Ponad 1000 decyzji PIP i temperatury rzędu 3,2°C przy kasach. Ministra Dziemianowicz-Bąk obejmuje Dino Polska nadzorem po fali doniesień o zastraszaniu załogi.
Konflikt w sieci handlowej Dino Polska S.A. przybiera na sile, ponieważ resort pracy reaguje na sygnały o łamaniu konstytucyjnych praw pracowniczych. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk osobiście i bardzo mocno wspiera protestujących. Deklaruje, że państwo nie zostawi ich samych w starciu z korporacją. Szefowa resortu spotkała się już z Katarzyną Kiwerską, którą sieć zwolniła za walkę o lepsze warunki BHP. Cały kraj śledzi teraz losy zapowiadanego na jutrzejszą sobotę strajku. Tymczasem Państwowa Inspekcja Pracy nakłada na spółkę setki nakazów poprawy bezpieczeństwa po wykryciu skandalicznie niskich temperatur w sklepach.
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk staje murem za pracownikami
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk złożyła wczoraj oficjalny wniosek do Głównego Inspektora Pracy o natychmiastowy nadzór nad siecią Dino. Szefowa resortu wspiera załogi sklepów, które zgłaszają przypadki zastraszania. Ministra publicznie przypomina wszystkim pracodawcom:
Prawo do strajku jest podstawowym prawem pracownika – nie jest zależne od widzimisię szefa.
Jednocześnie Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wyraża głęboki podziw dla postawy zatrudnionych osób:
„Wyrażam głęboki podziw dla odwagi kobiet pracujących w handlu, które decydują się głośno mówić o patologiach, mimo realnego ryzyka utraty źródła utrzymania”.
Resort pracy reaguje w ten sposób na próby wpływania na decyzje pracowników w kwestii ich prawa do legalnego protestu.
Pracownicy wprost są informowani o tym, że jeśli wezmą udział w strajku, mogą zostać zwolnieni
– powiedziała Katarzyna Kiwerska w Radio Zet.
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk deklaruje, że los osób pracujących w branży handlowej stanowi dla rządu ważną sprawą. Państwo wysyła jasny komunikat: konstytucyjne wolności są nienaruszalne, a każda próba ich ograniczania spotka się z reakcją:
Utrudnianie prowadzenia sporu zbiorowego to przestępstwo zagrożone karą grzywny lub ograniczenia wolności. – przypomina Agnieszka Dziemianowicz-Bąk .
Szefowa resortu przypomina oczywiste prawdy wszystkim zatrudniającym
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk opublikowała w mediach społecznościowych mocne stanowisko po spotkaniu z liderami związkowymi. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wymienia listę problemów, z którymi mierzą się pracownicy Dino, Biedronki, Amazon czy Zalando. Wskazuje na zbyt wyśrubowane normy. Dodatkowo zauważa przypadki omijania prawa pracy.
Serdecznie polecam wszystkim zatrudniającym przyswojenie sobie tych oczywistych spraw – bo łamanie prawa źle się kończy”.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśla, że prawo do zrzeszania się w związku zawodowym to prawo gwarantowane w Konstytucji, a normy BHP istnieją po to, aby ich przestrzegać dla bezpieczeństwa zdrowia i życia. Ministra ucina wszelkie spekulacje dotyczące legalności protestów. Przypomina, że utrudnianie działalności związkowej to droga do surowych konsekwencji prawnych. Resort pracy analizuje obecnie szereg ważnych informacji przekazanych przez stronę społeczną. Dzięki temu możliwe będzie podjęcie kolejnych interwencji w sektorach handlu i logistyki.
Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wspiera Katarzynę Kiwerską
Szefowa MRPiPS spotkała się osobiście ze zwolnioną działaczką, aby wysłuchać szczegółowych relacji o skandalicznych praktykach panujących w marketach. Ministra uznaje przypadek pani Katarzyny za jaskrawy i niedopuszczalny przykład naruszenia ochrony związkowej. Z tego powodu skierowała sprawę do ponownego, priorytetowego zbadania przez PIP.
Są zastraszani również tym, że być może nie otrzymają premii kwartalnych
– podkreślała Katarzyna Kiwerska podczas rozmów o psychologicznych metodach nacisku stosowanych przez kierownictwo regionalne.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapewniłą, że państwo polskie otoczy pełną opieką każdą osobę, która doświadcza represji za działalność społeczną.
To osobiste zaangażowanie ministry okazuje się ważne dla pracowników. Katarzyna Kiwerska, która wcześniej pełniła funkcję kierowniczki sklepu w Sochaczewie, reprezentuje teraz tysiące osób obawiających się o swoją zawodową przyszłość. Spotkanie w siedzibie ministerstwa przy ulicy Nowogrodzkiej trwało ponad godzinę. W jego trakcie działaczka przedstawiła dowody na łamanie norm termicznych oraz systemowe, niesprawiedliwe traktowanie liderów związkowych.
Inspektorzy PIP ujawniają dane z wyników inspekcji, które demaskują skalę zaniedbań w sieci Dino. Najbardziej drastyczny przypadek odnotowano w jednym z marketów, gdzie przy stanowisku kasowym termometry pokazały zaledwie osiem stopni Celsjusza. W innych placówkach, które odwiedzali kontrolerzy wraz z posłami, temperatura wynosiła zaledwie kilka stopni powyżej zera. To stanowi rażące naruszenie norm BHP.
Pracownicy marzną w sklepach, a temperatura na kasie w wielu punktach nie przekracza dopuszczalnych norm – mówi Katarzyna Kiwerska.
W wielu sklepach termometry wskazywały wartości dużo niższe niż wymagane przez polskie prawo osiemnaście stopni Celsjusza przy lekkiej pracy fizycznej. Pracownicy spędzali po osiem godzin w przeciągach, co nieuchronnie prowadziło do masowych zwolnień lekarskich. Inspektorzy stwierdzili również, że w niektórych punktach brakowało sprawnego ogrzewania w pomieszczeniach socjalnych, co uniemożliwiało pracownikom jakąkolwiek regenerację podczas przerw. PIP zapowiada, że nie poprzestanie na zakończonej akcji i będzie regularnie, bez zapowiedzi, odwiedzać sklepy Dino w całym kraju.
Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki potwierdza, że do urzędu wpłynęła lawina skarg od zmarzniętych pracowników, co poskutkowało przeprowadzeniem 172 kontroli w placówkach. Urzędnicy wydali już łącznie ponad tysiąc decyzji administracyjnych. Aż pięćdziesiąt z nich dotyczy wyłącznie skandalicznie niskich temperatur w pomieszczeniach pracy. Inspektorzy stwierdzili całkowity brak ogrzewania w toaletach i szatniach w kilku placówkach. W efekcie byli zmuszeni do wydania nakazów natychmiastowej poprawy warunków socjalnych.
Robienie z ludzi mrożonki najwyraźniej się opłaca
– komentuje z gorzką ironią sytuację w sieci Katarzyna Kiwerska, wskazując na świadome oszczędności kosztem zdrowia personelu.
Nakazy wydane przez urzędników obejmują również pięć decyzji o obowiązkowym montażu kurtyn powietrznych, które mają chronić kasjerów przed bezpośrednim napływem mroźnego powietrza z zewnątrz. W najbardziej skrajnych przypadkach PIP decyduje o czasowym wstrzymaniu pracy w wybranych sklepach. Załoga czeka na zapewnienie temperatury zgodnej z przepisami.
Zdrowie i życie pracowników stanowią dla państwa priorytet, dlatego zawsze reagujemy na tak drastyczne naruszenia – zapewnia szef inspekcji pracy.
Jednocześnie Katarzyna Kiwerska podkreśla, że mimo licznych nakazów, w wielu miejscach sytuacja poprawia się zbyt wolno. Takie tempo tylko wzmaga determinację do przeprowadzenia sobotniego strajku.
Związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy wyznaczyli termin protestu w sieci Dino na jutrzejszą sobotę, 25 kwietnia 2026 r., w godzinach od 12:00 do 14:00. Załogi sklepów domagają się realnych podwyżek płac w kwocie dziewięciuset złotych. Ponadto pilnie żądają utworzenia funduszu świadczeń socjalnych dla najbardziej potrzebujących.
Wprowadza się ich w błąd, że w proteście mogą brać udział tylko osoby, które są członkami związków zawodowych
– tłumaczy Katarzyna Kiwerska.
Każdy pracownik Dino posiada pełne, konstytucyjne prawo do przerwania pracy w ramach tego legalnego sporu zbiorowego.
Przygotowania do strajku trwają obecnie w setkach miejscowości, gdzie Dino stanowi często jedynego dużego pracodawcę w regionie. Pracownicy organizują się oddolnie, intensywnie wymieniając informacje za pomocą mediów społecznościowych. Związkowcy wyraźnie podkreślają, że nie wymagają od uczestników żadnych wcześniejszych zapisów ani oficjalnych zgłoszeń do bezpośrednich przełożonych. Atmosfera przed jutrzejszym wydarzeniem pozostaje niezwykle napięta, ponieważ firma wciąż stosuje różne techniki mające na celu zniechęcenie załogi. Mimo to liderzy związkowi spodziewają się rekordowej frekwencji, która dobitnie pokaże zarządowi determinację pracowników w walce o godne życie.
Resort pracy bada dodatkowo bardzo niepokojące doniesienia o wykorzystywaniu kamer do inwigilowania i dyscyplinowania pracowników podczas ich codziennych obowiązków. Związkowcy oskarżają sieć o stosowanie monitoringu wizyjnego niezgodnie z jego ustawowym przeznaczeniem.
Zgłaszanych nam nieprawidłowości i działań zniechęcających niestety notujemy bardzo dużo
– mówi ze smutkiem Katarzyna Kiwerska, komentując atmosferę strachu panującą wewnątrz firmy. Jeśli kontrola potwierdzi te zarzuty, Dino Polska S.A. poniesie surowe konsekwencje za naruszanie prywatności tysięcy osób.
Pracownicy skarżą się, że kierownictwo regionalne wykorzystuje monitoring z kamer sklepowych do monitoriwania tempa pracy kasjerów oraz do podsłuchiwania rozmów personelu. Takie działania rażąco naruszają nie tylko Kodeks Pracy, ale również przepisy o ochronie danych osobowych (RODO). Ministra Dziemianowicz-Bąk zaznacza, że nowoczesne technologie nie mogą pod żadnym pozorem służyć jako narzędzia nowoczesnego niewolnictwa czy cyfrowego poganiania pracowników. Państwowa Inspekcja Pracy sprawdza teraz szczegółowo, czy kamery zainstalowano zgodnie z oficjalnym regulaminem pracy.
Walka o godne wynagrodzenia i prawo do zrzeszania
Strona społeczna nie ustępuje w walce o podwyżkę wynagrodzeń w wysokości dziewięciuset złotych. Związkowcy podkreślają, że tylko silna presja społeczna zmusi giganta handlowego do przestrzegania standardów.
Pracownicy czują się zastraszeni i pewnie część z nich zrezygnuje z brania udziału w inicjatywie, po prostu się boją
– przyznaje otwarcie Katarzyna Kiwerska, zachęcając jednocześnie całą załogę do cywilnej odwagi. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiada, że resort pracy będzie monitorować każdy przypadek utrudniania strajku. W polskim kodeksie karnym jest to poważne przestępstwo.
Postulat płacowy wynika bezpośrednio z ogromnego wzrostu kosztów życia. Pracownicy Dino widzą rekordowe zyski firmy na giełdzie, ale sami nie odczuwali dotąd tego sukcesu w swoich domowych portfelach. Brak działającego Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS) dodatkowo pogarsza sytuację, pozbawiając załogę dostępu do zapomóg czy dofinansowania wypoczynku. Związkowcy argumentują, że Dino Polska S.A. jako jedna z największych firm w kraju, powinna wyznaczać standardy etyczne. Tymczasem nie wolno jej szukać oszczędności kosztem podstawowych potrzeb swoich pracowników.
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.