MSWiA milczy, KEP odpowiada. Kulisy planu budowy „parafialnych schronów” z funduszy publicznych
10 marca 2026 roku rząd oficjalnie otworzył drzwi do finansowania infrastruktury kościelnej z pieniędzy na obronę cywilną. Nowe przepisy pozwalają parafiom ubiegać się o 100 proc. dotacji na budowę i remonty schronów. Konferencja Episkopatu Polski już powołała specjalny zespół ekspertów. Fundacja Wolność od Religii ostrzega: „Nadużycia są pewne, a państwo oddaje kontrolę nad bezpieczeństwem w ręce instytucji religijnej”.
MSWiA chce „miejsc schronień” w parafiach. Ustawa pozwala finansować takie obiekty nawet w 100 proc. Rząd ma na system co najmniej 12 mld zł rocznie.
Kwestia ewentualnej roli Kościoła w systemie obrony cywilnej pojawiła się w marcu 2026 roku. MON i MSWiA poinformowały w komunikacie, że ministrowie: wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister Marcin Kierwiński spotkali się w tej sprawie z kierownictwem KK w Polsce. Rozmowa dotyczyła „możliwego współdziałania” w sytuacjach klęsk żywiołowych i zagrożeń, ze szczególnym uwzględnieniem potencjału Caritas Polska w zakresie logistyki i pomocy humanitarnej.
Przewodniczący KEP, abp Tadeusz Wojda, zadeklarował „wolę dialogu”, podkreślając jednak potrzebę zachowania „właściwej odrębności zadań i misji” oraz poszanowania praw wierzących.
W depeszy przekazanej przez PAP MSWiA poinformowało:
„MSWiA chce współpracować z Kościołem w kwestii wzmocnienia bezpieczeństwa lokalnego. Chodzi o organizowanie doraźnego wsparcia materialnego i wykorzystanie rozproszonej infrastruktury parafialnej, jako centrów dystrybucji pomocy lub miejsc schronienia w razie wystąpienia klęsk żywiołowych”.
Rządzący zarysowali wizję, w której parafie pełnią funkcję Miejsc Doraźnego Schronienia (MDS).
KEP przechodzi do czynów: Powstaje zespół pod wodzą duchownego
W przeciwieństwie do MSWiA, Konferencja Episkopatu Polski odpowiedziała nam bardzo konkretnie. Biuro Prasowe KEP oficjalnie potwierdziło, że strona kościelna powołała już roboczy zespół ekspercki. Episkopat wyznaczył na koordynatora tych prac ks. dr. prał. Jarosława Mrówczyńskiego, zastępcę sekretarza generalnego KEP.
(…) przy Konferencji Episkopatu Polski został powołany roboczy zespół ekspercki, którego zadaniem jest opracowanie systemowych rozwiązań dotyczących gotowości Kościoła na wypadek sytuacji kryzysowych i zagrożeń dla bezpieczeństwa. Koordynatorem tworzonego zespołu jest ks. dr prał. Jarosław Mrówczyński, zastępca sekretarza generalnego KEP.
Działania zespołu ekspertów będą miały charakter rutynowy i będą wpisywać się w standardowe obowiązki państwa w zakresie ochrony ludności i obrony cywilnej. Celem pracy jest stworzenie przejrzystych, skoordynowanych procedur, które w przypadku kryzysu pozwolą skutecznie wspierać obywateli.
Szczegółowy zakres pomocy w organizowaniu wsparcia materialnego i logistycznego dla parafii będzie przedmiotem dalszych ustaleń między przedstawicielami Kościoła i jednostek samorządowych.
Biskupi stawiają sprawę jasno – to Kościół opracuje systemowe rozwiązania dotyczące gotowości parafii na wypadek kryzysów. KEP deklaruje chęć stworzenia „przejrzystych, skoordynowanych procedur”. Duchowni przypominają o swoich doświadczeniach z pomocy uchodźcom z Ukrainy oraz reakcji na powódź w 2024 roku, co ma uzasadnić ich nową rolę w systemie obrony cywilnej.
MSWiA odpowiada fundacji: Szokujący brak przygotowania
Prawdziwe kulisy tych rozmów odsłoniła dopiero interwencja Fundacji Wolność od Religii. Dokumenty podpisane przez Tomasza Pesta, Zastępcę Dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa MSWiA, obnażają rażący brak profesjonalizmu ministerstwa. MSWiA informuje, że spotkanie z 10 marca 2026 roku miało charakter roboczy, i „nie było protokołowane ze strony MSWiA”.
Oznacza to, że najważniejsze rozmowy o bezpieczeństwie kraju i udziale instytucji religijnej w systemie ochrony ludności nie doczekały się żadnego zapisu. Państwo nie posiada protokołu z ustaleń z biskupami, co uniemożliwia jakąkolwiek kontrolę społeczną nad treścią złożonych obietnic.
Co więcej, resort oficjalnie potwierdza: „MSWiA nie prowadziło analiz” porównawczych dotyczących kosztów wykorzystania infrastruktury publicznej, takiej jak szkoły czy hale sportowe, wobec infrastruktury parafialnej. Urząd nie planuje również przeprowadzenia takich badań w przyszłości, co oznacza, że rząd nie sprawdza, czy remont lokalnej szkoły nie byłby tańszy dla podatnika.
Pełna odpowiedź MSWiA do pobrania:Pismo MSWiA sygn. DBI-WODO.06770.2.44.2026.EJ z dnia 16 kwietnia 2026 r. (Zastępca Dyrektora Tomasz Pest
Finansowa furtka: 100 proc. dotacji na mienie kościelne
Klucz do zrozumienia entuzjazmu obu stron być może znajduje się w ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej, która weszła w życie 1 stycznia 2025 roku. Art. 94 oraz art. 106 tej ustawy pozwala organom administracji na finansowanie budowli ochronnych w kwocie sięgającej nawet 100 proc. kosztów kwalifikowanych.
Jeśli rząd zakwalifikuje parafie do systemu jako Miejsca Doraźnego Schronienia, Kościół zyska prawo do ubiegania się o pełne sfinansowanie remontów piwnic czy budowy nowych obiektów z pieniędzy podatników. Skala środków jest gigantyczna. Rząd przeznaczył na system ochrony ludności w 2026 roku kwotę 2,4 mld zł na same obiekty zbiorowej ochrony. Docelowo Program Ochrony Ludności zakłada finansowanie na poziomie nie niższym niż 0,3 proc. PKB, co daje ponad 12 mld zł rocznie. MSWiA w odpowiedzi dla fundacji wprost odwołuje się do tych przepisów, potwierdzając możliwość transferu publicznych środków na infrastrukturę kościelną.
Kto pilnuje świeckości? Komisja sędzią we własnej sprawie
Najbardziej kontrowersyjny punkt całego planu dotyczy kwestii światopoglądowych. Kto opracuje zasady zachowania neutralności w schronach, lub punktach pomocy Caritas sfinansowanych przez państwo? Dokumenty ujawniają, że zadanie to spoczywa na roboczym zespole powołanym przy KEP. To zespół kierowany przez ks. Jarosława Mrówczyńskiego decyduje o tym, jak będą wyglądały procedury w miejscach pomocy.
Mamy do czynienia z sytuacją, w której strona kościelna de facto sama pisze dla siebie zasady, na jakich będzie zapewnić prawa osób niewierzących lub niepraktykujących.. W zespole tym brakuje przedstawicieli:
- Rzecznika Praw Obywatelskich,
- Ministerstwa Sprawiedliwości,
- Niezależnych organizacji broniących praw osób niewierzących i mniejszości.
Trudno oczekiwać, aby duchowni sami nałożyli na siebie restrykcyjne zakazy manifestowania religii w przestrzeni publicznie finansowanego systemu. MSWiA w piśmie do fundacji przyznało wprost:
„Przepisy aktów prawnych dotyczących ochrony ludności i obrony cywilnej nie regulują kwestii praktyk religijnych w miejscach schronienia”.
Urzędnicy twierdzą jedynie, że kwestie te
„będą przedmiotem dalszych prac zespołu powołanego przy KEP”.
Państwo oddaje więc duchownym prawo do decydowania o tym, czy w sytuacji zagrożenia życia obywatel będzie np. zmuszony do uczestnictwa w nabożeństwach w zamian za dach nad głową.
Czy kościelna piwnica wytrzyma 10 kN/m²?
Budowa profesjonalnego schronu to wyzwanie inżynieryjne, a nie tylko kwestia postawienia łóżek polowych. Rozporządzenie MSWiA z 9 lipca 2025 r. narzuca niezwykle rygorystyczne wymogi techniczne. Każde Miejsce Doraźnego Schronienia musi zapewniać bezpieczne przetrwanie grupie ludzi przez co najmniej 48 godzin. Schron musi posiadać:
- Wydajną wentylację z filtrami chroniącymi przed skażeniami,
- Niezależne zapasy wody i nowoczesne systemy sanitarne,
- Konstrukcję wytrzymującą obciążenie co najmniej 10 kN/m².
Większość obiektów parafialnych to budynki stare, często zabytkowe. Ich dostosowanie do tych norm będzie wymagało gigantycznych nakładów finansowych na pogłębianie fundamentów i wzmacnianie stropów żelbetem. Fakt, że rząd decyduje się na dofinansowanie tak trudnych technicznie inwestycji w obiektach prywatnych, zamiast zmodernizować gotowe budynki publiczne, budzi uzasadnione podejrzenia o celowe pompowanie środków w majątek Kościoła.
Homoseksualizm duchownych w PRL. Jak Kościół wybrał strategię milczenia
Fundacja Wolność od Religii: „Nadużycia są w zasadzie pewne”
Dorota Wójcik, prezeska Fundacji Wolność od Religii, w ostrych słowach komentuje postawę rządu. Fundacja zapowiada walkę o transparentność finansową tego projektu, ponieważ obawia się powtórki z poprzednich lat, gdy instytucje kościelne wykorzystywały publiczne dotacje do celów ideologicznych.
– „Obserwujemy bardzo wiele sytuacji, w których prawa osób niewierzących nie są przestrzegane. Osoby korzystające z pomocy instytucji katolickich są indoktrynowane, a pozycja Kościoła pozbawia ich możliwości wpływu na tę sytuację. Nadużycia ze strony personelu Kościoła, działającego we własnym interesie, są w zasadzie pewne” – argumentuje Dorota Wójcik.
Prezeska fundacji zauważa, że państwo pomimo przekazywania ogromnych środków, nie kontroluje realnie tego, co dzieje się za murami parafii. Według Wójcik, rząd świadomie rezygnuje z nadzoru, oddając władzę i pieniądze w ręce duchownych, co uderza w pluralistyczny charakter państwa.
Szkoły zamiast parafii: Dlaczego rząd ignoruje zasób publiczny?
Najważniejsze pytanie w tej sprawie brzmi: po co państwu ta współpraca, skoro posiada własną infrastrukturę? Polska dysponuje potężnym zasobem w postaci tysięcy szkół, hal sportowych, domów kultury i bibliotek. Obiekty te:
- Znajdują się pod pełną, cywilną kontrolą publiczną,
- Spełniają rygorystyczne standardy bezpieczeństwa i sanitarne,
- Nie budzą kontrowersji światopoglądowych i są dostępne dla każdego bez wyjątku,
- Pieniądze wydane na ich modernizację zostają w majątku państwowym, a nie zasilają fundusze organizacji wyznaniowej.
Mimo to MSWiA uparcie szuka miejsc w infrastrukturze parafialnej. Eksperci sugerują, że rząd próbuje „wyoutsourcować” problem obrony cywilnej, zrzucając odpowiedzialność na Kościół. Może to doprowadzić do sytuacji, w której system bezpieczeństwa narodowego w małych miejscowościach zostanie trwale uzależniony od woli lokalnego proboszcza.
Religia tonie. Niewiele jej już brakuje do edukacji zdrowotnej – mamy nowe dane
Czy Kościół sam sobie pisze biznesplan?
Obraz wyłaniający się z dokumentów uzyskanych od MSWiA oraz stanowiska KEP maluje obraz niepokojącego sojuszu. Państwo otwiera portfel z miliardami złotych, nie mając gotowych analiz, protokołów ani nawet własnego zespołu planistycznego. Inicjatywę przejmuje Kościół, który pod przewodnictwem ks. Jarosława Mrówczyńskiego który ma określić warunki współdziałania i samodzielnie opracowuje zasady zabezpieczenia praw osób niewierzących i niepraktykujących.
Wniosek o udostępnienie informacji publicznej (UDIP), który złożyła Fundacja Wolność od Religii, pokazał jak beztrosko MSWiA rezygnuje z udziału w określaniu zasad współpracy z Kościołem. Jeśli projekt „schronów w parafiach” wejdzie w fazę realizacji bez jasnych kryteriów finansowych i silnych gwarancji neutralności światopoglądowej, bezpieczeństwo narodowe stanie się jedynie wygodnym parawanem dla kolejnych transferów publicznej kasy do kościelnej skarbonki. Obywatele mają prawo wiedzieć, czy w sytuacji kryzysowej schronienie będzie zależało od ich wyznania, czy od standardów demokratycznego państwa prawa. Redakcja będzie na bieżąco informować o tym, co MON i MSWiA zamierzają dalej w tej sprawie.
Źródła:
- Pismo MSWiA sygn. DBI-WODO.06770.2.44.2026.EJ z dnia 16 kwietnia 2026 r. (Zastępca Dyrektora Tomasz Pest).
- Oficjalna odpowiedź Biura Prasowego Konferencji Episkopatu Polski dla redakcji Fakty Plus.
- Ustawa z dnia 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej (art. 94, 106).
- Rozporządzenie MSWiA z dnia 9 lipca 2025 r. w sprawie warunków technicznych dla budowli ochronnych.
- Depesza PAP. dotyczące 404. Zebrania Plenarnego KEP.
- Oświadczenie Doroty Wójcik, prezeski Fundacji Wolność od Religii.
Czytaj więcej



