Kolejna śmierć kierowcy ciężarówki. Zmieniali koło, zginęli na S8
34-letni kierowca zatrzymał ciężarówkę z powodu uszkodzonej opony. Gdy znajomi pomagali mu wymienić koło, w mężczyzn uderzył kolejny zestaw ciężarowy.
Dwie osoby zginęły, a jedna została ranna w tragicznym wypadku na S8 w Czerniewicach. 34-letni kierowca ciężarówki przewożącej piasek zatrzymał się z powodu uszkodzonej opony. Na pomoc przyjechali jego znajomi. Gdy mężczyźni wymieniali koło, uderzył w nich ciągnik siodłowy marki Volvo.
To kolejna śmierć kierowcy ciężarówki podczas usuwania awarii na drodze szybkiego ruchu. Zaledwie sześć tygodni wcześniej Fakty Plus opisywały wypadek na A4, w którym zginął 39-letni kierowca wyciągający zapasowe koło spod naczepy.
Wypadek na S8 podczas wymiany koła
Do wypadku doszło we wtorek 25 sierpnia około godz. 4:23 na 368. kilometrze drogi ekspresowej S8. Ciężarówki znajdowały się na jezdni prowadzącej w kierunku Wrocławia, między węzłami Czerniewice i Lubochnia.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 34-letni kierowca ciężarówki marki MAN przewożącej piasek zatrzymał pojazd na poboczu. Powodem była uszkodzona opona.
Na pomoc przyjechali jego dwaj znajomi podróżujący Fordem Transitem. Mężczyźni zatrzymali samochód i zabrali się za wymianę koła. Wtedy nadjechała kolejna ciężarówka.
– W momencie, kiedy mężczyźni wymieniali koło, uderzył w nich 37-letni mężczyzna, który kierował ciągnikiem siodłowym marki Volvo – przekazała asp. szt. Aleksandra Cieślak z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim w rozmowie z Polsat News.
Dwie osoby zginęły, jedna trafiła do szpitala
Uderzenie miało tragiczne skutki. Na miejscu zginął 34-letni kierowca ciężarówki przewożącej piasek. Drugą ofiarą był 65-letni mężczyzna, który przyjechał Fordem Transitem, aby pomóc znajomemu.
Obrażenia odniósł również 42-letni pasażer Forda. Ratownicy przewieźli go karetką do szpitala w Tomaszowie Mazowieckim. Służby nie podały dotąd dokładnych informacji o jego stanie zdrowia.
Ciągnikiem siodłowym Volvo kierował 37-letni mężczyzna. Badanie przeprowadzone po wypadku potwierdziło, że był trzeźwy.
Kolejna śmierć na pasie awaryjnym A4. Sprawca uciekł
Policja sprawdza, jak zabezpieczono miejsce awarii
Policjanci wyjaśniają, dlaczego kierowca Volvo uderzył w osoby znajdujące się przy uszkodzonej ciężarówce. Na razie nie wiadomo, czy zjechał na pobocze, próbował ominąć stojące pojazdy, czy doszło do innej sytuacji.
Funkcjonariusze sprawdzają również, jak zabezpieczono miejsce awaryjnego postoju. Asp. szt. Aleksandra Cieślak powiedziała, że rano policja nie miała jeszcze informacji, czy kierowca ustawił trójkąt ostrzegawczy.
Sześć tygodni wcześniej kierowca zginął na A4
Do bardzo podobnego wypadku doszło 15 lipca 2026 roku na autostradzie A4, dwa kilometry od węzła Gogolin. Fakty Plus opisały wówczas śmierć 39-letniego kierowcy ciężarówki.
Mężczyzna zatrzymał zestaw na pasie awaryjnym, konieczna była wymiana koła. Zapas znajdował się pod naczepą, od strony jezdni. Gdy kierowca próbował go wyciągnąć, uderzył w niego przejeżdżający pojazd. 39-latek zginął, a kierujący uciekł z miejsca wypadku.
Kolejna śmierć kierowcy ciężarówki na A4. Zawodowcy wściekli po artykule Fakty Plus
Po publikacji FaktyPlus.pl zawodowi kierowcy opisali własne awarie i wypadki podczas wymiany kół. Kamil Walsch opowiedział, jak w Szwecji osłonił swoim samochodem Polaka naprawiającego ciężarówkę.
– Nigdy, ale to QRWA nigdy nie zmieniajcie kół od strony osi jezdni na autostradzie czy nawet na zwykłej drodze – napisał kierowca.
Samochód serwisowy także może zostać staranowany
Ewelina Krol opisała pod artykułem FaktyPlus.pl wypadek firmowego samochodu serwisowego. Mechanicy przyjechali do ciężarówki, w której trzeba było wymienić koło. Włączyli pomarańczowe światła i ustawili pachołki około 200 metrów przed miejscem naprawy.
Mimo zabezpieczeń nadjeżdżająca ciężarówka uderzyła w pojazd serwisowy i wepchnęła go w stojącą naczepę.
– Dwóch mechaników i kierowca z ciężarówki w szpitalu, a sprawca z dużego nie zauważył serwisowego na pomarańczowych kogutach ani pachołków – napisała Ewelina Krol.
Inny kierowca opisał awarię na autostradzie w Anglii. Przybyły na miejsce serwisant odmówił rozpoczęcia wymiany koła od strony jezdni. Zaczekał, aż obsługa autostrady przyjedzie i zamknie jeden z pasów.
– Nie wymieniał opony, dopóki nie przyjechała obsługa autostrady. Nigdy nie ryzykujcie, że się uda – podsumował kierowca.
„Surfer z S8” w Prokuraturze! Biegał nago po autostradzie, demolował auta – teraz grozi mu 8 lat więzienia
S8 w kierunku Wrocławia została zablokowana
Po wypadku policjanci całkowicie zamknęli jezdnię S8 prowadzącą w kierunku Wrocławia. Objazd wyznaczono przez miejscowości Czerniewice, Lechów i Emilianów.
„Kierowcy jadący w kierunku Wrocławia proszeni są o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do poleceń służb” – przekazała Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim.
GDDKiA podała, że utrudnienia na S8 rozpoczęły się o godz. 4:40. W porannym komunikacie zarządca drogi przewidywał, że jezdnia może zostać odblokowana około godz. 9:00. Termin mógł jednak ulec zmianie ze względu na działania policjantów i konieczność usunięcia rozbitych pojazdów.
Źródła: Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Polsat News, Fakty Plus



