Polski płetwonurek bohaterem w Czechach. Odnalazł ciało zaginionego 19-latka
Polak Marcel Korkuś odnalazł w jeziorze Most ciało młodego Czecha, którego przez wiele tygodni bezskutecznie szukały czeskie służby.
Przez wiele tygodni szukały go czeskie służby, specjalistyczne zespoły ratownicze i ponad 90 płetwonurków. Bez rezultatu. Dopiero polski ekspert poszukiwań podwodnych Marcel Korkuś, który przyjechał do Czech na prośbę rodziny zaginionego, odnalazł ciało 19-letniego Andrieja.
Bezskuteczna akcja na wymagającym akwenie
Przez wiele tygodni Andrieja szukały czeskie służby, specjalistyczne zespoły ratownicze i ponad 90 płetwonurków. Wszystkie te działania nie przyniosły jednak żadnego rezultatu.
Do zaginięcia 19-latka doszło na początku sierpnia na jeziorze Most. Mimo szeroko zakrojonych akcji prowadzonych przez kolejne tygodnie, nikt nie potrafił odnaleźć nastolatka.
Wtedy rodzina zaginionego poprosiła o pomoc eksperta z Polski. Marcel Korkuś, polski ekspert poszukiwań podwodnych, przyjechał do Czech i rozpoczął własne działania 14 września.
Przed wejściem do wody nurek dokładnie przeanalizował batymetrię jeziora oraz warunki pogodowe z dnia zaginięcia. Wytypował również najbardziej prawdopodobny obszar, w którym mógł znajdować się 19-latek.
Jezioro Most to duży i bardzo wymagający akwen. Ma około 311 hektarów powierzchni, a jego maksymalna głębokość sięga około 70 metrów.
Zbiornik powstał na terenie dawnej kopalni odkrywkowej. Pod wodą znajdują się liczne zagłębienia, wzniesienia, zatopione drzewa i obszary mocno porośnięte roślinnością.

Przełom w poszukiwaniach i odnalezienie Andrieja
Przełom nastąpił 17 września, czyli czwartego dnia prowadzonych przez Polaka działań. Marcel Korkuś odnalazł pod wodą ciało poszukiwanego 19-letniego Andrieja.
O swoim znalezisku nurek natychmiast poinformował czeskie służby, które od razu przejęły dalsze czynności na miejscu.
Odnalezienie nastolatka zakończyło wielotygodniowe poszukiwania i pozwoliło rodzinie zamknąć okres potwornej niepewności. Sprawa odbiła się szerokim echem w czeskich mediach, które opisują działania polskiego eksperta.
Dla polskiego płetwonurka to kolejna głośna sprawa. Marcel Korkuś od ponad 20 lat zajmuje się nurkowaniem i specjalizuje się w poszukiwaniach osób oraz materiału dowodowego.
Jest instruktorem nurkowania, płetwonurkiem jaskiniowym oraz biegłym sądowym w zakresie ratownictwa wodno-nurkowego. W swojej pracy wykorzystuje nowoczesne technologie i rozwija własne rozwiązania ze sztuczną inteligencją do analizy podwodnych obiektów.
Co kryje dno Bałtyku? 600 hektarów przebadanych przed budową elektrowni jądrowej
Inne głośne akcje polskiego płetwonurka
To ten sam płetwonurek, który odnalazł szczątki Joanny Gibner po 24 latach od zaginięcia. Odnalazł też w Odrze samochód ze szczątkami Marcina Sakowicza, którego szukano przez 17 lat.
Na swoim koncie ma odnalezienie ciała Kajetana Stanocha po trzech miesiącach od zaginięcia w Austrii oraz 3,5-letniego Kacperka w rzece Kwisa. Odnalazł też dziesiątki innych ciał osób zaginionych.
W marcu 2026 roku Korkuś odnalazł i wydobył ciało zaginionej osoby w Porcie Władysławowo. Zrobił to po wielotygodniowych, bezskutecznych poszukiwaniach prowadzonych przez polskie służby.
Głośno było też o jego akcji na Jeziorze Pilchowickim. Podczas nurkowania odkrył tam zatopione samochody, broń oraz skrzynie ze współczesną amunicją NATO.
Jakiś czas temu media rozpoznały go jako płetwonurka działającego na zlecenie Archiwum X. Pomagał wtedy przy poszukiwaniu Iwony Wieczorek obok Zatoki Sztuki. Ponadto Korkuś to dwukrotny rekordzista świata Guinnessa w nurkowaniu wysokogórskim, który w 2016 roku odkrył najwyżej położone jezioro na Ziemi.
Źródło: Eversub
Czytaj więcej



