Wystawa „Bez trzymanki” w Muzeum Woli. Zobacz, jak rower zmienia Warszawę

redakcja avatar
redakcja
Udostępnij artykuł
1.05.1958, Warszawa, Polska.
Obchody œwiêta 1 Maja, kolarze w pochodzie pierwszomajowym.
Fot. Romuald Broniarek/KARTA

Rower od 150 lat zmienia Warszawę. Muzeum Woli otwiera wystawę „Bez trzymanki”, która pokazuje wpływ jednośladów na przestrzeń i emancypację.


Rower od stu pięćdziesięciu lat zajmuje w dziejach Warszawy miejsce paradoksalne: jest jednym z najbardziej przełomowych i zarazem niedocenianych wynalazków. Z perspektywy historii techniki wydaje się jedynie etapem przejściowym – ogniwem między epoką ruchu pieszego i konnego a dominacją silników spalinowych; wynalazkiem, który entuzjazm wywoływać mógł u schyłku XIX wieku. Jednak nie powinien ekscytować w XXI wieku. Wolniejszy, niezdolny do przewiezienia większego ładunku, wystawiający człowieka na deszcz, przeznaczony zasadniczo dla jednej osoby. A jednak właśnie ta prostota sprawia, że rower cyklicznie – także dziś – powraca jako narzędzie reformy miasta.

Twórcy wystawy „Bez trzymanki. Jak rower zmienia Warszawę” postanowili zbadać ten paradoks i przedstawiają rower nie tylko jako środek transportu, lecz także jako technologię, która kształtuje i zmienia praktyki społeczne, doświadczenia cielesne i miejskie imaginarium. Cyklizm natomiast – jako zjawisko historyczne i współczesne zarazem. To także praktyka, która w różnych momentach przyjmowała odmienne, niejednokrotnie przeciwstawne znaczenia. W dodatku była związana z różnymi wizjami nowoczesności. Na wystawie poruszone zostaną wątki m.in. mobilności jako doświadczenia kulturowego, emancypacji, a także cyklizmu jako elementu materialnej kultury miasta czy zjawiska politycznego. Wystawę będzie można oglądać od 29 maja 2026 roku. Będzie dostępna aż do 2 lipca 2027 roku w Muzeum Woli, oddziale Muzeum Warszawy.


Początki warszawskiego cyklizmu i triumf kolarstwa

Cyklizm w przestrzeni Warszawy pojawił się w XIX wieku, a pierwsze przejażdżki odbywały się w latach 60. na importowanych lub rodzimej produkcji „samojezdach”, „samopędach” lub „samochodach”. Jednak rozkwit nastąpił dopiero po 1886 roku. Wtedy zawiązało się Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, a w Anglii wynaleziono rower „safety” – czyli zasadniczo taki, jaki znamy dziś.

Początki cyklizmu to również zalążki wyspecjalizowanego dziennikarstwa sportowego. Na wystawie zaprezentowane zostaną fragmenty „Cyklisty”, „Koła”, „Kolarza, Wioślarza i Łyżwiarza” czy „Warszawskiej Gazety Sportowej”, na których łamach nie tylko relacjonowano prężnie rozwijające się zawody sportowe, lecz także dyskutowano kwestie zdrowotne lub ideowe. Będzie można zobaczyć też apaszkę związaną z Wyścigiem Pokoju z 1950 roku. To dokumentuje kulturę kibicowską i system gadżetów towarzyszących jednej z najważniejszych imprez sportowych w krajach bloku wschodniego.

Maria Chrz?szczowa w stoisku-warsztacie z rowerami na ulicy Marsza?kowskiej; 1945 (1945-01-01 - 1945-12-31); fot. Muzeum Warszawy
Chomętowska Zofia, Warszawa, Maria Chrząszczowa w stoisku, warsztacie z rowerami na ulicy Marszałkowskiej, fot. Muzeum Warszawy

O sportowych wydarzeniach opowie również film „Zaczarowany rower” w reżyserii Silika Sternfelda – oparty na scenariuszu Jerzego Suszki i Bohdana Tomaszewskiego obraz sportowo-obyczajowy rozgrywający się m.in. w Warszawie podczas międzynarodowych wyścigów kolarskich. Nie zabraknie też fotografii Leonarda Jabrzemskiego, przekazanych w latach 70. Muzeum Warszawy. Ukazują wyścigi kolarskie odbywające się na ulicach stolicy w latach powojennej odbudowy.


Rower jako skuteczne narzędzie emancypacji społecznej

Jednym z najważniejszych wątków wystawy jest temat emancypacji. W różnych momentach historii rower bywał narzędziem poszerzania autonomii – robotników, kobiet, dzieci czy migrantów. Dawał możliwość niezależnego przemieszczania się, przeformułowywał relacje między pracą a czasem wolnym, między prywatnym a publicznym – dawał ludziom swobodę. Historia cyklizmu splata się więc z historią społecznych – klasowych, genderowych i pokoleniowych – aspiracji oraz przemian stylów życia.

Na wystawie zaprezentowane zostaną fotografie przedstawiające Karolinę Kocięcką oraz Marię Skłodowską-Curie na rowerach, ukazujące rolę tego pojazdu jako narzędzia przemian społecznych przełomu XIX i XX wieku. Kocięcka, utytułowana rekordzistka, jedna z pierwszych znanych z nazwiska polskich sportsmenek, symbolizowała emancypację kobiet poprzez sport i aktywność publiczną. Natomiast Skłodowska-Curie reprezentowała równoległy proces walki o niezależności w sferze nauki. W tym kontekście międzynarodowa mobilność i kariera akademicka stawały się elementami nowoczesnej tożsamości kobiet.

Przedstawiony zostanie również fotoreportaż Wiesława Prażucha poświęcony wiejskim listonoszkom – materiał o funkcjonowaniu poczty na prowincji lat 50. XX w. Rower stanowił w tym wypadku podstawowe narzędzie pracy – umożliwiał sprawne docieranie do rozproszonych i trudno dostępnych miejscowości. Ponadto obecność kobiet w tej profesji odzwierciedla idee socjalistycznej emancypacji oraz „stempluje” ich prawo do pracy w zawodach wymagających samodzielności i mobilności.

dwa autobusy obok siebie jeden z początków XX wieku, drugi współczesny
News / Podróże / Społeczeństwo

To już 105 lat autobusów w Warszawie – pierwsze linie ruszyły 17 lipca 1920 roku


Warszawski przemysł rowerowy do 1939 roku

Rower można również rozumieć jako element materialnej kultury miasta – przedmiot produkcji, dystrybucji i naprawy. W jego historii codzienne praktyki użytkowania spotykają się z warszawskim, głównie wolskim, rzemiosłem i przemysłem. Opowieść o społecznym sensie jazdy na rowerze prowadzi nas od lokalnych warsztatów i fabryk do ulic, ścieżek i nieformalnych infrastruktur miejskich. Na wystawie zaprezentowane zostaną mapy wytwórstwa rowerowego, pokazujące historię zakładów przed wybuchem Wielkiej Wojny i po niej. Zobaczyć można także same jednoślady, wśród nich egzemplarze będące najwybitniejszymi dziełami lokalnej wytwórczości, np. produkt warszawskiej fabryki A. Kamińskiego.

Wystawa „Bez trzymanki” w Muzeum Woli. fot. Tomek Kaczor
Wystawa „Bez trzymanki” w Muzeum Woli. fot. Tomek

Mobilność jako intrygujące doświadczenie cielesne

Kolejnym z ważnych wątków opowieści o cyklizmie jest mobilność jako doznanie cielesno-zmysłowe, a zarazem doświadczenie kulturowe. Jazda na rowerze zmienia nie tylko sposób poruszania się po mieście, relacje między ludźmi, lecz także ich relacje z czasem i przestrzenią. Pozwala pokonywać dystanse szybciej niż pieszo, a jednocześnie utrzymuje zmysły blisko miejskiej materialności – jej zapachów, dźwięków i rytmów. W tym sensie cyklizm można rozumieć jako szczególną formę percepcji: sposób widzenia i odczuwania środowiska. Samo przyjście na wystawę w tym przypadku nie wystarczy. Dlatego warto zajechać na Wolę własnym lub miejskim jednośladem i skonfrontować treści ekspozycji z osobistymi odczuciami.

widok na Muzeum Pamięć i Tożsamość z lotu ptaka/ MPiT
Biznes / News / Polityka

Jak Rydzyk sprywatyzował muzeum „Pamięć i Tożsamość” – raport NIK o zmarnowanych setkach milionów złotych!


Kurierzy i jednoślady w służbie miejskiej komunikacji

Rower od swoich początków stanowi pojazd używany przez kurierów. Najpierw byli to gazeciarze, potem – bywało – posłańcy ruchów oporu (pod niemiecką okupacją lub podczas robotniczych strajków). Wreszcie na przełomie XX i XXI wieku cała subkultura kurierów na ostrym kole krążyła między szklanymi wieżowcami stolicy.

Wystawa „Bez trzymanki” w Muzeum Woli. fot. Tomek Kaczor
Wystawa „Bez trzymanki” w Muzeum Woli. fot. Tomek Kaczor

Grupę dzisiejszych cyklistów współtworzą pracownicy sektora dostaw gastronomicznych. Ich codzienność wpisuje się w logikę tzw. patchwork capitalism, który tworzą niespójne formy regulacji, a deklarowana elastyczność pracy w dostawach stanowi kryptonim jej niestabilności. W tym kontekście rower staje się narzędziem intensywnej, często wielogodzinnej pracy. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo, zdrowie i ciągłość dochodu spoczywa w dużej mierze na samych kurierach, często osobach z doświadczeniem migracji. W tym świetle rower przestaje być wyłącznie środkiem indywidualnej ekspresji czy rekreacji – staje się narzędziem funkcjonowania w systemie. To system, który redefiniuje relacje między ciałem, pracą i miejską przestrzenią.


Skan notatek prof. Wacława Borowego. Źródło: Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie. Gabinet Rękopisów
Społeczeństwo

AI poległo w bibliotece. Uniwersytet Warszawski szuka ludzi do odczytywania rękopisów

Rowery w polityce miejskiej

Jest wreszcie cyklizm zjawiskiem politycznym. W ostatnich dekadach rower powrócił do centrum debaty o przyszłości stolicy: dyskutujemy o środowiskowych uwarunkowaniach życia w Warszawie, dostępności usług, skali miasta, w którym chcemy żyć. Działania miejskich ruchów społecznych, nowe polityki transportowe i alternatywne wizje urbanistyki sprawiają, że dwa koła stają się nie tylko symbolem, lecz także czynnikiem przemian współczesnej metropolii.

W tym szerokim kontekście faktów, znaczeń i użytków, jakie wiążą się z rowerem, tytułowe określenie „bez trzymanki” można rozumieć na kilka sposobów. Może oznaczać ryzyko, ruch i utratę stabilności, ale przecież także moment równowagi osiąganej w pędzie. Jazda bez trzymanki to gest dziecięcej odwagi i młodzieńczej brawury oraz śmiałości, wyzwania rzuconego zastanym regułom. Jeśli osiągniemy odpowiednią prędkość, zajedziemy – na rowerze – daleko.

Wystawa „Bez trzymanki. Jak rower zmienia Warszawę” zostanie otwarta 29 maja 2026 roku w Muzeum Woli, oddziale Muzeum Warszawy przy ul. Srebrnej 12.

Godziny otwarcia:

wtorek, środa, piątek 9:00-18:00, czwartek 11:00-20:00, sobota, niedziela 11:00-19:00

Bilety: 10 zł / 15 zł, w czwartki wstęp za 1 zł


Źródło: Muzeum Warszawy

redakcja avatar
redakcja

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *