„Lalka” Netflixa rozpętała awanturę. ING dokłada do pieca projektem „Nie-Lalka”
Jedni zachwycają się „Lalką” Netflixa, inni wylewają na twórców pomyje. ING wykorzystał zamieszanie i dał bohaterom Prusa szansę na inne życie.
Nowa adaptacja „Lalki” wywołała w sieci prawdziwe trzęsienie ziemi. Jedni pieją z zachwytu, inni mieszają z błotem, a jeszcze inni słuchają i uszom nie wierzą.
Trochę przypomina to czasy premier wielkich superprodukcji historycznych, którymi żyła cała Polska. Dokładnie tak samo jak dawniej przy „Potopie” – kłócimy się o obsadę, wierność książce i o to, jak daleko twórcy mogą się posunąć w swojej wizji. Efekt? Powieść sprzed blisko 140 lat nagle stała się tematem numer jeden. O Prusie dyskutujemy przy kawie w pracy, obiedzie w domu, w esemesach i w postach na Facebooku. Kłócą się poloniści, influencerzy, politycy i ludzie, którzy ostatni raz mieli z nim do czynienia na maturze.
Ten szum wokół błyskawicznie podchwycił biznes. ING Bank Śląski, wykorzystał sytuację. Jako mecenas nowej ekranizacji, kręci palcem w ranie narodowej dyskusji literackiej. Zaprosił do współpracy czołówkę polskich pisarzy – Szczepana Twardocha, Sylwię Chutnik i Wojciecha Chmielarza – i rzucił im wyzwanie: dajcie kasę bohaterom Prusa, napiszcie, co się stanie.
Tak powstał projekt „Nie-Lalka”. Kto jak kto, ale Wokulski na pewno by to docenił!
„Lalka” Netflixa zrobiła szum. Jedni zachwyceni, inni wylewają pomyje
Serial od początku wywołuje skrajne reakcje. Jednym podoba się odważne podejście do klasyki, inni pytają, czy po tak daleko idących zmianach nadal oglądają bohaterów Prusa.
Tymczasem widzowie oglądają. „Lalka” zajęła 1. miejsce w Polsce, znalazła się na 6. pozycji w światowym rankingu seriali Netflixa i trafiła do TOP 10 w 62 krajach. W Europie wysoko znalazła się między innymi w Ukrainie, Hiszpanii i Niemczech. Zainteresowanie pojawiło się również w Ameryce Łacińskiej, USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Australii.
Jak na ekranizację polskiej powieści z końca XIX wieku — wynik robi wrażenie.
„Lalka” Netflix’a to globalny hit. Polacy jak zwykle się kłócą. I dobrze
Woliński: najciekawsza jest wojna arystokracji z kapitałem
Dla Xaviera Wolińskiego z profilu Wolnelewo nowa „Lalka” to przede wszystkim opowieść o kasie, klasach społecznych i brutalnych realiach XIX wieku. Miłosne podchody Wokulskiego do Izabeli schodzą u niego na boczny tor. O wiele ciekawsza okazuje się tu wzajemna pogarda starej arystokracji z nowobogackim kapitałem.
Jak sam zauważa w swoim poście na Facebooku:
„To, co szczególnie przypadło mi do gustu, to pokazanie jednego z najważniejszych konfliktów społeczno-polityczno-gospodarczych XIX wieku, czyli walki, czasem dosłownie na śmierć i życie, dawnej arystokracji, rentierów z burżuazją, kapitałem. Dziś to już trudne do wyobrażenia, bo nie ma już tamtej arystokracji ziemskiej, ani nawet tamtego «młodego» kapitału”.
Woliński docenia też fakt, że serial mocniej eksponuje klasę robotniczą, która wreszcie staje się widoczna w tle. Nie kupuje oburzenia purystów i nie przeszkadza mu swobodne podejście do oryginału – jego zdaniem dobra adaptacja wcale nie musi być nudnym, szkolnym streszczeniem kolejnych rozdziałów powieści Prusa.
„Lalka” na raty. Najpierw serial Netfliksa, dwa tygodnie później film w kinach
Poseł PiS Tomasz Zieliński: „Ten serial jest szkodliwy”
Zupełnie inaczej serial ocenia poseł PiS Tomasz Zieliński. Polityk uważa, że twórcy zmienili Wokulskiego tak mocno, iż trudno już mówić o interpretacji tej postaci.
„Narkotyki, morfina, erotyka, brutalność, a Wokulski niczym bandyta z filmu gangsterskiego. Czyli nowa «Lalka» Netflixa i TVN-u. Tylko aktorów żal”.
Zdaniem Zielińskiego serialowy Wokulski zbyt mocno różni się od bohatera znanego z powieści — inteligentnego, samotnego człowieka rozdartego między romantyzmem a pozytywizmem. Narkotyki, brutalność i podpalenia sprawiają, że polityk widzi w tej wersji raczej bohatera thrillera niż kupca Prusa.
Dlatego poseł PiS uważa, że trafniej byłoby mówić o „autorskiej wariacji na temat Lalki” niż o klasycznej ekranizacji powieści.
Swoją ocenę podsumował krótko:
„Ten serial jest szkodliwy”.
Hinduscy podróżnicy w dawnej Europie. Jak w ich relacjach wyglądał Stary Kontynent?
„Przeszłość to taka teraźniejszość, tylko bez smartfonów”?
Jeszcze inaczej na serial patrzy Wojciech Król z Historykon.pl. Najwięcej uwagi poświęca Izabeli Łęckiej i zastanawia się, co naprawdę spotkałoby młodą kobietę z arystokratycznego domu, gdyby pod koniec XIX wieku zachowywała się tak jak serialowa bohaterka.
Według Króla panna z dobrego domu, która publicznie mówi o miesiączce, przeklina, wdaje się w ordynarne pyskówki z mężczyznami i ostentacyjnie łamie obowiązujące zasady, zostałaby przede wszystkim towarzysko spalona. O korzystnym małżeństwie mogłaby zapomnieć, a dla rodziny stałaby się poważnym problemem.
Gdyby Łęccy mieli pieniądze, mogliby wysłać córkę daleko od Warszawy, choćby do Ameryki. Tam jej wcześniejsza reputacja nie musiałaby mieć większego znaczenia. Tyle że Łęccy są bankrutami.
I tutaj rozważania Króla robią się znacznie bardziej ponure.
Jego zdaniem rodzina mogłaby próbować uznać Izabelę za chorą psychicznie i umieścić ją w zakładzie. Jedną z możliwości był warszawski szpital Jana Bożego, gdzie stosowano między innymi kurację polegającą na wstrzykiwaniu jodyny do rdzenia kręgowego.
Gdyby pomogli bogatsi krewni, Izabela mogłaby trafić do prywatnego domu zdrowia, na przykład w Pankow pod Berlinem albo w Görlitz. Król kreśli także inne możliwe scenariusze. Lekarze mogliby podejrzewać kiłę atakującą układ nerwowy i leczyć ją rtęcią albo bizmutem. Stosowano też metody polegające na wywoływaniu wysokiej gorączki za pomocą tuberkuliny i kokainy, a w późniejszych latach również salwarsan, preparat arsenowy.
Gdyby zachowanie Izabeli uznano natomiast za kobiecą „histerię”, w grę mogłyby wchodzić elektrowstrząsy i kąpiele w lodowatej wodzie, a nawet histerektomia, czyli usunięcie macicy. A Król tu jeszcze kropki ni daje.
Gdyby Izabela po latach pobytu w klinikach i sanatoriach nadal sprawiała problemy i dożyła lat 90. XIX wieku, mogłaby zetknąć się z boleśnie dla pacjentów raczkującą psychochirurgią. Ta w swoim arsenale miała m.in. operacje, podczas których usuwano części kory mózgowej. Wówczas nie znano jeszcze tak dokładnie ludzkiego organizmu. Efektów można się domyślać.
Zdaniem historyka:
„Ale tak to jest, gdy za kręcenie serialu historycznego biorą się ludzie, którzy myślą, że przeszłość to taka teraźniejszość, tylko bez smartfonów”.
Pieniądze na podróże spadły mu „z nieba”. Paweł Edmund Strzelecki, pierwszy Polak, który okrążył świat
ING wpadł na pomysł: a gdyby bohaterowie Prusa mieli pieniądze?
A gdyby tak bohaterowie „Lalki” nie musieli martwić się o kasę? Na taki nietypowy pomysł wpadł ING Bank Śląski, który postanowił sprawdzić, jak potoczyłyby się losy postaci Prusa, gdyby dać im finansową wolność.
Wyobraź sobie Izabelę Łęcką, która nie musi brać udziału w arystokratycznym teatrzyku i polować na bogatego męża, żeby ratować spłukaną rodzinę. Albo Rzeckiego, który nie musi już pilnować cudzego interesu. Co by zrobili?
Z tych pytań narodził się projekt „Nie-Lalka”. Bank zaprosił do współpracy trójkę głośnych polskich pisarzy – Szczepana Twardocha, Sylwię Chutnik i Wojciecha Chmielarza – i dał im wolną rękę. Każde z nich napisało opowiadanie, w którym zdjął z bohaterów klątwę pustego portfela, otwierając przed nimi zupełnie nowe ścieżki.
Dobór autorów gwarantuje, że te historie po prostu dobrze się czytać. Szczepan Twardoch wnosi do projektu swój męski, bezkompromisowy styl i historyczny pazur. Sylwia Chutnik patrzy na świat z perspektywy społecznej i daje silny, kobiecy głos swoim bohaterkom. Wojciech Chmielarz – jako mistrz kryminału – dba o to, by akcja trzymała w napięciu do ostatniej strony.
Wszystkich trzech historii można nie tylko posłuchać w formie audiobooków na YouTube, Spotify i w Audiotece.
Polskie umysły, które zmieniają świat: Netflix nakręci film o nauczycielu geniuszy
Gdzie posłuchać „Nie-Lalki”?
Opowiadania Wojciecha Chmielarza, Sylwii Chutnik i Szczepana Twardocha są dostępne na YouTube, Spotify oraz w Audiotece.
YouTube
Wojciech Chmielarz:
https://youtu.be/g_FjWNbYduY
Sylwia Chutnik:
https://youtu.be/bP7S4qlUA4o
Szczepan Twardoch:
https://youtu.be/jHwMhM98JIs
Spotify
Wojciech Chmielarz:
https://open.spotify.com/episode/557phECcKZxtwhrUORRQZ3
Sylwia Chutnik:
https://open.spotify.com/episode/2QsKQyrWY0gtLAvL58hoyx
Szczepan Twardoch:
https://open.spotify.com/episode/61QVYYa6fmTXDODirvQxP3
Audioteka
„Cena wolności”
https://audioteka.com/pl/audiobook/cena-wolnosci-2cfb3b88/
„Pamiętnik starego markietana”
https://audioteka.com/pl/audiobook/pamietnik-starego-markietana/
„Lalka, której nie było”
https://audioteka.com/pl/audiobook/lalka-ktorej-nie-bylo/
Seks po menopauzie. Lekarka: bliskość nie powinna boleć
Czytaj więcej



