1500 ukraińskich dronów za polskie MiG-29. Oferta na stole
Fire Point oferuje Polsce drony dalekiego zasięgu i kolejne 1500 na czas wojny. W zamian Ukraina chce wycofywanych myśliwców MiG-29.
Ukraina przedstawiła Polsce konkretną ofertę wymiany wycofywanych myśliwców MiG-29 na bezzałogowce. Firma Fire Point proponuje dostawę 1500 dronów dalekiego zasięgu oraz kolejnych 1500 na wypadek wojny. Informację ujawnił Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz Wirtualnej Polski specjalizujący się w bezpieczeństwie, Europie Wschodniej i wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Rozmowy obejmują również przekazanie Polsce ukraińskiej wiedzy z pola walki.
Zbigniew Parafianowicz ujawnił szczegóły ukraińskiej oferty
Informację o propozycji 1500 dronów za polskie MiG-29 opublikował 13 sierpnia w Wirtualnej Polsce Zbigniew Parafianowicz. Jest reporterem i korespondentem wojennym, który specjalizuje się w bezpieczeństwie, dyplomacji, służbach specjalnych oraz polityce państw Europy Wschodniej. Relacjonował wydarzenia z Ukrainy, Iraku i Afganistanu.
Parafianowicz jest również autorem książek reporterskich poświęconych wojnie i polityce międzynarodowej. Napisał między innymi „Polskę na wojnie”, „Śniadanie pachnie trupem. Ukraina na wojnie”, „Prywatne armie świata” oraz wydany w 2026 roku „Kłopot z Zełenskim”. Wspólnie z Michałem Potockim przygotował książki „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” i „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki”. Tematyką ukraińską zajmuje się od 2003 roku.
W swoim artykule dziennikarz powołał się na informacje z polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej oraz rozmówcę bezpośrednio zaangażowanego w negocjacje z Ukrainą. To właśnie źródło Parafianowicza podało liczbę dronów, które Fire Point proponuje Polsce.
– Fire Point oferuje dostawę 1500 dronów dalekiego zasięgu i takiej samej liczby w razie wybuchu wojny – przekazał rozmówca Wirtualnej Polski.
Jest to pierwotne źródło informacji o 1500 bezzałogowcach. Następnie doniesienia Parafianowicza powtórzyły ukraińskie portale LIGA.net, Ukrainska Prawda i NV oraz kolejne polskie media.
Fire Point oferuje Polsce 1500 dronów dalekiego zasięgu
Oferta Fire Point obejmuje dostawę 1500 dronów dalekiego zasięgu. Kolejne 1500 maszyn miałoby trafić do Polski natychmiast po wybuchu wojny. Druga partia pełniłaby więc funkcję zabezpieczenia polskiej armii na czas bezpośredniego konfliktu.
Propozycja Fire Point jest częścią większej umowy negocjowanej przez Warszawę i Kijów. Ukraina ma dostarczyć Polsce także bezzałogowce innych typów oraz przekazać wiedzę dotyczącą ich użycia podczas walk z Rosją.
W zamian Polska odda Ukrainie wycofywane myśliwce MiG-29. Maszyny kończą służbę w polskich Siłach Powietrznych z powodu zużycia i braku możliwości dalszej modernizacji. Ich zadania przejmują samoloty F-16 oraz FA-50.
Według ustaleń Parafianowicza negocjacje wyraźnie przyspieszyły po objęciu kierownictwa ukraińskiej Służby Wywiadu Zagranicznego przez Rustema Umierowa. Prezydent Wołodymyr Zełenski zlecił mu między innymi prowadzenie rozmów dotyczących międzynarodowej współpracy w dziedzinie dronów.
Ukraińskie drony znów trafiły rafinerię w Moskwie
Polska chce sprzętu i ukraińskiej wiedzy z pola walki
Polska oczekuje gotowych dronów, ale chce również wykorzystać ukraińskie doświadczenia bojowe. Warszawie zależy na informacjach o łączności z bezzałogowcami uderzeniowymi, zabezpieczaniu systemów sterowania przed zakłóceniami oraz organizowaniu ataków na cele położone daleko za linią frontu.
Polscy wojskowi chcą otrzymać również nagrania uderzeń, dane dotyczące rezultatów przeprowadzonych operacji oraz konkretne egzemplarze sprzętu. Takie informacje pozwolą sprawdzić, jak drony zachowują się podczas prawdziwej wojny i w jaki sposób Rosjanie próbują je wykrywać, zakłócać oraz zestrzeliwać.
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar potwierdził, że Warszawa oczekuje przede wszystkim dostawy gotowych maszyn.
– Polska poprosiła, aby w zamian przekazać jej część dronów, a nie technologii dronowych – powiedział Bodnar w wywiadzie dla Suspilne.
Polska będzie mogła jednocześnie rozwijać własne konstrukcje na podstawie danych zdobytych podczas wojny. Dzięki temu krajowe firmy otrzymają wiedzę dotyczącą łączności, nawigacji, odporności na rosyjską walkę elektroniczną i masowego używania bezzałogowców.
Polska buduje powietrznych łowców dronów. M28 Skytruck będzie pluł ogniem z Gatlinga!
Co potrafią drony Fire Point?
Fire Point jest jednym z najważniejszych ukraińskich producentów uzbrojenia dalekiego zasięgu. Firma dostarcza ukraińskiej armii między innymi drony FP-1, które służą do atakowania baz wojskowych, składów amunicji, rafinerii, zakładów zbrojeniowych i centrów logistycznych w głębi Rosji.
Obecny FP-1 może przenosić do 60 kilogramów ładunku i pokonać do 2600 kilometrów. Maksymalny czas jego lotu wynosi siedem godzin. Fire Point produkuje również FP-2, który zabiera do 105 kilogramów ładunku i atakuje cele oddalone o maksymalnie 200 kilometrów.
Wirtualna Polska nie podała modeli dronów objętych ofertą. Firma dysponuje jednak gotowymi konstrukcjami przeznaczonymi zarówno do uderzeń na zaplecze przeciwnika, jak i do atakowania celów znajdujących się bliżej frontu.
Fire Point projektuje bezzałogowce z myślą o masowej produkcji. Firma używa prostych konstrukcji oraz dostępnych podzespołów, ponieważ każda maszyna wykonuje tylko jeden lot. Takie podejście obniża koszt i pozwala szybko produkować kolejne partie uzbrojenia.
Dron dalekiego zasięgu kosztuje znacznie mniej niż klasyczny pocisk manewrujący. Armia może więc wysłać jednocześnie wiele maszyn, przeciążyć obronę przeciwlotniczą przeciwnika i zmusić go do zużywania drogich rakiet.
Ukraińska technologia chroni Amerykanów. Drony Merops masakrują irańskie Shahedy
Pierwsze cztery MiG-29 obejrzeli ukraińscy specjaliści
Najnowsza publiczna wypowiedź Wasyla Bodnara pokazuje, że obecny etap przygotowań dotyczy czterech polskich MiG-29. Polska wycofała te maszyny z eksploatacji, a następnie przekazała je instytucji zajmującej się zagospodarowaniem zbędnego sprzętu wojskowego.
Ukraińscy specjaliści przyjechali do Polski i ocenili stan samolotów. Uznali, że myśliwce wymagają poważnej i kosztownej modernizacji. Strony szukają więc pieniędzy potrzebnych do przywrócenia maszyn do służby.
Ukraina potrzebuje także aparatury do sprawdzania stanu technicznego MiG-29. Polska nadal eksploatuje dziesięć pozostałych samolotów tego typu, dlatego używa tego wyposażenia do obsługi własnej floty.
– To nie jest prosta historia, że Polacy nie dają MiG-ów. To nieprawda – podkreślił ambasador Ukrainy.
Wcześniejsze rozmowy obejmowały od sześciu do ośmiu myśliwców. Ukraina liczyła natomiast, że ostatecznie otrzyma około dziesięciu maszyn. Przekazanie kolejnych samolotów będzie możliwe po zakończeniu ich służby w polskim lotnictwie.
Program SAN napędza gospodarkę Pomorza. Advanced Protection Systems zainwestuje 100 mln zł w rozwój systemów antydronowych w regionie Kaszubia.
Dlaczego Ukraina potrzebuje polskich MiG-29?
Ukraińscy piloci znają MiG-29 i używają tych samolotów od początku wojny. Personel naziemny potrafi je naprawiać i obsługiwać, a ukraińskie bazy dysponują potrzebnym zapleczem. Dzięki temu przygotowanie polskich maszyn do walki potrwa krócej niż szkolenie pilotów oraz mechaników na zupełnie nowym typie samolotu.
MiG-29 są używane do zwalczania rosyjskich dronów i pocisków manewrujących oraz atakowania celów naziemnych. Ukraina przystosowała swoje maszyny także do używania części zachodniego uzbrojenia. Nawet samoloty, których nie uda się przywrócić do lotu, mogą dostarczyć części zamiennych do pozostałych MiG-29.
Polska przekazała Ukrainie 14 myśliwców tego typu już w 2023 roku. Obecna wymiana pozwoli wykorzystać kolejne samoloty wycofywane z polskiego lotnictwa, a jednocześnie zapewni Polsce dużą partię nowoczesnego uzbrojenia.
Rozmowy wróciły na właściwy tor
Polska i Ukraina rozpoczęły rozmowy o kolejnej partii MiG-29 pod koniec 2025 roku. Warszawa od początku oczekiwała w zamian dronów oraz ukraińskiej wiedzy zdobytej na wojnie.
Największy nalot ukraińskich dronów na Rosję w 2026. Płonie port Ust-Ługa
W czerwcu 2026 roku negocjacje zatrzymały się. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział wtedy, że Ukraina przyjęła polskie warunki, ale nie wykonała wcześniejszych ustaleń.
– MiG-i za drony. Ukraińcy na początku przyjęli to i nie zrealizowali – mówił szef MON.
Pod koniec lipca Kijów przesłał Warszawie list potwierdzający zainteresowanie dalszymi rozmowami. Następnie Ukraina przedstawiła konkretną ofertę. Wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka potwierdziła, że Polska ma przekazać MiG-29, a Ukraina dostarczyć drony.
Według ustaleń Zbigniewa Parafianowicza rozmowy zbliżają się do końca, a pierwsze samoloty mogą trafić do Ukrainy w najbliższych tygodniach. Oferta Fire Point daje Polsce 1500 dronów dalekiego zasięgu, dostęp do innych typów bezzałogowców oraz danych wojskowych.
Źródła: Wirtualna Polska, Suspilne, Europejska Prawda, NV, Ukrainska Prawda, LIGA.net, Fire Point



