Antyszczepionkowcy w szoku. Polska naprawdę pilnuje szczepień dzieci

lekarz podczas szczepienia/ fot: CDC/ Unsplash

„Szczepionka dla prostytutek”, „kobiety powinny szczepić się dopiero po urodzeniu dzieci” – takie komentarze pojawiły się pod naszym tekstem o HPV.


Tymczasem polskie prawo od lat przewiduje obowiązkowe szczepienia dzieci, a państwo ma procedurę dla rodziców, którzy ich unikają. Zaczyna się od dokumentacji w przychodni, a może skończyć się egzekucją i grzywnami.

Wokół szczepień przeciw HPV krąży wyjątkowo dużo nieprawdziwych informacji. Wystarczy spojrzeć na komentarze, które pojawiły się pod naszym artykułem dotyczącym profilaktyki raka szyjki macicy.

Jedna z czytelniczek napisała:

„Wszystkie cywilizowane kraje informują o skutkach ubocznych i nigdzie nie szczepią dzieci! Nigdzie nie ma przymusu! To szczepionka dla prostytutek, bo wirus przenosi się drogą płciową!”

Inna przekonywała, że szczepienie przeciw HPV powinno być wykonywane kobietom dopiero po trzydziestce, najlepiej po urodzeniu dzieci.

Komentarze antyszczepinkowców pod artykułem o HPV w Fakty Plus
Komentarze antyszczepinkowców pod artykułem o HPV w Fakty Plus

Tyle że akurat w przypadku HPV najlepszy moment na szczepienie przypada przed kontaktem z wirusem, dlatego szczepi się dzieci i młodzież jeszcze przed rozpoczęciem życia seksualnego. HPV jest główną przyczyną raka szyjki macicy, a część jego typów prowadzi również do innych nowotworów u kobiet i mężczyzn.

Na dziś szczepienie przeciw HPV w Polsce jest dobrowolne. Ministerstwo Zdrowia chce jednak wprowadzić je do obowiązkowego programu dla dzieci w określonym wieku. Projekt nie daje jeszcze podstaw do karania rodziców za odmowę HPV.

Ale w Polsce mamy cały wachlarz obowiązkowych szczepień dzieci. I państwo naprawdę ich pilnuje.

Na zdj. prof. Andrzej Nowakowski i Beata Jagielska, dyrektor NIO.
Zdrowie

Rak szyjki macicy. Drogie Panie, testujcie się na HPV HR! The Lancet chwali Polskę


Polska naprawdę szczepi swoich obywateli. Nie wszystkim się to podoba

Polski kalendarz szczepień zawiera grupę szczepień obowiązkowych, przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Rodzic nie wybiera w ich przypadku dowolnie, czy dziecko zostanie zaszczepione. Obowiązek wynika z przepisów.

Dlatego system jest w konflikcie z środowiskami antyszczepionkowców. W internecie łatwo znaleźć rady, jak „nie dać się Sanepidowi”, ignorować wezwania albo jak przeciągać postępowanie.

Tyle że państwo coraz dokładniej sprawdza, które dzieci dostały wymagane dawki, które mają medyczne przeciwwskazania, a których rodzice po prostu nie zgłaszają na szczepienie.

Dobrym przykładem jest to pismo:

Rodzic jest w piśmie informowany, że w związku z kontrolą Państwowej Inspekcji Sanitarnej dotyczącą szczepień powinien w ciągu 14 dni wyjaśnić sytuację swojego dziecka. Aby załatwić sprawę można przedstawić kopię karty uodpornienia, jeśli szczepienia wykonano w innej placówce. Można też wskazać punkt szczepień, w którym dziecko było zaszczepione. A Jeśli lekarz stwierdził przeciwwskazania, rodzic powinien przekazać do Sanepidu odpowiednią dokumentację.

Jeśli rodzic nie odpowie, zignoruje pismo, sprawa zostanie przekazana do państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.


Szczepionka przeciw HPV podawana dziewczynkom – element Narodowej Strategii Onkologicznej w Polsce. fot: CDC/ Unsplash
Zdrowie

Dezinformacja wokół szczepień HPV. Komu zależy na strachu rodziców?

Sanepid sprawdza obowiązkowe szczepienia dzieci

Państwowa Inspekcja Sanitarna, na podstawie ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nadzoruje wykonywanie obowiązkowych szczepień ochronnych. Placówki medyczne przekazują powiatowym inspektorom sanitarnym informacje o dzieciach, które nie dostały szczepień przewidzianych dla ich wieku.

Od pisma z Sanepidu do grzywny. Tak wygląda egzekucja szczepień

Jeśli w dokumentacji dziecka brakuje obowiązkowego szczepienia, rodzice najpierw dostają informację lub wezwanie do wyjaśnienia sprawy. Mogą przedstawić kartę szczepień, potwierdzenie z innej przychodni albo dokumentację lekarską, jeśli szczepienie zostało odroczone. Dopiero gdy okazuje się, że dziecko nie zostało zaszczepione, nie ma przeciwwskazań, a rodzice nadal odmawiają, Sanepid przechodzi do formalnej procedury.

Kolejnym krokiem jest upomnienie, czyli oficjalne wezwanie do wykonania obowiązku. Jeśli rodzice nadal nie zgłoszą dziecka na szczepienie, państwowy powiatowy inspektor sanitarny wystawia tytuł wykonawczy i kieruje sprawę do wojewody. To wojewoda może nałożyć grzywnę w celu przymuszenia do 10 tys. zł. Gdy rodzic wciąż odmawia, grzywny mogą być ponawiane, a ich łączna wysokość może sięgnąć 50 tys. zł.

Najnowsze raporty Państwowej Inspekcji Sanitarnej za 2025 rok pokazują, że ta procedura rzeczywiście jest stosowana. W Małopolsce wystawiono 1436 upomnień, 455 tytułów wykonawczych i tyle samo wniosków o rozpoczęcie egzekucji. Do tego Sanepid skierował 363 wnioski o ponowne nałożenie grzywny.

W Lubelskiem do egzekucji skierowano 789 spraw, a wojewoda wydał 211 postanowień o grzywnie na łączną kwotę 237 tys. zł. Po tych działaniach 111 postępowań zakończono po zaszczepieniu dzieci. Na Pomorzu wystawiono 1640 tytułów wykonawczych, a po podjęciu egzekucji zaszczepiono 318 dzieci.

Na Podkarpaciu wydano 469 postanowień o grzywnie na łączną kwotę 469 tys. zł, w Łódzkiem było 521 takich postanowień, natomiast w Warmińsko-Mazurskiem nałożono 57 grzywien po 1000 zł.

OZE na celowniku: Czy Twoja pralka jest bezpieczna? Ministerstwo ostrzega przed „foliarską” propagandą
Społeczeństwo

Foliarze i płaskoziemcy atakują! Czy od OZE pralki się psują? Ministerstwo komentuje


Szczepienia dzieci w Polsce. Ile dzieci ma komplet szczepień?

Dane NIZP PZH pokazują, że zdecydowana większość polskich dzieci otrzymuje obowiązkowe szczepienia. W 2020 roku 85 proc. dzieci w trzecim roku życia miało komplet szczepień przewidzianych do tego wieku, a 13,6 proc. było zaszczepionych częściowo.

W kolejnych latach proporcje zmieniały się niewiele. Komplet szczepień miało 83,4 proc. dzieci w 2021 roku, 83,9 proc. w 2022 roku, 85,1 proc. w 2023 roku i 85,4 proc. w 2024 roku.

Osobną grupę tworzyły dzieci, które nie dostały żadnego szczepienia przewidzianego do trzeciego roku życia. Ich odsetek w ostatnich latach utrzymywał się na poziomie około 1,4–1,6 proc. To znacznie mniej niż liczba dzieci, które nie miały pełnego kompletu szczepień.

W praktyce zaszczepionych dzieci jest więc więcej, niż wynikałoby z samego odsetka tych z pełnym kalendarzem. Część dzieci dostała już kilka szczepionek, ale nie wszystkie dawki przewidziane do danego wieku. Powodem może być choroba, przesunięcie terminu, odroczenie szczepienia przez lekarza albo przerwanie kalendarza przez rodziców. Dlatego są zaliczane do grupy zaszczepionych częściowo, a nie do dzieci całkowicie nieszczepionych.

Fakty Plus Informacje
Społeczeństwo

Religijność sprzyja wierze w medyczne teorie spiskowe. Katolicy i muzułmanie najbardziej podatni – alarmują polscy naukowcy


Na WZW B szczepimy skutecznie. Dobre wyniki także przy polio i pneumokokach

Z raportu GUS „Zdrowie i ochrona zdrowia w 2024 r.” wynika, że w Polsce bardzo dobrze wyglądają szczepienia przeciw WZW B, czyli wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. W 2024 roku 97 proc. dzieci w drugim roku życia dostało szczepionkę zgodnie z kalendarzem. Do trzeciego roku życia 94,3 proc. dzieci miało już komplet dawek przewidzianych dla tego wieku.

Wysoki poziom utrzymuje się również przy polio, czyli chorobie Heinego-Medina. W 2024 roku zaszczepionych było 94,3 proc. dzieci w drugim roku życia, a 86,5 proc. dzieci w trzecim roku życia miało komplet dawek przewidzianych na tym etapie.

Dobre wyniki dotyczą także szczepień przeciw Hib, czyli bakterii Haemophilus influenzae typu B, która może wywoływać między innymi zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i sepsę. Szczepionkę dostało 94,2 proc. dzieci w drugim roku życia, natomiast do trzeciego roku życia komplet dawek miało 86,5 proc. dzieci.

Podobnie jest ze szczepieniami przeciw pneumokokom. W 2024 roku zaszczepionych było 94,2 proc. dzieci w drugim roku życia, a 89 proc. dzieci w trzecim roku życia miało wszystkie dawki przewidziane dla swojego wieku. Dane GUS pokazują więc, że przy wielu podstawowych szczepieniach zdecydowana większość najmłodszych dzieci jest szczepiona zgodnie z kalendarzem.

Buzz Aldrin na Księżycu sfotografowany przez Neila Armstronga/ fot: Neil Armstrong - http://www.hq.nasa.gov/alsj/a11/AS11-40-5903HR.jpghttp://www.archive.org/details/AS11-40-5903 (TIFF image)NASA Image and Video Library, Domena publiczna
Gwiazdy / News / Podróże / Technologie

Kim Kardashian wątpi w lądowanie na Księżycu. NASA odpowiada: „Byliśmy tam sześć razy!”


Przybywa rodziców uchylających się od szczepień

Znacznie wyraźniejszy trend widać w statystykach dotyczących uchylania się od obowiązkowych szczepień. W 2019 roku odnotowano 48 609 takich przypadków, a rok później było ich już 50 575.

Potem wzrost przyspieszył. W 2021 roku liczba zgłoszeń wzrosła do 61 368, w 2022 roku do 72 736, a w 2023 roku osiągnęła 87 344.

Nie są to jednak dane o dzieciach, które nigdy nie dostały żadnej szczepionki. Statystyka dotyczy przypadków uchylania się od obowiązku i może dotyczyć również dzieci, które wcześniej otrzymały część wymaganych dawek.

Mimo tego kierunek jest wyraźny. Między 2019 a 2023 rokiem liczba takich przypadków wzrosła o prawie 80 proc., dlatego Sanepid coraz częściej musi ustalać, z czego wynika brak szczepienia i czy rodzice świadomie odmawiają jego wykonania.

Nowe analizy z University of Aberdeen wskazują, że wczesne szczepienie przeciw HPV znacząco zmniejsza ryzyko poważnych powikłań ciążowych/ fot: Tim Kraaijvanger/ Unsplash
News / Społeczeństwo / Zdrowie

Szczepionka przeciw HPV chroni nie tylko przed nowotworami. Badania pokazują, że szczepienia zmniejszają ilość komplikacji w ciąży


Kary za brak obowiązkowych szczepień dziecka. Grzywny mogą sięgać 50 tys. zł

Jeżeli dziecko nie ma obowiązkowego szczepienia, lekarz nie stwierdził przeciwwskazań, a rodzice mimo wcześniejszych wezwań nadal odmawiają, Sanepid może wysłać upomnienie. To formalny krok poprzedzający egzekucję administracyjną.

Jeśli rodzic nadal nie wykonuje obowiązku, państwowy powiatowy inspektor sanitarny wystawia tytuł wykonawczy i kieruje sprawę do wojewody. Wtedy mogą pojawić się pierwsze kary finansowe za brak obowiązkowego szczepienia dziecka. Wojewoda może nałożyć grzywnę w celu przymuszenia do 10 tys. zł.

Na jednej grzywnie sprawa nie musi się skończyć. Jeśli rodzic nadal odmawia szczepienia, wojewoda może nakładać kolejne grzywny, a ich łączna wysokość może dojść do 50 tys. zł wobec jednej osoby. Jeżeli obowiązek ciąży na obojgu rodzicach, egzekucja może być prowadzona wobec każdego z nich.

Dodatkowo uporczywa odmowa może skończyć się odpowiedzialnością za wykroczenie. Rodzic, który mimo zastosowania środków egzekucyjnych nadal nie poddaje dziecka obowiązkowemu szczepieniu, może dostać grzywnę do 1500 zł albo naganę.

W praktyce konsekwencje mogą więc narastać etapami: od upomnienia, przez egzekucję administracyjną i grzywny do 10 tys. zł, aż po kolejne kary finansowe i odpowiedzialność za wykroczenie. Dzięki temu państwo ma realne narzędzia do egzekwowania obowiązkowych szczepień dzieci.


Źródła: Główny Inspektorat Sanitarny, wojewódzkie stacje sanitarno-epidemiologiczne, Główny Urząd Statystyczny, NIZP PZH–PIB, Fakty Plus, ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, ustawa o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Kodeks wykroczeń.

Ewa Gładysz avatar
Ewa Gładysz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *