Gawkowski żąda polskich moderatorów w socjalach. Grozi milionami za dezinformację

Min. Krzysztof Gawkowski i Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk podczas konferencji prasowej/ fot. UM Częstochowa

NASK zgłosił platformom ponad 65 tys. podejrzanych postów i kont. Aż 76 proc. zgłoszeń zostało bez reakcji. Rząd zapowiada wielomilionowe kary.


Krzysztof Gawkowski zażądał od platform społecznościowych utworzenia w Polsce zespołów moderatorów, którzy będą szybko reagować na dezinformację, fałszywe reklamy i działalność botów. Minister cyfryzacji zapowiedział również wielomilionowe kary dla firm ignorujących zgłoszenia polskich instytucji. Powodem jest najnowszy raport NASK, według którego 76 proc. zgłoszonych materiałów nie zostało usuniętych ani poddanych moderacji. Tymczasem Sejm zakończył już prace nad ustawą, która ma ułatwić walkę z nielegalnymi treściami w internecie.


Gawkowski żąda polskich moderatorów na Facebooku i innych platformach

Podczas konferencji prasowej 21 października 2026 roku wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował, że skierował do właścicieli platform społecznościowych żądanie utworzenia zespołów odpowiedzialnych za moderowanie treści publikowanych przez polskich użytkowników. Minister chce, aby pracowały one w Polsce i miały bezpośredni kontakt z NASK oraz służbami specjalnymi.

Wystąpiłem dzisiaj do platform społecznościowych z natychmiastowym żądaniem utworzenia skutecznych i rozbudowanych zespołów, które będą moderowały treści. Mają to być zespoły polskojęzyczne, które będą działały z Polski i które w sposób natychmiastowy będą miały połączenie z NASK-iem i polskimi służbami specjalnymi, które treści zgłaszają.

Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji

Gawkowski zażądał również „likwidacji fikcyjnych procedur odwoławczych i natychmiastowego usuwania zidentyfikowanych siatek botów, które pojawiają się” w sieci. Chodzi między innymi o konta rozpowszechniające fałszywe informacje oraz reklamy wykorzystywane do oszustw.

Minister ostrzegł, że ignorowanie zgłoszeń może mieć dla właścicieli serwisów poważne skutki finansowe.

Każde żądanie państwa niezrealizowane przez platformy będzie dowodem do rozpoczęcia postępowania nakładania kar finansowych na platformy społecznościowe.

Gawkowski dodał, że „kary te będą w dziesiątkach milionów złotych lub euro”. Jednocześnie bardzo ostro ocenił dotychczasową reakcję internetowych koncernów na dezinformację.

Każda platforma społecznościowa ma brudne ręce, jeżeli chodzi o bezpieczny i czysty od dezinformacji internet. Każda. Różnice polegają na tym, że jedne w ogóle nie reagują, a inne reagują w sposób minimalny.

Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji


Mark Zuckerberg przybywa na zeznanie sądowe.
Społeczeństwo

Zuckerberg przed sądem: Meta wiedziała o uzależnianiu dzieci od Instagrama

Raport NASK: 76 proc. zgłoszeń bez reakcji platform

NASK przeanalizował reakcje serwisów społecznościowych na zgłoszenia wysyłane od 1 stycznia do 30 czerwca 2026 roku. W tym okresie eksperci zgłosili 65 220 treści i kont, które według ich ustaleń rozpowszechniały dezinformację.

Wyniki pokazują, jak niewiele zgłoszeń zakończyło się usunięciem materiałów:

  • 49 570 zgłoszeń (76 proc.) nie doprowadziło do usunięcia treści ani widocznej moderacji.
  • 4380 materiałów (6,7 proc.) zostało usuniętych.
  • 11 270 materiałów (17,3 proc.) poddano moderacji, na przykład ograniczono ich zasięg lub dodano ostrzeżenie.

Dla porównania, w całym 2025 roku platformy usunęły około 12 proc. zgłoszonych materiałów. W pierwszej połowie 2026 roku odsetek ten spadł niemal o połowę. Z kolei udział zgłoszeń odrzuconych lub pozostawionych bez skutecznej reakcji wzrósł z około 20 do 76 proc.

Raport pokazuje również, że właściciele platform znacznie częściej usuwają konta podszywające się pod instytucje i znane osoby niż materiały zawierające fałszywe informacje. W pierwszej kategorii usunięto 78,6 proc. zgłoszonych materiałów, natomiast w drugiej 85,1 proc. zgłoszeń zosało zignorowanych.


Prezes UOKiK Tomasz Chróstny stawia zarzuty spółce Meta. Brak numeru telefonu i e-maila na platformach Facebook oraz Instagram może skutkować ogromną karą. Źródło: UOKiK
Biznes

Zarzuty UOKiK dla Meta: Facebook i Instagram utrudniają kontakt klientom

Które platformy najczęściej usuwają dezinformację?

Z raportu NASK wynika, że poszczególne serwisy bardzo różnie reagowały na zgłoszenia. Największy problem dotyczył platformy X, należącej do Elona Muska. Jej administratorzy usunęli zaledwie 2,4 proc. zgłoszonych treści, a niemal 79 proc. przypadków odrzucili.

Na pozostałych platformach odsetek usuniętych materiałów wyniósł:

  • Bluesky – 98,6 proc.
  • Facebook – 63,6 proc.
  • TikTok – 55,7 proc.
  • Instagram – 37,8 proc.
  • Google Ads i YouTube – 11,5 proc.
  • Telegram – 11,1 proc.
  • Threads – 6,9 proc.

Discord odrzucił wszystkie cztery zgłoszenia. Trzeba jednak uwzględnić, że do poszczególnych platform trafiała bardzo różna liczba zgłoszeń. Dlatego tych wyników nie można traktować jako bezpośredniego porównania skuteczności moderacji.

Na sam serwis X przypadło ponad 60 tys. zgłoszeń, wśród których znalazły się materiały związane z rozbudowaną, proirańską kampanią dezinformacyjną.


Ekran telefonu z logiem Meta i ostrzeżeniem o podejrzanych reklamach/ fot: Solen Feyissa/ Unsplash
Biznes

Facebook karmi Polaków bzdurami i zarabia na kłamstwach oraz oszustwach. Nowe szacunki

FaktyPlus już pisały, jak Facebook ignoruje zgłoszenia oszustw

O problemach z moderowaniem treści na Facebooku pisaliśmy już wcześniej. W artykule „Facebook karmi Polaków bzdurami i zarabia na kłamstwach oraz oszustwach. Nowe szacunki” przedstawiliśmy wyniki badań Fundacji Instrat. Według jej szacunków Meta może zarabiać w Polsce nawet 760 mln zł rocznie na oszukańczych reklamach. Koncern kwestionuje metodologię tych wyliczeń.

Przypomnieliśmy również test CERT Polska, w którym eksperci zgłosili Facebookowi 122 reklamy prowadzące do oszustw. Meta usunęła zaledwie 10, w 106 przypadkach odmówiła, a na sześć zgłoszeń nie odpowiedziała. CERT Polska stwierdził:

Zgłoszenia użytkowników nie są rozpatrywane z należytą starannością.

CERT Polska

Co więcej, już 27 sierpnia 2026 roku informowaliśmy o wystąpieniu Krzysztofa Gawkowskiego do Komisji Europejskiej z wnioskiem o ukaranie Mety kwotą 250 mln euro, czyli około miliarda złotych. Powodem były oszukańcze reklamy i nieskuteczne reagowanie na zgłoszenia. Minister zapowiedział wówczas:

Bezczynność i nieskuteczność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści nie będzie tolerowana.

Krzysztof Gawkowski, 27 sierpnia 2026 roku

Najnowszy raport NASK dotyczy szerszego problemu niż same oszukańcze reklamy. Pokazuje jednak, że także zgłoszenia wysyłane przez państwową instytucję często nie prowadzą do usunięcia fałszywych informacji i kont rozpowszechniających dezinformację.

Krzysztof Gawkowski: Wyciek danych z MyDr może dotyczyć 18,8 mln osób. Sprawdź, jak zastrzec PESEL, zweryfikować dane i rozpoznać fałszywe wiadomości./ MC
Biznes

Gawkowski chce 1 miliarda złotych kary dla Mety za oszukańcze reklamy w Polsce


Sejm przyjął ustawę. Teraz decyzja prezydenta Nawrockiego

Podczas środowej konferencji Gawkowski zwrócił uwagę, że termin publikacji raportu NASK nie był przypadkowy. Na następny dzień zaplanowano bowiem sejmowe głosowanie nad poprawkami Senatu do ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA).

Jutro wieczorem polski Sejm zagłosuje nad poprawkami Senatu i ostatecznie na ręce prezydenta trafi ustawa o bezpieczeństwie w internecie. Tam mamy narzędzia do skutecznej walki z nielegalnymi treściami. Tam mamy narzędzia, które pozwalają nam wymuszać na platformy, również za pomocą kar, szybkie działanie.

Minister zaapelował również do prezydenta:

Oczekujemy podpisu pod ustawą o bezpieczeństwie w internecie, bo to jest ustawa, która założy prawdziwe chomąto na platformy cyfrowe. Narzędzia w polskich rękach są niezbędne, tak żebyśmy nie musieli tylko wspierać się Komisją Europejską.

Krzysztof Gawkowski, 21 października 2026 roku

22 października Sejm przyjął 9 z 10 poprawek Senatu, kończąc parlamentarne prace nad ustawą. Jak poinformował 23 października Urząd Komunikacji Elektronicznej, następnym krokiem będzie przekazanie dokumentu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Nowe przepisy mają umożliwić wydawanie nakazów blokowania określonych nielegalnych treści. Przewidziano również możliwość odwołania się od błędnych decyzji ograniczających swobodę wypowiedzi.

Jeżeli prezydent podpisze ustawę, nowe przepisy zaczną obowiązywać po trzech miesiącach od jej ogłoszenia. Same zapowiedzi Gawkowskiego dotyczące kar nie przesądzają jeszcze o ich nałożeniu. Każdy taki przypadek musi zostać rozpatrzony w odpowiednim postępowaniu.


Elon Musk/US-Saudi Investent Forum
Społeczeństwo

Elon Musk ignoruje paryską prokuraturę. Francuskie służby prześwietlają system Grok i platformę X

Ruszyło Centrum Walki z Dezinformacją. Pierwsze wyniki 28 października

Równolegle Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło prace nowego Centrum Walki z Dezinformacją (CWD). Jego pierwsze posiedzenie odbyło się 21 października 2026 roku z udziałem przedstawicieli administracji rządowej. Pracami Centrum kieruje wiceminister cyfryzacji Paweł Olszewski.

Olszewski poinformował, że Centrum „ma w zasadzie przygotowane ramy walki z dezinformacją”, aby „zmierzyć się z wielkim aparatem ruskiej propagandy, manipulacji i interwencji w nasze umysły”. Zapowiedział również współpracę z przedstawicielami mediów, przedsiębiorców i organizacji społecznych.

Centrum ma usprawnić wymianę informacji między instytucjami państwowymi, służbami specjalnymi, w tym ABW, oraz ekspertami zajmującymi się bezpieczeństwem Polski. Pierwsze wyniki jego prac mają zostać przedstawione 28 października.

Gawkowski zapowiedział także przygotowanie dokumentu dla instytucji europejskich:

Po zakończeniu prac zespołów Centrum Walki z Dezinformacją zostanie przygotowany raport dla Komisji Europejskiej, który będzie informował o tym, które platformy działają na rzecz rosyjskiej dezinformacji w polskiej infosferze.

Wnioski mają trafić także do ministrów cyfryzacji innych państw europejskich. Rząd chce w ten sposób zwiększyć skuteczność reagowania na zorganizowane kampanie dezinformacyjne, które często są prowadzone jednocześnie na wielu platformach i docierają do użytkowników w różnych krajach.


Źródła: NASK, Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK, PAP, Ministerstwo Cyfryzacji, Urząd Komunikacji Elektronicznej, CERT Polska, Fundacja Instrat, Fakty Plus

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *