Kolejna śmierć na pasie awaryjnym A4. Sprawca uciekł
Sprawca potrącił kierowcę ciężarówki, gdy mężczyzna wyciągał ważące ponad 100 kg koło. Potem odjechał bez udzielenia pomocy.
To kolejna śmierć na pasie awaryjnym A4. Kierowca ciężarówki zginął podczas przygotowań do wymiany uszkodzonego koła. Sprawca uciekł, a prokuratura prosi świadków o pomoc.
Śmierć na pasie awaryjnym A4. Mężczyzna wyciągał koło
15 lipca 2026 roku około godziny 22 kierowca ciężarówki zatrzymał pojazd na 250. kilometrze autostrady A4 w kierunku Wrocławia. Awaria koła zmusiła go do zjazdu na pas awaryjny około dwóch kilometrów od węzła Gogolin.
Mężczyzna wysiadł z kabiny. Zapas znajdował się w luku zamontowanym pod naczepą. Kierowca zaczął go wyciągać od strony przejeżdżających jezdnią samochodów.
Nadjeżdżający samochód potrącił mężczyznę, zanim ten rozpoczął właściwą wymianę. Poszkodowany zginął. Sprawca odjechał z miejsca wypadku. Nie udzielił pomocy.
Ponad tydzień później śledczy nadal nie znali jego tożsamości ani typu samochodu, którym się poruszał. Prokuratura przypuszcza, że pojazd ma uszkodzenia powstałe podczas potrącenia.
– Kierujący samochodem, który potrącił pieszego, odjechał z miejsca zdarzenia. Prawdopodobnym jest, że pojazd sprawcy potrącenia posiada uszkodzenia powstałe wskutek zdarzenia – przekazała Prokuratura Okręgowa w Opolu.
Świadkowie mogą dzwonić do Prokuratury Rejonowej w Strzelcach Opolskich pod numer 77 442 75 00. Prokuratura przyjmuje również wiadomości pod adresem biuro.podawcze.prsto@prokuratura.gov.pl. Informacje zbiera także Komenda Powiatowa Policji w Krapkowicach pod numerem 47 862 65 03.
Koło ciężarówki waży ponad 100 kg. Tak przebiega wymiana
Kompletne koło ciężarówki może ważyć od około 100 do 120 kg. Sama opona w popularnym rozmiarze 385/65 R22.5 waży około 75–78 kg. Stalowa felga zwiększa tę masę o kolejne 35–44 kg. Kierowca podczas wymiany musiałby więc wysunąć spod naczepy ponad stukilogramowy zapas.
Po wyciągnięciu koła mężczyzna poluzowałby nakrętki oraz ustawił pod osią podnośnik hydrauliczny.
Później musiałby zdjąć uszkodzone koło z piasty i odsunąć je na bok. Następnie ustawiłby zapas na odpowiedniej wysokości, dopasował otwory do śrub i nasunął felgę na piastę.
Profesjonalne serwisy używają do takich prac specjalnych wózków. Wózek podtrzymuje koło i pozwala precyzyjnie ustawić je na wysokości piasty. Osoba pracująca bez takiego sprzętu musi samodzielnie przesuwać i ustawiać ciężar przekraczający 100 kg.
Po zamontowaniu zapasu kierowca musi oczyścić powierzchnię styku felgi z piastą. Następnie powinien sprawdzić śruby, nakrętki i otwory mocujące. Na końcu musi dokręcić nakrętki na krzyż kluczem dynamometrycznym.
Po około 30 minutach albo po przejechaniu 50–100 kilometrów trzeba ponownie sprawdzić śruby. Zbyt słabo dokręcone nakrętki mogą się poluzować podczas jazdy.
Kolejna śmierć na drodze – kierowca na DK78 zmieniał koło. Jak przeżyć na drodze? (aktualizacja)
Firmy transportowe wzywają mobilny serwis opon TIR
Duża masa koła oraz konieczność podniesienia osi utrudniają samodzielną naprawę. Ruch na autostradzie dodatkowo zwiększa ryzyko. Dlatego wiele firm transportowych podpisuje umowy z serwisami obsługującymi floty pojazdów.
Po awarii kierowca kontaktuje się z dyspozytorem firmy albo z całodobowym pogotowiem oponiarskim. Dyspozytor wysyła odpowiednią ekipę na miejsce.
Samochód serwisowy przywozi właściwą oponę lub kompletne koło. Ekipa zabiera również podnośniki, kliny, sprężarkę, oświetlenie, klucze pneumatyczne i klucz dynamometryczny. Specjalny wózek pomaga pracownikowi serwisu podnieść oraz ustawić ciężkie koło.
Firmy wykonujące przewozy międzynarodowe korzystają z rozbudowanych sieci serwisowych. Dzięki temu przewoźnik może jednym telefonem wezwać pomoc niemal w każdym kraju, przez który przejeżdża jego ciężarówka.
Samodzielna wymiana nie musi być szybsza, zwłaszcza gdy osoba wykonująca pracę nie ma odpowiedniego sprzętu.
Ciężarówka uratowała życie kierowcy: Elektroniczny anioł stróż zapobiegł tragedii
Służba drogowa powinna zabezpieczyć naprawę
Pas awaryjny nie chroni człowieka przed jadącymi samochodami. Od pasa ruchu oddziela go jedynie namalowana linia. Dlatego autostradowa służba drogowa powinna zabezpieczyć miejsce przed rozpoczęciem naprawy.
Policja zaleca, aby kierowca zadzwonił pod numer informacji drogowej 19 111. Zarządca autostrady może wysłać patrol wyposażony w samochód z sygnalizacją i tablicą ostrzegawczą.
Pracownicy służby drogowej ustawiają za ciężarówką pachołki oraz pojazd z włączonymi światłami ostrzegawczymi.
W szczególnie niebezpiecznej sytuacji radiowóz może dodatkowo zabezpieczyć miejsce naprawy. Policjanci mogą zamknąć pas, spowolnić ruch albo ustawić radiowóz za uszkodzonym pojazdem.
Po zatrzymaniu kierowca powinien włączyć światła awaryjne, założyć kamizelkę i ustawić trójkąt 100 metrów za ciężarówką. Następnie powinien przejść za barierę i tam poczekać na pomoc.
Fakty Plus opisały wcześniej inny groźny wypadek na A4. Rozpędzona ciężarówka rozbiła uszkodzoną osobówkę i stojącą przy niej lawetę. Kierowca pasażerowie i pracownicy serwisu na szczęście przeszli wcześniej za bariery i uniknęli obrażeń. Więcej informacji znajduje się w artykule: Awaria auta na autostradzie. Dlaczego trzeba uciekać za bariery?.
Prokuratura nie podała, czy mężczyzna wezwał wcześniej serwis albo poprosił zarządcę drogi o zabezpieczenie miejsca.
Źródła: Prokuratura Okręgowa w Opolu, KPP Krapkowice, Policja,
Czytaj więcej



