Benzyna droższa o 1,06 zł. Za 50 litrów płacimy 53 zł więcej

stacja paliw Orlen/ Openverse

Litr benzyny 95 kosztuje już średnio 7,63 zł, a oleju napędowego 8,39 zł. Tankowanie podrożało.


Od 1 września kierowcy znów płacą 23 proc. VAT od paliwa, a rząd przestał ustalać ceny maksymalne. Efekt widać na stacjach. W ciągu tygodnia średnia cena benzyny 95 wzrosła o 1,06 zł, natomiast olej napędowy podrożał o 88 groszy.

Na podwyżki wpłynęło zakończenie programu Ceny Paliwa Niżej, ale rosną również ceny ropy. Dlatego analitycy nie wykluczają kolejnych zmian na stacjach.


Benzyna kosztuje 7,63 zł, a diesel 8,39 zł

Według notowania e-petrol.pl z 2 września benzyna 95 kosztuje średnio 7,63 zł za litr. Tydzień wcześniej kierowcy płacili przeciętnie 6,57 zł, dlatego tankowanie 50 litrów podrożało z 328,50 do 381,50 zł. Za taką samą ilość paliwa trzeba teraz zapłacić o 53 zł więcej.

Jeszcze więcej kosztuje olej napędowy, którego średnia cena wzrosła w ciągu tygodnia z 7,51 do 8,39 zł za litr. Za 50 litrów diesla kierowca płaci obecnie 419,50 zł, czyli o 44 zł więcej niż tydzień wcześniej.

Podwyżek uniknęli kierowcy samochodów z instalacją gazową. Litr LPG potaniał o 2 grosze i kosztuje średnio 2,89 zł. Zatankowanie 40 litrów autogazu kosztuje więc 115,60 zł.


Program CPN wygasł. VAT wrócił do 23 proc.

Program Ceny Paliwa Niżej obowiązywał ostatnio od 17 do 31 sierpnia 2026 roku. W tym czasie rząd obniżył VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 proc., a minister energii ustalał maksymalne ceny sprzedaży.

Od 29 do 31 sierpnia stacje mogły sprzedawać benzynę 95 najwyżej po 6,64 zł za litr. Cena benzyny 98 nie mogła przekroczyć 7,46 zł, natomiast oleju napędowego 7,31 zł za litr.

Od 1 września VAT ponownie wynosi 23 proc., a minister energii nie ustala już cen maksymalnych. Stacje zaczęły więc sprzedawać paliwo według cen uwzględniających wyższy podatek oraz aktualne koszty zakupu benzyny i diesla w hurcie.

Program CPN funkcjonował wcześniej od 31 marca do 30 czerwca. Rząd obniżył wtedy VAT, czasowo zmniejszył akcyzę i ustalał maksymalne ceny benzyny oraz oleju napędowego. W sierpniu uruchomił program ponownie na ostatnie dwa tygodnie wakacji.

zdezelowany samochód/Policja
Podróże

Podatek PCC od pojazdu 2026. Kupujesz auto, motocykl lub motorower? Masz 14 dni na rozliczenie


Ceny paliw różnią się między województwami

Najwięcej za benzynę 95 płacą kierowcy w dziewięciu województwach. Na Dolnym Śląsku, Kujawach i Pomorzu, Lubelszczyźnie, Mazowszu, Opolszczyźnie, Podlasiu, w Małopolsce oraz województwach łódzkim i świętokrzyskim litr kosztuje średnio 7,64 zł.

Najtańszą benzynę 95 e-petrol.pl odnotował w województwach pomorskim i wielkopolskim. Kierowcy płacą tam średnio 7,54 zł za litr, czyli o 10 groszy mniej niż w najdroższych regionach. Przy tankowaniu 50 litrów różnica wynosi 5 zł.

Województwo pomorskie ma również najtańszy olej napędowy. Litr diesla kosztuje tam średnio 7,89 zł. To o 50 groszy mniej niż w regionach, w których cena wynosi 8,39 zł. Zatankowanie 50 litrów jest więc tańsze o 25 zł.

Najwyższą cenę LPG analitycy odnotowali w województwie zachodniopomorskim, gdzie litr kosztuje 2,98 zł. Najmniej płacą kierowcy na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach oraz w województwie świętokrzyskim – średnio 2,84 zł za litr.

Na złomowisku w Hrubieszowie znaleziono żelazne umbo tarczy sprzed 1800 lat Foto: Muzeum im. ks. Stanisława Staszica w Hrubieszowie
News

Szukał części na złomowisku. Znalazł zabytek sprzed 1800 lat


Ceny paliw mogą nadal rosnąć

O kosztach tankowania coraz mocniej decydują ceny ropy, notowania gotowych paliw oraz kurs dolara.

Na światowych giełdach kluczowe znaczenie mają notowania ropy Brent w Londynie i WTI w Nowym Jorku. Wzrost cen surowca zwykle z opóźnieniem przekłada się na ceny benzyny i oleju napędowego w Europie. Dla polskich kierowców ważne są również notowania produktów gotowych na rynku ARA, obejmującym Amsterdam, Rotterdam i Antwerpię, oraz kurs złotego wobec dolara.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna wskazuje, że rynek pozostaje podatny na gwałtowne zmiany. W raporcie Oil Market Report z września 2024 r. IEA oceniała, że napięcia geopolityczne, ograniczenia podaży i decyzje państw OPEC+ mogą zwiększać zmienność cen, choć słabszy popyt i rosnąca produkcja poza OPEC+ mogą ograniczać skalę wzrostów.

Podobnie analitycy OPEC podkreślają, że perspektywy rynku zależą przede wszystkim od kondycji światowej gospodarki, popytu na paliwa oraz polityki producentów. W miesięcznych raportach wskazuje na znaczenie dobrowolnych ograniczeń wydobycia państw OPEC+ dla równowagi między podażą a popytem.

Sytuację komplikuje konflikt na Bliskim Wschodzie. Region ma duże znaczenie dla światowych dostaw ropy, a szczególne obawy dotyczą bezpieczeństwa transportu przez cieśninę Ormuz. Według amerykańskiej Energy Information Administration przez tę cieśninę przepływa około jednej piątej światowej konsumpcji ropy i produktów naftowych. Ewentualne zakłócenia transportu mogłyby więc szybko podnieść ceny surowca i marże rafineryjne.

Rynek ropy pozostaje wrażliwy na ryzyko geopolityczne, ponieważ nawet sama obawa o zakłócenia dostaw może podnosić premię za ryzyko w cenach kontraktów – ocenili analitycy Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

Na ceny wpływa także kurs dolara. Ropa jest rozliczana w amerykańskiej walucie, dlatego osłabienie złotego wobec dolara może podnosić koszt importu nawet wtedy, gdy notowania surowca na giełdzie pozostają stabilne. Z kolei umocnienie złotego może częściowo ograniczać wpływ wzrostu cen ropy na polski rynek.

Jeżeli ceny ropy pozostaną wysokie, a napięcia geopolityczne będą się utrzymywać, ceny paliw w Polsce mogą nadal rosnąć. Jeżeli jednak popyt na świecie osłabnie, a podaż poza OPEC+ będzie wyższa, presja wzrostowa może się zmniejszyć.

Rozbudowa A2 Łódź–Warszawa ruszy jesienią. Drogowcy dobudują nowe pasy i wyremontują obecne jezdnie, mosty, wiadukty oraz węzły. Autorstwa Kolanin - Praca własna, Domena publiczna
Podróże

Rozbudowa A2 Łódź–Warszawa ruszy we wrześniu. Co się zmieni?


Rząd nie przedłuży programu CPN

Pierwsza część programu CPN kosztowała budżet około 4,7 mld zł. Na jego sierpniowy powrót rząd przeznaczył kolejne 495 mln zł. Łączny koszt obniżonego VAT, niższej akcyzy i cen maksymalnych wyniósł więc około 5,2 mld zł.

Minister energii Miłosz Motyka powiedział, że napięta sytuacja budżetowa nie pozwala obecnie przedłużyć programu. – Wydaliśmy środki obywateli w postaci pięciu miliardów złotych na to, by te ceny były niższe – mówił w TVN24.

Rząd chciał przeznaczyć na kolejne osłony część wpływów z podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Ustawa miała zapewnić budżetowi około 4 mld zł, jednak 24 lipca prezydent Karol Nawrocki skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent zakwestionował przepisy, które miały objąć podatkiem także zyski osiągnięte przed wejściem ustawy w życie.

Do czasu decyzji Trybunału ustawa nie może wejść w życie. Rząd nie zapowiedział kolejnego terminu obniżenia VAT ani powrotu cen maksymalnych, dlatego kierowcy muszą przygotować się na dalsze zmiany cen wynikające z sytuacji na rynku ropy.


Źródła: e-petrol.pl, ME, MF, KPRP, IEA, EIA, OPEC, PAP, TVN24, Reflex.

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *