Gigantyczna afera wokół Elektrowni Ostrołęka. CBA zatrzymało 25 osób. Miliardowe straty i skandaliczne ustalenia NIK
CBA zatrzymało 25 osób, w tym byłego prezesa Enei. Śledczy badają miliardowe straty, niegospodarność i kulisy kosztownej inwestycji.
Gigantyczna afera wokół budowy Elektrowni Ostrołęka C nabiera tempa. W środę 4 listopada agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 25 osób, w tym, według ustaleń Radia ZET, byłego prezesa Enei Mirosława Kowalika. Funkcjonariusze przeszukali 30 miejsc w 11 województwach i zabezpieczyli dokumenty. Prokuratura Regionalna w Białymstoku bada podejrzenia niegospodarności, która miała doprowadzić do strat przekraczających miliard złotych. Tymczasem wcześniejsze kontrole NIK ujawniły rażące zaniedbania, ogromne braki w finansowaniu oraz rozliczenia na setki milionów złotych bez należytego sprawdzenia kosztów.
Wielka afera Elektrowni Ostrołęka. CBA zatrzymało 25 osób
W środę 4 listopada agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 25 osób na polecenie Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Funkcjonariusze gdańskiej delegatury CBA przeszukali 30 miejsc w 11 województwach, zabezpieczając dokumenty i inne dowody. Śledczy badają podejrzenia gigantycznej niegospodarności przy budowie Elektrowni Ostrołęka C, która miała doprowadzić do strat przekraczających miliard złotych.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w programie „Rozmowa Piaseckiego” w TVN24 zapowiedział wyjaśnienie kulis kosztownej afery, w tym powiązań osób zaangażowanych w inwestycję z firmami i samorządowcami.
Pamiętamy powagę tej afery. Pamiętamy miliardy, które poszły i niewątpliwie ta sprawa ma charakter wybitnie rozwojowy – powiedział Siemoniak, zapowiadając dalsze działania prokuratury i CBA.
Skąd ponad 120 mld zł nieprawidłowości za rządów PiS? KAS złożyła 263 zawiadomienia do prokuratury
Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych podczas konferencji prasowej oświadczył:
Polacy zostali okradzeni na ponad miliard złotych przez działanie członków zarządów i rad nadzorczych tych spółek.
Dobrzyński zapowiedział następne zatrzymania, a swoje wystąpienie zakończył słowami:
„Idziemy po was.
NIK o powodzi 2024. Podczas kryzysu samorządy słabo wypadły
Były prezes Enei zatrzymany. CBA miało przeszukać lokale polityków PiS
Według dziennikarza Radia ZET Mariusza Gierszewskiego wśród zatrzymanych jest Mirosław Kowalik, były prezes Enei, który następnie objął kierownictwo polskiego oddziału amerykańskiego koncernu Westinghouse.
Agenci zatrzymali również byłego członka zarządu Elektrowni Ostrołęka reprezentującego Eneę oraz głównego negocjatora umowy na budowę nowego bloku energetycznego.
Ponadto Radio ZET poinformowało, że CBA przeprowadziło przeszukania u dwóch polityków Prawa i Sprawiedliwości: Arkadiusza Czartoryskiego i byłego ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego.
Jednak Arkadiusz Czartoryski stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom. W rozmowie z portalem Moja Ostrołęka oświadczył, że funkcjonariusze nie przeszukiwali ani jego domu, ani biura poselskiego.
W przypadku Krzysztofa Tchórzewskiego nie podano dotychczas, czy agenci weszli do prywatnego mieszkania, domu czy biura. Informacje Radia ZET nie zostały również uzupełnione oficjalnym komunikatem prokuratury określającym dokładne miejsca czynności.
Elektrownia za ponad 6 miliardów złotych. Tak rozpoczął się kosztowny skandal
Budowa nowego bloku węglowego Ostrołęka C miała być jedną z najważniejszych inwestycji energetycznych rządu PiS. Projekt zakładał powstanie elektrowni o mocy około 1000 MW, która miała zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polski.
W lipcu 2018 roku podpisano kontrakt z konsorcjum GE Power i Alstom Power Systems. Jego wartość wynosiła około 5,05 mld zł netto, czyli ponad 6 mld zł brutto.
Za inwestycję odpowiadała spółka Elektrownia Ostrołęka, której udziałowcami były państwowe grupy Energa i Enea.
Politycznym orędownikiem projektu był ówczesny minister energii Krzysztof Tchórzewski. Przekonywał, że budowa nowego bloku węglowego zapewni Polsce stabilne dostawy prądu i pobudzi gospodarkę wschodniej części kraju.
Miliardy złotych kary za szczepionki na COVID. To wynik 11 dni spóźnienia rządu Morawieckiego
Brakowało ponad 4 miliardów złotych, ale budowę rozpoczęto
Najwyższa Izba Kontroli ustaliła, że pod koniec grudnia 2018 roku planowany budżet inwestycji wynosił 6,764 mld zł. Tymczasem zabezpieczone finansowanie sięgało zaledwie 2,057 mld zł.
Brakowało aż 4,198 mld zł.
Mimo to zarząd Elektrowni Ostrołęka polecił generalnemu wykonawcy rozpoczęcie budowy.
NIK oceniła tę decyzję jako niegospodarną. Zdaniem kontrolerów kierownictwo spółki podjęło olbrzymie ryzyko, nie mając pewności, że uda się zdobyć pieniądze potrzebne do ukończenia inwestycji.
Co gorsza, późniejsze próby pozyskania dodatkowego finansowania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Budowę kontynuowano jednak przez kolejne miesiące, pomimo rosnących problemów ekonomicznych.
W lutym 2020 roku Enea i Energa zawiesiły finansowanie przedsięwzięcia. Kilka miesięcy później zdecydowano się porzucić projekt. W marcu 2021 roku rozpoczęła się rozbiórka części wykonanych konstrukcji.
Muzeum Rydzyka kontrolowane przez skarbówkę. Ministerstwo nie ujawnia szczegółów, państwo żąda 210 mln zł
Ponad 1,3 miliarda złotych strat. Elektrownia nigdy nie wyprodukowała prądu
Konsekwencje finansowe nieudanej inwestycji okazały się ogromne.
Według ustaleń NIK na realizację projektu wydano około 1,340 mld zł. Dodatkowe 242 mln zł oszacowano jako koszty jego rozliczenia i zamknięcia.
Łącznie kontrolerzy przeanalizowali wydatki i zobowiązania sięgające niemal 1,582 mld zł. Z tej kwoty około 1,349 mld zł uznali za bezpowrotnie utracone.
Zamiast nowoczesnego bloku energetycznego powstały więc kosztowne konstrukcje, których część trzeba było później rozebrać. Elektrownia węglowa nie wyprodukowała ani jednej megawatogodziny energii elektrycznej.
Jednak na tym finansowe kontrowersje się nie skończyły.
Rządy Morawieckiego – Afera węglowa – 1,3 miliarda złotych w błoto
Blisko 958 milionów złotych bez kontroli. NIK ujawnia kolejne nieprawidłowości
W sierpniu 2025 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała kolejny druzgocący raport dotyczący Elektrowni Ostrołęka C.
Kontrolerzy ustalili, że zarząd spółki zaakceptował i pokrył roszczenia generalnego wykonawcy na kwotę 958 100 748,78 zł netto, mimo że nie sprawdził należycie zasadności ani wysokości tych należności.
NIK ujawniła szereg poważnych zaniedbań. Wśród nich znalazły się płatności bez odpowiedniej dokumentacji, wielomilionowe prowizje bez właściwego sprawdzenia oraz rezygnacja z możliwości naliczania kar umownych.
Co więcej, przedstawiciele Elektrowni Ostrołęka nie uczestniczyli w inspekcjach, które miały potwierdzić zakres wykonanych prac.
Kontrolerzy ustalili również, że zarząd przekazywał właścicielom spółki niepełne i nieprawdziwe informacje o kosztach rozliczenia inwestycji.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że już w listopadzie 2020 roku dwaj wiceprezesi Enei wystąpili o objęcie rozliczeń osłoną antykorupcyjną. Obawiali się ogromnych kosztów, których zasadności nie mogli należycie zweryfikować.
Mimo alarmujących sygnałów rozliczeń nie objęto taką osłoną.
Akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi Szczuckiemu z PiS. Prokuratura bada sprawę RCL
Kwota 958 mln zł dotyczy zakwestionowanych rozliczeń i nie może zostać doliczona do wcześniej oszacowanych strat wynoszących 1,349 mld zł.
Czy przy budowie Elektrowni Ostrołęka doszło do przekrętów? Prokuratura szuka odpowiedzialnych
Prokuratura Regionalna w Białymstoku prowadzi śledztwo dotyczące niegospodarności przy budowie Ostrołęki C od 2022 roku.
W kwietniu 2026 roku śledczy otrzymali kompleksową opinię biegłych zajmujących się finansami przedsiębiorstw, wyceną majątku oraz energetyką. Eksperci analizowali między innymi skalę strat poniesionych przez Elektrownię Ostrołęka, Eneę i Energę.
Postępowanie obejmuje podejrzenie wyrządzenia szkody majątkowej wielkich rozmiarów na podstawie art. 296 Kodeksu karnego.
Teraz prokuratorzy muszą ustalić, kto odpowiada za rozpoczęcie budowy bez pełnego finansowania, jakie decyzje naraziły państwowe spółki na ogromne straty i czy przy realizacji inwestycji doszło do przestępstw.
Środowe zatrzymania są poważnym krokiem w tym śledztwie. Nie oznaczają jednak jeszcze, że zatrzymani usłyszeli zarzuty lub zostali tymczasowo aresztowani.
Tymczasem na terenie dawnej inwestycji węglowej powstaje nowa elektrownia gazowo-parowa o mocy 745 MW netto. Jej uruchomienie, po wcześniejszych opóźnieniach, zaplanowano na pierwszy kwartał 2027 roku.
Dla prokuratury najważniejsza jest jednak odpowiedź na pytanie, kto podejmował kosztowne decyzje, kto miał nadzorować wydawanie pieniędzy i czy można pociągnąć konkretne osoby do odpowiedzialności karnej za miliardowe straty.
Czytaj więcej



