Brawurowa ucieczka z Chin pontonem. Chiński dysydent zatrzymany w Korei Południowej po 30 godzinach na morzu

Dong Guangping uciekł z Chin do Korei Płd. Fot: Frontline Defenders

Blisko 70-letni opozycjonista Dong Guangping samotnie przepłynął Morze Żółte. Teraz o jego losie i ewentualnej deportacji zdecyduje prokuratura w Seulu.


Chiński opozycjonista i obrońca praw człowieka, Dong Guangping, dopłynął pontonem z silnikiem do wybrzeży Korei Południowej po spędzeniu ponad doby na pełnym morzu. Brytyjska stacja BBC poinformowała, że 68-letni uciekinier został zatrzymany przez południowokoreańską straż przybrzeżną. Wszczęto wobec niego dochodzenie w związku z podejrzeniem nielegalnego przekroczenia granicy, a sprawa trafi do prokuratury. Organizacje międzynarodowe apelują do władz w Seulu o niewydawanie mężczyzny Pekinowi, gdzie grożą mu tortury i wieloletnie więzienie.


Desperacki rejs przez Morze Żółte

Cała operacja rozpoczęła się w poniedziałek, gdy Dong Guangping wypłynął z miasta Weifang w centralnej chińskiej prowincji Szantung. Mężczyzna samotnie przemierzał otwarte wody na niewielkim pontonie wyposażonym w silnik.

Południowokoreańskie służby zlokalizowały dysydenta w poniedziałek wieczorem na wodach w pobliżu powiatu Taean na zachodnim wybrzeżu kraju. Sygnał o dryfującym człowieku przekazała straży przybrzeżnej załoga łodzi rybackiej.

Kanadyjska aktywistka Sheng Xue opublikowała w serwisie X informację, że rozmawiała z Dongiem tuż po tym, jak dotarł on do celu.

Uciekinier przekazał jej, że spędził na morzu ponad 30 godzin i mdlał z wycieńczenia, zanim ostatecznie dopłynął do wód terytorialnych Korei Południowej. Sheng Xue przyznała, że wcześniej omawiali ten plan, jednak odradzała mu go ze względu na śmiertelne niebezpieczeństwo. Komentując sukces akcji, aktywistka podkreśliła:

W końcu naprawdę to zrobił… Dong Guangping jest zbyt nieugięty, zbyt odważny.

Kobieta dodała, że plan ucieczki został przygotowany przez mężczyznę niezwykle skrupulatnie, po drobiazgowych kontrolach i przygotowaniach.

wóz z osłem w Strefie Gazy/ fot: Mohammed Ibrahim/ Unsplash
Armia / News / Polityka / Społeczeństwo

Czerwony Krzyż ucieka z Gazy. Według ONZ zginęło już co najmniej 65 tys. osób


Kim jest Dong Guangping? Historia wieloletnich prześladowań

Dong Guangping w przeszłości pracował w chińskiej policji. Był represjonowany przez reżim za zaangażowanie w walkę o demokrację i prawa człowieka.

Jego konflikt z władzami rozpoczął się w 1999 roku. Został wtedy dyscyplinarnie zwolniony ze służby w policji po podpisaniu petycji upamiętniającej 10. rocznicę krwawego stłumienia protestów na placu Tiananmen. Według danych Amnesty International, w 2001 roku skazano go na trzy lata więzienia za podżeganie do podważania władzy państwowej. Kolejny wyrok usłyszał w 2014 roku, ponownie za udział w wydarzeniach upamiętniających ofiary masakry z 1989 roku.

Obecny rejs pontonem był już czwartą próbą ucieczki Donga z komunistycznych Chin. Wszystkie poprzednie kończyły się przymusowymi deportacjami:

  • 2015 rok: Uciekł z rodziną do Bangkoku. ONZ przyznało mu status uchodźcy i zgodę na wyjazd do Kanady. Kilka dni przed wylotem tajskie władze deportowały go do Chin, co wywołało międzynarodowy skandal. Dong trafił za kraty.
  • 2019 rok: Próbował dopłynąć wpław z prowincji Fujian na kontrolowaną przez Tajwan wyspę Kinmen. Został wyłowiony przez chińskich rybaków i przekazany policji.
  • 2020 rok: Przedostał się do Wietnamu. Przez dwa lata ukrywał się w Hanoi. Został namierzony przez tamtejsze służby i ponownie odesłany do Chin. Wolność odzyskał dopiero w październiku 2023 roku.

terminal kontenerowy/ Openverse
Armia / News / Polityka

Dla Chin ważniejszy handel niż bezpieczeństwo Polski. Pekin komentuje rosyjskie drony i zamknięcie granicy z Białorusią

Apel międzynarodowy: Nie wydawać go Pekinowi

W obronie 68-latka natychmiast stanęła nowojorska organizacja pozarządowa Human Rights in China (HRIC). Przedstawiciele ruchu wezwali Seul do przestrzegania międzynarodowych zobowiązań w zakresie praw człowieka oraz zasad humanitarnych. Zaapelowali o umożliwienie Dongowi ubiegania się o azyl polityczny lub zorganizowanie bezpiecznego transportu do Kanady, gdzie mieszka jego rodzina. W oficjalnym oświadczeniu HRIC podkreśliło:

To, że człowiek zbliżający się do siedemdziesiątki został zmuszony do przepłynięcia otwartego morza na małym nadmuchiwanym pontonie, jest samo w sobie druzgocącym aktem oskarżenia sytuacji praw człowieka w Chinach.

Warto przypomnieć, że przypadek Donga nie jest odosobniony. W 2023 roku inny chiński aktywista, Kwon Pyong, uciekł do Korei Południowej, pokonując morze na skuterze wodnym. Choć początkowo również usłyszał zarzuty imigracyjne, ostatecznie pozwolono mu na wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Przyszłość Donga zależy teraz od decyzji południowokoreańskich prokuratorów i władz w Seulu.


Źródło: BBC

Natalia Zagrzebska avatar
Natalia Zagrzebska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *