zakłada, że koncentrat miedzi wydobywany w lubuskim mógłby być przetwarzany w hutach KGHM w Głogowie. Taka synergia zwiększyłaby bezpieczeństwo surowcowe Polski i umocniła naszą pozycję na europejskim rynku metali strategicznych.


Rząd obniża podatek miedziowy – nowa formuła i ulgi inwestycyjne mają pobudzić wydobycie

Jednak rząd zdawał sobie z tego sprawę. 28 października 2025 r. przyjął projekt ustawy zmniejszającej podatek od wydobycia niektórych kopalin, obejmujący miedź i srebro – poinformowało Ministerstwo Finansów. Nowe przepisy mają za zadanie odciążyć sektor wydobywczy, zwiększyć opłacalność eksploatacji krajowych złóż oraz pobudzić inwestycje w nowe obszary górnicze.

Proces legislacyjny został już zakończony. Ustawa obniżająca podatek od wydobycia miedzi i srebra została uchwalona przez Sejm 21 listopada 2025 r., a następnie podpisana przez prezydenta 15 grudnia 2025 r. Informacja ta znajduje się w oficjalnym wykazie ustaw podpisanych przez Prezydenta RP. Nowelizację opublikowano następnie w Dzienniku Ustaw jako Dz.U. 2025 poz. 1804. Przepisy weszły w życie 1 stycznia 2026 r.

Ustawa zmniejszyła współczynnik służący do obliczania podatku od wydobycia miedzi i srebra z 0,85 do 0,74 w 2026 r. oraz do 0,68 w latach 2027–2028. Nowe przepisy przewidują również możliwość odliczania od 2029 r. części nakładów inwestycyjnych związanych z wydobyciem miedzi i srebra w Polsce.

Według Ministerstwa Finansów zmiany mają zwiększyć opłacalność eksploatacji krajowych złóż oraz pobudzić inwestycje w nowe projekty wydobywcze. Resort szacował wcześniej, że sektor zyska ok. 500 mln zł w 2026 r. i po ok. 750 mln zł rocznie w latach 2027–2028.

JSW ogłasza obcięcie wypłat z okazji barbórki. Na zdjęciu: kopalnia JSW KWK Jas-Mos/ fot: Mariuszjbie, CC BY-SA 2.5
Społeczeństwo

Polacy jak zwykle zapłacą za górników. Rząd uruchamia miliardowy program osłonowy JSW.

To decyzja, na którą branża czekała od lat. Jak wskazywał w raporcie „2025 – Rok Przełomu w polityce surowcowej Polski” zespół Ernst & Young, zbyt wysokie obciążenia fiskalne stanowią główną barierę rozwoju krajowego górnictwa metali. Według EY Polska dysponuje jednymi z największych zasobów miedzi w Europie – szacowanych nawet na 165 mln ton rud, z czego około 98 mln ton znajduje się na głębokościach umożliwiających ekonomicznie opłacalną eksploatację.


Produkcja miedzi w Polsce 2024 – spadek wydobycia i konieczne inwestycje w nowe złoża

W 2004 roku Polska osiągnęła najwyższy w historii poziom produkcji miedzi rafinowanej – około 531 000 ton, co było efektem stabilnego wydobycia i pełnych mocy przerobowych hut w Głogowie i Legnicy. Dwie dekady później, mimo rosnącego globalnego popytu i rekordowych cen surowców, wydobycie miedzi w Polsce wyraźnie spadło.

Według raportu KGHM Polska Miedź S.A., w 2024 roku produkcja miedzi elektrolitycznej w krajowych zakładach wyniosła około 441 000 ton, czyli o blisko 17 procent mniej niż w 2004 r.. Spadek ten jest rezultatem rosnących kosztów eksploatacji, trudniejszych warunków geologicznych oraz zbyt wysokiego opodatkowania sektora wydobywczego.

Eksperci podkreślają, że Polska, mimo ogromnych zasobów miedzi w rejonie Dolnego Śląska i Lubuskiego, nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. Złoża są coraz głębiej położone, a wydobycie wymaga znacznych nakładów na technologie górnicze i bezpieczeństwo. Jednocześnie część obecnych kopalń KGHM osiąga kres opłacalności, co zwiększa potrzebę inwestycji w nowe obszary perspektywiczne.

Analitycy wskazują również na konieczność modernizacji zakładów przeróbczych i hutnictwa, które muszą sprostać przetwarzaniu rud o niższej zawartości metalu. Bez unowocześnienia infrastruktury Polska może stopniowo tracić pozycję jednego z liderów europejskiego górnictwa miedzi.

Dlatego decyzja rządu o obniżeniu podatku od wydobycia miedzi i srebra, przyjęta 28 października 2025 r., ma kluczowe znaczenie dla przyszłości branży. Zmiana ta może nie tylko poprawić rentowność krajowych kopalń, ale też przyciągnąć inwestorów i umożliwić zwiększenie krajowej produkcji miedzi. Według szacunków Ernst & Young, Polska mogłaby w perspektywie dekady podwoić wydobycie, jeśli nowe projekty zostaną uruchomione na korzystnych warunkach fiskalnych.

W efekcie Polska – dysponująca nawet 165 mln ton rud miedzi – stoi dziś przed wyborem: albo zainwestuje w eksploatację i przetwórstwo, albo pozostanie jedynie krajem z nieuruchomionymi zasobami, podczas gdy światowy rynek metali przejdzie jej obok.


Historyczna szansa dla Polski

Według raportu Ernst & Young Global Limited (EY) zatytułowanego „2025 – Rok Przełomu w polityce surowcowej Polski”, przygotowanego we współpracy z firmami Lumina Metals i Electrum Group LLCobszary perspektywiczne występowania złóż rud miedzi w Polsce mogą zawierać nawet 165 mln ton surowca.

Z tej liczby ok. 98 mln ton znajduje się na głębokościach umożliwiających ekonomicznie opłacalną eksploatację.

„To największe odkrycie złóż miedzi w Europie od lat 50. XX wieku i jedno z największych na świecie. Zasoby te należą do dwóch najbardziej zasobnych, niewykorzystanych projektów pod względem zawartości metalu, co czyni je absolutnie wyjątkowymi”

– podkreślają przedstawiciele firm, które zleciły raport.

drut miedziany/ fot: Ra Dragon/ Unsplash
drut miedziany/ fot: Ra Dragon/ Unsplash

Nie ropa, a miedź – ale efekt może być ten sam

Pod koniec lat 60. XX wieku Norwegia przeżyła moment, który całkowicie odmienił jej gospodarkę. Odkrycie Ekofisk — jednego z największych złóż ropy naftowej w Europie — zapoczątkowało narodziny norweskiego sektora naftowego. Z kraju, który wcześniej opierał się głównie na rybołówstwie i przemyśle lekkim, Norwegia stała się jednym z globalnych liderów eksportu ropy i gazu.

Dochody z wydobycia pozwoliły utworzyć specjalny fundusz inwestycyjny, z którego do dziś finansowane są kluczowe programy społeczne, emerytury i inwestycje infrastrukturalne. W praktyce Ekofisk był punktem zwrotnym, który zapewnił Norwegii wielopokoleniową stabilność finansową, uniezależnienie od zewnętrznych dostaw energii i silną pozycję polityczną w Europie.

Podobny potencjał ma nowe złoże rud miedzi w Polsce, którego zasoby szacuje się na 165 mln ton, z czego około 98 mln ton nadaje się do ekonomicznej eksploatacji. To więcej niż większość złóż odkrytych w ostatnich dekadach na kontynencie i jedno z największych tego typu znalezisk na świecie. Jeżeli zostanie odpowiednio zagospodarowane może stać się impulsem gospodarczym porównywalnym z norweskim przełomem sprzed pół wieku.



Nowe złoże rud miedzi może być czterokrotnie większe od klasycznego zagłębia na Dolnym Śląsku

Złoże rud miedzi odkryte na Dolnym Śląsku w latach 50. XX wieku przez zespół prof. Jana Wyżykowskiego przez dekady było fundamentem polskiego przemysłu miedziowego. Szacuje się, że zasoby tego złoża wynoszą ok. 30–40 mln ton miedzi w rudzie, co wystarczyć ma na ponad pół wieku intensywnej eksploatacji i uczyniło Polskę jednym z największych producentów tego surowca w Europie. To na nim wyrosła potęga KGHM Polska Miedź S.A. i całe zagłębie przemysłowe w rejonie Lubina, Polkowic i Głogowa.

Nowe dane przedstawione w raporcie Ernst & Young Global Limited pokazują jednak, że potencjał polskich zasobów miedzi może być znacznie większy. Według analiz obszary perspektywiczne nowych złóż rud miedzi mogą zawierać nawet 165 mln ton surowca, z czego około 98 mln ton nadaje się do ekonomicznej eksploatacji. To oznacza, że nowe złoże może być ponad czterokrotnie większe od dotychczas eksploatowanego złoża dolnośląskiego.

Szyb kopalni miedzi w Sieroszowicach/ fot: Julo - Praca własna, Domena publiczna
Szyb kopalni miedzi w Sieroszowicach/ fot: Julo – Praca własna, Domena publiczna

Obszar ten znajduje się na północ i zachód od obecnych pól wydobywczych KGHM, na pograniczu województw dolnośląskiego i lubuskiego. Nie jest jeszcze w pełni rozpoznany – to tzw. obszar perspektywiczny, w którym badania geologiczne wskazują na bardzo wysokie prawdopodobieństwo występowania bogatych pokładów rud miedzi.

Jeżeli te szacunki się potwierdzą, Polska stanie się właścicielem jednego z największych złóż miedzi w Europie. W praktyce oznaczałoby to możliwość podwojenia, a nawet potrojenia krajowej produkcji miedzi,


Brak surowców a niemiecka gospodarka przed wojną

Paradoks historii polega na tym, że obszary, na których dziś znajdują się jedne z największych złóż rud miedzi w Europie, przed II wojną światową należały do III Rzeszy. Niemcy — mimo rozbudowanego aparatu przemysłowego i dynamicznego rozwoju zbrojeń — nie mieli dostępu do wielu kluczowych surowców naturalnych. Już od końca lat 30. XX wieku gospodarka niemiecka borykała się z narastającym deficytem miedzi, rud żelaza, niklu i przede wszystkim ropy naftowej.

W przypadku miedzi sytuacja była szczególnie dotkliwa. Surowiec ten był niezbędny dla przemysłu zbrojeniowego — wykorzystywano go w produkcji amunicji, uzbrojenia, urządzeń elektrycznych i infrastruktury komunikacyjnej. Niemcy zmuszeni byli importować miedź z krajów neutralnych, co czyniło ich zależnymi od czynników politycznych i handlowych. W obliczu rosnących napięć międzynarodowych i embarg ta zależność była poważnym zagrożeniem dla planów militarnych III Rzeszy.

Ropa naftowa była jeszcze większym problemem. Bez niej niemożliwa była masowa produkcja paliw, smarów i materiałów niezbędnych do prowadzenia nowoczesnej wojny. Braki surowców ograniczały zdolności Niemiec do prowadzenia długotrwałego konfliktu i zmuszały do szukania nowych źródeł zaopatrzenia — zarówno przez ekspansję gospodarczą, jak i militarną.

Przyczyną przez którą Niemcy nie odkryli złóż miedzi była technologia. Dostępne w latach 30-tych XX w. metody geologiczne pozwalały wykrywać jedynie złoża płytkie lub wychodzące na powierzchnię, podczas gdy polskie pokłady miedzi zalegają głęboko, 800–1200 metrów pod ziemią.

Europa buduje niezależność telekomunikacyjną – Eutelsat, IRIS² i narodowe programy zamiast Starlinka

Polska może produkować ponad milion ton rocznie

Obecnie Polska produkuje około 400 tys. ton miedzi w koncentracie rocznie. Według raportu EY, przy odpowiednich inwestycjach i korzystnych regulacjach, kraj mógłby zwiększyć tę produkcję ponad dwukrotnie, stając się jednym z największych producentów miedzi w Europie.

„Polska stoi przed historyczną szansą – porównywalną do transformacji Norwegii w latach 60. i 70. XX wieku”

– zaznacza Zbigniew Liptak, partner w Dziale Doradztwa Regulacyjnego EY.


Wysokie podatki największym zagrożeniem

Jak wskazywał EY problemem, który mógł utrudnić rozwój nowych inwestycji, był ówczesny poziom opodatkowania przemysłu wydobywczego w Polsce. Efektywna stawka podatkowa (TETR) sięgała 79 procent, podczas gdy w innych krajach o silnym sektorze górnictwa metali — takich jak Chile, Kanada czy Australia — wynosi ona zazwyczaj 35–45 procent. To różnica, która wpływa na decyzje inwestorów międzynarodowych.

Tak wysokie obciążenia fiskalne mogły skutecznie zniechęcić firmy do rozwijania nowych projektów wydobywczych w Polsce. W konsekwencji nawet największe złoża rud miedzi mogłyby być niewykorzystane nie z powodu braku technologii czy kapitału, lecz przez mało konkurencyjny system podatkowy.

ORLEN: stacja wodoru w Wałbrzychu i autobusy H2 w Europie

Miedź jako surowiec strategiczny

Miedź ma fundamentalne znaczenie dla nowoczesnej gospodarki. Wykorzystywana jest w energetyce, telekomunikacji, elektromobilności i zbrojeniówce. Stanowi podstawę infrastruktury dla odnawialnych źródeł energii i sieci przesyłowych.

Od początku XX wieku popyt na miedź stale rośnie. Do 2030 roku zapotrzebowanie na nią może podwoić się, a dostęp do złóż będzie coraz bardziej kluczowy dla bezpieczeństwa energetycznego państw.


Źrodła:

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *