Minister Gawkowski: AI wykona pracę pięciu urzędników. GUS: zagrożonych jest 4,5 mln Polaków

Min. Krzysztof Gawkowski i Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk podczas konferencji prasowej/ fot. UM Częstochowa

Sztuczna inteligencja w urzędach ma przyspieszyć pracę pięć razy. Międzyzdroje testują ExtrAct, a raport GUS zapowiada zmiany na rynku pracy.


Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski nie krył w Międzyzdrojach entuzjazmu. Ogłosił, że sztuczna inteligencja ma pięciokrotnie skrócić czas pracy urzędników. Jeden pracownik ma wykonać zadania, na które dotychczas potrzeba było pięciu. Dla mieszkańców oznacza to szybsze załatwianie spraw. Dla urzędników rodzi jednak pytanie: skoro jedna osoba wykona pracę pięciu, czy pozostali nadal będą potrzebni?


Minister Gawkowski: jeden urzędnik wykona pracę pięciu

Krzysztof Gawkowski odwiedził Urząd Miejski w Międzyzdrojach, aby zapoznać się z wynikami pilotażu systemu ExtrAct. Po siedmiu miesiącach testów minister przedstawił nowe narzędzie jako sukces i zapowiedział wprowadzanie podobnych rozwiązań w kolejnych samorządach.

– „To rozwiązanie skróci pracę urzędnika średnio pięć razy. To znaczy, jeżeli potrzebowaliśmy do zarządzania aktami notarialnymi pięciu pracowników w ciągu miesiąca, to dzisiaj potrzebujemy jednego” – powiedział wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Porównanie dotyczy nakładu pracy potrzebnego do obsługi aktów notarialnych, a nie całego zatrudnienia w urzędzie. Minister nie zapowiedział zwolnień. Wyjaśnił, że pracowników odciążonych przez sztuczną inteligencję będzie można „przesunąć” do innych obowiązków. Samorząd ma dzięki temu szybciej obsługiwać również sprawy wymagające bezpośredniego kontaktu z mieszkańcem albo samodzielnej oceny urzędnika.

Takie rozwiązanie może na początku pomóc gminom, którym brakuje pracowników. Jeżeli jednak kolejne procesy zostaną zautomatyzowane, samorządy będą potrzebowały coraz mniej czasu pracy do obsługi tej samej liczby spraw. Wówczas pytanie o przyszłą liczbę urzędniczych etatów stanie się znacznie poważniejsze.

Powiatowy Urząd Pracy w Sanoku. Fot: Lowdown, CC BY-SA 3.0
Społeczeństwo

Sztuczna inteligencja w administracji. Częstochowa testuje PLLuM, a mObywatel ma już asystenta AI


ExtrAct analizuje akty notarialne w kilka minut

Międzyzdroje jako pierwsza gmina w Polsce testują sztuczną inteligencję do analizy dokumentów urzędowych. Pilotażowe rozwiązanie opracował i pomógł wdrożyć Instytut Badawczy IDEAS, finansowany przez Ministerstwo Cyfryzacji.

ExtrAct przetwarza akty notarialne, księgi wieczyste oraz dokumenty dotyczące gruntów, budynków i lokali. Wyszukuje potrzebne informacje i przygotowuje podsumowania wykorzystywane między innymi przy naliczaniu lokalnych podatków.

Wybór takiego procesu wynika ze specyfiki Międzyzdrojów. W turystycznej gminie przeprowadza się wiele transakcji dotyczących mieszkań i innych nieruchomości. Do urzędu trafiają więc liczne akty notarialne, z których część ma kilkanaście albo kilkadziesiąt stron.

– „Stwierdziliśmy, że ze względu na specyfikę gminy Międzyzdroje, z dużą ilością aktów notarialnych, a niektóre z nich liczą kilkanaście, kilkadziesiąt stron, jesteśmy w stanie, po przeskanowaniu tych dokumentów, uzyskać szybkie podsumowania. Coś, co ręcznie zajmowałoby nam kilka godzin, skracamy do kilku minut” – powiedział burmistrz Międzyzdrojów Mateusz Bobek w rozmowie z PAP.

Z programu korzysta obecnie siedem osób. Jego użytkowanie kosztuje gminę około 20 tys. zł rocznie. Urzędnicy nadal zgłaszają propozycje kolejnych udogodnień, jednak po kilku miesiącach nabrali zaufania do systemu.

– „Pracuje na tym siedem osób. Cały czas wprowadzamy w programie różnego rodzaju udogodnienia. I dziś jesteśmy w takim momencie, że pracownicy już ufają temu urządzeniu. To jest niesamowicie istotne, bo pamiętajmy, że mamy do czynienia też z urzędnikami, którzy pracują w administracji 30–40 lat. Muszą się tego nauczyć” – wyjaśnił burmistrz Międzyzdrojów.

Samorząd musi więc przełamywać wieloletnie przyzwyczajenie pracowników do papierowych dokumentów. Jednocześnie urzędnicy uczą się sprawdzania informacji przygotowanych przez AI i wykorzystywania ich podczas wykonywania codziennych obowiązków.

Najbardziej narażeni na utrat e pracy przez AI są pracownicy biurowi i kobiety. fot: Flipsnack/Unsplash
Społeczeństwo

AI może zagrozić 4,5 mln Polaków. To głównie kobiety pracujące w biurach. Raport GUS


Raport GUS: najbardziej narażone są kobiety pracujące w biurach

Pytanie o przyszłość urzędniczych etatów nie jest wyłącznie teoretyczne. W lipcu 2026 roku GUS opublikował raport „Zróżnicowanie zawodów na rynku pracy w Polsce”. Urząd połączył dane o zatrudnieniu z wynikami analiz NASK, Międzynarodowej Organizacji Pracy oraz Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Jak pisaliśmy w Fakty Plus w tekście „AI może zagrozić 4,5 mln Polaków. To głównie kobiety pracujące w biurach”, ponad 4,5 mln osób pracuje w zawodach podatnych na częściową automatyzację. Ponad 640 tys. Polaków wykonuje zawody o najwyższym poziomie zagrożenia, w których AI może przejąć znaczną część codziennych obowiązków.

Największe zmiany mogą objąć finansistów, prawników, programistów, specjalistów administracji i zarządzania, niektórych urzędników państwowych, sekretarki, pracowników obsługi biurowej, nauczycieli akademickich, dziennikarzy oraz część kadry kierowniczej.

Są to przede wszystkim zawody oparte na analizowaniu dokumentów, przetwarzaniu informacji, przygotowywaniu zestawień, wykonywaniu obliczeń i obsłudze korespondencji. System ExtrAct w Międzyzdrojach przejmuje właśnie takie obowiązki.

Wpływ automatyzacji nie rozłoży się równomiernie pomiędzy kobietami i mężczyznami. Kobiety stanowią 62,8 proc. osób pracujących w zawodach podatnych na częściową automatyzację. W grupie o najwyższym ryzyku ich udział rośnie do 77,2 proc.

Dane GUS potwierdzają również silne sfeminizowanie pracy administracyjno-biurowej. Wśród pracowników finansowo-statystycznych, średniego personelu finansowego i pracowników obsługi biurowej udział kobiet przekracza 80 proc. Wśród sekretarek sięga aż 98,8 proc.

Najkrócej można więc powiedzieć, że rozwój AI najmocniej zmieni sytuację kobiet pracujących w biurach. Nie oznacza to automatycznej likwidacji wszystkich tych stanowisk, ale właśnie w tej grupie pracodawcy mogą najszybciej ograniczyć zapotrzebowanie na czas pracy.

Javier Milei
Społeczeństwo

Javier Milei proponuje korporacje nie-ludzkie. AI miałaby zarządzać firmami w Argentynie


System ExtrAct może trafić do kolejnych gmin

Ministerstwo Cyfryzacji chce wykorzystać doświadczenia Międzyzdrojów w innych samorządach. Krzysztof Gawkowski ocenił, że nadmorska gmina może być przykładem, „jak można zmieniać tę lokalność cyfrową w łatwiejszy dostęp do usług publicznych”. System określił jako uniwersalny i „skalowalny”.

– „To rozwiązanie, które dotyczy łatwiejszego zarządzania aktami notarialnymi, chcemy zeskalować, żeby funkcjonowało nie tylko w metropoliach, ale też mniejszych gminach. Opłaty są symboliczne” – powiedział wicepremier.

Część narzędzi przygotowywanych na zlecenie resortu cyfryzacji ma być przekazywana urzędom bezpłatnie. Inne projekty będą komercjalizowane, ponieważ Instytut Badawczy IDEAS potrzebuje pieniędzy na utrzymanie i rozwijanie technologii.

– „Bo chcemy, żeby te rozwiązania były państwowe, dużo tańsze niż na rynku, ale Instytut też z czegoś musi żyć” – wyjaśnił Krzysztof Gawkowski.

Resort rozwija równolegle inne zastosowania AI w administracji publicznej. Gdynia, Łódź i Częstochowa uczestniczą w pilotażach obejmujących między innymi miejskie czatboty oraz wyszukiwarki Biuletynu Informacji Publicznej. Ministerstwo pracuje również nad połączeniem narzędzi AI z aplikacją mObywatel.

Na inwestycje związane ze sztuczną inteligencją w administracji resort chce przeznaczać około 30 mln zł rocznie. ExtrAct może być natomiast rozszerzany o kolejne zadania związane z gospodarką nieruchomościami i planowaniem przestrzennym.

Leszno, Michałowice i Szczecinek chwalą krótszy czas pracy w urzędach. Najtrudniejsze są grafiki, zastępstwa i sezon urlopowy.
News

Urzędnicy zadowoleni ze skrócenia czasu pracy. Najtrudniej jest w sezonie urlopowym


Najpierw odciążenie urzędników, później mniej etatów?

Międzyzdroje mogą być małą próbką przyszłego rynku pracy. Sztuczna inteligencja nie zastępuje od razu całej pracy urzędnika. Najpierw przejmuje czytanie dokumentów, wyszukiwanie danych i przygotowywanie podsumowań. Dzięki temu jedna osoba wykonuje w ciągu dnia znacznie więcej zadań.

Na pierwszym etapie samorząd może przenieść odciążonych pracowników do obsługi innych spraw. Później może jednak ograniczyć rekrutację, nie zatrudnić nowych osób na miejsce urzędników odchodzących na emeryturę albo połączyć kilka stanowisk. Jeżeli jedna osoba rzeczywiście wykona pracę pięciu, utrzymywanie dotychczasowej liczby etatów stanie się coraz trudniejsze do uzasadnienia.

Krzysztof Gawkowski zapowiedział, że samorządy nie będą „zmuszane”, lecz „zachęcane” do wdrażania sztucznej inteligencji. Minister porównał ten proces do dobrowolnego korzystania z aplikacji mObywatel.

– Korzysta z niej 12 mln Polaków, a mogłoby ponad 20 milionów – zauważył minister. – Zastrzeżenie PESEL w mObywatelu trwa kilkanaście sekund. Można zrobić to też zrobić w urzędzie, przyjechać, zaparkować, przyjść, poczekać, zrobić, wyjść. To godzina, dwie, czasami trzy godziny – dodał.

Raport GUS dobrze oddaje kierunek zmian na rynku pracy. Najpierw AI odciąży urzędników, później pozwoli jednej osobie wykonywać zadania całego zespołu, a następnie zmieni liczbę pracowników potrzebnych administracji. Międzyzdroje są jednym z pierwszych miejsc, w których ten proces można już obserwować.


Źródła: Fakty Plus, GUS, NASK–PIB, ILO, PIE, Serwis Samorządowy PAP, Ministerstwo Cyfryzacji, AI.gov.pl

Bartek Kwiryń avatar
Bartek Kwiryń

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *