Sezon motocyklowy ruszył. Ekspert ostrzega: „Prawo jazdy nie robi z nikogo motocyklisty”

Szkolenie motocyklowe w Karlik Events

Uważajcie w sierpniu i w piątki! Ekspert wyjaśnia, dlaczego sam kurs na prawo jazdy nie wystarczy, aby bezpiecznie jeździć motocyklem.


Wiosenne słońce sprawiło, że polskie drogi znów zatętniły charakterystycznym dźwiękiem silników. Motocykliści tłumnie ruszyli do szop i garaży, by wyciągnąć z nich swoje dopieszczone, lśniące cudeńka. Dla jednych to powrót do wieloletniej pasji, dla innych – absolutny debiut. Szkoły jazdy pękają w szwach, ośrodki ruchu drogowego nie nadążają z wyznaczaniem terminów egzaminów. Na asfalcie pojawia się rzesza zupełnie nowych kierowców jednośladów.

Rynek motocyklowy w Polsce przeżywa ogromny boom. Według oficjalnych danych, w samym tylko ubiegłym roku zarejestrowano w Polsce aż 132 410 sztuk motocykli (wzrost o 5,9% rok do roku). Co ciekawe, Polacy coraz chętniej ruszają do salonów – liczba rejestracji nowych maszyn zamknęła się w ubiegłym roku rekordowym wynikiem. Równolegle kwitnie rynek wtórny, na którym zarejestrowano ponad 91 tysięcy używanych pojazdów.

Niestety, początek sezonu motocyklowego to także czarna statystyka. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w ubiegłym roku na polskich drogach doszło do około 2400 wypadków z udziałem motocyklistów, w których śmierć poniosło 190 osób. Dlaczego początek sezonu bywa tak niebezpieczny i jak rozpocząć sezon z chłodną głową? O realiach szkolenia, błędach nowicjuszy oraz kryzysie wieku średniego rozmawiamy z Maciejem Spychalskim z Karlik Events – firmy zajmującej się profesjonalnymi szkoleniami dla motocyklistów.


Rozmowa z Maciejem Spychalskim (Karlik Events)

Czy widzą Państwo taki problem, że część nowych motocyklistów chce przede wszystkim szybko zdobyć uprawnienia, ale niekoniecznie zdobyć realne doświadczenie?

Maciej Spychalski: Tak, to powszechny problem. Kursanci często traktują prawo jazdy na motocykl jako formalność do zaliczenia przed końcem sezonu, zapominając, że prawdziwa nauka i budowanie realnego doświadczenia zaczynają się dopiero po egzaminie.

Jakich umiejętności najczęściej brakuje początkującym motocyklistom?

Maciej Spychalski: Przede wszystkim prawidłowej pozycji na motocyklu, techniki wzrokowej (prowadzenia motocykla wzrokiem i analizy otoczenia), świadomego przeciwskrętu oraz opanowania odruchów bezwarunkowych wynikających ze strachu.

Jak ważna jest nauka i praktyka jazdy w różnych warunkach, np. w deszczu, przy chłodzie albo na śliskiej nawierzchni?

Maciej Spychalski: Unikanie jazdy w gorszych warunkach atmosferycznych powoduje, że kierowca nie wie, jak zachowuje się maszyna na śliskiej nawierzchni. Praktyka uczy pokonywania stresu i płynnej kontroli gazu oraz hamulca.

Szkolenie motocyklowe w Karlik Events
Szkolenie motocyklowe w Karlik Events

Czy obecny kurs na prawo jazdy rzeczywiście przygotowuje do normalnej, codziennej jazdy motocyklem po drogach? Czego jeszcze trzeba się nauczyć?

Maciej Spychalski: Standardowy kurs uczy głównie zdania egzaminu i manewrów przy małych prędkościach. Nie przygotowuje do dynamicznej jazdy szosowej. Trzeba się jeszcze nauczyć m.in. hamowania awaryjnego z wyższych prędkości, omijania przeszkód w zakręcie oraz odpowiedniej linii przejazdu.

Na ile dodatkowe szkolenia po zdaniu prawa jazdy faktycznie zmieniają sposób jazdy i myślenia kierowcy?

Maciej Spychalski: Zmieniają go diametralnie. Przenoszą akcent ze „strachu” na „świadomość”. Uczestnicy zaczynają rozumieć fizykę motocykla, co pozwala im trafniej oceniać ryzyko na drodze publicznej i budować autentyczną pewność za kierownicą.

Czy nowoczesna elektronika, ABS, kontrola trakcji i inne systemy bezpieczeństwa czasem nie dają kierowcom zbyt dużej pewności siebie?

Maciej Spychalski: Systemy takie jak ABS czy kontrola trakcji to kluczowe wsparcie bezpieczeństwa, ale nie zastąpią zdrowego rozsądku. Czasami dają złudne poczucie nieśmiertelności, odsuwając granicę błędu, której przekroczenie na drodze bywa tragiczne.

Czy widzą Państwo dziś problem z brawurą i przecenianiem własnych umiejętności u początkujących motocyklistów? Może także u doświadczonych kierowców?

Maciej Spychalski: Problem występuje w obu grupach. U początkujących wynika z przeceniania własnych sił pod wpływem emocji, a u doświadczonych – z rutyny i fałszywego przekonania o pełnej kontroli nad każdą sytuacją.

Czy media społecznościowe i filmy w internetach wpływają dziś na zachowania motocyklistów? Mam na myśli np. jazdę na jednym kole, szybką jazdę czy inne popisy na drogach publicznych pod nagrania.

Maciej Spychalski: Zdecydowanie tak. Presja na efektowne nagrania, „stunt” czy agresywna jazda dla zasięgów w internecie promują niebezpieczne zachowania na drogach publicznych i budują złe wzorce.

Czy jazda w grupie często prowokuje ludzi do szybszej i bardziej ryzykownej jazdy?

Maciej Spychalski: Tak, w grupie łatwo ulec zjawisku presji społecznej i chęci dorównania szybszym motocyklistom, co często prowadzi do jazdy powyżej własnych umiejętności i ignorowania zasad bezpieczeństwa.

Jak rozsądnie dobrać pierwszy motocykl dla osoby około 40. lub 50. roku życia, która zaczyna przygodę z motocyklami?

Maciej Spychalski: Powinien być dobrany z chłodną głową. Najlepiej sprawdzają się maszyny o łagodnej charakterystyce oddawania mocy, z dobrą ergonomią (np. klasa 125cc na sam początek lub uniwersalne motocykle typu adventure o umiarkowanej pojemności), wyposażone w nowoczesne systemy bezpieczeństwa.

Jakie szanse ma 40- 50-latek po egzaminie na przeżycie pierwszego roku jazdy? Jakieś porady dla człowieka w kryzysie wieku średniego?

Maciej Spychalski: Szanse są bardzo duże, pod warunkiem odrzucenia ego. Główna porada: nie spieszyć się, nie próbować niczego udowadniać i zamiast drogiego motocykla o mocy 150 KM, na start zainwestować w dobre szkolenie techniki jazdy.

Jakie wypadki są najczęstsze? – parkingowe, w mieście, na drodze?

Maciej Spychalski: Najwięcej zdarzeń o mniejszych skutkach to tzw. „wywrotki parkingowe” i błędy przy małych prędkościach w mieście. Z kolei najgroźniejsze wypadki motocyklowe zdarzają się na drogach pozamiejskich – wynikają ze złej oceny zakrętu lub wymuszenia pierwszeństwa przez samochody.

Czego początkujący motocyklista absolutnie nie powinien robić na drodze w pierwszym sezonie jazdy?

Maciej Spychalski: Nie jeździć ponad swoje siły, nie ulegać presji grupy, nie próbować popisywać się przed innymi i nie rezygnować z dalszej nauki po odebraniu dokumentu prawa jazdy.

Czy w Polsce istnieje problem stanu technicznego motocykli? Jakie zaniedbania widują Państwo najczęściej? Czy sprawny pojazd to bezpieczny kierowca?

Maciej Spychalski: Problem istnieje, zwłaszcza w przypadku maszyn sprowadzanych i powypadkowych. Najczęstsze zaniedbania to zużyte lub stare opony, niesprawny układ hamulcowy oraz luzy w zawieszeniu. Sprawny pojazd to fundament bezpieczeństwa, ale bez myślącego kierowcy sam nie zapobiegnie tragedii.

Jakie trzy nawyki najczęściej odróżniają doświadczonych motocyklistów od tych, którzy regularnie pakują się w niebezpieczne sytuacje?

Maciej Spychalski: Patrzenie daleko przed siebie i przewidywanie zachowań innych (technika wzrokowa). Pokora wobec drogi i dostosowywanie prędkości do warunków, a nie do limitów maszyny. Regularne trenowanie swoich umiejętności w kontrolowanych warunkach (np. na torze lub matach szkoleniowych).


Dlaczego dochodzi do tragedii? Główne przyczyny i statystyki wypadków według policji

Oficjalny raport przygotowany przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji za 2025 rok dostarcza twardych danych na temat bezpieczeństwa jednośladów. W całym 2025 roku wypadki z udziałem motocyklistów przyniosły 190 ofiar śmiertelnych, a kolejne 2 029 osób zostało rannych. Dodatkowo na drogach ucierpiało 231 pasażerów podróżujących na motocyklach.

Policyjne statystyki wyraźnie obalają mit, że za wypadki odpowiada wyłącznie brawura motocyklisty. Ogólne dane dotyczące sprawstwa wypadków pokazują, że wina kierujących autami to aż 91,7% wszystkich wypadków. Co kluczowe dla motocyklistów – w przypadku zderzeń bocznych na skrzyżowaniach, których w całym kraju odnotowano aż 7 074, głównym powodem było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu przez kierowców samochodów osobowych. Wynika to najczęściej z faktu, że kierowcy aut na początek sezonu motocyklowego nie są jeszcze przyzwyczajeni do obecności mniejszych i szybszych pojazdów na drogach.

Jeśli jednak to motocykliści są bezpośrednimi sprawcami zdarzeń – a policja odnotowała 721 takich sytuacji z ich winy – najczęściej rozbijają się w wyniku własnych błędów. Na pierwszym miejscu jest niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, które ogólnie było przyczyną 4 278 wypadków na polskich drogach. To najczęstszy grzech, który generuje wypadki motocyklowe o najcięższych skutkach. Kolejne przyczyny to nieprawidłowe wyprzedzanie (892 wypadki) oraz niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami (1 490 wypadków).

Co ciekawe, raport policyjny wskazuje, że najwięcej wypadków spowodowanych przez kierujących ma miejsce w sierpniu (2 058 zdarzeń) oraz w piątki (3 509 wypadków ogółem). To właśnie wtedy na drogach panuje wzmożony ruch weekendowy, a letnia pogoda drastycznie obniża czujność kierowców.


BMW R1300GS/ BMW
News

Kradzieże motocykli to plaga. Pancerny U-Lock uratował BMW R1300GS wart 140 tys. zł

Pułapka pierwszego sezonu. „Zainwestuj w siebie, nie tylko w plastik”

Jako instruktorzy i pasjonaci motoryzacji w Karlik Events powtarzają: zdanie egzaminu na prawo jazdy nie robi z nikogo motocyklisty – ono daje jedynie formalne uprawnienie do dalszej nauki.

Największym grzechem współczesnego szkolenia podstawowego jest pośpiech i traktowanie motocykla wyłącznie jako generatora adrenaliny, a nie jako maszyny wymagającej głębokiej pokory i zrozumienia fizyki. Wielu początkujących kierowców inwestuje gigantyczne pieniądze w pierwszy motocykl i markowy kombinezon, całkowicie zapominając o najważniejszym elemencie tej układanki – własnych umiejętnościach.

Współczesne motocykle naszpikowane są elektroniką, która potrafi maskować błędy do pewnej granicy. Problem pojawia się wtedy, gdy kierowca tę granicę przekroczy, nie mając wyrobionych prawidłowych odruchów, takich jak praca wzrokiem czy operowanie balansem ciała. Właśnie dlatego eksperci tak głośno namawiają do tego, by szkolić się dalej.

Dodatkowe szkolenia motocyklowe w kontrolowanych warunkach torowych zdejmują z kierowcy blokadę strachu i zastępują ją chłodną, bezpieczną kalkulacją. Na drodze nie ma miejsca na błędy, dlatego warto uczyć się, jak ich unikać, zanim staną się one realnym zagrożeniem.


Źródła: Karlik Events, Policja

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *