Donald Trump otwiera cudze portfele dla Gazy. Polska wysyła obserwatora do Waszyngtonu

Gaza, Photo by Mohammed Ibrahim/unspalsh

Dziś rusza Rada Pokoju Trumpa. Czy to plan odbudowy, czy prywatny projekt deweloperski?


Dziś, 19 lutego 2026 roku Donald Trump inauguruje prace Rady Pokoju (ang. Board of Peace), instytucji mającej zarządzać odbudową Strefy Gazy. Choć oficjalnie organ ten ma status międzynarodowy, jego struktura wskazuje na to, że Trump występuje w nim przede wszystkim jako on sam – prezydent USA i biznesmen, budujący alternatywę dla ONZ.

Na inauguracji pojawić się mają delegacje na różnych szczeblach dyplomatycznych:

  • Głowy państw i szefowie rządów: Obecność potwierdzili m.in. prezydenci Indonezji, Rumunii i Argentyny oraz premierzy Węgier, Egiptu i Pakistanu.
  • Obserwatorzy: Oprócz Polski, rolę obserwatorów przyjęły m.in. Włochy, Czechy, Słowacja, Meksyk oraz Korea Południowa. Unię Europejską reprezentuje komisarz ds. regionu śródziemnomorskiego Dubravka Szuica.

W Radzie zabrakło politycznej reprezentacji Palestyny. Udziału w dzisiejszym wydarzeniu odmówili również tradycyjni sojusznicy USA, w tym mocarstwa europejskie: Francja, Niemcy i Wielka Brytania, a także państwa skandynawskie, Hiszpania i Watykan.

Donald Tusk podczas konferencji prasowej. KPRM
News

Donald Tusk do opozycji: „Takiej zdrady interesów narodowych nikt wam nie wybaczy”. Gra o 200 mld zł z programu SAFE


Donald Trump: Dożywotni przewodniczący z prawem weta

Najbardziej kontrowersyjnym elementem Rady Pokoju jest pozycja samego Donalda Trumpa. Statut instytucji przyznaje mu funkcję Przewodniczącego z mandatem dożywotnim. Oznacza to, że jego władza w Radzie nie zależy od wyników wyborów w USA..

Podejmowanie decyzji w tym gremium przypomina bardziej strukturę korporacyjną niż dyplomatyczną. Choć przywódcy zaproszonych państw mogą głosować nad poszczególnymi projektami, Trump posiada wyłączne prawo do zatwierdzania propozycji oraz zapraszania nowych członków. Bez jego podpisu żadna decyzja nie wchodzi w życie, co czyni z niego absolutnego zarządcę funduszy i planów dla nowej Gazy.


Miliard dolarów za miejsce przy stole

Model finansowania Rady Pokoju jest także bardzo kontrowersyjna. Państwo, które chce uzyskać status członka stałego, musi wpłacić na fundusz kontrolowany przez Trumpa co najmniej 1 miliard dolarów w gotówce.

Podczas dzisiejszego spotkania Trump ma ujawnić szczegóły programu pomocowego o wartości 5 miliardów dolarów. Środki te pochodzą głównie z deklaracji państw takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Kuwejt. Pieniądze te nie trafią jednak do agencji ONZ, lecz będą wydawane bezpośrednio przez struktury powiązane z Radą Pokoju, co daje Trumpowi niemal nieograniczoną kontrolę nad tym, kto otrzyma kontrakty na odbudowę.


Rodzina i miliarderzy: Kto naprawdę wydaje pieniądze?

Za merytoryczne wydawanie miliardów dolarów odpowiada wąski Zarząd Wykonawczy, złożony z zaufanych ludzi Donalda Trumpa. Kluczowe role pełnią w nim:

  • Jared Kushner – zięć Trumpa, odpowiedzialny za strategię regionalną,
  • Steve Witkoff – magnat nieruchomości i specjalny wysłannik na Bliski Wschód,
  • Marc Rowan – miliarder i dyrektor giganta finansowego Apollo Global Management.

W planach jest już budowa ogromnej bazy wojskowej o powierzchni 350 akrów, która ma pomieścić 5000 żołnierzy międzynarodowych sił stabilizacyjnych, chroniących przyszłe inwestycje.

Marszałek Czarzasty na konferencji prasowej.
News

USA zrywają kontakty z Czarzastym. Ambasador Rose broni cnoty Trumpa


Polska obecna jako obserwator

W tym skomplikowanym układzie Polska występuje w roli obserwatora. Nasz kraj reprezentuje dziś w Waszyngtonie minister Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. Przydacz bierze udział w inauguracji na prośbę prezydenta Karola Nawrockiego, który chce zapewnić Polsce dostęp do informacji z pierwszej ręki.

Minister Przydacz tak wyjaśnił motywy tej decyzji:

„Zbyt wiele razy w historii spraw międzynarodowych Polska była pomijana przy kluczowych dyskusjach. W związku z tym Prezydent podjął decyzję, że przy tym stole dyskusyjnym Polska być musi”.


Kompetencje w Polsce: Rząd prowadzi politykę i trzyma budżet

Wysłanie ministra Marcina Przydacza do Waszyngtonu przez prezydenta Karola Nawrockiego wywołało w kraju ożywioną dyskusję. Należy jednak jasno rozgraniczyć kompetencje: zgodnie z Konstytucją RP to Rada Ministrów prowadzi politykę zagraniczną państwa. Prezydent pełni funkcje reprezentacyjne, ale nie posiada uprawnień do podejmowania zobowiązań finansowych ani militarnych.

Donald Trump zapowiada budowę największego na świecie łuku triumfalnego. Fot: Darren Halstead/Unsplash
News

Donald Trump chce zbudować największy łuk triumfalny na świecie. Gigantyczny monument w sercu Waszyngtonu

Wszelkie decyzje o wydatkowaniu środków budżetowych oraz o wysyłaniu polskich wojsk poza granice kraju leżą w gestii rządu oraz wymagają zgody większości parlamentarnej.

„Polski rząd nie przewiduje w obecnych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju” – oświadczył premier Tusk.

Ta deklaracja ucina spekulacje o ewentualnej wpłacie miliarda dolarów wpisowego do funduszu Trumpa. Rząd stoi na stanowisku, że publiczne pieniądze nie mogą zasilać nieprzejrzystych struktur, nad którymi polskie państwo nie miałoby realnej kontroli.


Brak zgody na polski kontyngent w Gazie

Kolejnym punktem zapalnym są plany powołania Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych (ISF). Trump planuje budowę w Gazie ogromnej bazy wojskowej. Premier Donald Tusk jednoznacznie wykluczył jednak udział Polaków w tej operacji. Warszawa nie wyśle polskich żołnierzy do Strefy Gazy pod szyldem Rady Pokoju, ponieważ o takich misjach decyduje rząd wraz z parlamentem, a Polska uznaje jedynie operacje w ramach sprawdzonych sojuszy międzynarodowych.


Źródła: KPRM, KPRP

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *