Ranny ksiądz wrócił do ołtarza. „Nie wińcie narodu”

Ks. Adrian Mantykiewicz, ranny w ataku w Jarosławiu, wrócił do ołtarza. Wybaczył napastnikowi i zaapelował, by nie obwiniać Ukraińców. fot: Opactwo Jarosław

Ks. Adrian Mantykiewicz, ranny podczas ataku w Jarosławiu wygłosił kazanie. Wybaczył napastnikowi i prosił o modlitwę także za niego.


Dwa dni wcześniej został zaatakowany nożem. W sobotę ks. Adrian Mantykiewicz ponownie stanął przy ołtarzu w Jarosławskim Opactwie. Na głowie i dłoni miał opatrunki, a na twarzy wciąż było widać ślady obrażeń. Mimo tego wygłosił kazanie, które szybko odbiło się szerokim echem.

Duchowny powiedział wiernym, że wybacza 31-letniemu Ihorowi M., podejrzanemu o zabicie ks. Stanisława Zbojnowicza i zaatakowanie kolejnych osób. Jednocześnie poprosił, aby modlić się także za sprawcę i nie przenosić odpowiedzialności za jego czyn na wszystkich Ukraińców.

– Chciałbym też was prosić, abyście nie winili narodu, z którego jest oprawca. Zła dokonała konkretna osoba, która odpowiada za swoje czyny – mówił ks. Adrian.


Najnowszy sondaż CBOS pokazuje rekordowo niski poziom poparcia dla przyjmowania uchodźców z Ukrainy. fot: Andrew Keymaster/Unsplash
Polityka

Prof. Baluk: Polska i Ukraina na ostrym zakręcie historii

Ks. Adrian Mantykiewicz: „Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna”

Sobotnia msza była jedną z pierwszych odprawionych po ponownym otwarciu opactwa. W świątyni modlono się za zabitego ks. Stanisława oraz za osoby ranne podczas czwartkowego ataku.

Ks. Adrian nie ograniczył się jednak do modlitwy za ofiary. Poprosił wiernych także o modlitwę za człowieka, który zaatakował jego samego i pozostałe osoby przebywające w klasztorze.

– I prosimy o modlitwę za nas. O modlitwę za księdza Stanisława – o pokój jego duszy. O zdrowie dla księdza Marka, który wciąż walczy o życie w szpitalu oraz za mnie, abym jak najszybciej wrócił do swoich obowiązków i mógł tutaj dalej pracować – zaapelował duchowny.

Chwilę później odniósł się bezpośrednio do napastnika. Poprosił, aby modlić się również za niego i o jego nawrócenie.

– Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna – podkreślił.

Następnie powiedział słowa, które stały się głównym przesłaniem całej homilii.

– Zło, które się wydarzyło tutaj w naszym opactwie, musimy przezwyciężyć dobrem, miłością i przebaczeniem – mówił ks. Adrian.


Pozostałości polskiego cmentarza w Hucie Pieniackiej, Autorstwa Lelek 2v - Praca własna, CC BY-SA 4.0
Społeczeństwo

Ukraina: Jest oficjalna zgoda na poszukiwania Polaków zamordowanych przez SS Galizien i UPA w Hucie Pieniackiej

Nie obwiniać całego narodu za czyn jednej osoby

Duchowny wyraźnie odniósł się również do narodowości podejrzanego. Ihor M. jest obywatelem Ukrainy, dlatego po tragedii w internecie szybko pojawiły się komentarze wymierzone nie tylko w niego, lecz także szerzej w Ukraińców mieszkających w Polsce.

Ks. Adrian poprosił wiernych, aby nie szli tą drogą. Przypomniał, że za zbrodnię odpowiada konkretny człowiek.

– Chciałbym też was prosić, abyście nie winili narodu, z którego jest oprawca. Zła dokonała konkretna osoba, która odpowiada za swoje czyny – powiedział.

Ten fragment kazania miał szczególne znaczenie także dlatego, że Jarosław i całe Podkarpacie od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę były jednym z głównych miejsc pomocy uchodźcom. W pomoc angażowali się również duchowni i osoby związane z opactwem.

Dlatego ks. Adrian przypominał, że tragedia nie powinna przekreślać lat wzajemnej pomocy ani prowadzić do obarczania winą ludzi, którzy nie mieli z atakiem nic wspólnego.


Wojna w Ukrainie. fot: Sonia Dauer/Unsplash
Polityka

Deutsche Welle: UE ograniczy azyl dla Ukraińców. Kijów naciskał na zmiany

Atak w Jarosławiu. Jedna osoba zginęła, cztery zostały ranne

Do tragedii doszło w czwartek, 24 września 2026 roku, na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Według ustaleń prokuratury 31-letni Ihor M. wszedł do klasztoru, zabrał z kuchni nóż, a następnie zaatakował pięć osób.

Jedną z ofiar był ks. Stanisław Zbojnowicz. Duchowny próbował powstrzymać napastnika i został śmiertelnie ranny.

Obrażenia odnieśli również ks. Adrian Mantykiewicz, ks. Marek Pieńkowski oraz dwie inne osoby. Prokuratura przedstawiła podejrzanemu zarzuty dotyczące zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa pozostałych pokrzywdzonych.

Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Śledczy nadal wyjaśniają dokładny przebieg wydarzeń i motyw działania napastnika.


Policja aresztowanie
News

Wyzywali ukraińskiego nastolatka, pobili seniora, zostali zatrzymani

Duchowni szybko zaapelowali o spokój

Jeszcze tego samego dnia, kilka godzin po ataku, głos zabrał metropolita przemyski abp Adam Szal. Zaapelował o modlitwę za ofiary, ich bliskich, a także za sprawcę. Jednocześnie poprosił, aby tragedia nie prowadziła do nienawiści wobec Ukraińców.

Podobny apel wystosował prymas Polski abp Wojciech Polak.

– Pomimo gniewu i bólu, jaki odczuwamy, niech to bolesne doświadczenie nie będzie zarzewiem nienawiści. Bądźmy za siebie nawzajem odpowiedzialni, bądźmy solidarni i budujmy jedność, bo jest ona szczególnie potrzebna właśnie tam, gdzie dzieje się zło i niesprawiedliwość – napisał prymas.

Do sprawy odniósł się również bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migrantów i Uchodźców.

– Apelujemy tylko o to, żeby nie iść w tym kierunku, bo to jest po pierwsze niegodne, po drugie niesprawiedliwe, a po trzecie, będzie wywoływało jeszcze więcej nieszczęść – mówił hierarcha.

Podkreślał też, że przenoszenie odpowiedzialności z jednego człowieka na całą grupę narodową jest niesprawiedliwe.


Eksmisja na Osiedlu Maltańskim. Kuria sprzedała ziemię za 421 mln zł, a komornik i policjanci siłą usunęli 45-letniego mieszkańca z domu./ youtube.com
Społeczeństwo

Eksmisja na Osiedlu Maltańskim. 421 mln zł dla kurii. Za kościelne biznesy zapłaci samorząd

„Tym razem Kościół stanął na wysokości zadania”

Szybką reakcję duchownych wysoko ocenił Marcin Przeciszewski, publicysta i były prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej. Jego zdaniem zdecydowane apele pomogły ograniczyć wzrost nastrojów antyukraińskich po ujawnieniu narodowości podejrzanego.

– Kościół stanął tym razem na wysokości zadania. Pierwszy, mocny głos ze strony hierarchy pojawił się już kilka godzin po ataku. Mówię tu o apelu metropolity przemyskiego abp. Adama Szala, który nie tylko wezwał do modlitwy w intencji ofiar i ich rodzin – co jest niejako oczywiste – ale zaapelował także o modlitwę w intencji sprawcy – powiedział Przeciszewski.

Największe wrażenie zrobiło jednak na nim kazanie ks. Adriana. Duchowny sam został ranny, stracił współbrata, a mimo to dwa dni później publicznie powiedział, że wybacza.

Poszkodowany ksiądz oświadczył, że przebaczył zabójcy. To jest szczyt postawy chrześcijańskiej.

– ocenił w PAP Marcin Przeciszewski.

Według byłego prezesa KAI właśnie w takich chwilach Kościół powinien przypominać wiernym podstawowe zasady chrześcijaństwa. Jego zdaniem nie można odpowiadać zbiorową nienawiścią na przestępstwo popełnione przez jednego człowieka.


Źródła: Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, Archidiecezja Przemyska, Konferencja Episkopatu Polski, Radio FARA, PAP, Katolicka Agencja Informacyjna

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *