To koniec Hubble’a? NASA ma coraz mniej czasu, by uratować legendarny teleskop

Teleskop Hubble’a traci wysokość i grozi mu koniec misji. NASA szuka sposobu na podniesienie jego orbity. Czy zdąży go uratować? Photo by NASA Hubble Space Telescope/Unsplash

Hubble zbliża się do końca swojej misji. NASA ostrzega, że teleskop spadnie w atmosferę Ziemi, jeśli nie otrzyma pomocy. Na ratunek jest coraz mniej czasu.


Kosmiczny Teleskop Hubble’a od ponad 36 lat odkrywa przed nami tajemnice Wszechświata. Teraz sam potrzebuje ratunku. Jego orbita systematycznie się obniża. NASA przewiduje teleskop wejdzie w atmosferę Ziemi w latach 2033–2034. Oznaczałoby to definitywny koniec jednej z najważniejszych misji w historii astronomii. Amerykańska agencja kosmiczna rozpoczęła więc poszukiwania firmy, która zdoła uratować Hubble’a. Operacja musi jednak odbyć się najpóźniej w 2032 roku.


Hubble powoli spada na Ziemię. NASA zna już przybliżony termin

Hubble trafił na orbitę 24 kwietnia 1990 roku na pokładzie wahadłowca Discovery. W ciągu 36 lat wykonał zdjęcia, które naprawdę zmieniły astronomię. Wśród nich znalazły się słynne Filary Stworzenia, przedstawiające gigantyczne kolumny gazu i pyłu w Mgławicy Orzeł, oraz Hubble Deep Field, ukazujące tysiące odległych galaktyk na niewielkim skrawku nieba.

„Hubble zrewolucjonizował astronomię” – mówił w 2000 roku David Leckrone, naukowiec kierujący badaniami teleskopu w NASA.

Tak długa misja nie byłaby możliwa bez pięciu wypraw serwisowych. W 1993 roku załoga wahadłowca Endeavour zamontowała układ optyczny korygujący wadę głównego zwierciadła bo pierwsze zdjęcia były nieostre. W 1997 roku astronauci Discovery wymienili niektóre instrumenty naukowe i podzespoły. Dwa lata później ten sam wahadłowiec dostarczył nowe żyroskopy. W 2002 roku załoga Columbii wymieniła panele słoneczne i zainstalowała nową kamerę. Ostatnia misja, przeprowadzona przez Atlantis w 2009 roku, przywiozła kolejne instrumenty, nowe akumulatory, żyroskopy. Naprawiono uszkodzone kamery i spektrograf.

Teraz teleskop ma kolejny, tym razem śmiertelnie poważny problem. Opór rozrzedzonej ziemskiej atmosfery systematycznie obniża jego orbitę, a Hubble nie ma własnego napędu, by odzyskać wysokość.

Według analizy NASA z lipca 2026 roku prawdopodobieństwo wejścia teleskopu w atmosferę do września 2032 roku wynosi 10 proc. Do grudnia 2033 roku wzrasta do 50 proc.

Tempo opadania zależy również od aktywności Słońca, która zmienia gęstość górnych warstw atmosfery. Bez pomocy z zewnątrz Hubble ostatecznie spadnie na Ziemię. NASA musi przeprowadzić misję ratunkową najpóźniej w 2032 roku, zanim będzie za późno.


NASA chce uratować Hubble’a. Plan zakłada podniesienie orbity

29 października 2026 roku NASA zwróciła się do prywatnych przedsiębiorstw kosmicznych o przedstawienie możliwości przeprowadzenia misji ratunkowej. Agencja szuka technologii, które pozwolą przechwycić teleskop i przesunąć go na wyższą orbitę.

Podstawowy plan zakłada wysłanie specjalnego statku kosmicznego, który zbliży się do Hubble’a, połączy z nim, a następnie przeniesie go na orbitę o wysokości co najmniej 600 kilometrów.

Taki manewr zmniejszyłby wpływ rozrzedzonej, szczątkowej ziemskiej atmosfery.

NASA analizuje także przeprowadzenie napraw i modernizacji.

Tego rodzaju operacje nie są zresztą nowością. W latach 1993–2009 astronauci pięciokrotnie odwiedzali teleskop podczas misji wahadłowców.

Ostatnia misja serwisowa odbyła się w maju 2009 roku. Wtedy astronauci zamontowali również specjalny mechanizm umożliwiający przyszłemu statkowi przechwycenie obserwatorium. Po 17 latach może on odegrać kluczową rolę w misji ratowania Hubble’a.

Kosmiczny Teleskop Nancy Grace Roman w drodze do drugiego punktu Lagrange’a, ma do pokonania ok. 1,5 mln kilometrów. Źródło: NASA
Technologie

Teleskop Roman już w kosmosie. Polacy pomogą szukać kolejnych planet


NASA bierze pod uwagę także koniec misji i zniszczenie teleskopu

Nie wszystkie jednak scenariusze NASA zakładają przedłużenie życia Hubble’a. Agencja szuka również sposobu na bezpieczne zakończenie jego misji.

Jeden ze scenariuszy przewiduje wysłanie statku, który przechwyci teleskop i popchnie na obliczony kurs wejścia w atmosferę Ziemi. Pozwoliłoby to ograniczyć zagrożenie związane z niekontrolowanym upadkiem dużego obiektu kosmicznego.

Firmy mogą przesyłać oferty do 30 listopada 2026 roku. Dopiero po ich analizie zapadną kolejne decyzje dotyczące przyszłości teleskopu.


Dlaczego Hubble nadal jest potrzebny? Teleskop Jamesa Webba go nie zastąpił

Ratowanie urządzenia wystrzelonego ponad trzy dekady temu może wydawać się zaskakujące, szczególnie że od kilku lat w kosmosie pracuje znacznie nowocześniejszy Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.

Oba obserwatoria mają jednak inne możliwości.

James Webb prowadzi badania przede wszystkim w podczerwieni. Dzięki temu potrafi obserwować niezwykle odległe galaktyki, analizować atmosfery egzoplanet i zaglądać do obszarów narodzin gwiazd ukrytych za obłokami pyłu.

Hubble jest natomiast wyjątkowo cenny podczas obserwacji światła widzialnego i ultrafioletowego. Pozwala badać zjawiska, których Webb nie może obserwować w taki sam sposób.

Dlatego astronomowie nadal intensywnie korzystają ze starszego teleskopu. Według danych NASA zapotrzebowanie na czas obserwacyjny Hubble’a ponad siedmiokrotnie przekracza jego możliwości. Co roku na podstawie zgromadzonych przez niego danych powstaje ponad tysiąc publikacji naukowych.

Zespół kontroli lotu misji Artemis II w Białej Sali Kontroli Lotów w Centrum Kosmicznym NASA im. Johnsona w Houston, 10 kwietnia 2026 roku, podczas wodowania kapsuły Artemis II i operacji podejmowania załogi po powrocie na Ziemię. Fot. NASA/Robert Markowitz
Technologie

Najważniejszy człowiek na Ziemi podczas misji kosmicznej? Kto może zostać dyrektorem lotu NASA?

Nie chodzi więc wyłącznie o uratowanie historycznego urządzenia. Utrata Hubble’a oznaczałaby również utratę możliwości prowadzenia części ważnych badań astronomicznych.

Jednak NASA pracuje nad następcą, którym ma być Habitable Worlds Observatory. To przyszłe obserwatorium ma między innymi szukać planet podobnych do Ziemi i badać ich atmosfery pod kątem warunków sprzyjających życiu. Jednak jego uruchomienie planowane jest dopiero w latach 40. XXI wieku.

Do tego czasu Hubble nadal może dostarczać wartościowych danych naukowych.


Czy uda się uratować Hubble’a? Najważniejsze decyzje dopiero przed NASA

To nie pierwsza próba znalezienia sposobu na przedłużenie misji. Już w 2022 roku NASA i SpaceX analizowały wykorzystania statku Dragon do zmiany orbity teleskopu. Przedsięwzięcie nie doprowadziło jednak do realizacji misji ratunkowej. Jedną z przeszkód było ryzyko uszkodzenia sprawnego obserwatorium.

Obecnie sytuacja wygląda inaczej. Komercyjne firmy kosmiczne rozwijają technologie serwisowania satelitów, a czas na ratunek Hubble’a się kurczy.

NASA musi zdecydować, czy podjęcie takiej operacji jest technicznie wykonalne i finansowo uzasadnione.

Najbliższe lata zdecydują, czy legendarny teleskop otrzyma kolejną szansę, czy po ponad czterech dekadach od wystrzelenia spłonie w ziemskiej atmosferze.


Źródła: NASA, NASA Goddard Space Flight Center, Space Telescope Science Institute (STScI)

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *