Tajemniczy dron na plaży w Karwi. Żandarmeria bada, skąd pochodzi

Tajemniczy dron znaleziony na plaży w Karwi. RMF FM informuje, że to polska maszyna wojskowa, ale Żandarmeria nadal prowadzi badania.. Autorstwa Mohylek at pl.wikipedia, CC BY-SA 3.0

RMF FM informuje, że na plaży znaleziono polskiego drona wojskowego. Żandarmeria Wojskowa nadal jednak bada obiekt i nie potwierdziła oficjalnie jego pochodzenia.


Na plaży w Karwi w województwie pomorskim spacerowicz znalazł fragmenty drona o długości około dwóch metrów. Na miejsce skierowano policjantów, Żandarmerię Wojskową i specjalistyczne służby. W środę, 14 października, RMF FM poinformowało, że maszyna należy do polskiego wojska i uczestniczyła w ćwiczeniach. Jednak Żandarmeria Wojskowa nadal prowadzi badania, a prokuratura wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Oficjalnie służby nie potwierdziły jeszcze, skąd pochodzi znaleziony obiekt.


Spacerowicz znalazł dwumetrowego drona na plaży w Karwi

We wtorek, 13 października 2026 roku, około godziny 18.30, spacerowicz zauważył na plaży w Karwi duży przedmiot częściowo zasypany piaskiem. Obiekt przypominał fragmenty bezzałogowego statku powietrznego.

Spacerowicz zadzwonił pod numer alarmowy 112. Informację przekazano policjantom z Komendy Powiatowej Policji w Pucku, którzy pojechali na miejsce i zabezpieczyli teren.

O znalezisku powiadomiono prokuraturę oraz służby wojskowe. Według RMF FM obiekt ma około dwóch metrów długości. Na miejsce wezwano również saperów i policyjnych kontrterrorystów. O zdarzeniu powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.

Polskie FA-50. Rosyjskie drony nad Polską pokazują słabe punkty obrony. Wojsko buduje SAN, zmienia procedury i rozwija własną „długą rękę”. fot: wojsko-polskie.pl
Społeczeństwo

Rosyjskie drony i rakiety nad Polską. Wojsko buduje SAN i rozwija „długą rękę”


RMF FM twierdzi, że to polski dron wojskowy. Żandarmeria nadal bada sprawę

W środę rano dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada poinformował, że według informacji uzyskanych w Ministerstwie Obrony Narodowej znalezione fragmenty należą do polskiego drona testowego, który uczestniczył w ćwiczeniach wojskowych.

Jednak Żandarmeria Wojskowa nadal prowadzi czynności i oficjalnie nie potwierdziła tych ustaleń. W swoim oświadczeniu określiła znalezisko jako fragmenty niezidentyfikowanego obiektu latającego.

To rodzi pytania o pochodzenie maszyny. Jeśli jest to polski dron wykorzystywany podczas ćwiczeń, wojsko powinno dysponować dokumentacją jego lotu, informacjami o operatorze i okolicznościach utraty.

Na razie nie wiadomo, czy takie dane zostały przekazane śledczym. Nie ma również oficjalnych informacji, gdzie odbywały się ćwiczenia, kiedy dron wystartował ani dlaczego znalazł się na plaży.

Pożar w zakładzie WB Electronics. Monitoring miał nagrać osobę w kominiarce, a ABW sprawdza możliwość podpalenia i aktu dywersji. Autorstwa VoidWanderer - Praca własna, CC BY-SA 4.0
Armia

Pożar w fabryce dronów. ABW sprawdza możliwą dywersję


Służby sprawdzają zagrożenia chemiczne, radiologiczne i biologiczne

Sprawę bada Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem prokuratora Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

W środę rano rzecznik komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej, ppłk Dariusz Rozkosz, poinformował PAP o wynikach pierwszych kontroli.

Specjaliści wykluczyli zagrożenie chemiczne i radiologiczne oraz obecność materiałów wybuchowych. Nadal trwają badania pod kątem niebezpiecznych materiałów biologicznych.

– Jak te wszystkie zagrożenia zostaną wyeliminowane, to grupa śledcza przystąpi do oględzin, wydobycia i zabezpieczenia obiektu do dalszych badań – powiedział PAP ppłk Dariusz Rozkosz.

Zakres prowadzonych badań pokazuje, że służby traktują znalezisko jako potencjalnie niebezpieczne. Sama kontrola chemiczna i biologiczna nie przesądza jednak o zagranicznym pochodzeniu maszyny. Takie środki ostrożności mogą być stosowane również przy uszkodzonym polskim sprzęcie wojskowym.

Pytanie, dlaczego służby nadal identyfikują urządzenie, skoro według RMF FM wiadomo już, do kogo należy, pozostaje na razie bez oficjalnej odpowiedzi.

Tu-95MS bombers fired cruise missiles at terrorists’ objects in Syria. Минобороны России. Wikimedia, Creative Commons Attribution 4.0
Nasz temat

Rosyjskie ataki czasem się udają. Ekspertka UMSC: co wtedy?


Skąd dron wziął się na plaży w Karwi?

Śledczy muszą ustalić, w jakich okolicznościach urządzenie znalazło się na plaży dostępnej dla turystów i mieszkańców.

Jedna z możliwości to awaria podczas lotu i upadek maszyny do Bałtyku. Prądy morskie i fale mogły następnie wyrzucić jej fragmenty na brzeg. Nie ma jednak dowodów potwierdzających taki przebieg zdarzenia.

Jeżeli maszyna rzeczywiście należy do polskiego wojska, ważne będzie sprawdzenie, czy jej utratę zgłoszono i czy podjęto próbę odnalezienia szczątków.

Na tym etapie nie wiadomo również, czy znaleziono wszystkie fragmenty urządzenia oraz czy jego wyposażenie elektroniczne przetrwało upadek i kontakt z wodą.

Dalsze badania mają wyjaśnić zarówno pochodzenie maszyny, jak i okoliczności, w których znalazła się na polskim wybrzeżu.

Fakty Plus Informacje
News / Polityka

Zakłócenia GPS w północnej Polsce i na Bałtyku. Siemoniak: „To Rosja macza w tym palce”


To kolejny dron znaleziony na polskiej plaży

We wrześniu 2026 roku na plaży w Rusinowie w województwie zachodniopomorskim znaleziono rosyjskiego drona wojskowego. Tamtym zdarzeniem również zajmowały się służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa.

W przypadku obiektu z Karwi pojawiły się informacje o polskim pochodzeniu maszyny, ale ostateczne ustalenia należą do Żandarmerii Wojskowej i prokuratury.

Po zakończeniu badań bezpieczeństwa śledczy wydobędą fragmenty drona i przeprowadzą szczegółowe oględziny. Żandarmeria zapowiedziała przekazywanie kolejnych informacji o sprawie.


Źródła: Polska Agencja Prasowa, RMF FM, Żandarmeria Wojskowa, Komenda Powiatowa Policji w Pucku.

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *