ICEYE namierza rosyjskie okręty. Teraz z Nokią chce uwolnić Ukrainę od zależności od Starlinka
Po problemach ze Starlinkiem i Starshield Ukraina chce własnej sieci satelitarnej, by uniezależnić wojsko od Elona Muska i administracji Donalda Trumpa.
Ukraińskie problemy ze Starlinkiem i jego wojskową wersją Starshield zaczęły się nocą z 13 na 14 października 2026 roku. Według ustaleń Reutersa polecenie ograniczenia działania systemu wyszło z Białego Domu. Kilka dni później Ukraina ogłosiła współpracę z ICEYE i Nokią nad własną siecią satelitarną. Firma której współzałożycielem jest nasz rodak – Rafał Modrzewski, której satelity wykrywają rosyjskie okręty na Bałtyku i wyrzutnie S-400 w obwodzie królewieckim, chce teraz pomóc Kijowowi uniezależnić wojskową łączność od Elona Muska i administracji Donalda Trumpa.
22 października ICEYE i Nokia podpisały z ukraińskim Ministerstwem Obrony list intencyjny dotyczący budowy niezależnej łączności satelitarnej. Porozumienie ogłoszono w Kijowie podczas wizyty premiera Finlandii Petteriego Orpo. Tego dnia odbyło się również ukraińsko-fińskie forum gospodarcze, podczas którego podpisano siedem dokumentów dotyczących między innymi przemysłu obronnego, dronów i technologii kosmicznych.
Prezydent Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Ukraina musi mieć większą kontrolę nad systemami wykorzystywanymi przez armię.
„Współczesna wojna udowodniła, że niezawodna łączność jest sprawą bezpieczeństwa narodowego. Wszyscy musimy polegać na rozwiązaniach, nad którymi sami sprawujemy kontrolę. List intencyjny między Ministerstwem Obrony, ICEYE i Nokią jest ważnym krokiem w tym kierunku. Dziękuję Finlandii i jej premierowi za konsekwentne wsparcie. Cenimy partnerów, którzy nie tylko pomagają Ukrainie, ale również wspólnie z nami budują długofalowe bezpieczeństwo Europy” – powiedział Zełenski.
Polska kopuła satelitarna za 2,8 mld zł. Alternatywa dla Starlinka
Problemy zaczęły się 14 października. Ukraińskie drony traciły łączność
Pierwsze poważne kłopoty pojawiły się nocą z 13 na 14 października. Serhij Beskrestnow, doradca ukraińskiego prezydenta do spraw technologii wojskowych, poinformował, że terminale Starshield tracą połączenie po przekroczeniu prędkości 100 mil na godzinę, czyli około 160 km/h. Ukraińscy żołnierze nie zostali wcześniej uprzedzeni o tych zmianach.
Problemy były jednak odczuwalne również przy mniejszych prędkościach. Żołnierze 7. Korpusu Szybkiego Reagowania Wojsk Desantowo-Szturmowych zgłaszali utratę sygnału na 10–20 sekund już przy 110–120 km/h. W rejonie Hulajpola jedna z jednostek obsługujących drony musiała odwołać część misji. Zakłócenia utrudniały także wykorzystanie szybkich bezzałogowców przechwytujących rosyjskie drony uderzeniowe.
15 października Reuters poinformował, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników i przedstawiciela państwa zachodniego, że polecenie zmiany zasad działania Starshield wyszło z Białego Domu. Kierownictwo Pentagonu otrzymało wiadomość nakazującą spowolnienie wojskowej usługi SpaceX. Nie ustalono, kto wydał polecenie. Donald Trump zaprzeczył osobistej odpowiedzialności.
22 października amerykański senator Richard Blumenthal wszczął dochodzenie parlamentarne. Zażądał wyjaśnień od sekretarza obrony Pete’a Hegsetha i Elona Muska. W piśmie przypomniał, że Ukraina straciła część możliwości Starshield bez wcześniejszego ostrzeżenia, a 19 października Zełenski nadal potwierdzał problemy z łącznością.
Dopiero 24 października ukraińskie Ministerstwo Obrony ogłosiło przywrócenie prawidłowego działania systemów.
Skutki ponadtygodniowych problemów były poważne. Irina Terech, szefowa ukraińskiego producenta uzbrojenia Fire Point, powiedziała Reutersowi 30 października, że firma opracowała zastępcze sposoby prowadzenia operacji. Zapewniały one jednak zaledwie 15–20 proc. możliwości dostępnych przy pełnym wykorzystaniu Starlinka nad Rosją.
Starlink Direct-to-Cell: SpaceX opatentowało metodę komunikacji smartfonów z satelitami
ICEYE i Nokia chcą dać Ukrainie własną łączność
ICEYE i Nokia rozpoczęły współpracę 1 października 2026 roku, zapowiadając opracowanie szerokopasmowej łączności satelitarnej dla wojska, administracji państwowej i służb ratowniczych. Trzy tygodnie później do rozmów dołączyło ukraińskie Ministerstwo Obrony.
System ma wykorzystywać satelity na niskiej orbicie okołoziemskiej, podobnie jak Starlink. Największa różnica dotyczy sposobu zarządzania siecią. Państwo korzystające z technologii ICEYE i Nokii będzie posiadało własne satelity, stacje naziemne i terminale wojskowe.
W przypadku Ukrainy oznaczałoby to możliwość autonomicznego prowadzenia operacji. Wojsko mogłoby samodzielnie przyznawać dostęp do łączności, ustalać pierwszeństwo przesyłania danych i zarządzać pracą własnych urządzeń.
Rafał Modrzewski, współzałożyciel i prezes ICEYE, przypomniał, że firma wspiera Ukrainę od pierwszego roku rosyjskiej inwazji.
„Ukraina potrzebuje bezpiecznych i suwerennych systemów łączności satelitarnej o wysokiej przepustowości, nad którymi sama sprawuje kontrolę. Wielokrotnie udowodniliśmy, że potrafimy szybko realizować misje satelitarne na potrzeby państw, i to doświadczenie chcemy wykorzystać, aby pomóc w budowie takich zdolności. ICEYE z dumą wspiera Ukrainę od 2022 roku. Dziś jesteśmy równie zdecydowani, by to wsparcie kontynuować” – powiedział Modrzewski.
Nokia ma wnieść do projektu doświadczenie w budowie bezpiecznych sieci telekomunikacyjnych. ICEYE zajmie się technologiami kosmicznymi, wykorzystując wiedzę zdobytą podczas projektowania i obsługi satelitów radarowych.
Euronews podsumowuje wybory połówkowe w USA. Dotkliwa porażka Trumpa. Co dalej z Europą?
Mikko Hautala, odpowiedzialny w Nokii za kontakty z rządami i sprawy geopolityczne oraz przewodniczący Nokia Defense, podkreślił znaczenie łączności satelitarnej podczas rosyjskich ataków na infrastrukturę.
„Państwa potrzebują łączności, na której mogą polegać w każdej sytuacji. Sieci satelitarne, które poszerzają jej zasięg i zabezpieczają ją w razie zakłócenia systemów naziemnych, są kluczowym elementem każdego bezpiecznego systemu łączności. W ramach tego listu intencyjnego wspólnie z Ukrainą i ICEYE zbadamy, w jaki sposób zaufana, suwerenna łączność satelitarna może wzmocnić odporność Ukrainy i zapewnić jej kontrolę nad łącznością, na której polega” – powiedział Hautala.
Pierwsze satelity telekomunikacyjne ICEYE i Nokii mają trafić na orbitę w 2028 roku.
Rosja wysyła okręty wojenne do eskorty floty cieni na Bałtyku
ICEYE wykryło rosyjski niszczyciel, choć okręt nie nadawał swojej pozycji
O doświadczeniu ICEYE świadczy raport „Baltic Sea Overwatch”, poświęcony rosyjskiej aktywności wojskowej na Bałtyku. Analitycy firmy odtworzyli między innymi trasę konwoju, który 15 sierpnia 2026 roku wypłynął z Bałtyjska w obwodzie królewieckim.
W grupie znajdowały się cztery rosyjskie jednostki: statek transportowy Sparta, niszczyciel Admirał Lewczenko oraz tankowce General Skobelev i Akademik Pashin. Pierwszy z tankowców jest objęty sankcjami, natomiast drugi zaopatruje rosyjską marynarkę wojenną.
Niszczyciel Admirał Lewczenko, należący do Floty Północnej, został wykryty w Bałtyjsku już 8 sierpnia. Cztery dni po wypłynięciu konwoju, 19 sierpnia, satelita ICEYE zarejestrował okręt, Spartę i tankowiec General Skobelev w pobliżu Kattegatu, między Danią a Szwecją.
Rosyjski niszczyciel nie nadawał wówczas sygnału AIS, za pomocą którego statki przekazują informacje o swoim położeniu i kursie. Mimo to satelita radarowy wykrył okręt i pozwolił ustalić jego pozycję.
ICEYE wykorzystuje radary SAR, które wysyłają fale elektromagnetyczne i analizują ich odbicie od obserwowanych obiektów. Dzięki temu mogą wykonywać zdjęcia nawet nocą i przy dużym zachmurzeniu.
Satelity ICEYE śledziły również dalszą trasę Sparty. Statek przepłynął przez Morze Północne i kanał La Manche, a następnie skierował się na południe. 27 sierpnia, już na Atlantyku, przestał nadawać sygnał AIS.
Podobne zachowania rosyjskich jednostek objętych sankcjami budzą obawy europejskich służb, które muszą zapewnić bezpieczeństwo szlaków żeglugowych oraz infrastruktury – podmorskich kabli telekomunikacyjnych i rurociągów.
Raport ABW: Rosja już atakuje Polskę. Pora przejrzeć na oczy
Rosyjskie S-400 w obwodzie królewieckim. Satelity wykryły gotowe wyrzutnie
ICEYE zarejestrowało także rosyjskie systemy przeciwlotnicze S-400 w pobliżu portu wojennego w Bałtyjsku. Na zdjęciu wykonanym 9 czerwca 2026 roku widać wyrzutnie z podniesionymi zasobnikami rakietowymi, przygotowane do użycia.
Kolejne obserwacje pokazały, że Rosjanie utrzymywali baterię w gotowości przez dłuższy czas.
S-400 Triumf służy do zwalczania samolotów, dronów i innych pocisków. Według rosyjskich danych rakiety tego systemu mogą atakować cele oddalone o 400 kilometrów. Rozmieszczenie wyrzutni w obwodzie królewieckim ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa Polski, Litwy i południowego Bałtyku.
Europa przyspiesza inwestycje w niezależną łączność satelitarną
Polska też chce własnej sieci satelitarnej
ICEYE współpracuje z ukraińską armią od sierpnia 2022 roku, kiedy dzięki umowie z Fundacją Serhija Prytuły Kijów uzyskał dostęp do satelity radarowego firmy. 19 stycznia 2026 roku współpracę rozszerzono o kolejne dane wysokiej rozdzielczości. Najnowsze satelity ICEYE potrafią wykonywać obrazy o rozdzielczości sięgającej 16 centymetrów.
Podobne zainteresowanie niezależnymi systemami kosmicznymi widać w Polsce. 11 września 2026 roku ICEYE i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały w Kielcach list intencyjny dotyczący wojskowej łączności satelitarnej MILSATCOM. Plan obejmuje budowę satelitów, infrastruktury naziemnej i zaplecza przemysłowego w Polsce.
Dla Ukrainy najważniejsze jest jednak uniezależnienie się od jednego „sojuszniczego” dostawcy. Problemy ze Starlinkiem i Starshield pokazały, że nawet kilkudniowe utrudnienia mogą pokrzyżować plany wojskowych i osłabić obronę przed rosyjskimi dronami.
ICEYE i Nokia chcą dać Ukrainie własną łączność satelitarną, której działania nie będzie można zmienić poleceniem z Białego Domu ani decyzją Elona Muska. Pierwszy krok już wykonano.
Źródło: ICEYE
Czytaj więcej



