Epidemia w Rzeszowie – 25 zgonów. Legionella w ciepłej wodzie to stały problem w całej Polsce

Legionella w ciepłej wodzie może być groźna, gdy namnaża się w instalacjach budynków. Przykład Rzeszowa pokazał ryzyko związane z CWU. fot:  Srinivasan Nagarajan/Unsplash

W Rzeszowie w 2023 roku nagle 164 osoby trafiły do szpitala. Winna nie była woda z miejskiego wodociągu, lecz instalacje ciepłej wody w budynkach. To problem, który w Polsce wraca co roku.


Rzeszów 2023. Pacjenci z ciężkim zapaleniem płuc trafili do szpitali

W sierpniu 2023 roku w Rzeszowie karetki pogotowia niemal nieustannie kursowały po całym mieście, zwożąc do szpitali pacjentów w stanie ciężkim.

Lekarze przyjmujący kolejnych chorych szybko zauważyli niepokojący i powtarzający się schemat: u wszystkich pacjentów występowała wysoka gorączka, często przekraczająca 40°C, duszność oraz nagłe spadki saturacji. Badania laboratoryjne wskazywały na silny stan zapalny i bardzo wysoką prokalcytoninę, a na zdjęcia RTG widoczne były rozległe zmiany w płucach. Sytuacja była na tyle poważna, że jeszcze przed oficjalnym zgłoszeniem sprawy do sanepidu, laboratoria potwierdziły pierwsze przypadki zakażenia.

Dokładny przebieg wydarzeń opisali później eksperci w opracowaniu „Ognisko choroby legionistów w Rzeszowie w 2023 roku”, które w 2024 roku opublikowało czasopismo „Przegląd Epidemiologiczny”. Publikacja szczegółowo pokazuje, jak wyglądał rozwój wydarzeń: pierwsze zachorowania na chorobę legionistów potwierdzono w badaniach 11, 14 i 16 sierpnia u trzech osób z Rzeszowa i jednej z powiatu rzeszowskiego. Dopiero dzień później, 17 sierpnia 2023 roku, pielęgniarki epidemiologiczne z trzech rzeszowskich placówek – Szpitala Miejskiego, Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego oraz Podkarpackiego Centrum Chorób Płuc – oficjalnie powiadomiły Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną o gwałtownym wzroście liczby pacjentów z ciężkim zapaleniem płuc o nieznanej przyczynie.

Bakteria doprowadziła do pierwszych zgonów. O trudnej sytuacji w placówkach poinformował mieszkańców miasta dyrektor Szpitala Miejskiego w Rzeszowie, Grzegorz Materna, który po śmierci jednej z pacjentek wyznał:

„Była pacjentką z wielochorobowością, w tym z chorobą nowotworową. Przebywała na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii. Badania potwierdziły u niej obecność bakterii”.

Od 18 sierpnia 2023 roku sanepid rozpoczął intensywne dochodzenie epidemiologiczne, szukając źródła skażenia w mieście i okolicach. W kolejnych dniach władze zdecydowały o powołaniu sztabu kryzysowego i ogłosiły prewencyjną dezynfekcję sieci wodociągowej, którą przeprowadzono 26-27 sierpnia. Na tym etapie nie było jeszcze dowodów na to, że bakteria znajduje się w miejskich wodociągach, jednak urzędnicy woleli zadziałać profilaktycznie.

Ostateczny bilans ogniska okazał się bardzo poważny. Śledztwo epidemiologiczne wykazało 165 przypadków zachorowań, z czego hospitalizowano 164 osoby. Do 30 września 2023 roku zmarło 25 pacjentów. Późniejsze badania wody oczyściły z zarzutów główną sieć wodociągową miasta – okazało się, że bakterie namnożyły się w instalacjach ciepłej wody użytkowej bezpośrednio wewnątrz poszczególnych budynków.


Fakty Plus Informacje
News / Podróże / Zdrowie

Malaria w gabinecie lekarza rodzinnego

Legionella żyje w wodzie. Zagrożenie pojawia się, gdy trafia do płuc

Czym jest ta bakteria i dlaczego rozwija się w instalacjach wewnątrz budynków, wyjaśnia dr hab. Marta Palusińska-Szysz, prof. UMCS z Katedry Genetyki i Mikrobiologii w Instytucie Nauk Biologicznych Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

Legionella naturalnie żyje w wodzie. Można ją spotkać w jeziorach, rzekach, stawach i fontannach. Sama jej obecność w przyrodzie nie jest groźna dla ludzi. Niebezpieczeństwo pojawia się wtedy, gdy bakteria dostanie się do domowych sieci sanitarnych. To właśnie w instalacjach wewnątrz budynków znajduje idealne warunki do szybkiego rozwoju.

Prof. UMCS wskazuje:

„Czynnikiem sprzyjającym ich namnażaniu jest przede wszystkim ograniczony przepływ wody”. Właśnie to dzieje się w rurach. Bakteria nie potrzebuje awarii miejskiego wodociągu. Wystarczą miejsca, w których woda stoi, stygnie i ma kontakt z brudem.

Głównym powodem skażenia w obiektach jest stagnacja wody, czyli sytuacja, gdy nikt nie odkręca kranów w rzadko używanych pionach lub pustych mieszkaniach. Bakterie najszybciej się rozwijają, gdy ciepła woda ma zbyt niską temperturę, a cyrkulacja w sieci jest niewystarczająca. Rozwojowi sprzyjają też osady i skomplikowany układ przewodów. W takich miejscach mikroorganizmy tworzą na ściankach rur cienką warstwę, zwaną biofilmem, w której bakterie intensywnie sie namnażają. W domach najbardziej zagrożone są węzły cieplne, zasobniki, a także same końcówki instalacji, czyli słuchawki prysznicowe i perlatory.


yellow and black tissue roll
News / Podróże / Zdrowie

„Zemsta Faraona” potrafi zepsuć wakacje. Biegunka podróżnych nie tylko w Egipcie – jak jej uniknąć?

Jak dochodzi do zakażenia i jakie są skutki

„Legionelloza nie przenosi się z człowieka na człowieka. Spectrum objawów klinicznych wywoływanych przez ten patogen jest bardzo szerokie”. – tłumaczy dr hab. Marta Palusińska-Szysz.

Zakażenie nie rozprzestrzenia się przez kontakty między ludźmi. Nie jest także groźne picie wody, w której występują bakterie. Do zakażenia dochodzi wyłącznie wtedy, gdy bakteria dostanie się bezpośrednio do płuc.

Dzieje się to głównie przez wdychanie aerozolu wodnego, czyli drobnych i niewidocznych kropelek wody unoszących się w powietrzu. Taka mgiełka powstaje wszędzie tam, gdzie woda jest rozpylana – na przykład pod prysznicem, w jacuzzi, podczas hydromasażu, w fontannach oraz w urządzeniach klimatyzacyjnych czy wieżach chłodniczych. Jeśli w domowej instalacji obecna jest Legionella, bakterie przedostają się wraz z powietrzem do dróg oddechowych i docierają do makrofagów płucnych. Jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ bakteria potrafi pokonywać naturalne mechanizmy obronne organizmu, przez co człowiek traci zdolność do walki z infekcją.

Przebieg zakażenia zależy od odporności danego organizmu. U niektórych osób, zwłaszcza młodych, układ odpornościowy wytwarza przeciwciała i nie dopuszcza do rozwoju infekcji. Innym objawem może być gorączka Pontiac, czyli łagodna forma zakażenia przypominająca zwykłą grypę. Towarzyszą jej bóle głowy, mięśni, dreszcze i ogólne rozbicie, a objawy te mijają samoistnie po kilku dniach bez interwencji lekarza.

Zupełnie inaczej wygląda choroba legionistów, czyli ciężka postać infekcji, która prowadzi do ostrego zapalenia płuc. W tym przypadku wymagana jest natychmiastowa pomoc medyczna i podanie odpowiednich antybiotyków, ponieważ Legionella wywołuje tak zwane zapalenie atypowe, inne niż przy tradycyjnych chorobach płuc.

Dla wielu osób zakażenie stanowi śmiertelne zagrożenie. Jak tłumaczy prof. UMCS Marta Palusińska-Szysz:

„Sytuacja jednak staje się dramatyczna, jeśli do zakażenia dolnych dróg oddechowych dojdzie u osób ze znacznie obniżoną odpornością. Są to m.in. pacjenci, którzy mają problemy z układem oddechowym, problemy kardiologiczne, cierpią na cukrzycę, osteoporozę, nadwagę, zaćmę czy nadciśnienie tętnicze”. W grupach podwyższonego ryzyka, obejmujących również palaczy, osoby nadużywające alkoholu, seniorów oraz niemowlęta, częściej dochodzi do uogólnionego zakażenia. Ekspertka dodaje, że na podstawie badań, częściej chorują mężczyźni.


Migrena to nie tylko ból głowy. Choroba neurologiczna odbiera pracę, sen i normalne życie. Photo by Vitaly Gariev/Unsplash
Zdrowie

Migrena to nie tylko ból głowy. Choroba neurologiczna odbiera pracę, sen i normalne życie

165 chorych, 164 osoby w szpitalu

Z opracowania „Ognisko choroby legionistów w Rzeszowie w 2023 roku” wynika, że dochodzenie epidemiologiczne wykazało łącznie 165 przypadków zachorowań. Lekarze laboratoryjnie potwierdzili 152 z nich, a pozostałe 13 uznali za prawdopodobne. Przypadki zakażeń odnotowano w okresie od 30 lipca do 3 września 2023 roku.

Sytuacja zdrowotna pacjentów była na tyle poważna, że prawie wszyscy chorzy wymagali natychmiastowej opieki stacjonarnej. Hospitalizowano 164 osoby, a tylko jeden pacjent mógł być leczony ambulatoryjnie. U 19 procent zakażonych przebieg infekcji okazał się bardzo ciężki, przez co część osób musiała trafić na oddziały intensywnej terapii.

Najwięcej chorych było mieszkańcami Rzeszowa. Było to 113 osób, co stanowiło 68 procent wszystkich odnotowanych przypadków. Kolejne 38 osób pochodziło z powiatu rzeszowskiego, a pozostali zakażeni przebywali wcześniej na tym terenie przed wystąpieniem pierwszych objawów.

Główną grupę ryzyka są seniorzy oraz osoby przewlekle chore. Ponad 65 lat miało 69 procent pacjentów. Aż 160 osób, czyli niemal wszyscy zakażeni, cierpiało na choroby współistniejące. Do 30 września 2023 roku zmarło 25 pacjentów i w każdym z tych przypadków lekarze potwierdzili obecność innych, wcześniejszych schorzeń..


boy, child, fishing, fishing rod, nature, bucket, fisherman, kid, young, small, childhood, summer, adventure, outdoors, lake, water, overalls, back view
News / Podróże / Zdrowie

Choroba Haff nadal groźna nad Zalewem Wiślanym. Uważaj na ryby latem

Sanepid zbadał wodociąg, mieszkania i węzły cieplne

Po wygaszeniu ogniska Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Rzeszowie podsumowała swoje ustalenia w oficjalnym raporcie z 30 października 2023 roku. Inspektorzy zaprezentowali w nim szczegółowe wyniki kontroli oraz badań laboratoryjnych.

W ramach śledztwa sanepid przebadał łącznie 202 próbki wody, z czego 95 stanowiła woda ciepła, a 107 zimna. Inspektorzy sprawdzili zewnętrzną instalację wodociągową miasta, miejskie węzły cieplne, domy i mieszkania osób zakażonych, a także budynki użyteczności publicznej i zakłady przemysłowe.

Badania laboratoryjne wykluczył miejskie wodociągi z podejrzenia o stanie się źródłem zakażeń. Sanepid oficjalnie uznał, że woda dostarczana przez przedsiębiorstwo wodociągowe nie była przyczyną zachorowań na legionellozę.

Groźne skażenie wykryto natomiast w instalacjach wewnętrznych budynków i to one okazały się bezpośrednim źródłem zakażeń. Bakterie znajdowały się w ciepłej wodzie użytkowej. W węzłach cieplnych obecność patogenu potwierdzono w 7 z 32 pobranych próbek. W domach prywatnych i mieszkaniach chorych przekroczenia wystąpiły w 14 na 45 przypadków. Z kolei w budynkach użyteczności publicznej w 3 z 18 zbadanych próbek.


Komiks o bakteriofagach/ Paweł Piechnik
Technologie

Naukowcy odkrywają nieznane dotąd umiejętności bakteriofagów

Dlaczego instalacje ciepłej wody są słabym punktem i jak temperatura wpływa na ryzyko

Ciepła woda użytkowa, która nieustannie krąży w instalacjach wewnętrznych budynków, może tworzyć idealne strefy do rozwoju niebezpiecznych mikroorganizmów. Zagrożenie gwałtownie rośnie, gdy w sieci dochodzi do spadków temperatury oraz pogorszenia się naturalnej cyrkulacji. Legionella namnaża się najszybciej, gdy temperatura wody spada do przedziału między 25 a 35°C.

Aby zapobiec temu zjawisku, polskie przepisy budowlane narzucają zarządcom i właścicielom nieruchomości bardzo rygorystyczne normy. W każdym punkcie czerpalnym, czyli bezpośrednio w kranie u lokatora, temperatura ciepłej wody powinna wynosić co najmniej 55°C. Z kolei na samym wyjściu z podgrzewacza w węźle cieplnym musi ona osiągać 60°C. Taki poziom ciepła skutecznie hamuje rozwój bakterii i pozwala utrzymać sieć w bezpiecznym stanie.

W praktyce największe niebezpieczeństwo występuje w tak zwanych martwych punktach instalacji, gdzie woda nie płynie i przez długi czas zalega w rurach. Problem ten dotyczy w szczególności pustych lokali mieszkalnych, ale też hoteli, szkół czy domów opieki, w których niektóre skrzydła lub pokoje bywają rzadziej używane. Mieszkańcy takich obiektów są najbardziej narażeni na zakażenie podczas korzystania z pryszniców oraz końcówek kranów wyposażonych w perlatory. To właśnie tam, pod wpływem ciśnienia i napowietrzania strumienia, powstaje wodny aerozol, który przenosi bakterie prosto do płuc.


Czy szczotka do włosów może być brudniejsza niż deska sedesowa? Sprawdzamy badania, bakterie i realne zagrożenia dla skóry i zdrowia. Photo by Jamal Yaliyev/Unsplash
Zdrowie

Szczotka do włosów to śmietnik z kolcami. Sprawdź, jak bakterie i grzyby niszczą Twoją skórę głowy oraz fryzurę

Legionella to stały problem. Co roku w Polsce chorują setki osób

Wydarzenia z 2023 roku pokazały, że sytuacja w Rzeszowie była w rzeczywistości nagromadzeniem przypadkowych zdarzeń. W jednym mieście i w tym samym czasie wystąpiło kilka niezależnych od siebie ognisk zakażeń, co wywołało tak dużą skalę zachorowań. Choć rzeszowska epidemia mocno wpłynęła na opinię publiczną, to sama bakteria Legionella nie jest nowym zjawiskiem – jest ona powszechnie i regularnie wykrywana w Polsce każdego roku.

Oficjalne statystyki krajowe prowadzone przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy jednoznacznie potwierdzają, że te groźne infekcje pojawiają się stale na terenie całego kraju. W 2024 roku w Polsce odnotowano 454 przypadki choroby legionistów oraz 20 przypadków gorączki Pontiac, a rok później liczba ta wzrosła do 507 zachorowań na ciężką postać płucną i 34 przypadki lżejszej odmiany grypopodobnej. Tendencja ta utrzymuje się na wysokim poziomie, na co wskazują dane z pierwszego półrocza 2026 roku, w którym zarejestrowano już 247 poważnych zachorowań z zapaleniem płuc. Te liczby dowodzą, że kontakt ludzi z niebezpiecznym patogenem jest stałym problemem zdrowia publicznego, a nie tylko jednorazowym kryzysem jednego miasta.

Problem ten dotyczy w szczególnej mierze miejsc, w których przebywają osoby o obniżonej odporności lub gdzie dochodzi do częstych przestojów w zużyciu wody. Na stałe skażenie narażone są przede wszystkim szpitale, domy pomocy społecznej, hospicja, sanatoria oraz hotele. Ogromną skalę zaniedbań technicznych potwierdziły m.in. wieloletnie badania instalacji ciepłej wody w województwie świętokrzyskim, opublikowane w czasopiśmie „Annals of Agricultural and Environmental Medicine”. Wynika z nich, że nadmierne zanieczyszczenie bakterią wykryto w ponad 34 procentach badanych obiektów. W samych szpitalach skażona była ciepła woda w ponad 41 procentach placówek, a w domach opieki w 28 procentach. Pokazuje to, że wewnętrzne systemy sanitarne w kluczowych instytucjach wymagają nieustannej i rygorystycznej kontroli.

MRPiPS ogłasza dodatkowe urlopy dla rodziców chorych dzieci. fot. Mateusz Włodarczyk/MRPiPS
Społeczeństwo

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy na chore dziecko: Nawet 120 dni wolnego dla rodziców

Odpowiedzią na te zagrożenia stało się nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia dotyczące jakości wody, które weszło w życie w czerwcu 2026 roku. Przepisy te nakładają na właścicieli i zarządców tak zwanych obiektów priorytetowych – w tym szpitali, hoteli i pensjonatów – bezwzględny obowiązek monitorowania obecności bakterii w ciepłej wodzie użytkowej. Badania muszą być prowadzone przez uprawniony personel według ścisłych procedur, które nakazują pobieranie próbek z najdalszych punktów instalacji oraz z miejsc powstawania aerozolu wodnego, bez wcześniejszego spuszczania stojącej wody. Nowe prawo wprowadza też cztery oficjalne stopnie skażenia – od niskiego do bardzo wysokiego – które obligują administratorów do natychmiastowej reakcji po przekroczeniu norm.

Lekcja z Rzeszowa oraz nowe przepisy z 2026 roku przynoszą jeden, najważniejszy wniosek: Legionella w ciepłej wodzie to problem tkwiący bezpośrednio wewnątrz budynków, a nie w miejskich sieciach wodociągowych. Dla zwykłych mieszkańców ważna jest świadomość, że niebezpieczeństwo nie grozi im podczas picia wody, zwykłego mycia rąk, lecz w trakcie brania prysznica, gdy wdychają skażoną mgiełkę. Z kolei dla zarządców nieruchomości utrzymywanie odpowiednich parametrów instalacji oraz ich monitoring jest kolejnym ważnym obowiązkiem.


Źródła: „Ognisko choroby legionistów w Rzeszowie w 2023 roku”, „Przegląd Epidemiologiczny”; Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Rzeszowie, „Podsumowanie działań związanych z ogniskiem choroby legionistów w Rzeszowie”; Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, komentarz ekspercki dr hab. Marty Palusińskiej-Szysz, prof. UMCS „Legionella – co o niej wiemy, czy nam zagraża?”; Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy; Annals of Agricultural and Environmental Medicine, badanie „Occurrence of Legionella sp. bacteria in hot water systems in hospitals and nursing homes in the Świętokrzyskie Province of south-eastern Poland”; rozporządzenie Ministra Zdrowia z 22 maja 2026 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.

Andrzej Wróblewski avatar
Andrzej Wróblewski

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *