Prawo do naprawy 2026: UOKiK czeka na ruch rządu. Projekt ustawy utknął w KPRM

Polska w 2026 roku musi uchwalić własne Prawo do naprawy. Photo by Yue WU/Unsplash

Polska musi wdrożyć unijne „Prawo do naprawy”, ale proces legislacyjny stoi w miejscu. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) potwierdza Faktom Plus, że wniosek o wpis do wykazu prac rządu czeka na akceptację od stycznia. Powodem opóźnień są pieniądze na kontrole, podczas gdy Niemcy już wdrażają rygorystyczne przepisy i publikują jasne wytyczne dla producentów.


Popyt na usługi naprawcze w Polsce bije rekordy. Naprawa zmywarki kosztuje dziś nawet 500 zł, a liczba ofert w kategorii „złota rączka” rośnie o 32 proc. rocznie. Mimo że Polacy coraz chętniej ratują zepsuty sprzęt, nowe przepisy, które mają uderzyć w nieuczciwe praktyki producentów i celowe postarzanie produktów, wciąż czekają na publikację. Departament Komunikacji UOKiK wprost wskazuje na impas w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM).


UOKiK potwierdza: Wniosek wysłaliśmy w styczniu, wciąż czekamy

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów skierował wniosek o wpisanie projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów już w styczniu tego roku. Mimo upływu miesięcy, dokument wciąż czeka na publikację. UOKiK wyjaśnia, że bez tego wpisu nie może niezwłocznie zacząć właściwego procesu legislacyjnego.

Główną przeszkodą są środki budżetowe. Państwo musi znaleźć pieniądze dla organów, które będą fizycznie sprawdzać, czy producenci przestrzegają nowego prawa. Chodzi o sfinansowanie etatów dla inspektorów oraz zakup aparatury badawczej. Mimo tych trudności, urzędnicy deklarują, że dołożą wszelkich starań, aby dotrzymać ostatecznego terminu implementacji przepisów do polskiego prawa krajowego, który upływa 31 lipca 2026 roku.


Co dokładnie znajdzie się w polskiej ustawie o Prawie do naprawy?

UOKiK potwierdza, że polska ustawa przeniesie rygorystyczne przepisy unijnej dyrektywy 2024/1799. Nowe prawo zakaże producentom stosowania technik, które utrudniają życie niezależnym serwisom i zmuszają klientów do kupna nowego sprzętu. Kluczowy zapis dyrektywy, który trafi do polskiego systemu, brzmi:

„Producenci nie mogą stosować żadnych postanowień umownych, sprzętu ani technik oprogramowania, które utrudniają naprawę towarów (…), chyba że jest to poparte uzasadnionymi i obiektywnymi czynnikami. Producenci nie utrudniają w szczególności wykorzystywania przez niezależne podmioty zajmujące się naprawą oryginalnych lub używanych części zamiennych, kompatybilnych części oraz części pozyskanych metodą druku 3D”.

Co ważne, polski projekt ustawy nie będzie regulował minimalnych okresów dostępności części zamiennych. UOKiK wyjaśnia, że te terminy ustalają bezpośrednio rozporządzenia unijne dotyczące tzw. ekoprojektu, a nie sama dyrektywa o naprawie.


Bonus za naprawę: Dodatkowe 12 miesięcy gwarancji

Najważniejszą zmianą dla portfela polskiego konsumenta będzie wydłużenie gwarancji o 12 miesięcy. Przepis ten zadziała w sytuacji, gdy klient zamiast wymiany wadliwego towaru na nowy, wybierze jego naprawę w ramach rękojmi. To obowiązkowe rozwiązanie, które wymusza unijna dyrektywa. Polska musi wprowadzić je do swojej ustawy, aby realnie zachęcić obywateli do ratowania sprzętu AGD, RTV czy smartfonów. Ten rok dodatkowej ochrony prawnej ma być silniejszym argumentem niż obietnica posiadania nowszego modelu.


Niemiecki model „Right to Repair”

Wzorzec dla reszty kontynentu wyznaczają obecnie Niemcy, którzy 25 marca 2026 roku w Bundestagu przyjęli przepisy kompleksowo wdrażające unijną dyrektywę. Niemiecka ustawa narzuca producentom oferowanie napraw w „przystępnej cenie”.

Stefanie Hubig, reprezentująca niemieckie Ministerstwo Sprawiedliwości i Ochrony Konsumentów, w rozmowie z „Deutsche Welle” opisywała kierunek zmian:

„Chcemy ułatwić konsumentom podjęcie decyzji o naprawie. Ponadto mają oni otrzymać zachętę do zdecydowania się na naprawę wadliwego produktu, nawet jeśli mogliby zażądać nowej dostawy. Zamiast kultury jednorazowego użytku potrzebujemy nowej kultury naprawiania”.

Niemieckie prawo wprowadza rygorystyczne ramy czasowe. Producenci smartfonów muszą gwarantować dostęp do części przez minimum 7 lat, a w przypadku pralek czy lodówek ten okres wydłużono do 10 lat. Ekspert ONZ zajmujący się problematyką elektrośmieci, Rüdiger Kühr, zauważa jednak trudności w walce z gigantami:

„Niektóre znane marki próbują uniknąć napraw w ogóle, albo łatwych napraw, ponieważ chcą kontrolować ten biznes. Przedsiębiorstwa oczywiście odrzucają zarzuty takie jak ten, utrzymują, że nie zniechęcają umyślnie do reparacji i powołują się na kwestie odpowiedzialności za produkt”.


Od 1 lipca 2026 r. znika zwolnienie z cła dla przesyłek do 150 EUR. Dowiedz się, ile wyniesie nowa opłata i dlaczego co czwarta paczka z Temu czy Shein nie powinna trafić do UE. Photo by V H/Unsplash
Społeczeństwo

Unia uszczelnia granice: Koniec z zalewem taniochy i badziewia od 1 lipca

Naprawa jako koło zamachowe gospodarki

Eksperci z Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych (DIW) zwracają uwagę na aspekt ekonomicznego patriotyzmu. Karsten Neuhoff z DIW wyjaśnia, że usługi naprawcze tworzą lokalne miejsca pracy:

„Jeśli naprawiasz produkt – czy to krajowy, czy z importu – usługi naprawcze są zwykle zlokalizowane blisko, w tym samym kraju. Naprawa produktów zamiast ich zastępowania nowymi może więc tworzyć miejsca pracy”.

Według szacunków Komisji Europejskiej, dzięki takiemu podejściu konsumenci w UE zaoszczędzą łącznie 176,5 mld euro w ciągu najbliższych 15 lat. Dla Polski, która jest europejskim centrum produkcji AGD, te zmiany to ogromna szansa na rozwój sektora serwisowego.


Inspekcja Handlowa zyska prawo do nakładania kar

Projekt polskiej ustawy zakłada nadanie nowych uprawnień Inspekcji Handlowej. To właśnie ta instytucja otrzyma kompetencje do kontrolowania producentów. Inspektorzy zyskają prawo do nakładania kar za indywidualne naruszenia. Jeśli producent odmówi dostępu do dokumentacji technicznej lub zablokuje możliwość wymiany części za pomocą oprogramowania, narazi się na dotkliwe sankcje finansowe. Niezależnie od tego, Prezes UOKiK będzie mógł badać szkodliwe praktyki rynkowe na podstawie obecnie obowiązujących przepisów.


Unia kończy z tanimi paczkami z Chin. Cło i nowe opłaty uderzą w Temu, Shein i AliExpress. fot: Jiawei Zhao
Społeczeństwo

Unia wprowadza cła na chińską drobnicę z Temu, Shein i AliExpress

Lawina elektroodpadów: Dlaczego recykling to za mało?

Statystyki dotyczące ochrony środowiska przerażają decydentów. Według danych Parlamentu Europejskiego, przedwczesne wyrzucanie towarów generuje rocznie 35 mln ton odpadów. Konsumenci, wybierając wymianę zamiast serwisu, tracą rocznie około 12 mld euro.

Eurostat podaje, że wskaźnik zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego w UE wyniósł niedawno zaledwie 37,5 procent. Jeżeli urządzenia mają coraz krótszy cykl życia, to nawet najlepszy system recyklingu przegrywa z tempem wyrzucania sprzętów. Dlatego dyrektywa o naprawach ma przesunąć system z logiki „kup, zużyj, wyrzuć” do logiki „używaj dłużej, naprawiaj, dopiero potem utylizuj”.


Smartfony i tablety: Pierwsza linia frontu od 2025 roku

Najszybciej zmiany odczujemy w branży elektroniki użytkowej. Od 20 czerwca 2025 roku weszły w życie nowe wymogi dla smartfonów:

  • Dostępność części: Obowiązek dostarczania krytycznych części zamiennych w ciągu 5-10 dni roboczych przez 7 lat.
  • Trwałość baterii: Ogniwa muszą wytrzymać co najmniej 800 cykli ładowania, zachowując przy tym 80% pierwotnej pojemności.
  • Wsparcie programowe: Zapewnianie aktualizacji systemu operacyjnego przez co najmniej 5 lat.
  • Indeks naprawialności: Na pudełkach pojawią się oceny od A do E, informujące, jak łatwo będzie naprawić dany telefon.

Usługi na serwisy napraw rosną. fot: billow926/Unsplash
Dom i ogród

Aktualizacja: Naprawa zmywarki kosztuje nawet 500 zł. Majsterklepka to świetny zawód!

Nowa era serwisu: Koniec monopolu producentów i niższe ceny napraw

Nadchodząca ustawa o Prawie do naprawy narzuca na producentów zmiany w procesie projektowania i produkcji urządzeń. Od 2026 roku producenci muszą zrezygnować z technologii utrudniających serwis, takich jak sklejone obudowy czy jednorazowe podzespoły. Unijna dyrektywa wymusza tworzenie produktów o konstrukcji umożliwiającej naprawę.

Najważniejszą zmianą dla portfela Polaków jest obowiązek oferowania części zamiennych w przystępnych cenach. Ustawa ma wykorzenić dotychczasową patologię, w której koszt jednej płytki elektronicznej czy modułu sterującego dorównywał połowie wartości nowego urządzenia. UOKiK potwierdza, że producenci nie mogą już blokować oprogramowaniem tańszych zamienników od niezależnych dostawców ani blokować podzespołów wytworzonych metodą druku 3D. Dzięki temu niezależne serwisy zyskają dostęp do rynku, co wymusi na autoryzowanych punktach realną obniżkę cen za usługi.

Reforma kładzie również kres barierze informacyjnej. Do 2027 roku powstanie Europejska Platforma Internetowa Napraw, czyli centralna baza, która pozwoli Ci błyskawicznie:

  • Znaleźć najbliższy serwis w Twojej okolicy,
  • Porównać ceny usług i czas realizacji zlecenia,
  • Sprawdzić dostępność konkretnych części zamiennych.

Prawdziwym „gamechangerem” dla użytkownika staje się jednak bonus w postaci wydłużonej gwarancji. Jeśli Twój sprzęt ulegnie awarii w okresie rękojmi, a Ty zamiast żądać nowej pralki czy smartfona wybierzesz jego naprawę, państwo nagrodzi Cię dodatkowym rokiem ochrony prawnej. To 12 miesięcy ekstra, które sprawiają, że serwisowanie urządzenia staje się po prostu bardziej opłacalne niż zakup nowej sztuki. Polska ustawa nada Inspekcji Handlowej prawo do karania producentów, którzy zignorują te obowiązki.

Czy pompa ciepła ogrzeje dom przy -30°C? Skandynawowie montują je w 90% nowych domów, osiągając 200% sprawności. fot: Sabrina Longo/Unsplash
Dom i ogród

Pompa ciepła na ekstremalnym mrozie? Skandynawowie już znają odpowiedź, a Niemcy zwalniają tempo


Nadchodzą złote czasy dla polskich serwisantów

Mimo opóźnień w KPRM, kierunek zmian jest jasny: rynek napraw czeka ogromny boom. Ograniczenie blokad programowych oraz wymóg akceptowania części z druku 3D sprawią, że niezależne serwisy zyskają dostęp do zleceń, które dotąd rezerwowały dla siebie autoryzowane punkty. Dla osób naprawiających sprzęty domowe, AGD, RTV i smartfony, nadchodzi okres największej koniunktury w historii.

Polska musi zdążyć z wdrożeniem tych przepisów do lipca 2026 roku, aby uniknąć kar z Unii i dać konsumentom realne narzędzia do walki z drożyzną. Reforma ta to nie tylko ekologia, to przede wszystkim przemyślana strategia gospodarcza, która wzmacnia małe serwisy kosztem globalnych korporacji.


Źródła danych: Oficjalne stanowisko Departamentu Komunikacji UOKiK dla redakcji (kwiecień 2026), Dyrektywa Parlamentu Europejskiego 2024/1799, Dane OLX Praca, Eurostat, Organizacja APPLiA Polska, „Deutsche Welle”.

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *