Moskiewska Rafineria Naftowa została zaatakowana drugi raz w ciągu zaledwie dwóch dni. Nad zakładem pojawiły się płomienie i kilka kolumn czarnego dymu.
Ukraińskie drony uderzyły rano 18 czerwca w Moskiewską Rafinerię Naftową w Kapotni, należącą do Gazprom Niefti. To drugi skuteczny atak na ten zakład od 16 czerwca. Nagrania wykonane przez mieszkańców pokazały wysokie płomienie oraz gęsty, czarny dym unoszący się nad południowo-wschodnią częścią rosyjskiej stolicy.
Atak potwierdził mer Moskwy Siergiej Sobianin. Przyznał, że rosyjska obrona przeciwlotnicza nie zatrzymała wszystkich maszyn.
– Siły obrony powietrznej nadal odpierają zmasowany atak. Kilka dronów zdołało dotrzeć do Moskiewskiej Rafinerii Naftowej – napisał Sobianin na Telegramie.
Rosyjskie władze nie przedstawiły dotychczas szczegółowego wykazu uszkodzonych instalacji. Ukraińskie i niezależne kanały monitorujące informowały natomiast o kilku ogniskach pożaru. Pełny bilans szkód wymaga potwierdzenia na podstawie zdjęć satelitarnych albo informacji pochodzących bezpośrednio z zakładu.
Rafineria pod Moskwą zaatakowana drugi raz w ciągu dwóch dni
Pierwszy z dwóch ostatnich ataków nastąpił 16 czerwca. Drony wywołały wtedy duży pożar na terenie rafinerii. Reuters, powołując się na dwa źródła branżowe, podał, że uderzenie uszkodziło instalację pierwotnej przeróbki ropy odpowiadającą za 53 proc. mocy zakładu.
Źródła agencji poinformowały również, że rafineria całkowicie wstrzymała przerób surowca. Rosyjskie służby ratunkowe twierdziły później, że pożar nie wpłynął na pracę przedsiębiorstwa, jednak ta wersja przeczyła informacjom uzyskanym przez Reutersa od przedstawicieli branży.
Kolejny atak nastąpił dzisiaj 18 czerwca, zanim zakład zdążył wrócić do normalnego działania po wcześniejszych zniszczeniach.
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził, że rafineria została ponownie trafiona.
– To całkowicie sprawiedliwa odpowiedź na rosyjskie uderzenia w nasze miasta i społeczności – napisał Zełenski, cytowany przez Reutersa.
Prezydent Ukrainy określił ataki na rosyjskie obiekty energetyczne jako działania przeciwko instalacjom wspierającym prowadzenie wojny. Rosja regularnie oskarża Ukrainę o atakowanie infrastruktury cywilnej, podczas gdy Kijów podkreśla wojskowe i gospodarcze znaczenie rosyjskich rafinerii.
Analityk wojskowy Jarosław Wolski, prowadzący profil „WoW – Wolski o Wojnie”, ocenił, że ukraiński atak został zaplanowany tak, aby najpierw zaangażować i przeciążyć rosyjską obronę przeciwlotniczą, a następnie otworzyć drogę środkom kierowanym bezpośrednio na rafinerię.
– Wygląda na to, że SZU przeprowadziły rakietami manewrującymi i dronami operację zduszenia obrony przeciwlotniczej, która na tyle zaangażowała OPL, że sama rafineria została trafiona minimum osiem razy, co potwierdzają filmy. Możliwe, że trafień łącznie było ponad dziesięć – napisał Wolski.
Jego zdaniem na Moskwę mogło ruszyć od 160 do 180 dronów i pocisków manewrujących, a część z nich miała służyć do wykrywania, wiązania i przeciążania rosyjskich systemów obrony. Na podstawie dostępnych nagrań analityk oszacował skuteczność całej fali na około 10 proc.
– Efekty są absolutnie widowiskowe, na czele z pożarami rafinerii, eksplodującym zbiornikiem i paroma innymi zdarzeniami, w tym spadaniem trafionych dronów na dachy domów oraz upadkiem rakiet OPL na wieżowce Moskwy. Ukraińcy naprawdę dobrze zaplanowali ten atak – ocenił Jarosław Wolski.
Moskiewska rafineria leży około 15 kilometrów od Kremla
Zakład znajduje się w Kapotni, w granicach administracyjnych Moskwy, około 15 kilometrów od Kremla. Należy do koncernu Gazprom Nieft i jest jednym z głównych producentów paliw dla rosyjskiej stolicy oraz obwodu moskiewskiego.
Kyiv Post podaje, że rafineria może dostarczać do 40 proc. paliwa zużywanego w Moskwie oraz znaczną część benzyny sprzedawanej w stolicy i otaczającym ją regionie. Ukraiński Sztab Generalny szacował wcześniej, że produkty zakładu odpowiadają za ponad 38 proc. zużycia paliw w regionie stołecznym.
Moskiewska Rafineria Naftowa jest kluczowym dostawcą benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego dla największej rosyjskiej aglomeracji.
Zakład dostarcza między innymi paliwo lotnicze dla portów Domodiedowo, Wnukowo, Szeremietiewo i Żukowski. Przerwanie jego pracy może więc uderzyć nie tylko w kierowców, lecz również w transport lotniczy oraz logistykę działającą wokół Moskwy.
Według Reutersa rafineria przerobiła w 2024 roku 11,6 mln ton ropy, produkując około 2,9 mln ton benzyny i 3,2 mln ton oleju napędowego. Jej nominalne zdolności przekraczają 12 mln ton surowca rocznie.
Kilka pożarów na terenie zakładu
Kyiv Post, powołując się na ukraiński kanał Exilenova+, informował początkowo o pożarze dwóch zbiorników. Później już donoszono o co najmniej pięciu ogniskach ognia na terenie rafinerii.
Materiały opublikowane w sieci pokazywały kilka kolumn dymu unoszących się nad Kapotnią. Reuters podał, że jego dziennikarze widzieli płomienie i dym nad południowo-wschodnią częścią Moskwy. Agencja potwierdziła też autentyczność części nagrań przedstawiających pierwszy atak z 16 czerwca.
Rosyjskie komunikaty dotyczące liczby dronów zmieniały się wraz z rozwojem wydarzeń. Kyiv Post podał, że Sobianin początkowo informował o 137 maszynach zestrzelonych między godziną 4 a 7 rano.
Reuters w późniejszym materiale cytował mera Moskwy, który mówił już o około 180 dronach przechwyconych w rejonie stolicy. Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło natomiast, że w całym kraju zestrzelono 555 ukraińskich bezzałogowców.
Żadnej z tych liczb nie udało się niezależnie zweryfikować. Rosyjskie komunikaty zwykle nie podają, ile maszyn rzeczywiście zestrzelono, ile spadło wskutek zakłóceń, a ile dotarło do celu. Sam Sobianin potwierdził jednak, że kilka dronów przedarło się przez obronę i dotarło do rafinerii.
„The Guardian” opisał nalot jako największy ukraiński atak dronowy na Moskwę od około dwóch lat. Rosyjska agencja TASS zaliczyła go do największych ataków na stolicę w 2026 roku.
Atak zakłócił działanie wszystkich najważniejszych moskiewskich lotnisk. Czasowo wstrzymano operacje w portach Szeremietiewo, Wnukowo, Domodiedowo i Żukowski.
Szeremietiewo, największe lotnisko Rosji, ewakuowało część pasażerów do bezpiecznych stref. Władze zamknęły również fragment moskiewskiej obwodnicy w rejonie rafinerii.
Poza zakładem w Kapotni uszkodzenia odnotowano także w innych częściach Moskwy i obwodu moskiewskiego. Fragmenty dronów spadły między innymi na teren centrum handlowego Sadovod. W obwodzie moskiewskim uszkodzone zostały budynki mieszkalne, domy prywatne oraz obiekt przemysłowy.
Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow poinformował, że podczas całego ataku rannych zostało 16 osób. Dane te dotyczą nalotu na Moskwę i otaczający ją region, a nie wyłącznie zdarzeń na terenie rafinerii. Nie ma potwierdzonych informacji o ofiarach w samym zakładzie.
Ukraińskie ataki uderzają w rosyjską produkcję paliw
Ukraina od początku 2026 roku zwiększyła liczbę ataków na rosyjskie rafinerie, magazyny i inne elementy infrastruktury naftowej. Według obliczeń Reutersa liczba uderzeń w zakłady rafineryjne podwoiła się w porównaniu z wcześniejszym okresem.
Ataki doprowadziły do pełnego lub częściowego zatrzymania pracy wielu przedsiębiorstw oraz ograniczenia produkcji benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego. Problemy zaczęły odczuwać także regiony oddalone od linii frontu.
Rosyjski Tatnieft wprowadził limity sprzedaży paliwa na swoich stacjach. W części punktów kierowcy mogli kupić maksymalnie 20 litrów benzyny albo 40 litrów oleju napędowego. Ograniczenia pojawiły się również na okupowanym Krymie i w Kraju Krasnodarskim.
Reuters podał, że Rosja przygotowuje się do importu paliwa drogą morską, aby uzupełnić niedobory wywołane postojami rafinerii. Dla jednego z największych producentów ropy na świecie byłby to wyraźny sygnał, że seria ukraińskich ataków coraz mocniej obciąża krajowy rynek paliw.
Ponowne trafienie Moskiewskiej Rafinerii Naftowej ma więc znaczenie większe niż sam pożar widoczny na nagraniach. Zakład został uderzony drugi raz, gdy nadal zmagał się ze skutkami wcześniejszego ataku, a Rosja już ogranicza sprzedaż paliw i szuka dodatkowych dostaw.
Źródła: Reuters, Kyiv Post, „The Guardian”, Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.