PIP kontroluje pracodawców podczas upałów. 300 skarg, kontrole na budowach, w magazynach i halach

PIP skontrolowała firmy podczas upałów. Do 7 sierpnia wpłynęło około 300 skarg. Inspektorzy wykrywali temperatury przekraczające 30 i 35 stopni. fot: /Unsplash

Pracownicy dzwonią do Państwowej Inspekcji Pracy i skarżą się na warunki pracy podczas upałów. Do 7 sierpnia PIP otrzymała około 300 skarg. Inspektorzy ruszyli do hal produkcyjnych, magazynów, sklepów, szpitali i na place budów. W jednej z hal temperatura sięgała 50 stopni.


Pracownicy dzwonią do PIP. Inspektorzy ruszają w teren

Na przełomie czerwca i lipca do Państwowej Inspekcji Pracy zaczęły napływać skargi od pracowników, którzy narzekali na wysoką temperaturę, brak wody oraz niesprawną wentylację i klimatyzację. W pierwszej fali upałów do okręgowych inspektoratów pracy trafiły 212 skargi.

– Przepisy o maksymalnych temperaturach w pracy wejdą w życie z początkiem przyszłego roku. Nie oznacza to jednak, że obecnie pracownicy są skazani na pracę w ekstremalnych warunkach, a pracodawcy nie mają żadnych obowiązków w tym zakresie. Państwowa Inspekcja Pracy reaguje na skargi dotyczące wykonywania pracy w temperaturach, które narażają życie i zdrowie pracowników – podkreśla Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń.

Po kolejnych tygodniach liczba skarg rosła. Do 7 sierpnia 2026 roku PIP odnotowała około 300 zgłoszeń dotyczących warunków pracy podczas wysokich temperatur. Inspektorzy podjęli kontrole dotyczące większości z nich.

Kontrolerzy jeździli do hal produkcyjnych, magazynów, supermarketów, galerii handlowych, zakładów produkcyjnych, mleczarni, szpitali, biur, urzędów, lokali gastronomicznych i na place budów. Sprawdzali temperaturę, dostęp do wody, działanie klimatyzacji i wentylacji oraz organizację pracy.

Pracownicy budowlani polskich firm na zagranicznych budowach. fot: Josue Isai Ramos Figueroa/ Unsplash
News

PIP gotowy na lawinę donosów na firmy. Od dziś pracownicy mogą składać skargi na nowych zasadach


50 stopni na hali produkcyjnej

Jedna ze skarg dotyczyła hali produkcyjnej, gdzie pracownicy mieli pracować w temperaturze sięgającej nawet 50 stopni. Inspektorzy PIP pojechali na miejsce i wykonali własne pomiary.

Najwyższa temperatura odnotowana podczas kontroli wyniosła około 35 stopni Celsjusza. Na hali pracowały jednak maszyny emitujące dodatkowe ciepło, co zwiększało uciążliwość pracy.

Inspektorzy sprawdzili również pomieszczenie przeznaczone do odpoczynku. Temperatura była tam zbliżona do tej panującej na hali produkcyjnej.

Pracownicy, którzy podczas przerwy schodzili ze stanowisk, nadal przebywali więc w bardzo gorącym pomieszczeniu. Kontrola objęła warunki panujące zarówno na hali, jak i w miejscu przeznaczonym do odpoczynku.


Budowa jest częstym miejscem wypadków śmiertelnych podczas pracy. fot: d c / unsplash
Społeczeństwo

Najbardziej śmiertelne branże w Polsce. Dane obalają mit o górnictwie

35 stopni w kabinie żurawia. Operator pracuje jak w piekarniku

35 stopni Celsjusza w kabinie żurawia zmierzyli inspektorzy PIP podczas jednej z kontroli. Przepisy określają dla operatora górną granicę 28 stopni. W tym przypadku termometr pokazał o 7 stopni więcej.

W takich warunkach operatorzy dosłownie smażą się w kabinach. Latem kabina żurawia potrafi zamienić się w prawdziwy piekarnik. Słońce wali przez szyby, nagrzewa wnętrze, przy 35 stopniach operator zaczyna słabnąć i traci koncentrację.

– Bardzo ciężkie warunki pracy dotyczyły również operatorów żurawi – zwraca uwagę Główny Inspektor Pracy. – W jednej z kabin temperatura wyniosła nawet 35 stopni, co znacząco przekracza dopuszczalną granicę. W tym przypadku przepisy wyznaczają bowiem górny limit 28 stopni.

Główny Inspektor Pracy wspomina również o śmierci brukarza, który pracował w pełnym słońcu przy temperaturze około 38 stopni.

– Z trudem przychodzi mi o tym mówić, ale prawdopodobnie w następstwie prac prowadzonych w pełnym słońcu, w temperaturze ok. 38 stopni, zmarł pracownik wykonujący prace brukarskie. Postępowanie powypadkowe trwa.

PIP prowadzi postępowanie powypadkowe dotyczące śmierci pracownika. Na tym etapie inspekcja nie przesądza o bezpośredniej przyczynie zgonu.

Serce a upały
Zdrowie

Upały a serce. Kardiolog ostrzega przed zawałem i odwodnieniem


Co zmieniło się w firmach po kontrolach PIP

Po kontroli pracodawcy stawiali dodatkowe wentylatory, montowali przenośne klimatyzatory i zakładali osłony na oknach, żeby słońce nie prażyło bezpośrednio w stanowiska pracy.

W części firm zmieniono też godziny pracy. Najcięższe zadania przesuwano na chłodniejsze pory dnia, a pracownikom wykonującym obowiązki w największym upale skracano czas pracy i dawano dodatkowe przerwy.

Pracodawcy zapewniali również odzież, obuwie i środki ochrony dopasowane do warunków pogodowych. Przy stanowiskach pracy pojawiały się pojemniki, w których można było przechowywać i przenosić wodę.

W niektórych zakładach na tablicach ogłoszeń pojawiły się instrukcje dotyczące udaru cieplnego. Pracownicy mogli sprawdzić, jakie objawy powinny ich zaniepokoić i co zrobić, gdy ktoś zaczyna słabnąć albo traci przytomność z powodu przegrzania.omocy przy udarze cieplnym oraz działań profilaktycznych związanych z wysoką temperaturą.


Siemka Kebab z Torunia, znany po wizycie Książula, zamyka lokal przez upały. PIP przypomina obowiązki pracodawców wobec pracowników. fot: Immo Wegmann/Unsplash
News

Kebaba w upały nie kupisz. Za gorąco dla fast foodów, a PIP przypomina obowiązki pracodawców

Nowe przepisy od 2027 roku. Pracownicy mogą już teraz dzwonić do PIP

Od początku 2027 roku mają obowiązywać przepisy określające maksymalne temperatury w miejscu pracy. Na nowe regulacje nie trzeba jednak czekać, żeby reagować na warunki zagrażające zdrowiu. Państwowa Inspekcja Pracy już teraz przyjmuje skargi i wysyła inspektorów do firm, w których pracownicy pracują w ekstremalnym upale.

Inspektorzy mogą sprawdzać temperaturę, wentylację, klimatyzację, organizację pracy oraz działania, które pracodawca podejmuje, żeby chronić ludzi przed przegrzaniem. Jeśli znajdą naruszenia, mogą wydać pracodawcy odpowiedni nakaz.

Pracownik, który chce zgłosić pracę w bardzo wysokiej temperaturze, może zadzwonić na infolinię PIP pod numer 22 626 43 67. Telefon działa od poniedziałku do piątku w godzinach 9–15. Skargę można również skierować bezpośrednio do właściwego okręgowego inspektoratu pracy.

Telefonów przybywa. Podczas pierwszej fali upałów, na przełomie czerwca i lipca, do inspektoratów trafiły 212 skargi. Do 7 sierpnia liczba zgłoszeń wzrosła do około 300. Część kontroli już zakończono, kolejne nadal trwają.


Źródło: PIP

Bartek Kwiryń avatar
Bartek Kwiryń

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *