Firmy sprowadzały robotników, ale zgłaszały ich jako misjonarzy. Rząd chce ukrócić proceder

Pracownik kładzie płytki podłogowe. Praca tymczasowa dla agencji ma swoje ograniczenia. fot: Wesley Pacífico/ Unsplash

Po ujawnieniu nadużyć ministerstwo szykuje nowe przepisy. Chce ograniczyć przywileje dla organizacji religijnych wykorzystywanych do zatrudniania cudzoziemców.


Firmy sprowadzały do Polski robotników z zagranicy, ale w dokumentach zgłaszano ich jako misjonarzy. Jak to możliwe? Pozwalały na to specjalne przepisy dotyczące działalności religijnej, które wykorzystywały niektóre agencje pracy i związki wyznaniowe. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uznało, że trzeba ukrócić takie praktyki. Przygotowało już projekt rozporządzenia, który ma zamknąć wykorzystywaną do tego furtkę.

Sprawa nabrała rozgłosu po dziennikarskim śledztwie TVN24, które wiosną 2026 roku ujawniło, jak niektóre organizacje religijne pomagały zatrudniać cudzoziemców bez przechodzenia zwykłych procedur związanych z uzyskaniem zezwolenia na pracę.

Ministerstwo przeanalizowało problem i przygotowało nowe zasady. Projekt opublikowano 22 października 2026 roku. Konsultacje społeczne potrwają do 11 listopada.

Polska staje się dla pracowników z Ameryki Łacińskiej nie tylko miejscem zarobku, ale także krajem stabilizacji i długiego pobytu. EqualStock/Unsplash
Społeczeństwo

Latynosi coraz częściej wybierają Polskę. 80 proc. chce zostać na stałe


Sprowadzali robotników, ale zgłaszali ich jako misjonarzy. Jak to działało?

W kwietniu 2026 roku dziennikarze TVN24 ujawnili w śledztwie „Święty biznes”, że niektóre organizacje religijne współpracowały z agencjami zatrudnienia przy sprowadzaniu do Polski zagranicznych robotników. Cudzoziemców zgłaszano jako misjonarzy, choć przyjeżdżali tu do pracy.

Wśród nich byli między innymi obywatele Kolumbii. Zatrudniano ich na budowach, w magazynach, tartakach i zakładach przetwórstwa mięsa.

Jak było to możliwe? Zatrudnienie cudzoziemca spoza Unii Europejskiej zazwyczaj wymaga zezwolenia na pracę, o które występuje pracodawca. Dokument wydaje wojewoda. Przepisy przewidują jednak wyjątki, między innymi dla osób wykonujących funkcje religijne.

Z takiego zwolnienia może korzystać cudzoziemiec legalnie przebywający w Polsce, który rzeczywiście wykonuje pracę związaną z funkcją religijną. Musi działać w ramach zarejestrowanego u nas kościoła lub związku wyznaniowego albo na podstawie skierowania wystawionego przez jego właściwe władze.

Właśnie tę możliwość wykorzystywano. Organizacja religijna wystawiała cudzoziemcowi dekret misyjny. Następnie agencja zatrudnienia kierowała go do przedsiębiorstwa potrzebującego robotników. Powołując się na dokumenty religijne, omijano zwykłą procedurę uzyskania zezwolenia na pracę.

Według ustaleń TVN24 na takim mechanizmie zarabiali pośrednicy oraz organizacje religijne. Dziennikarze ujawnili również przypadki finansowania składek z Funduszu Kościelnego.

Problemy mieli także sami cudzoziemcy. Niektórzy obcokrajowcy zgłaszani jako misjonarze nawet nie wiedzieli, dlaczego otrzymali dokumenty misyjne, skoro przyjechali do Polski do pracy.


Haczyk tkwił w jednym paragrafie. Co dokładnie pozwalały przepisy?

Haczyk tkwił w przepisach dotyczących zatrudniania cudzoziemców. Obecnie zasady te reguluje rozporządzenie ministra pracy z 20 listopada 2025 roku. Szczególnie ważny jest § 1 pkt 11 lit. c, który pozwala osobom pełniącym funkcje religijne pracować bez zezwolenia nie tylko w kościołach i związkach wyznaniowych, ale również w „innym podmiocie”.

Warunkiem jest skierowanie wystawione przez uprawnione władze kościoła lub związku wyznaniowego. I właśnie tutaj pojawiła się możliwość nadużyć. Przepisy nie określają, jakie konkretnie firmy czy instytucje mogą przyjmować osoby skierowane przez organizacje religijne. Nie zawierają również listy prac, które można wykonywać na podstawie takiego dokumentu.

Jednocześnie rozporządzenie nie wymaga, aby organizacja religijna działała przez określoną liczbę lat. Z omawianego zwolnienia może więc korzystać zarówno związek wyznaniowy z wieloletnią historią, jak i taki, który właśnie został zarejestrowany.

Nie znaczy to jednak, że skierowanie od organizacji religijnej pozwala cudzoziemcowi podjąć dowolną pracę. Przepisy wymagają aby zajęcie takiej osoby miało jakiś związek z funkcją religijną. Nie wyjaśniają jednak tego szczegółowo.

Właśnie to ma zostać bardziej precyzyjnie określone.

nowoczesne budownictwo/ fot: Esaias Tan/Unsplash
Biznes / Dom i ogród / News / Społeczeństwo

Gdzie obcokrajowcy najchętniej kupują mieszkania w Polsce? Czy przez nich jest drożej?


Rząd bierze się za organizacje religijne. Pojawi się zasada 10 lat

Jedna z najważniejszych zmian dotyczy organizacji religijnych, które działają w Polsce od niedawna.

Z analizy przeprowadzonej przez resort pracy wynika, że z dotychczasowych ułatwień najczęściej korzystały organizacje działające krócej niż 10 lat.

Dlatego ministerstwo chce wprowadzić nowy warunek. Kościoły i związki wyznaniowe działające na podstawie wpisu do oficjalnego rejestru będą musiały posiadać taki wpis od co najmniej 10 lat, aby korzystać z omawianego zwolnienia.

Młodsze organizacje stracą więc możliwość kierowania cudzoziemców do pracy na dotychczasowych zasadach.

Wyjątek ma dotyczyć kościołów i związków wyznaniowych, których status prawny regulują odrębne ustawy lub umowy międzynarodowe.

Ministerstwo chce w ten sposób utrudnić zakładanie organizacji religijnych głównie po to, aby wystawiały dokumenty potrzebne do zatrudniania cudzoziemców.

Nowe zasady mogą jednak dotknąć również młode wspólnoty, które rzeczywiście prowadzą działalność religijną.

Powiatowy Urząd Pracy w Sanoku. Fot: Lowdown, CC BY-SA 3.0
Społeczeństwo

Prawo Pracy – kombinuj, bo inaczej dostaniesz po d….. Jak przepisy o zasiłkach karzą rzetelnych pracowników


Koniec wysyłania misjonarzy na budowy? Ministerstwo zaostrza zasady

Rząd chce też dokładniej określić, jaką pracę cudzoziemiec może wykonywać na podstawie skierowania od organizacji religijnej do innego podmiotu.

Projekt ogranicza takie zwolnienie do działalności związanej z kształceniem duchownych, wytwarzaniem przedmiotów wykorzystywanych podczas praktyk religijnych, działalnością oświatowo-wychowawczą oraz pomocą charytatywną i opiekuńczą.

W praktyce samo skierowanie od związku wyznaniowego nie miałoby wystarczać do zatrudnienia cudzoziemca na budowie, w fabryce czy magazynie.

Nowe propozycje skomentowała Nadia Winiarska, wicedyrektorka departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

Zwolnienie z obowiązku uzyskania zezwolenia na pracę dla osób wykonujących pracę w związku z pełnioną funkcją religijną ma swoje uzasadnienie. Problem pojawia się wtedy, gdy misja istnieje głównie na papierze, a rzeczywista praca ma niewiele wspólnego z działalnością religijną.

Ekspertka zwróciła uwagę, że firmy zatrudniające cudzoziemców zgodnie ze zwykłymi zasadami muszą ponosić koszty, przygotowywać dokumenty i czekać na zezwolenia.

Tymczasem przedsiębiorstwa korzystające z przywilejów związanych z działalnością religijną mogły omijać część tych obowiązków.

Jak podsumowała Winiarska:

W końcu nawet najlepsza misja nie powinna zwalniać z przestrzegania zasad.

Autobusy MPK Warszawa, fot: Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl
Społeczeństwo

Zwrot za dojazd do pracy 2026. Kiedy pracodawca musi zapłacić za Twoje paliwo i bilety?


Źródła: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, projekt rozporządzenia z 22 października 2026 r.; TVN24, śledztwo „Święty biznes” z kwietnia 2026 r.; Konfederacja Lewiatan

Andrzej Kobyliński avatar
Andrzej Kobyliński

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *