24 osoby oskarżone o handel podróbkami leków. Szajka prała miliony złotych

Fałszywa fabryka leków. fot: CBŚP

Prokuratura rozbiła gang produkujący nielegalne sterydy i podróbki leków na otyłość, a GIF ostrzega przed falą niebezpiecznych produktów GLP-1 w internecie.


Kto, co, gdzie i kiedy? Najważniejsze fakty o gliwickim śledztwie

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach oficjalnie zakończyła 14 kwietnia 2026 roku ogromne śledztwo, które uderzyło w czarnorynkowy obrót podróbkami m.in. Ozempicu w Polsce. Śledczy skierowali do Sądu Okręgowego w Gliwicach potężny akt oskarżenia przeciwko 24 osobom, które uczestniczyły w zorganizowanej grupie przestępczej. Według ustaleń prokuratury, początki nielegalnej działalności sięgają jeszcze 2018 roku, jednak w formie zorganizowanej szajka działała szczególnie intensywnie w latach 2021–2024.

Ponieważ skala działalności grupy była ogromna, w akcję rozbijania gangu zaangażowano liczne służby: funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP), żołnierzy z Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Szczecinie oraz pion śledczy Polskiej Agencji Antydopingowej POLADA. Z ustaleń wynika, że oskarżeni zajmowali się wprowadzaniem do obrotu hurtowych ilości podrobionych produktów leczniczych, a część z nich bezpośrednio uczestniczyła w ich produkcji. Na wniosek śledczych sąd zastosował wobec części podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania.


Jak działał mechanizm przestępstwa? Produkcja sterydów i hormonów

Oskarżeni sprowadzali substancje czynne z Chin, a następnie – bez zachowania jakichkolwiek norm sanitarnych – produkowali gotowe preparaty, w tym środki do iniekcji. Wśród zabezpieczonych substancji znajdowały się m.in. środki psychoaktywne, steroidy anaboliczno-androgenne, hormony peptydowe oraz hormony wzrostu. Wiele z nich zawierało substancje zabronione, ujęte w międzynarodowych regulacjach dotyczących zwalczania dopingu w sporcie.

Członkowie grupy dbali o profesjonalny wygląd swoich produktów, aby uśpić czujność nabywców. Na opakowaniach sprzedawanych preparatów umieszczano dane rzekomej firmy z Indii, która – jak wykazało śledztwo – w rzeczywistości nie istnieje. Podczas jednej z realizacji na terenie Gdańska funkcjonariusze ujawnili dwa magazyny, w których przechowywano nielegalne leki o czarnorynkowej wartości sięgającej kilkunastu milionów złotych. Na miejscu zabezpieczono również tysiące etykiet i gotowych opakowań.


Pranie pieniędzy: 16 milionów złotych w kryptowalutach i paczkomatach

Ponieważ grupa osiągała wielomilionowe zyski, proces ukrywania dochodów był wyjątkowo skomplikowany. Do prania pieniędzy wykorzystywano liczne rachunki bankowe zakładane na tzw. „słupy”. W niektórych przypadkach konta te były przedmiotem obrotu między członkami grupy. Środki finansowe transferowano również z użyciem kryptowalut, a część gotówki przesyłano w paczkach nadawanych za pośrednictwem automatów paczkowych.

W okresie objętym zarzutami grupa dokonała prania środków pieniężnych w łącznej kwocie przekraczającej 16 mln zł. W związku z tym śledczy zabezpieczyli mienie podejrzanych o wartości blisko 2 mln złotych. Biegli z zakresu farmacji podkreślają, że naruszenie rygorystycznych norm sterylności podczas produkcji i transportu takich leków stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia użytkowników.


Kontekst: Polacy oszaleli na punkcie Ozempicu i leków na odchudzanie

Rozbicie gliwickiej szajki zbiega się w czasie z ogromnym kryzysem dostępności leków na otyłość. Zainteresowanie preparatami takimi jak Ozempic bije w Polsce rekordy, co stwarza idealne pole do popisu dla internetowych oszustów. Dane Ministerstwa Zdrowia i Centrum e-Zdrowia wskazują, że popyt na semaglutyd wzrósł o 1350 procent w ciągu ostatnich trzech lat. Chociaż lek ten powstał z myślą o chorych na cukrzycę typu 2, obecnie aż 73 procent opakowań sprzedaje się bez refundacji.

Oznacza to, że znaczna część preparatu trafia do osób, które stosują go poza oficjalnymi wskazaniami (off-label) głównie w celu redukcji masy ciała. Ponieważ celebryci promują w mediach społecznościowych spektakularne metamorfozy, pacjenci naciskają na lekarzy o recepty, a gdy ich brakuje – szukają ratunku w sieci. Ta desperacja napędza popyt, który zaspokajają grupy przestępcze oferujące podróbki nieznanego pochodzenia.


Dlaczego semaglutyd to przełom? Mechanizm „wyłączania głodu”

Substancja czynna leku, czyli semaglutyd, naśladuje działanie naturalnego hormonu jelitowego GLP-1. Organizm wydziela go zwykle po posiłku, aby poinformować mózg o sytości. Lek potęguje to zjawisko, przenikając bezpośrednio do podwzgórza, gdzie skutecznie wyłącza ośrodek głodu. Pacjenci przestają odczuwać tzw. „szum jedzeniowy”, czyli natrętne myśli o jedzeniu.

Dodatkowo lek spowalnia opróżnianie żołądka, co sprawia, że uczucie pełności trwa wiele godzin. Ponieważ trzustka sprawniej wydziela insulinę, poziom cukru we krwi stabilizuje się, co zapobiega napadom apetytu na słodycze. W konsekwencji kilogramy spadają bez wielkiego wysiłku woli. To właśnie ten efekt sprawia, że Polacy są gotowi ryzykować zdrowie, kupując medykamenty z nielegalnych źródeł, gdy tylko zabraknie ich w aptekach.


Ostrzeżenie GIF: Sfałszowane leki GLP-1 zagrażają życiu

W związku z narastającym zagrożeniem, Główny Inspektor Farmaceutyczny (GIF) oraz URPL wydały pilne ostrzeżenie przed gwałtownym wzrostem liczby sfałszowanych leków online. Obecnie największy problem stanowią sfałszowane preparaty GLP-1 (semaglutyd, liraglutyd, tirzepatyd), które oszuści reklamują na fałszywych stronach podszywających się pod znane instytucje. Każdy sfałszowany lek na otyłość kupiony z nielegalnego źródła niesie za sobą gigantyczne ryzyko.

Według Europejskiej Agencji Leków (EMA), podróbki często nie zawierają deklarowanej substancji czynnej lub są zanieczyszczone szkodliwymi substancjami chemicznymi. Ponieważ semaglutyd głęboko ingeruje w pracę organizmu, stosowanie substancji o nieznanym składzie drastycznie zwiększa ryzyko groźnych skutków ubocznych. Oszuści nierzadko wykorzystują logotypy EMA, GIF czy URPL, aby uwiarygodnić swoje oszustwa, choć instytucje te nigdy nie promują konkretnych leków.


Cena szczupłej sylwetki: Skutki uboczne i „Ozempic Face”

Nawet legalnie stosowany lek niesie ze sobą ryzyko. Ponad połowa pacjentów skarży się na uporczywe nudności i wymioty. Pojawia się także specyficzny objaw, czyli „siarkowe odbijanie”, wynikające z fermentacji pokarmu w żołądku. Szybka utrata wagi prowadzi również do zjawiska zwanego Ozempic Face – skóra twarzy wiotczeje, a policzki zapadają się nienaturalnie.

Istnieją jednak znacznie groźniejsze powikłań. Niewłaściwe stosowanie leków GLP-1 może wywołać ostre zapalenie trzustki, niedrożność jelit oraz kłopoty z nerkami. Leku nie mogą stosować osoby z rodzinną historią nowotworów tarczycy, ponieważ semaglutyd może pobudzać komórki tarczycy do niebezpiecznego wzrostu. Dlatego też każda terapia musi odbywać się pod ścisłym nadzorem specjalisty, a kupowanie leków z internetu to igranie ze śmiercią.


Epidemia otyłości w Polsce – statystyki są przerażające

Dane dotyczące nadwagi w naszym kraju są bezlitosne: co drugi dorosły Polak ma nadwagę, a na otyłość choruje już około 9 milionów osób. Prognozy NFZ przewidują, że do 2035 roku co trzeci obywatel będzie otyły. Otyłość to przewlekła choroba prowadząca do nadciśnienia, chorób serca i nowotworów.

W tym kontekście nowe leki wydają się potężną bronią, ale ich niedobory wypychają zdesperowanych pacjentów w ręce grup przestępczych. Pamiętajmy, że leczenie otyłości to proces medyczny, a nie moda. Kupowanie leków poza oficjalnym obiegiem to rezygnacja z jakiejkolwiek gwarancji jakości i bezpieczeństwa.


Jak rozpoznać legalną aptekę i bezpiecznie kupować leki?

Aby uchronić się przed oszustami, musisz wiedzieć, jak działają legalne apteki internetowe. W Polsce każda taka apteka musi posiadać stacjonarną placówkę macierzystą i być wpisana do krajowego rejestru. Na stronie musi widnieć wspólne unijne logo, które po kliknięciu prowadzi do oficjalnego rejestru.

Najważniejsza zasada brzmi: leki na receptę nie mogą być sprzedawane online z dostawą do domu. Możesz je jedynie zarezerwować przez internet, ale odbiór zawsze odbywa się osobiście w aptece stacjonarnej po okazaniu ważnej recepty. Z dostawą do punktu odbioru można zamówić wyłącznie leki dostępne bez recepty (OTC). Każda oferta sprzedaży leku na receptę z wysyłką do paczkomatu to oszustwo.


Raport o rynku OTC i suplementów diety. Fot: Myriam Zilles/Unsplash
Marketing

Polacy łykają leki jak cukierki. Raport BLIX i Kantar 2026 o suplementach i lekach bez recepty

Nadchodzą następcy Ozempicu: Godzilla odchudzania wchodzi do gry

Mimo zagrożeń, nauka nie stoi w miejscu. Po sukcesie semaglutydu naukowcy testują jeszcze silniejsze substancje, jak retatrutyd oraz doustny orforglipron. Eksperci nazywają te cząsteczki farmakologiczną „Godzillą”, ponieważ potrafią zredukować masę ciała o 24% w ciągu niespełna roku.

Retatrutyd oddziałuje jednocześnie na trzy receptory hormonalne, co potęguje spalanie tłuszczu i odtłuszcza wątrobę u blisko 90% pacjentów. Z kolei orforglipron w formie tabletki może wkrótce wyeliminować konieczność iniekcji, co uczyni terapię tańszą i prostszą. Dopóki jednak te leki nie wejdą do legalnego obrotu, pacjenci muszą ufać wyłącznie sprawdzonym kanałom dystrybucji.


Bezpieczeństwo ważniejsze niż atrakcyjna sylwetka

Zakończone śledztwo w Gliwicach i oskarżenie 24 osób to wyraźny sygnał, że służby biorą pod lupę handel podróbkami. Choć walka z otyłością jest koniecznością medyczną, szukanie ratunku w internecie poza oficjalnym obiegiem może skończyć się tragicznie. Ponieważ przestępcy wyspecjalizowali się w maskowaniu działalności i praniu pieniędzy na ogromną skalę, musisz ufać wyłącznie sprawdzonym farmaceutom. Tylko kontrola lekarza i pewne źródło pochodzenia leku gwarantują, że Twoja droga do zdrowia nie zakończy się na oddziale intensywnej terapii.


Źródło: CBŚP

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *