Niedźwiedzie z Cisnej zmieniły przepisy. Rusza program ochrony za 16 mln zł

Niedźwiedź pod schroniskiem Murowaniec. Tatromaniak na FB

Trzy niedźwiedzie z Cisnej podchodziły pod domy i buszowały po śmietnikach. Cudem uniknęły odstrzału. Teraz powstał program ochrony ludzi i zwierząt.

Niesforne misie przyczyniły się do powstania czteroletniego programu ochrony niedźwiedzia brunatnego na Podkarpaciu i w Małopolsce. Chodzi o trzy niedźwiedzie z Cisnej, które podchodziły pod domy mieszkańców i żerowały na odpadach. Wójt gminy Cisna w ub. roku złożył wniosek o ich odstrzał, a Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska 7 lipca 2025 roku wydała decyzję pozwalającą na eliminację zwierząt.

Odstrzału jednak nie wykonano. Po rozmowach z udziałem gminy, Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz GDOŚ zapowiedziano inne rozwiązania: monitoring zwierząt, płoszenie, zabezpieczenie odpadów i stały zespół do interwencji w terenie. Teraz te zapowiedzi zostały przekute w prawdziwy program ochrony.

Projekt zainaugurowano 7 lipca 2026 roku w siedzibie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Pełna nazwa przedsięwzięcia to „Ochrona niedźwiedzia brunatnego poprzez minimalizowanie sytuacji konfliktowych z jego udziałem na terenie województwa podkarpackiego i małopolskiego”. Wartość projektu wynosi 19 mln zł.

Mikołaj Dorożała, wiceminister klimatu i środowiska, powiedział podczas konferencji:

„Najważniejsze jest bezpieczeństwo i życie mieszkańców, ale równie ważne jest dobro dzikiej przyrody”.


Wójt Cisnej wystąpił o odstrzał, GDOŚ wydała decyzję

Cała historia ma początek w gminie Cisna. Trzy niedźwiedzie brunatne nieustannie zbliżały się do zabudowań i włamywały się do śmietnikow. Wcześniejsze próby odstraszania i odławiania nie zakończyły problemu, dlatego samorząd wystąpił o zgodę na eliminację zwierząt.

Wniosek złożył wójt gminy Cisna. GDOŚ rozpatrzyła sprawę i 7 lipca 2025 roku wydała decyzję pozwalającą na odstrzał trzech niedźwiedzi. Decyzję uzasadniano tym, że zwierzęta wielokrotnie pojawiały się przy domach, a dotychczasowe działania nie zmieniły sytuacji. Mieszkańcy czuli się zagrożeni.

Po tej decyzji odbyły się rozmowy z udziałem władz gminy, resortu klimatu i Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Gmina złożyła wniosek o zmianę decyzji dotyczącej odstrzału, a resort zapowiedział pakiet działań, który miał zastąpić zabicie zwierząt.

Mikołaj Dorożała mówił wtedy:

„Nie będzie odstrzału. Wczoraj siedzieliśmy tam kilka godzin na spotkaniu, mamy cały pakiet rozwiązań, które wypracowaliśmy”.


white windmill during daytime/ fot: Thomas Reaubourg/Unsplash
Biznes / News / Środowisko

Lasy Państwowe działały niezgodnie z prawem. NIK krytykuje projekt „Las energii”

Decyzji o zabiciu niedźwiedzi nie wykonano

Po zmianie stanowiska gminy GDOŚ miała cofnąć decyzję dotyczącą odstrzału. Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska zapewniała, że zwierzęta nie zostaną zabite.

„Decyzja o zgodzie na ewentualną eliminację trzech niedźwiedzi nie zostanie wykonana” – zapowiedziała minister.

Resort wskazywał wtedy inne rozwiązania. Niedźwiedzie miały dostać obroże telemetryczne, a ich ruch miał być monitorowany w czasie rzeczywistym. Do czasu przygotowania działań systemowych lokalną społeczność miała wspierać policja.

Już wtedy zapowiadano program ochrony niedźwiedzia brunatnego. Ministerstwo mówiło o zabezpieczeniu miejsc gromadzenia odpadów, które przyciągają zwierzęta, oraz o poprawie bazy żerowej niedźwiedzi w ich naturalnych siedliskach. Nowy projekt jest kontynuacją tamtych ustaleń.


Widok na Tatry z Litwinki nad Białką Tatrzańską. Fot.: Rafał Bernasiński
Podróże / Społeczeństwo

Białka Tatrzańska nie tylko zimą. Spacer nad rzeką, Litwinka i piękne widoki na góry

Ministerstwo: potrzebny jest cały system, a nie jedna decyzja

Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśla, że coraz częstsza obecność niedźwiedzi brunatnych w miejscach, gdzie żyją ludzie, oraz rosnąca liczba interwencji wymagają połączenia ochrony gatunku z bezpieczeństwem mieszkańców. Problem tworzą nie tylko same zwierzęta, ale też rosnąca populacja, ich ruchliwość i niefrasobliwe zachowania ludzi.

Projekt ma ograniczyć dostęp niedźwiedzi do odpadów, odbudować ich naturalną bazę pokarmową i wprowadzić monitoring ruchu zwierząt. Dzięki temu człowiek i duży drapieżnik mają rzadziej spotykać się przy domach, śmietnikach, pensjonatach i punktach gastronomicznych.

Dorożała mówił w Rzeszowie, że resort chce zachować wysoki poziom ochrony dzikiej przyrody.

„Chcemy – mówię o tym jasno i uczciwie – aby najwyższy poziom ochrony tego wyjątkowego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego Polski, jakim są nasze dzikie zwierzęta, został zachowany. Jesteśmy dumni, że żyją tutaj, że są częścią rodzimej natury” – mówił wiceminister.

Wiceminister podkreślił też, że pojedyncze narzędzia nie wystarczą.

„Potrzebujemy systemu, który odpowie na pełną skalę wyzwań – takiego, który nie dotyczy tylko jednej rzeczy, ale wielu aspektów wpływających na to, czy kontakt człowieka z dzikimi zwierzętami będzie bezpieczny” – mówił Mikołaj Dorożała.


Orla Perć, Autorstwa Opioła Jerzy - Praca własna, CC BY 2.5
Podróże

TOPR ewakuował turystów śmigłowcem z Orlej Perci. Po burzach pomocy potrzebowało 13 osób

Grupa interwencyjna ma jeździć do zgłoszeń

Program przewiduje powołanie grupy interwencyjnej, która będzie reagować na zgłoszenia z terenu. Zespół ma oceniać sytuację na miejscu, pomagać samorządom i dobierać sposób postępowania wobec niedźwiedzi pojawiających się blisko ludzi.

Podczas inauguracji projektu Dorożała mówił, że w zespole znajdą się osoby lokalne i eksperci znający zachowanie niedźwiedzi.

„Będzie to specjalny zespół, który będzie reagował, składający się z lokalnej grupy, ale też naukowcy będą w tym zespole, osoby, które znają behawior niedźwiedzi, ale też będą w stanie podjechać, zareagować” – powiedział wiceminister w Rzeszowie.

Grupa interwencyjna ma liczyć 11 osób. Do zespołu mają dołączyć także dwaj lekarze weterynarii. Taki skład ma pozwolić na szybsze rozpoznanie sytuacji, gdy niedźwiedź pojawi się przy zabudowaniach.


szympansy w ZOO/ fot: Satya deep/ Unsplash
News / Środowisko

Zwierzęta na bani. Okazuje się, że im to nie szkodzi

Telemetria wskaże problemowe osobniki

Program obejmuje także system telemetrii. Obroże telemetryczne pozwolą sprawdzać, gdzie poruszają się konkretne niedźwiedzie i czy wracają w miejsca, w których wcześniej dochodziło do konfliktów z ludźmi.

Telemetria ma pomóc odróżnić jednorazowe pojawienie się zwierzęcia od powtarzającego się zachowania konkretnego niedźwiedzia.

Jeżeli zwierzę regularnie wraca pod domy albo do miejsc gromadzenia odpadów, służby i eksperci będą mogli szybciej reagować. Monitoring ma też pomóc ocenić, czy płoszenie przynosi skutek i czy niedźwiedź zmienia trasę.

Ministerstwo zapowiada, że podczas prac nad projektem omawiano również rozwiązania prawne i organizacyjne dotyczące reagowania na incydenty z udziałem niedźwiedzi.


Małpy w badaniach z wykorzystaniem tabletów. Źródło: Erica van de Waal
Technologie

Jak małpy korzystają z iPadów? Zaskakujące, że podobają nam się te same rzeczy

Kontenery mają odciąć niedźwiedzie od śmieci

Projekt obejmuje zakup zabezpieczonych kontenerów na odpady. Około 4 mln zł z budżetu programu ma trafić na infrastrukturę komunalną i działania edukacyjne.

Niedźwiedzie podchodzą pod domy, pensjonaty i punkty gastronomiczne, bo znajdują tam łatwe źródło pożywienia. Jeżeli odpady są dostępne, zwierzę szybko uczy się, że blisko ludzi można żerować bez dużego wysiłku.

Dr Wojciech Śmietana z Fundacji Przyroda i Nauka wyjaśniał, że w Bieszczadach konflikty nasiliły rozwój zabudowy, wzrost turystyki i większa liczba punktów gastronomicznych, zwłaszcza po pandemii.

„To się nasiliło. No i zmiana sposobu gospodarowania odpadami (…) spowodowała, że w zasadzie każdy mieszkaniec ma przy swoim domu coś w rodzaju nęciska dla niedźwiedzi” – mówił dr Śmietana.

Kontenery mają więc ograniczyć sytuacje, w których człowiek sam przyciąga niedźwiedzia pod dom. Jeżeli zwierzę znajdzie jedzenie raz, może wrócić. Jeżeli wraca regularnie, zaczyna tracić naturalny dystans wobec ludzi.

Sławomir Serafin, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Rzeszowie mówi:

„Niedźwiedź brunatny jest symbolem dzikiej przyrody Karpat, ale jego obecność coraz częściej wiąże się także z wyzwaniami dla mieszkańców i samorządów. Chcemy wypracować rozwiązania, które pozwolą skutecznie chronić ten gatunek, a jednocześnie zwiększyć bezpieczeństwo ludzi i ograniczyć sytuacje konfliktowe” – podkreślał Serafin.


Chomik europejski Zwierzęciem Roku 2026
Społeczeństwo

Chomik europejski Zwierzęciem Roku 2026. Ponad 33 tysiące głosów w ogólnopolskim plebiscycie

Wójt Cisnej: mieszkańcom czasami brakuje cierpliwości

Wójt gminy Cisna Dariusz Wethacz mówił, że incydenty z udziałem niedźwiedzi nasilają się zwłaszcza wczesną wiosną. Wtedy zwierzęta budzą się z zimowego snu i szukają pokarmu na prywatnych posesjach oraz w przestrzeni publicznej.

„Z pewnością te rozwiązania, które zostaną wdrożone, po części rozwiążą nasz problem. Na te rozwiązania oczywiście będziemy musieli zaczekać, więc tutaj trzeba uzbroić się w cierpliwość, chociaż tej cierpliwości czasami już mieszkańcom brakuje” – powiedział wójt Cisnej.

Samorządowiec ocenił, że realizacja projektu to krok w przód. Dodał jednak, że potrzebne będą kolejne działania, aby szybciej zarządzać problemem.

W przyszłości oczekuje zwiększenia liczby obroży telemetrycznych oraz możliwości eliminacji najbardziej konfliktowych i problematycznych osobników..


Program ma ograniczyć konflikty między ludźmi i niedźwiedziami

Niedźwiedź brunatny jest w Polsce gatunkiem ściśle chronionym, ale może być niebezpieczny dla człowieka. Z informacji przywoływanych przez GDOŚ wynika, że w 2023 roku na Podkarpaciu odnotowano dwa ataki niedźwiedzi na ludzi, a w 2025 roku jeden przypadek.

Nowy projekt ma ograniczyć kontakt niedźwiedzi z ludzką cywilizacją. Grupa interwencyjna ma reagować w terenie, telemetria ma wskazywać trasy konkretnych osobników, kontenery na odpady mają odciąć zwierzęta od śmieci, a odbudowana naturalna baza pokarmowa ma trzymać misie w lesie.


Źródła: Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *