„Lalka” na raty. Najpierw serial Netfliksa, dwa tygodnie później film w kinach

Lalka/Netflix

Serial „Lalka” Netfliksa zadebiutuje 16 września 2026 roku. Kinowa ekranizacja powieści Bolesława Prusa trafi na ekrany 30 września.


Netflix podał wreszcie datę premiery serialu „Lalka”. Sześcioodcinkowa, uwspółcześniona wersja powieści Bolesława Prusa w reżyserii Pawła Maślony trafi na platformę 16 września 2026 roku. Zaledwie dwa tygodnie później w kinach zadebiutuje kinowa „Lalka” w reżyserii Macieja Kawalskiego. W efekcie ta kultowa polska powieść powróci jesienią w dwóch zupełnie różnych odsłonach: serialowej i filmowej.


„Lalka” Netfliksa ogłasza datę premiery. Serial zadebiutuje 16 września

Serial „Lalka” Netfliksa będzie sześcioodcinkowym kostiumowym dramatem. Za reżyserię odpowiada Paweł Maślona, twórca filmu „Kos”. Scenariusz napisali Paweł Demirski, Jagoda Dutkiewicz i Paweł Maślona.

Twórcy świadomie rezygnują ze sztywnego, podręcznikowego podejścia do szkolnej lektury i realiów XIX-wiecznych salonów.

Zamiast tego chcą przełożyć psychologiczne i społeczne wątki z powieści Bolesława Prusa na język w pełni zrozumiały dla współczesnego widza.

W nowej wersji historia Wokulskiego i Izabeli skupi się więc nie tylko na miłości i podziałach klasowych, ale też na niszczycielskiej obsesji, zależnościach finansowych, potrzebie kontroli oraz próbie ucieczki przed rolą narzuconą przez pochodzenie.

W rolach głównych zobaczymy Tomasza Schuchardta jako Stanisława Wokulskiego oraz Sandrę Drzymalską jako Izabelę Łęcką.

Na ekranie towarzyszyć im będzie znakomita obsada: Dariusz Chojnacki jako Ignacy Rzecki, Jacek Braciak jako Tomasz Łęcki, Julia Wyszyńska jako Florentyna, Maria Kania jako Marianna, Piotr Adamczyk jako Krzeszowski, Piotr Pacek jako Starski oraz Magdalena Cielecka jako Kazimiera Wąsowska.


O czym jest „Lalka” Bolesława Prusa?

„Lalka” Bolesława Prusa to absolutny fundament polskiej literatury. Jej akcja osadzona jest w Warszawie końca XIX wieku i skupia się wokół postaci Stanisława Wokulskiego. To przedsiębiorczy kupiec i były zesłaniec, który dzięki sprytowi oraz ciężkiej pracy dorabia się ogromnego majątku.

Wokulski bezpamiętnie zakochuje się w Izabeli Łęckiej, arystokratce z podupadającego rodu. Mężczyzna wierzy, że dzięki pieniądzom otworzy drzwi do świata salonów i zdobędzie kobietę, którą całkowicie idealizuje. Z czasem to uczucie przeradza się jednak w niszczycielską obsesję, a Izabela staje się dla niego symbolem nieosiągalnego statusu.

Dzieło Prusa to jednak znacznie więcej niż historia nieszczęśliwej miłości. Autor stworzył genialny portret epoki: pokazuje kontrasty społeczne, warszawską biedę, bezwzględny świat interesów, rodzące się ambicje naukowe oraz bolesne rozczarowanie ideałami. Kluczową perspektywę wnosi tu Ignacy Rzecki – wierny przyjaciel Wokulskiego, który obserwuje te gwałtowne zmiany z pozycji romantyka starej daty.

Właśnie ta wielowarstwowość sprawia, że powieść wciąż jest idealnym materiałem na ekranizacje. Można ją bowiem interpretować na wiele sposobów: jako klasyczny romans, dramat społeczny, opowieść o potędze pieniądza czy studium psychologiczne człowieka, który myli miłość z toksyczną potrzebą kontroli.


Wokulski i Izabela w odświeżonej wersji Netfliksa

W nowym serialu Netfliksa Izabela Łęcka dostanie znacznie więcej miejsca niż w poprzednich wersjach tej historii. Twórcy odchodzą od pokazywania jej tylko jako obiektu uczuć Wokulskiego – w odświeżonej wersji bohaterka zyska pogłębiony profil psychologiczny, znacznie bardziej wyrazisty charakter i silniejszą osobowość, dzięki czemu przestanie być jedynie bezwolną, pustą postacią, która tylko ładnie wygląda.

Grająca ją Sandra Drzymalska podkreśla, że jej Izabela nie będzie papierową arystokratką. Aktorka zapowiada postać wykształconą, która żyje w realiach swojej epoki, ale jednocześnie zadaje pytania o własną rolę, wolność i uczucia, zamiast być tylko projekcją w głowie Wokulskiego.

Sam Wokulski w tej wersji również nie będzie po prostu romantycznym idealistą. Serial mocniej pokaże jego samotność, ambicję, potrzebę uznania i pragnienie wejścia do świata, który odrzuca ludzi spoza własnej klasy. Jego uczucie do Izabeli połączy fascynację, zazdrość, chęć awansu społecznego i potrzebę kontroli.

Wcielający się w tę rolę Tomasz Schuchardt wprost zapowiada, że serial nie będzie zwykłym przeniesieniem powieści na ekran. Aktor zapowiada odejście od typowej, grzecznej adaptacji na rzecz pokazania pełnego spektrum skomplikowanej miłości – od zakochania, przez uzależnienie, zazdrość i obsesję, aż po kompletną samotność.

Jan Borysewicz/ Netflix
Kultura i Sztuka

Znamy datę premiery filmu o Janie Borysewiczu. „Mniej obcy” trafi na Netflix


Paweł Maślona nie chce robić pomnika z lektury

Reżyser Paweł Maślona zapowiadał, że serial ma poruszyć widza, a nie tylko odtworzyć szkolny kanon. To ważne, bo „Lalka” przez lata była dla wielu osób przede wszystkim obowiązkową lekturą, a dopiero później powieścią o pieniądzach, klasie, samotności i emocjonalnej niedojrzałości.

„Chciałbym, żeby widzowie zobaczyli nie tyle lekcję literatury, co historię, która ich poruszy, zaskoczy i nie da prostych odpowiedzi. To będzie serial emocji, nie pomnika” – mówił Paweł Maślona.

Ten kierunek dobrze tłumaczy, dlaczego Netflix sięga po uwspółcześnioną formę. Scenarzyści nie zmieniają epoki, ale starają się urealnić psychiczne i społeczne aspekty powieści. Dzisiejszy widz inaczej patrzy na zależność, obsesję, klasę, pieniądze i relacje, w których jedna osoba próbuje drugą zdobyć jak nagrodę za własny awans.

W tej wersji Wokulski nie musi być wyłącznie tragicznym romantykiem. Może być także człowiekiem samotnym, ambitnym, poranionym i niebezpiecznie skupionym na własnym wyobrażeniu o miłości. To właśnie taki punkt widzenia może odświeżyć historię bez udawania, że Prus napisał ją wczoraj.

Mick Jagger. Autorstwa Raph_PH - RStonesHydePark030722 (49 of 125), CC BY 2.0
Gwiazdy / Społeczeństwo

Mick Jagger wraca na Stromboli. Wyspa romansów, filmowych skandali i „wojny wulkanów” znów przyciąga wielkie nazwiska


Filmowa „Lalka” trafi do kin 30 września

Drugą nową wersją powieści Prusa będzie film „Lalka” w reżyserii Macieja Kawalskiego. Kinowa ekranizacja wejdzie na ekrany 30 września 2026 roku. Za film odpowiada Gigant Films, a dystrybucją zajmuje się Kino Świat.

W filmie Stanisława Wokulskiego zagra Marcin Dorociński, Izabelę ŁęckąKamila Urzędowska, a Ignacego RzeckiegoMarek Kondrat. W obsadzie znaleźli się także Andrzej Seweryn, Maria Dębska, Agata Kulesza, Maja Komorowska, Karolina Gruszka, Mateusz Damięcki, Cezary Żak, Borys Szyc, Maja Ostaszewska i Krystyna Janda.

Film Kawalskiego ma być dużym widowiskiem kostiumowym. Twórcy stawiają na klasyczną opowieść, znane nazwiska i szeroką kinową publiczność. To inny kierunek niż serial Netfliksa, który mocniej akcentuje współczesne spojrzenie na bohaterów.

Producent Radosław Drabik mówił, że zależy mu na filmie atrakcyjnym zarówno dla czytelników Prusa, jak i dla widzów, którzy książki jeszcze nie znają.

„Moim marzeniem jest realizacja filmu, który dla fanów książki będzie wspaniałą adaptacją, a dla tych, którzy jeszcze jej nie czytali – mocną zachętą do lektury. Przede wszystkim będzie to znakomita rozrywka i filmowe wydarzenie” – zapowiadał producent.


Maciej Kawalski stawia na duże kino kostiumowe

Reżyser Maciej Kawalski podkreślał, że interesują go widowiskowe historie osadzone w mocno zarysowanym świecie. „Zarówno jako widz, jak i twórca mam wyjątkowe upodobanie do epickich, kostiumowych historii” – mówił reżyser przy zapowiedzi filmu.

Według twórców filmowa „Lalka” ma połączyć romans, dramat społeczny i obraz Warszawy końca XIX wieku. W centrum znajdzie się relacja Wokulskiego i Izabeli, ale ważne będą także pieniądze, pozycja, zależności klasowe i rozpad dawnego porządku.

Marcin Dorociński, który zagra Wokulskiego, zwracał uwagę na sprzeczności tej postaci.

„Stanisław Wokulski jest człowiekiem pełnym sprzeczności – marzycielem i pragmatykiem. Mam nadzieję, że widzowie zobaczą w nim nie tylko bohatera XIX wieku, ale i kogoś bliskiego naszym czasom” – mówił aktor.

Dorociński dodał też: „Choć czasy się zmieniają, serca wciąż biją tak samo”. Ten cytat dobrze oddaje kierunek filmu. Kinowa „Lalka” ma zostać wierna emocjom z powieści, ale opowiedzieć je językiem dużego współczesnego kina.

Autorstwa Department of Defense photo by Sergeant Alicia J. Brito, U.S. Marine Corps. - http://www.dodmedia.osd.mil/DVIC_View/Still_Details.cfm?SDAN=061102-M-9578B-424&JPGPath=/JCCC/Still/2006/Marines/061102-M-9578B-424.JPG, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1872700
Gwiazdy

Nie żyje Chuck Norris. Aktor, legenda kina akcji i człowiek, którego świat zapamiętał inaczej niż Hollywood.


Najpierw Netflix, potem kina. Dwie „Lalki” we wrześniu

We wrześniu 2026 roku widzowie będą mogli obejrzeć dwie różne ekranizacje tej samej powieści. Serial „Lalka” Netfliksa trafi do serwisu 16 września. Film „Lalka” Macieja Kawalskiego wejdzie do kin 30 września.

Serial Pawła Maślony będzie bardziej swobodnym i uwspółcześnionym odczytaniem klasyki. Film Kawalskiego ma wrócić do powieści w formule dużego widowiska kostiumowego. Obie wersje sięgają po tę samą historię, ale wybierają inną drogę.

Najważniejsze pytanie zostaje jednak to samo: czy Wokulski kocha Izabelę, czy raczej własne wyobrażenie o świecie, do którego chce wejść. To właśnie dlatego „Lalka” po tylu latach nadal nie jest tylko szkolną lekturą, ale historią o ambicji, pieniądzach, klasie i emocjach, które potrafią zniszczyć człowieka.


Źródła: Netflix, Kino Świat, Fakty Plus

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *