Profesorowie prawa w liście do premiera: urzędy źle interpretują prawo UE i blokują eksport polskich usług wart 32 mld zł rocznie

Pracownicy budowlani polskich firm na zagranicznych budowach. fot: Josue Isai Ramos Figueroa/ Unsplash

Polskie firmy tracą kontrakty w UE, a liczba delegowanych pracowników gwałtownie spada. Winna administracja państwowa.


Profesorowie alarmują: błędna interpretacja prawa UE może uderzyć w eksport usług wart 32 mld zł

Europejski Instytut Mobilności Pracy (ELMI) złożył dziś w KPRM skierowany do premiera Donalda Tuska list otwarty kilkunastu polskich naukowców i ekspertów w dziedzinie prawa europejskiego z apelem o zatrzymanie praktyki administracyjnej. Według nich ta praktyka narusza prawo Unii Europejskiej i zagraża eksportowi polskich usług na rynkach UE.

Według autorów listu źródłem problemu jest interpretacja krajowych przepisów, które obowiązują od czerwca 2025 roku. Urzędy odmawiają wiz i zezwoleń na pracę osobom pochodzącym spoza Unii Europejskiej, a zatrudnianym przez polskie firmy. Dzieje się tak, jeżeli istnieje przypuszczenie, że pracownicy ci będą wykonywać pracę przy kontraktach realizowanych w innych państwach UE.

Autorzy listu ostrzegają, że w wyniku nieprawidłowej interpretacji przepisów przez polskie urzędy polskie firmy z wielu branż tracą możliwość wysyłania pracowników do realizacji kontraktów w innych państwach Unii. Dotyczy to jednego z filarów polskiej gospodarki – eksportu usług. Jego wartość w 2024 r. wyniosła ok. 32 mld zł.


Eksport usług zaczyna hamować. Dane ZUS pokazują pierwszy spadek od lat

Za sprawą blokady administracyjnej skala działalności polskich firm usługowych w Unii zaczyna się zmniejszać. Potwierdzają to najnowsze dane ZUS. W 2025 r. liczba unikalnych pracowników delegowanych do innych krajów UE spadła rok do roku o 13%, czyli o około 100 tys. osób. Jednocześnie spadła także liczba samych delegowań, mierzona liczbą wydanych zaświadczeń A1. To pierwszy od wejścia Polski do UE tak wyraźny sygnał odwrócenia wieloletniego trendu wzrostowego. Wyjątkiem był okres pandemii.

„Dotąd polski eksport usług na rynku unijnym rósł praktycznie co roku. Dzisiejsze dane pokazują odwrócenie tego trendu. Jeśli problem nie zostanie szybko rozwiązany, konsekwencją będą miliardowe straty dla polskiej gospodarki” – mówi Stefan Schwarz, prezes Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy.

Pracownik kładzie płytki podłogowe. Praca tymczasowa dla agencji ma swoje ograniczenia. fot: Wesley Pacífico/ Unsplash
Społeczeństwo

Praca tymczasowa: limit 18 miesięcy u jednego pracodawcy


Urzędy blokują wizy i pozwolenia. Spór dotyczy pracy „na terytorium RP”

Źródłem problemu jest interpretacja krajowych przepisów, które obowiązują od czerwca 2025 roku. Urzędy odmawiają wiz i zezwoleń na pracę pracownikom pochodzącym spoza Unii Europejskiej, a zatrudnianym przez polskie firmy. Dzieje się tak, jeżeli istnieje przypuszczenie, że będą oni wykonywać pracę przy kontraktach realizowanych nie tylko w Polsce, ale także w innych państwach UE.

Podstawą odmów jest przepis mówiący o wykonywaniu pracy „na terytorium RP”.

„To błąd interpretacyjny. W praktyce nowe przepisy zacierają różnicę między dwoma różnymi pojęciami: dostęp do rynku pracy i wykonywanie pracy na terytorium RP. Tymczasem zgodnie z prawem unijnym pracownik delegowany przez polskiego pracodawcę nadal pozostaje uczestnikiem polskiego rynku pracy, nawet jeśli czasowo wykonuje usługę w innym państwie UE, a więc w terminologii ustawy pracuje na terytorium RP” – wyjaśnia dr Marcin Kiełbasa z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.


Firmy tracą kontrakty w UE. „Zlecenia przejmuje konkurencja z zagranicy”

Problem dotyka wielu branż. Według ekspertów masowe odmowy pojawiają się m.in. w branży budowlanej, transporcie, relokacji zakładów przemysłowych, usługach montażowych czy sektorze opieki domowej.

„Nie możemy zapewnić ciągłości kontraktów, tracimy klientów, nasza przyszłość na rynkach unijnych stanęła pod znakiem zapytania”

– mówi Tomasz Rajski, założyciel firmy Job-Job Services, świadczącej specjalistyczne usługi dla hoteli w wielu krajach UE.

„Tracimy kolejne zlecenia, gdyż od zeszłego roku mamy ogromne trudności z pozyskaniem odpowiednich dokumentów dla naszych pracowników, którzy nie są obywatelami Unii. Projekty i naszych pracowników przejmuje konkurencja z zagranicy, która nie ma podobnych problemów. Podatki i składki trafiają do innych krajów” – podkreśla.

Ogromny problem powstał w branży opiekuńczej.

„W Polsce nie ma dużo osób chętnych do bycia opiekunem osób starszych – zarówno do pracy w kraju, jak i za granicą. Jak mamy zapewnić ciągłość opieki naszym pacjentom, jeśli w związku z blokadą wiz i zezwoleń na pracę stracimy dostęp do prawie połowy naszych kadr?”

– pyta Ada Zaorska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej.


Eksperci wskazują szybkie rozwiązanie: wystarczą wytyczne dla urzędów

Autorzy listu podkreślają, że problem można rozwiązać szybko – bez konieczności zmiany ustawy.

Apelują do premiera o wydanie pisemnych wytycznych dla administracji publicznej. Według nich wytyczne przypomną urzędom o obowiązku interpretowania przepisów krajowych w sposób zgodny z prawem UE.

Eksperci wskazują, że podobny problem został rozwiązany w 2022 r. w tzw. specustawie ukraińskiej. Wtedy doprecyzowano, że wyjazd za granicę w celu wykonywania pracy nie przerywa legalnego pobytu w Polsce.

Autobusy MPK Warszawa, fot: Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl
Społeczeństwo

Zwrot za dojazd do pracy 2026. Kiedy pracodawca musi zapłacić za Twoje paliwo i bilety?


W tle miliardy złotych i konkurencyjność polskiej gospodarki

Autorzy listu podkreślają, że problem narasta w szczególnie trudnym momencie dla polskiej gospodarki. Dzieje się to przy rosnącej presji na finanse publiczne i potrzebie pozyskania dodatkowych środków na modernizację naszej armii.

Jednocześnie raport przygotowany pod kierunkiem Mario Draghiego zalicza przeregulowanie i bariery administracyjne do najważniejszych przyczyn utraty konkurencyjności gospodarki Unii Europejskiej wobec USA i Chin. Wśród najbardziej dotkliwych przeszkód wymienia utrudnienia w delegowaniu pracowników. Zalicza je do tzw. „czarnej dziesiątki” barier najmocniej hamujących rozwój europejskiej gospodarki.

„Dlatego pytamy: dlaczego Polska – zamiast usuwać bariery – zaczyna tworzyć nowe, i to takie, które uderzają w naszych własnych eksporterów? – mówi Stefan Schwarz – Mam nadzieje, że nie jest to świadoma polityka rządu, ale raczej skutek braku odpowiednich wytycznych dla urzędników, który zostanie jak najszybciej skorygowany. O to właśnie apelujemy do premiera RP”.


Źródlo: Europejski Instytut Mobilności Pracy (ELMI)

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *