Zapłaciła 400 zł za grób, teraz parafia żąda 3000 zł. Kiedy nie trzeba płacić?
Zapłaciła 400 zł, teraz żądają 3000 zł. Inne rodziny muszą dopłacać nawet za nowy nagrobek. Sprawdzamy, które opłaty są zgodne z prawem.
Wraz z wiekiem coraz więcej Polaków ma więcej bliskich na cmentarzu niż wśród żyjących. Dlatego kolejne doniesienia o horrendalnych opłatach cmentarnych wywołują zrozumiałe oburzenie. Szczególnie dużo emocji wywołują praktyki niektórych zarządców cmentarzy parafialnych. Trzy tysiące złotych za następne 20 lat, prowizja od ceny nagrobka, dodatkowe rachunki za kamieniarza, a nawet wezwania do zapłaty naklejane na pomniki. Takie historie regularnie trafiają do mediów. Czy rodziny rzeczywiście muszą płacić każdą kwotę, której zażąda proboszcz? Nie. Polskie prawo wyraźnie wskazuje, kiedy trzeba ponownie opłacić grób, a kiedy zarządca nie może powoływać się na zasadę 20 lat.
Za grób babci zapłaciła 400 zł. Teraz parafia żąda 3000 zł
Pani Wanda z warszawskiego Targówka od lat opiekuje się grobem swojej babci na cmentarzu parafii św. Marii Magdaleny na Wawrzyszewie. W 2006 roku zapłaciła 400 zł za kolejne 20 lat. Kiedy w 2025 roku, przed upływem opłaconego okresu, skontaktowała się z administracją cmentarza, usłyszała, że tym razem musi zapłacić aż 3000 zł. Oznaczało to podwyżkę o 650 procent.
Kwota zszokowała emerytkę. Tym bardziej że odpowiadała wysokości jej miesięcznego świadczenia.
– Jak ja mam zapłacić 3 tys. zł za grób babci, o który dbam już wiele lat, skoro tyle wynosi moja emerytura? Przesadzili – mówiła oburzona seniorka w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Jak przyznała, bez pomocy córki i wnuczki nie byłaby w stanie zapłacić tak wysokiej kwoty. Co więcej, twierdziła, że administracja odmówiła rozłożenia należności na raty. Przedstawiciel zarządu cmentarza zaprzeczał jednak tej relacji, zapewniając, że możliwe są zarówno płatności ratalne, jak i częściowe lub całkowite umorzenie opłaty.
Z kolei proboszcz parafii, ks. Piotr Fołtyn, tłumaczył w rozmowie z Business Insiderem, że cmentarz nie otrzymuje dodatkowego finansowania, a wszystkie wydatki, w tym wynagrodzenia pracowników, wywóz śmieci, wodę i remonty, musi pokrywać z pobieranych opłat.
Fołtyn przekonywał również, że 3000 zł za kolejne 20 lat nie odbiega znacząco od stawek na sąsiednich warszawskich cmentarzach.
Chorzów. Chciała wymienić nagrobek ojca. Ksiądz zażądał 10 proc. jego wartości
Pani Katarzyna z Chorzowa chciała wymienić stary, zniszczony nagrobek na rodzinnej mogile, w której pod koniec 2023 roku pochowano jej ojca. Grób był regularnie opłacany od 1974 roku, a rodzina miała już uregulowaną należność na kolejne 20 lat. Kobieta nie spodziewała się więc żadnych dodatkowych wydatków poza rachunkiem od kamieniarza. Tymczasem w kancelarii parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chorzowie Batorym dowiedziała się, że za zgodę na wymianę pomnika musi dodatkowo zapłacić 10 proc. jego wartości.
Oznacza to, że przy nagrobku kosztującym 15 tys. zł parafia otrzymałaby aż 1500 zł. Gdyby rodzina zdecydowała się na droższy pomnik, opłata odpowiednio by wzrosła. I właśnie taki sposób naliczania należności rozwścieczył panią Katarzynę.
– To jest haracz – mówiła w rozmowie z katowicką „Gazetą Wyborczą”. Porównała żądanie parafii do sytuacji, w której właściciel mieszkania pobierałby od lokatora prowizję od wartości kupionych przez niego mebli.
– To oburzające, to także żerowanie na cudzym nieszczęściu – podkreślała.
Zupełnie inaczej sprawę przedstawiała katowicka kuria. Jej kanclerz, ks. Tomasz Wojtal, tłumaczył, że 10-procentowa należność pokrywa koszty administracyjne cmentarza, w tym wydatki związane z ubezpieczeniem nagrobków od nieszczęśliwych wypadków.
Podobne opłaty pobierane są również na innych cmentarzach parafialnych. Na przykład parafia św. Józefa w Chorzowie wprost informuje w swoim regulaminie, że przed wydaniem zgody na montaż nagrobka należy zapłacić 10 proc. jego zadeklarowanej wartości.
„Po akceptacji dokumentu przez pracownika kancelarii i uiszczeniu przez dysponenta zwyczajowej opłaty w wysokości 10% deklarowanej na projekcie wartości nagrobka, sporządzone zostaje pisemne zezwolenie uprawniające zakład kamieniarski do wjazdu na teren cmentarza i montażu nagrobka”.
Link: Regulamin cmentarza parafii św. Józefa w Chorzowie
Eksmisja na Osiedlu Maltańskim. 421 mln zł dla kurii. Za kościelne biznesy zapłaci samorząd
Ile cmentarzy w Polsce prowadzi Kościół, a ile samorządy?
Cmentarze wyznaniowe zdecydowanie dominują w Polsce. Według rządowej ankiety przeprowadzonej pod koniec 2020 roku spośród 12 269 zidentyfikowanych nekropolii aż 8387 było wyznaniowych, a 2328 komunalnych. Na jeden cmentarz samorządowy przypadało więc ponad trzy i pół cmentarza wyznaniowego.
Badanie objęło 2118 gmin. Uwzględniono w nim zarówno czynne, jak i zamknięte nekropolie. Nie wszystkie cmentarze wyznaniowe należą do Kościoła katolickiego. Część prowadzą inne Kościoły i związki religijne. Państwo nie dysponuje pełnym, aktualnym na 2026 rok rejestrem cmentarzy katolickich.
Największy problem pojawia się w małych miejscowościach, gdzie parafia często zarządza jedynym cmentarzem. Mieszkańcy od pokoleń chowają tam rodziców, dziadków i pozostałych krewnych. Regularnie opłacają groby, stawiają pomniki i dbają o rodzinne mogiły.
Kiedy więc proboszcz wprowadza nowy cennik albo żąda dodatkowych pieniędzy, rodziny stają przed trudnym wyborem. Mogą zapłacić lub zakwestionować należność, ryzykując konflikt z administratorem. Nie przeniosą przecież grobu matki czy ojca na inny cmentarz tylko dlatego, że parafia podniosła opłaty.
Tym większe znaczenie mają przepisy ograniczające uprawnienia zarządców. Dotyczą zarówno cmentarzy komunalnych, jak i parafialnych.
Czy trzeba płacić za grób po 20 latach? Ustawa wskazuje wyjątki
Zgodnie z art. 7 ustawy z 31 stycznia 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych, zwykły grób ziemny jest chroniony przed ponownym wykorzystaniem przez 20 lat.
Po upływie tego okresu rodzina może zabezpieczyć miejsce pochówku na kolejne dwie dekady. W tym celu musi zgłosić sprzeciw wobec ponownego pochowania innej osoby oraz wnieść opłatę przewidzianą w ustawie.
Oba warunki trzeba spełnić łącznie.
Dlatego internetowe porady, według których wystarczy napisać do proboszcza i odmówić zapłaty, mogą narazić rodziny na utratę prawa do grobu ziemnego. Sam sprzeciw bez wymaganej opłaty nie zapewnia ochrony miejsca na kolejne 20 lat.
Jednak art. 7 ust. 3 wyłącza spod tych zasad określone rodzaje pochówków. To właśnie ten przepis ma zasadnicze znaczenie dla rodzin, od których zarządca żąda kolejnej prolongaty.
Grób murowany rodzinny. Nie trzeba odnawiać prawa co 20 lat
Rodzina posiadająca murowany grobowiec przeznaczony do pochowania więcej niż jednej osoby nie musi co 20 lat ponownie płacić za prawo do tego miejsca na podstawie art. 7 ust. 2.
Przepis wyraźnie wyłącza takie grobowce z mechanizmu okresowej prolongaty. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z 3 grudnia 2010 roku, sygnatura I CSK 66/10.
Co więcej, zarządca cmentarza nie ma prawa przejąć wolnych miejsc w rodzinnym grobowcu tylko dlatego, że minęło 20 lat od ostatniego pochówku.
Decyduje jednak rzeczywisty rodzaj mogiły. Grób ziemny z betonowym obramowaniem i kosztownym granitowym pomnikiem nadal pozostaje grobem ziemnym. Aby zastosować ustawowy wyjątek, musi to być grób murowany przeznaczony dla więcej niż jednej osoby.
Grób urnowy. Bez ustawowej prolongaty co 20 lat
Podobne zasady dotyczą pochówków urnowych. Artykuł 7 ust. 3 wyłącza chowanie urn z prochami spod przepisów o ponownym wykorzystaniu grobu po 20 latach.
Rodzina nie musi więc wnosić okresowej prolongaty wyłącznie na podstawie art. 7 ust. 2.
Płaci natomiast za pochówek oraz inne należne usługi cmentarne. Jeśli administrator wystawia kolejny rachunek, powinien wskazać jego konkretną podstawę.
Ile kosztuje przedłużenie grobu na 20 lat w 2026 roku?
Opłaty sięgają już kilku tysięcy złotych. Szczególnie dotkliwe są dla emerytów, którzy z jednego świadczenia muszą opłacić groby rodziców, współmałżonka, a niekiedy również dzieci.
We Wrocławiu od 19 marca 2026 roku przedłużenie prawa do zwykłego, jednomiejscowego grobu ziemnego na cmentarzu komunalnym kosztuje 1800 zł.
Rodzina posiadająca grób ziemny głębinowy dwumiejscowy musi zapłacić 2500 zł. Przy grobie rodzinnym dwumiejscowym w poziomie rachunek rośnie do 3000 zł.
Jeszcze drożej jest przy większych mogiłach. Przedłużenie prawa do ziemnego grobu rodzinnego czteromiejscowego kosztuje 5200 zł, a pięciomiejscowego aż 6300 zł.
Wystarczy więc kilka rodzinnych grobów, aby kolejna dwudziestoletnia opłata pochłonęła znaczną część oszczędności.
Są to stawki obowiązujące na cmentarzach komunalnych we Wrocławiu. Parafie stosują własne cenniki. Dlatego rodziny powinny żądać dokładnego wskazania rodzaju opłaty i podstawy jej naliczenia.
AKTUALIZACJA: Miliardy na kościelne schrony. Dlaczego MSWiA ukrywa porozumienie z Kościołem?
Staszów. Prokurator zakwestionował cmentarne opłaty. Sąd przyznał mu rację
Dodatkowe opłaty za groby i nagrobki spowodowały lokalny skandal w Staszowie w województwie świętokrzyskim.
Tamtejszy samorząd wprowadził cennik, który przewidywał między innymi okresowe opłaty za groby murowane. Za miejsce w grobie dwuosobowym ustalono 1300 zł, a czteroosobowym 2780 zł. Ponadto przy kolejnym pochówku administracja miała pobierać dodatkową należność wyliczaną proporcjonalnie do okresu brakującego do pełnych 20 lat.
Na tym lista się nie kończyła. Cennik przewidywał również opłatę 600 zł za zezwolenie na ustawienie nagrobka na mogile ziemnej, a także 220 zł za pozwolenie na prowadzenie prac budowlanych i remontowych. Przy drobniejszych robotach, takich jak wymiana tablicy napisowej czy ułożenie kostki, pobierano 50 proc. podstawowej opłaty oraz kaucję.
Sprawą zajął się Prokurator Rejonowy w Staszowie. Uznał, że samorząd przekroczył ustawowe uprawnienia, i zaskarżył część uchwały.
6 sierpnia 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach przyznał prokuratorowi rację. W wyroku o sygnaturze II SA/Ke 272/26 stwierdził nieważność zakwestionowanych postanowień dotyczących między innymi 20-letnich opłat za groby murowane wieloosobowe oraz należności za zezwolenia na prace przy nagrobkach.
Wyrok jest nieprawomocny.
Sprawa dotyczy cmentarza komunalnego. Wyraźnie pokazuje jednak, że także samorządowy zarządca nie ma nieograniczonej swobody w ustanawianiu opłat. Na cmentarzach parafialnych należności również muszą mieć odpowiednią podstawę prawną lub umowną.
Za co trzeba płacić na cmentarzu, a za co nie? Sprawdź, co mówi prawo
Nie każda opłata, której żąda proboszcz lub administrator cmentarza, jest obowiązkowa. Ustawa jasno określa, za jakie groby trzeba ponownie zapłacić po 20 latach, a które nie podlegają takim opłatom. Inne zasady obowiązują przy pochówku, wymianie nagrobka czy pracach kamieniarskich.
1. Zwykły grób ziemny po 20 latach. TAK, trzeba zapłacić, aby zachować miejsce na kolejne 20 lat.
Jeżeli rodzina chce, aby w grobie nie pochowano innej osoby, musi zgłosić sprzeciw wobec ponownego pochówku i wnieść opłatę przewidzianą za pochowanie zwłok. Samo pismo do parafii nie wystarczy. Podstawą jest art. 7 ust. 2 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych.
2. Rodzinny grobowiec murowany wieloosobowy. NIE, nie trzeba płacić prolongaty co 20 lat.
Parafia nie może żądać ustawowej opłaty za kolejne 20 lat wyłącznie dlatego, że minęły dwie dekady od pochówku. Rodzina zachowuje prawo do grobowca bez okresowego odnawiania go na zasadach przewidzianych dla grobów ziemnych. Wynika to z art. 7 ust. 3 ustawy, co potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku I CSK 66/10.
3. Grób urnowy. NIE, nie obowiązuje ustawowa prolongata co 20 lat.
Pochówki urnowe są wyłączone z mechanizmu opłat przewidzianego w art. 7 ust. 2. Rodzina nie musi więc co 20 lat płacić z tego tytułu za miejsce pochowania urny. Podstawą jest art. 7 ust. 3 ustawy. Opłaty za sam pochówek i inne usługi są rozliczane oddzielnie.
4. Wymiana nagrobka i prace kamieniarza. NIE, nie ma ustawowego obowiązku płacenia parafii procentu od ceny pomnika.
Ustawa o cmentarzach nie przewiduje opłaty wynoszącej 10 proc. wartości nagrobka ani określonej stawki za zgodę na jego wymianę. Parafie mogą jednak pobierać opłaty za dodatkowe usługi na odpowiedniej podstawie umownej. Dlatego rodzina powinna zażądać wyjaśnienia, za jaką usługę płaci i z czego wynika kwota. Sam zapis w cenniku nie rozstrzyga o legalności żądania.
5. Wywóz śmieci, woda i utrzymanie cmentarza. NIE, nie istnieje ustawowy obowiązek wnoszenia osobnej, corocznej opłaty za każdy grób.
Administrator musi utrzymywać cmentarz i ponosi związane z tym koszty. Może pobierać odpowiednio uzasadnione należności za usługi, również na podstawie umowy. Nie może jednak przedstawiać dowolnej kwoty jako obowiązkowej daniny ustanowionej przez ustawę, skoro taki obowiązek z niej nie wynika.
6. Opłata pobrana bez podstawy prawnej lub umownej. TAK, można żądać zwrotu pieniędzy.
Jeżeli parafia otrzymała pieniądze, których nie miała prawa pobrać, rodzina może wystąpić o ich zwrot. Podstawę stanowią art. 405 i 410 Kodeksu cywilnego. Najpierw należy skierować pisemne wezwanie do zwrotu, a w przypadku odmowy można dochodzić pieniędzy przed sądem cywilnym.
Nowa opłata za grób albo nagła podwyżka? Zażądaj pisemnego wyjaśnienia
Jeżeli parafia lub zarządca cmentarza informuje nas o nowej opłacie albo nagle żąda znacznie więcej pieniędzy niż dotychczas, nie powinniśmy od razu sięgać do portfela. Zwłaszcza gdy chodzi o kilka tysięcy złotych za grób, który rodzina regularnie opłacała przez dziesięciolecia.
W takiej sytuacji należy zażądać pisemnego wyjaśnienia, z czego wynika nowa opłata lub tak wysoka podwyżka. Administrator powinien podać dokładną kwotę, wskazać jej podstawę prawną lub umowną, udostępnić aktualny cennik i regulamin oraz wyjaśnić, za co konkretnie mamy zapłacić. Warto również zażądać informacji, od kiedy obowiązuje nowa stawka i jak zmieniła się w porównaniu z poprzednią.
Następnie trzeba sprawdzić, czy opłata rzeczywiście dotyczy naszego grobu. Znaczenie mają jego rodzaj, data ostatniego pochówku oraz wcześniejsze wpłaty. Za murowany grobowiec rodzinny przeznaczony dla kilku osób nie trzeba co 20 lat płacić ustawowej prolongaty. Wynika to z art. 7 ust. 3 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, a potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2010 roku, sygnatura I CSK 66/10.
Inaczej jest ze zwykłym grobem ziemnym. Jeśli chcemy nadal mieć prawo do miejsca przez kolejne 20 lat i zapobiec jego ponownemu wykorzystaniu, musimy zgłosić zastrzeżenie oraz wnieść należną opłatę. Sam spór o wysokość rachunku nie przedłuża ustawowej ochrony grobu.
Jeżeli administrator nie potrafi uzasadnić dodatkowej należności, należy zakwestionować ją na piśmie. Natomiast gdy pieniądze zostały już pobrane bez odpowiedniej podstawy prawnej lub umownej, można domagać się ich zwrotu na podstawie art. 405 i 410 Kodeksu cywilnego.
Parafia ani samorząd nie mają prawa narzucać rodzinom bezpodstawnych opłat. Dlatego każdą nową, zaskakującą lub podejrzanie wysoką należność trzeba sprawdzić. To administrator powinien wyjaśnić, za co żąda pieniędzy.
Źródła: Gazeta Wyborcza, Business Insider Polska, Interia Biznes, Wirtualna Polska, Gazeta Pomorska, Parafia św. Józefa w Chorzowie, Ministerstwo Cyfryzacji, Zarząd Cmentarzy Komunalnych we Wrocławiu, Dziennik Ustaw, Sąd Najwyższy, Naczelny Sąd Administracyjny, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach
Pierwsze zdjęcie Ziemi z kosmosu. Wykonała je niemiecka V-2
Czytaj więcej



