Polak na największych falach świata. 24-latek pokonał ponad 15-metrowego giganta w Nazaré

Ponad pięć pięter – tyle miała fala w portugalskim Nazaré, uznawanym za Everest surfingu. Taką ścianę wody przepłynął na desce surfingowej 24-letni Adam Warchoł – Polak, który goni największe fale świata.


Nazaré w Portugalii to światowa stolica gigantycznych fal i rekordów Guinnessa. Każdej zimy przyciąga tysiące turystów, uwagę międzynarodowych mediów i najlepszych surferów z całego świata. Ponad 15-metrowa fala, którą Adam Warchoł przepłynął, to największa fala kiedykolwiek złapana przez Polaka w Nazaré i druga tak duża w jego życiu.

Poprzednią, o wysokości ponad 16 metrów, Warchoł pokonał na Hawajach, mając niespełna 19 lat. Młody Polak jest też jednym z zaledwie trzech śmiałków na świecie, którzy zmierzyli się z wielkimi falami Nazaré na windsurfingu, co stanowi jego drugą sportową pasję.

Chorwacki freediver Vitomir Maričić przez 29 minut i 3 sekundy nie oddychał pod wodą, bijąc rekord świata ustanowiony w 2021 roku./ FB
Sport

Prawie 30 minut bez oddechu pod wodą. Chorwacki freediver Vitomir Maričić ustanowił nowy rekord świata


„W Nazaré wszystko jest ogromne” – Adam Warchoł o potędze oceanu

Walka z żywiołem w Portugalii to nie tylko sport, ale przede wszystkim ekstremalne wyzwanie dla organizmu i psychiki. Adam Warchoł tak opisuje swoje doświadczenia z portugalskim gigantem:

„W Nazaré wszystko jest ogromne: fale, prędkość i siła oceanu. Kiedy fala się łamie za plecami, uderza w ciebie kilka ton wody, często wciągając głęboko pod powierzchnię na długi czas. W takich warunkach jeden błąd może kosztować życie. Nazaré to moje wielkie marzenie, ale też jednym z tych miejsc, do których trzeba się bardzo dobrze przygotować fizycznie i mentalnie. Piętnaście metrów to dopiero zapowiedź. Liczę, że kolejnej zimy Nazaré da od siebie więcej i złapię nowy rekord dla Polski” – mówi Adam Warchoł.


Kulisy przygotowań: studia, treningi i walka z pogodą

Pomysł na podbój Nazaré powstał dwa lata temu. Celem było pokazanie Polski na arenie, gdzie od lat dominują Amerykanie, Brazylijczycy czy Francuzi. Realizacja tego marzenia wymagała jednak ogromnych nakładów logistycznych – od znalezienia sponsorów, przez profesjonalny sprzęt, aż po zespół ratowników na skuterach wodnych.

Warchoł przygotowywał się do tego wyczynu od połowy listopada 2025 roku, łącząc ekstremalny sport z codziennymi obowiązkami.

„To był istny tor przeszkód. Choroby, ciągłe godzenie treningów ze studiami na Wyspach Kanaryjskich. Zdarzało się, że niemal prosto z wody jechałem na lotnisko, żeby zdążyć na egzaminy. Do tego pogoda w Portugalii – albo brak dużych fal albo huragany, które zniszczyły miasteczko i na wiele tygodni wprowadzono zakaz wychodzenia na wodę. Gdy w końcu pojawiły się przyzwoite fale, złapałem największą, jaką przyniósł tamten dzień” – opowiada Adam Warchoł.

Sport / Zdrowie

Delfin – BMW wśród stylów pływackich. Nie tylko dla najtwardszych basenowych koksów!


Nazaré: Arena światowych rekordów

Osiągnięcie Polaka wpisuje go do elitarnego grona surferów mierzących się z potęgą Atlantyku. Dla porównania, oficjalne rekordy Guinnessa ustanowione w tym miejscu robią ogromne wrażenie:

  • Sebastian Steudtner (Niemcy) – 26,21 m (2020)
  • Rodrigo Koxa (Brazylia) – 24,38 m (2017)
  • Garrett McNamara (USA) – 23,77 m (2011)
  • Maya Gabeira (Brazylia) – 22,4 m (2020)

Wyczyn Adama Warchoła to kolejny dowód na to, że polski surfing wchodzi na światowy poziom. 15-metrowa fala w Nazaré to dopiero początek drogi 24-latka, który zapowiada powrót po jeszcze większe trofea w nadchodzącym sezonie.


Źródło: Remarkable Ones

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *