Upał męczy oczy. Jak wybrać okulary przeciwsłoneczne?
Dobre okulary dają ulgę oczom i mięśniom twarzy, ale same ciemne szkła nie gwarantują ochrony. Sprawdź UV400, kategorię filtra i znak CE.
Polacy smażą się na plażach, nad jeziorami i na miejskich kąpieliskach. W najbliższych dniach temperatura miejscami sięgnie 35–38 st. C. W takim skwarze okulary przeciwsłoneczne szybko przestają być tylko dodatkiem do letniego stroju. Ograniczają oślepiający blask, pozwalają przestać mrużyć oczy i przynoszą natychmiastową ulgę.
Okulary mają jednak znacznie ważniejsze zadanie. Powinny chronić rogówkę, spojówkę i soczewkę oka przed promieniowaniem ultrafioletowym. Dlatego warto wiedzieć, jak wybrać okulary przeciwsłoneczne, które naprawdę chronią wzrok. Nie należy kupować ich w pośpiechu na bazarze albo w budce przy plaży.
Okulary przeciwsłoneczne dają ulgę oczom i mięśniom twarzy
W ostrym słońcu odruchowo mrużymy oczy. Napinają się wtedy mięśnie wokół oczu, brwi i czoła. Po kilku godzinach czujemy więc zmęczenie nie tylko oczu, lecz także całej twarzy. Drobne fałdy powstające podczas mrużenia pogłębiają zmarszczki mimiczne. Skóra opala się w nich nierówno, dlatego kurze łapki i bruzdy wokół oczu stają się bardziej widoczne.
Dobre okulary przeciwsłoneczne ograniczają oślepiające światło. Dzięki temu swobodnie otwieramy oczy, rozluźniamy mięśnie twarzy i patrzymy bez wysiłku. Okulary przynoszą zatem ulgę nie tylko oczom, lecz także mięśniom wokół oczu, brwi i czoła. Większe oprawki dodatkowo osłaniają delikatną skórę.
Różnicę odczuwamy szczególnie nad wodą. Promienie odbijają się od jeziora lub morza i rażą nawet wtedy, gdy nie patrzymy w stronę słońca. Światło odbija także jasny piasek i rozgrzana jezdnia. W takich warunkach dobrze sprawdzają się szkła polaryzacyjne, które ograniczają odblaski i poprawiają kontrast.
Okulary przydają się również w pochmurny dzień. Chmury osłabiają światło, ale nie zatrzymują całego promieniowania ultrafioletowego. Z kolei piasek i woda odbijają część UV, dlatego promienie docierają do oczu również z dołu i z boków.
Promieniowanie UV uszkadza oczy i delikatną skórę
Oparzoną słońcem skórę widzimy i czujemy niemal natychmiast. Oczy nie wysyłają równie wyraźnego ostrzeżenia, a skutki kolejnych godzin spędzanych na słońcu kumulują się przez lata. Promieniowanie UVA i UVB dociera do powierzchni oka oraz jego naturalnej soczewki.
Silna dawka UV w krótkim czasie grozi zapaleniem rogówki i spojówki. Pojawiają się wtedy ból, łzawienie, zaczerwienienie, światłowstręt oraz uczucie piasku pod powiekami. Takie słoneczne oparzenie oczu kojarzymy głównie ze śniegiem w wysokich górach, ale dochodzi do niego również na jasnej plaży i nad wodą.
Wieloletnie wystawianie oczu na promieniowanie zwiększa ryzyko zaćmy, skrzydlika oraz nowotworów oka i skóry powiek. Szczególnej ochrony potrzebują dzieci, które podczas wakacji spędzają wiele godzin na słońcu. Dziecięce okulary nie powinny być zabawką z ciemnego plastiku. Muszą mieć potwierdzoną ochronę UV, dobrze trzymać się na głowie i nie zniekształcać obrazu.
– Okulary przeciwsłoneczne to oczywiście częsty element stylizacji, ale ich najważniejsze zadanie to ochrona wzroku i delikatnej skóry wokół oczu przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym. Sprawdziliśmy 15 modeli okularów przeciwsłonecznych, a zakwestionowaliśmy aż 10 z nich – powiedziała Jagoda Kruszewska z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Nie kupuj okularów na bazarze albo na stoisku przy plaży
Okulary sprzedawane na bazarze albo na stoisku przy plaży kuszą niską ceną. Nie kupuj ich jednak, jeśli nie mają czytelnych oznaczeń, informacji w języku polskim oraz danych producenta lub importera. Bez tych informacji nie wiadomo, czy naprawdę chronią oczy.
Ciemny kolor szkieł nie jest dowodem ochrony przed UV. Soczewki mogą mocno przyciemniać obraz, a jednocześnie nie mieć filtra UV400. Nie wystarczy również naklejka z ogólnym hasłem „UV protection”. Trzeba szukać konkretnej informacji: UV400 albo blokowanie 99–100 proc. promieniowania UVA i UVB.
Najbezpieczniej kupić okulary w salonie optycznym albo sprawdzonym sklepie, gdzie można dokładnie obejrzeć produkt, przeczytać instrukcję i ustalić, kto odpowiada za wprowadzenie go na rynek.
Nie jest to wyłącznie teoretyczne ryzyko. UOKiK i Inspekcja Handlowa zbadały 15 wybranych modeli. Okazało się, że pięć nie spełniło wymagań laboratoryjnych. W trzech rzeczywista kategoria filtra różniła się od informacji producenta. Dwa kolejne modele utrudniały rozpoznawanie czerwonego światła sygnalizacji. Po uwzględnieniu błędów w dokumentach, instrukcjach i oznakowaniu zakwestionowano łącznie 10 modeli. Próba była niewielka, ale wynik powinien skłonić do uważnego wyboru okularów.
UV400, kategoria filtra i polaryzacja nie znaczą tego samego
Najważniejsza jest ochrona UV400. Takie oznaczenie informuje, że soczewki zatrzymują promieniowanie o długości fali do 400 nanometrów, czyli niemal całe UVA i UVB. Równie dobra jest informacja o blokowaniu 99–100 proc. obu rodzajów promieniowania.
Kategoria filtra od 0 do 4 określa natomiast, ile światła widzialnego przepuszczają soczewki. Nie mówi tego samego co UV400:
- kategorie 0 i 1 nadają się do słabego światła i pochmurnych dni;
- kategoria 2 sprawdza się przy umiarkowanym nasłonecznieniu;
- kategoria 3 jest odpowiednia na mocne letnie słońce, plażę i wypoczynek nad wodą;
- kategoria 4 chroni przed wyjątkowo silnym blaskiem, na przykład w wysokich górach, ale nie nadaje się do prowadzenia samochodu.
Trzeci parametr to polaryzacja. Ogranicza odblaski od wody, jezdni, śniegu i szyb, dlatego poprawia komfort widzenia. Sama polaryzacja nie zatrzymuje jednak promieniowania ultrafioletowego. Dobre okulary mogą łączyć UV400, kategorię 3 i polaryzację, ale każdą z tych informacji trzeba sprawdzić oddzielnie.
Na oprawkach powinien znajdować się również znak CE. Jest to deklaracja producenta, że produkt spełnia wymagania unijne. CE nie zastępuje informacji o UV400 i kategorii filtra, dlatego sam ten symbol nie wystarczy.
– Przy wyborze okularów zwróćmy uwagę nie tylko na wygląd. Po pierwsze sprawdźmy oznakowanie CE, które najczęściej znajdziemy po wewnętrznej stronie ramki. Znak CE to deklaracja producenta, że produkt spełnia odpowiednie wymagania unijne, więc możemy wtedy domniemywać, że taki produkt będzie bezpieczny – wyjaśniła Jagoda Kruszewska z UOKiK.
Jak wybrać okulary przeciwsłoneczne na upał?
Najpierw ustal, kiedy będziesz nosić okulary. Na mocne letnie słońce najczęściej wystarcza kategoria 3. Nad wodą przyda się dodatkowo polaryzacja. Na trekking w wysokich górach najlepsza będzie kategoria 4, ale takich okularów nie wolno zakładać za kierownicą.
Przed zakupem sprawdź:
- oznaczenie UV400 albo informację o blokowaniu 99–100 proc. UVA i UVB;
- kategorię filtra dopasowaną do warunków, w których będziesz nosić okulary;
- znak CE, oznaczenie modelu oraz dane producenta lub importera;
- instrukcję w języku polskim;
- jakość soczewek – obraz powinien być wyraźny, bez rozmazań i zniekształceń;
- wielkość oprawek – większe i dobrze dopasowane lepiej osłaniają oczy z góry i z boków;
- wygodę – okulary nie powinny zsuwać się z nosa ani uciskać skroni.
Kierowca powinien sprawdzić, czy w wybranych okularach prawidłowo rozpoznaje kolory sygnalizacji i bez problemu odczytuje wyświetlacze samochodu. Niektóre soczewki polaryzacyjne pogarszają widoczność ekranów LCD pod określonym kątem.
Jeżeli masz już okulary, ale nie znajdujesz na nich ani w dokumentach informacji o UV400, nie kupi ich. W salonie optycznym zapytaj, czy soczewki zatrzymują promieniowanie ultrafioletowe.
Dobre okulary przeciwsłoneczne powinny pasować do twarzy i letniego stroju, ale wygląd znajduje się na końcu listy priorytetów. Najpierw mają przynieść ulgę oczom i mięśniom twarzy, osłonić delikatną skórę oraz zatrzymać szkodliwe promieniowanie. Podczas potężnych upałów nie są wyłącznie modnym dodatkiem. To podstawowa ochrona wzroku.
Źródła: FaktyPlus
Czytaj więcej



