Pyszne.pl odpowiada ministerstwu. Awantura o 5 tys. kurierów, śmieciówki i umowy o pracę

Inscenizacja dostawy autonomicznej Pyszne podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (kwiecień 2026). Autorstwa Łukasz Bukowski - CC BY-SA 4.0

Pyszne.pl czuje się kozłem ofiarnym. Firma przypomina, że dawała kurierom więcej, niż wymagały przepisy, a teraz stała się ofiarą politycznych potrzeb ministerstwa.


Pyszne.pl kończy bezpośrednią współpracę z około 5 tys. kurierów. Dostawy mają przejąć zewnętrzni partnerzy flotowi. Decyzja wywołała straszną awanturę. Krytycy zarzucają firmie wyrzucanie ludzi z pracy i wypychanie ich do pośredników, gdzie będą pracować na śmieciówkach. Ministerstwo pracy chce sprawdzić, czy kurierzy powinni być zatrudnieni na umowach o pracę. Pyszne.pl odpowiada, że zostało kozłem ofiarnym w sporze o nowe przepisy dotyczące pracy platformowej. Firma przekonuje też, że wielu kurierów wcale nie chce etatów.


14 lipca wybuchła wielka awantura, gdy platforma Pyszne.pl ogłosiła zmianę modelu dostaw. Firma likwiduje własną flotę i kończy bezpośrednią współpracę z około 5 tysiącami kurierów. Docelowo mają przejść do zewnętrznych pośredników.

Krytycy i związki zawodowe natychmiast postawili firmę pod pręgierzem. Zarzucają Pyszne.pl bezwzględny wyzysk oraz ordynarne obchodzenie przepisów chroniących pracowników. Ich zdaniem to celowe unikanie płacenia składek ZUS i ucieczka przed umowami o pracę.

W tę medialną nagonkę ostro włączyło się ministerstwo pracy, które chce bezwzględnie prześwietlić dotychczasowe umowy. Resort zamierza udowodnić, że kurierzy powinni być zatrudnieni na etatach, a platforma zrobiła z nich kozłów ofiarnych własnych cięć budżetowych. Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk osobiście zażądała od Państwowej Inspekcji Pracy natychmiastowej kontroli:

„W mojej ocenie szczególnie pilna jest weryfikacja podstawy zatrudnienia kurierów i kurierek w Pyszne.pl”.

Jeśli urzędnicy udowodnią obchodzenie przepisów i uznają kurierów za pełnoprawnych pracowników, dla Pyszne.pl oznacza to gigantyczne kłopoty. Firma będzie musiała ponieść pełną odpowiedzialność za nagłe zerwanie umów, w tym odpowiedzieć za złamanie przepisów o zwolnieniach grupowych.

Inscenizacja dostawy autonomicznej Pyszne podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (kwiecień 2026). Autorstwa Łukasz Bukowski - CC BY-SA 4.0
Biznes

PIP zmieni umowy 5 tys. kurierów Pyszne.pl w etaty?


Pyszne.pl: zmiana modelu była przygotowywana wcześniej

Pyszne.pl odrzuca zarzut, że zmiana modelu dostaw jest próbą ucieczki przed nowymi przepisami. Firma twierdzi, że decyzja była przygotowywana od wielu miesięcy i wynikała przede wszystkim z kosztów utrzymywania własnej floty.

Arkadiusz Krupicz, prezes i twórca Pyszne.pl, tłumaczył:

„Przez lata szliśmy pod prąd z własnym, droższym i mniej elastycznym modelem logistycznym. Rynek i sami kurierzy zweryfikowali jednak te założenia”.

Firma podkreśla, że inne platformy od dawna korzystają z partnerów flotowych. Pyszne.pl utrzymywało natomiast własną flotę i płaciło kurierom także za czas gotowości do pracy.

„Prawo tego nie wymagało; robiliśmy to, bo uznawaliśmy to za uczciwe”.

Według Pyszne.pl ten model był jednak znacznie droższy:

„Nasz koszt dostawy był niemal trzykrotnie wyższy niż konkurencji, która od lat korzysta z modelu współpracy z zewnętrznymi partnerami flotowymi”.

Firma uznała więc, że dalsze utrzymywanie własnej floty nie pozwala jej konkurować na takich samych zasadach jak inne platformy.

Ciężarówka firmy DPD/ Openverse
Biznes / News / Społeczeństwo

Gdy sztuczna inteligencja przeklina własną firmę. Jak DPD musiało wyłączyć swojego chatbota po skandalu z klientem


Kurierzy niekoniecznie chcą umów o pracę

Pyszne.pl przedstawia także argument dotyczący samych kurierów. Firma twierdzi, że zbyt łatwo zakłada się, że wszyscy dostawcy chcą pracować na umowach o pracę. A to wcale nie musi być prawda.

Spółka powołuje się na własne badanie. Według przedstawionych wyników dla  87 proc. kurierów elastyczność pracy była bardzo ważna.

Chodzi między innymi o osoby, które traktują dostawy jako pracę dodatkową. Część kurierów studiuje albo łączyli to zajęcie z inną pracą. Dlatego możliwość samodzielnego wyboru godzin jest dla nich ważniejsza niż stały grafik.

Krupicz mówił:

„W tej branży pracuje bardzo wielu studentów oraz osób, dla których nie jest to podstawowe źródło utrzymania, lecz zajęcie dodatkowe – oni chcą autonomicznie decydować, kiedy i w jakich godzinach logują się do systemu”.

Firma przekonuje, że nie można automatycznie zakładać, iż wszyscy potrzebują umów o pracę.

Spółka chce, aby przy ocenie modelu współpracy brać pod uwagę rzeczywiste warunki pracy. Jeżeli kurier sam wybiera godziny, może odrzucać zamówienia i współpracuje z kilkoma platformami, Pyszne.pl uważa, że taka sytuacja różni się od klasycznego zatrudnienia.


Pyszne.pl ostrzega przed drogimi dostawami

Firma przedstawia własne wyliczenia dotyczące skutków wprowadzenia obowiązkowych etatów dla kurierów.

Według Pyszne.pl koszt dostawy mógłby wzrosnąć nawet o 15 zł. Spółka podaje, że w jej badaniu 84 proc. klientów deklarowało rezygnację z zamówień przy takiej podwyżce.

Z kolei 61 proc. restauratorów miało spodziewać się spadku liczby zamówień o ponad 30 proc.

W ocenie firmy wyższe koszty pracy kurierów przełożyłyby się więc na droższe dostawy, mniejszą liczbę zamówień i spadek przychodów restauracji. W takim scenariuszu rynek wyraźnie by się skurczył — część klientów ograniczyłaby zamówienia lub całkowicie z nich zrezygnowała, co uderzyłoby zarówno w platformy, jak i lokale gastronomiczne.

Spółka zwraca też uwagę na konkurencję rynkową. Jeżeli Pyszne.pl musiałoby zatrudniać kurierów na etatach, podczas gdy inne platformy mogłyby pozostać przy modelu współpracy z partnerami flotowymi, koszty dostaw nie byłyby równe. Dlatego firma postuluje, aby nowe zasady obowiązywały całą branżę w jednakowy sposób.


Pyszne.pl: zostaliśmy kozłem ofiarnym

Firma krytykuje również sposób komunikowania kontroli. Pyszne.pl twierdzi, że informacje o działaniach PIP i ich rezultatach pojawiały się publicznie jeszcze przed zakończeniem czynności.

„działania organów kontrolnych i ich rezultaty są ogłaszane w mediach, zanim jeszcze czynności kontrolne się rozpoczną”.

W ocenie Pyszne.pl sprawa przestała być zwykłą kontrolą przedsiębiorcy. Firma uważa, że została zrobiona kozłem ofiarnym, który ma być przykładem dla całej branży.

Spółka napisała:

„Pyszne.pl jest wykorzystywane jako pretekst do wykazania skuteczności nowych reform – bez uzasadnienia prawnego i faktycznego”.

Według firmy ministerstwo potrzebuje przypadku, na którym może pokazać swoją determinację w egzekwowaniu nowych przepisów. Pyszne.pl twierdzi, że stało się właśnie takim przypadkiem, ponieważ decyzja dotycząca około 5 tys. kurierów stworzyła bardzo mocny temat medialny: śmieciówki, zwolnienia, prawa pracowników i odpowiedzialność platform za kurierów.

Spółka określa całą sytuację jako polityczne widowisko i uważa, że została wykorzystana do pokazania opinii publicznej, że państwo zdecydowanie walczy z obchodzeniem przepisów.

man in blue jacket and blue pants walking on yellow metal frame
Biznes / News / Społeczeństwo

Minister Agnieszka Dziemianowicz‑Bąk zapowiada zakaz bezpłatnych staży studenckich


Ministerstwo odpowiada: chodzi o prawa pracowników

Ministerstwo przedstawia sprawę inaczej. Dla resortu najważniejsze jest sprawdzenie, czy kurierzy rzeczywiście wykonywali pracę na zasadach odpowiadających umowom cywilnoprawnym.

Dziemianowicz-Bąk mówiła:

„Niedopuszczalne jest wyrażanie zgody na łamanie praw pracowniczych czy krzywdę wobec pracowników i uzasadnianie tej krzywdy zabiegami PR-owymi”.

Ministerstwo chce także, aby ochrona osób pracujących za pośrednictwem platform zaczynała się już na etapie kontroli PIP.

Ministra tłumaczyła:

„Dzięki zachowaniu odpowiedniej kolejności ustaw, dodatkowa ochrona pracowników platform będzie zaczynała się już na etapie działania PIP, a nie dopiero przed sądem”.

Pyszne.pl odpowiada, że nie sprzeciwia się jasnym zasadom dla całego rynku. Firma chce jednak, aby przepisy uwzględniały różne modele pracy kurierów i były stosowane wobec wszystkich platform na takich samych zasadach.

Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z działaczką związkową zwolnioną przez DINO S.A. Katarzyną Kiwierską. fot. Mateusz Włodarczyk / MRPiPS
News

Koniec pracy przy 35°C. Ministra podpisała nowe przepisy


Awantura o Pyszne.pl może zmienić cały rynek dostaw

Sprawa zaczęła się od decyzji biznesowej Pyszne.pl, ale szybko przerodziła się w większy spór o umowy o pracę, śmieciówki i pracę platformową.

Ministerstwo chce ustalić, czy kurierzy Pyszne.pl byli zatrudnieni zgodnie z prawem. Firma odpowiada, że zmiana modelu była planowana wcześniej, własna flota była znacznie droższa, a wielu kurierów ceni przede wszystkim elastyczność.

Pyszne.pl twierdzi również, że zostało potraktowane jako kozioł ofiarny i przykład dla całej branży. W ocenie spółki kontrola ma pokazać determinację państwa przy wdrażaniu nowych przepisów.

Po drugiej stronie ministerstwo podkreśla, że chodzi o ochronę pracowników i sprawdzenie rzeczywistych warunków ich pracy.

Na razie strony pozostają na przeciwnych stanowiskach. Pyszne.pl chce rozmowy o całym rynku, a ministerstwo i PIP sprawdzają sytuację kurierów. Wynik tego sporu może mieć znaczenie nie tylko dla około 5 tys. osób współpracujących dotąd bezpośrednio z Pyszne.pl. Sprawie przygląda się wielu pracodawców i pośredników.


Źródła: Pyszne.pl, Fakty Plus

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *