Strajk generalny w Dino? Skandal na mediacjach z Zarządem spółki
Zarząd Dino bojkotuje mediacje i ignoruje prawo pracy. Związkowcy zapowiadają majowy protest pod centralą w Krotoszynie i przygotowują strajk generalny.
Sytuacja w Dino Polska S.A. osiągnęła punkt krytyczny, którego polski handel nie widział od lat. To, co zaczęło się jako lokalne niezadowolenie z niskich płac warunków pracy, przerodziło się w otwarty konflikt na linii pracownicy-zarząd. Sytuacja grozi paraliżem jednej z najszybciej rozwijających się sieci marketów w kraju. Jednak mimo to Zarząd spółki 27 kwietnia 2026 roku nie pojawił się na mediacjach ze stroną społeczną.
Pusty fotel w Centrum „Dialog”: Jak zarząd Dino zlekceważył państwo i pracowników
Kluczowe mediacje, mające na celu zapobieżenie paraliżowi sklepów, zostały zaplanowane na 27 kwietnia 2026 roku o godzinie 14:00 w warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”. Jest to instytucja podległa Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, mająca rangę najwyższego szczebla negocjacji społecznych w Polsce.
Na miejscu stawił się zespół negocjacyjny Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy oraz mediator wyznaczony bezpośrednio przez ministerstwo. Po stronie Dino Polska S.A. nie pojawił się nikt. To jawne złamanie przepisów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, która nakłada na pracodawcę obowiązek udziału w mediacjach.
Związkowcy nie kryją oburzenia. W oficjalnym komunikacie OPZZ czytamy:
„Ignorancja i tchórzostwo – tak można podsumować postawę Zarządu. Nie pojawił się nikt, mimo że rozmowy są uregulowane ustawowo. To jawny brak szacunku wobec ludzi, którzy każdego dnia generują miliardowe zyski dla tej spółki. Zamiast dialogu wybrali milczenie, zamiast rozwiązania – eskalację.”
Jeżeli pracodawca uniemożliwia przeprowadzenie mediacji lub odmawia w nich udziału, mediator stwierdza brak porozumienia i sporządza tzw. protokół rozbieżności. W praktyce oznacza to formalne zakończenie etapu mediacji w sporze zbiorowym.
Podpisanie tego dokumentu otwiera związkowcom drogę do kolejnych działań, w tym do przeprowadzenia referendum strajkowego, które – przy spełnieniu ustawowych warunków – może doprowadzić do legalnego strajku. W ten sposób zarząd Dino, próbując uniknąć konfrontacji na etapie mediacji, faktycznie przyspieszył przejście sporu w fazę, w której pracownicy mogą sięgnąć po najbardziej radykalne, ale przewidziane prawem narzędzie nacisku.

Historia konfliktu: Od „żółtej kartki” do walki o godność
Zanim doszło do zerwania mediacji, napięcie w sieci budowane było miesiącami. Konflikt wszedł w gorącą fazę 25 kwietnia 2026 roku, kiedy to w setkach marketów Dino w całej Polsce odbył się strajk ostrzegawczy. Pracownicy masowo odłożyli skanery i przerwali obsługę klientów, pokazując zarządowi „żółtą kartkę”.
Akcja ta była pokazem niezwykłej solidarności w branży, w której pracownicy są zazwyczaj rozproszeni i poddani dużej presji ze strony kierownictwa. Związkowcy podkreślają, że strajk odbył się mimo prób zastraszania:
„Waszą siłę było widać i czuć wszędzie: przed sklepami, w ich wnętrzach oraz w sieci. Pokazaliście jedność, odwagę i determinację mimo gróźb. Strajk ostrzegawczy przybierał różne formy, najczęściej całkowitego wstrzymania pracy. To był wyraźny sygnał: czas na realne zmiany.”
Miliardowe zyski spółki, którymi Dino chwali się w raportach giełdowych, stały się dla załogi symbolem niesprawiedliwości. Pracownicy mają dość bycia „tanią siłą roboczą”, podczas gdy ich wysiłek przekłada się na rekordowe wyniki finansowe firmy.
Postulaty pracowników: O co toczy się ta walka?
Związek Zawodowy OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu sformułował jasną listę postulatów, które zarząd Dino od miesięcy ignoruje. Główne żądania to:
- Realny wzrost wynagrodzeń: Podwyżki, które zrekompensują inflację i odzwierciedlą wzrost zysków spółki.
- Utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS): Dino to jedna z nielicznych tak dużych firm, która mimo ustawowego obowiązku nie prowadzi funduszu socjalnego dla pracowników.
- Przestrzeganie przepisów prawa pracy: Stop łamaniu norm czasu pracy i nadmiarowemu obciążaniu obowiązkami.
- Poprawa warunków BHP: Koniec z pracą w skrajnie niskich temperaturach bez odpowiedniego wyposażenia ochronnego.
- Szacunek i dialog: Uznanie podmiotowości pracowników i ich prawa do reprezentacji związkowej.
Związkowcy podkreślają, że ich działania nie są „prośbą”, a walką o standardy, które w cywilizowanym państwie powinny być normą:
„Model biznesowy Dino staje się coraz bardziej czytelny: wyciskanie pracowników do granic możliwości, ignorowanie ich głosu i traktowanie ludzi jak taniej siły roboczej. Nie zatrzymamy się, dopóki warunki pracy nie przestaną być skandaliczne.”
Ponad 1300 nieprawidłowości: Miażdżący raport Głównej Inspekcji Pracy
To nie są tylko puste słowa związkowców. Skalę patologii w Dino potwierdzają organy państwowe. Główna Inspekcja Pracy przeprowadziła w sieci blisko 500 kontroli, które ujawniły aż 1300 nieprawidłowości. To rekordowy wynik, który świadczy o systemowym problemie z przestrzeganiem prawa pracy w spółce.
Najbardziej bulwersującą sprawą, którą ujawnił związek, był proceder zmuszania załogi do pracy w skrajnie niskich temperaturach. Spółka oszczędzała na ogrzewaniu i sprzęcie kosztem zdrowia ludzi.
„To my ujawniliśmy proceder pracy w mrozie – sytuację, na której spółka 'zarabiała’ kosztem zdrowia pracowników. Takiej obojętności nie widzieliśmy nigdy.”
Co dalej? Inwazja związkowców na Krotoszyn i strajk bezterminowy?
Związkowcy zapowiadają, że przechodzą do najbardziej radykalnych form protestu przewidzianych przez polskie prawo.
Kolejnym etapem będzie wielki protest pod siedzibą spółki w Krotoszynie, zaplanowany na przyszły miesiąc. Będzie to pierwsza tak duża pikieta bezpośrednio pod oknami zarządu, który do tej pory chował się za oświadczeniami prasowymi.
Równolegle ruszyły procedury przygotowawcze do bezterminowego strajku generalnego. Jeśli do niego dojdzie, Dino Polska może stać się pierwszą siecią handlową w historii współczesnej Polski, w której praca zostanie całkowicie wstrzymana na czas nieokreślony.
Związkowcy apelują o mobilizację:
„Nasza determinacja rośnie. Członkostwo w związku jest całkowicie anonimowe, co daje Wam ochronę. Dołączajcie do nas, bo tylko zjednoczeni jesteśmy silni. Ignorowanie pracowników nie przejdzie – bez nas ten biznes nie istnieje!”
Źródło: OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu



