Dron z bombą na lotnisku w Lipsku. Niemcy ogłaszają alarm

Antonov Airlines Antonov An-124, fot: Dale Coleman, Wikipedia

Dron z materiałami wybuchowymi znaleziono niedaleko ukraińskich samolotów transportowych. Niemieckie służby badają kto za tym stoi.


Uzbrojony dron znaleziony na lotnisku Lipsk/Halle wywołał alarm w Niemczech. Maszyna przenosiła ładunek wybuchowy i leżała niedaleko ukraińskich samolotów An-124. Do eksplozji nie doszło, a policyjni pirotechnicy zneutralizowali zapalnik. Tej samej nocy samolot DHL zderzył się w powietrzu z innym, dotąd niezidentyfikowanym obiektem. Niemiecki minister spraw wewnętrznych mówi o profesjonalnie przygotowanym scenariuszu ataku hybrydowego, ale przestrzega przed przedwczesnym wskazywaniem sprawców.


Uzbrojony dron znaleziony na lotnisku Lipsk/Halle

Wszystko zaczęło się krótko przed północą z wtorku na środę. W pobliżu lotniska Lipsk/Halle zauważono niezidentyfikowany obiekt latający. Służby wstrzymały ruch, zamknęły południowy pas startowy, a kilka nadlatujących samolotów skierowały do innych portów.

Niemiecki projekt HYTEV: Przełomowa technologia silnika aerospike w kosmicznych lotach hipersonicznych. Źródło: polaris-raumflugzeuge.de
Technologie

Skromny świt ery hipersonicznej. Czy niemiecki HYTEV i nowa generacja samolotów kosmicznych zakończą erę klasycznych rakiet?

Kiedy pracownicy sprawdzali teren, znaleźli drona z podwieszonym ładunkiem. Maszyna leżała w pobliżu południowego pasa, niedaleko czterech ukraińskich samolotów transportowych. Na miejsce skierowano pirotechników z policji federalnej. Do drona zbliżył się specjalny robot, aby policjanci nie musieli narażać życia.

Pirotechnicy usunęli zapalnik i zabezpieczyli cały ładunek. Według informacji NDR, WDR i „Süddeutsche Zeitung” dron przenosił PETN oraz Semtex, czyli silne materiały wybuchowe. Niemieckie służby nie przedstawiły jednak jeszcze pełnych wyników ekspertyz. Nie wiadomo więc, jak duży był ładunek ani jakie zniszczenia miał spowodować.

Śledczy próbują teraz odtworzyć całą trasę drona. Ustalają, skąd wystartował, kto nim sterował i w jaki sposób dostał się na chroniony teren lotniska. Sprawdzają również, czy do eksplozji nie doszło z powodu awarii zapalnika.


Minister: tego nie przygotowali amatorzy

Na lotnisko przyjechał niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt. Przerwał urlop, aby spotkać się z przedstawicielami policji, służb specjalnych oraz władz Saksonii. Po naradzie przyznał, że urządzenie musieli przygotować ludzie, którzy znają się na dronach i materiałach wybuchowych.

– Nic nie wskazuje na amatorskie działanie. Mamy tu do czynienia z profesjonalnym scenariuszem zagrożenia hybrydowego – powiedział Alexander Dobrindt podczas konferencji prasowej na lotnisku. Jego wypowiedź przytoczyła Deutsche Welle.

Minister nazwał odnalezienie drona z ładunkiem „nową jakością zagrożenia”. Do tej pory niezidentyfikowane drony pojawiające się nad europejskimi lotniskami przede wszystkim zakłócały ruch albo służyły do obserwacji. W Lipsku znaleziono natomiast maszynę przygotowaną do przenoszenia materiałów wybuchowych.

– Tego typu scenariusze zagrożeń hybrydowych wymagają bardzo profesjonalnego przygotowania i realizacji – powiedział Dobrindt podczas konferencji cytowanej przez Deutsche Welle.

Atak hybrydowy nie musi przypominać klasycznej operacji wojskowej. Może łączyć sabotaż, cyberataki, dezinformację, szpiegostwo oraz uderzenia w ważne obiekty. Sprawca nie przyznaje się do działania, dlatego państwo zaatakowane w ten sposób długo nie wie, komu powinno odpowiedzieć. Sam strach i poczucie, że służby nie potrafią ochronić lotnisk, elektrowni czy zakładów przemysłowych, stają się częścią takiej operacji.

układ wydechowy samochodu spalinowego/ fot: Matt Boitor/ unsplash
Armia / News / Polityka / Społeczeństwo

Pianka montażowa w rurach wydechowych. Rosyjska dywersja przed niemieckimi wyborami?

Zdaniem Dobrindta również incydent w Lipsku mógł służyć zastraszeniu mieszkańców Niemiec.

– Wszystko wskazuje na to, że celem jest wywołanie poważnego poczucia niepewności w Niemczech, nie tylko na lotniskach, ale również w innych miejscach – stwierdził minister w wypowiedzi przytoczonej przez Deutsche Welle.


Czy dron miał zaatakować ukraiński samolot?

Dron znaleziono niedaleko maszyn należących do Antonov Airlines. Ich obecność w Lipsku nie jest przypadkowa. Ukraiński przewoźnik korzysta z tamtejszego lotniska od 2006 roku, ponieważ port ma odpowiednie zaplecze do obsługi największych samolotów transportowych.

Znaczenie bazy gwałtownie wzrosło w lutym 2022 roku. Tuż przed rosyjską inwazją Antonov Airlines zdążyły wyprowadzić z Ukrainy część swojej floty. Samoloty przeniesiono do Lipska, gdzie przewoźnik urządził tymczasową bazę operacyjną. Była to decyzja, która uratowała maszyny przed zniszczeniem.

Główna baza Antonowa w Hostomlu pod Kijowem została zniszczona podczas walk na początku wojny. W hangarze spłonął wówczas An-225 Mrija, największy samolot świata.

Według niemieckich mediów w Lipsku stacjonuje obecnie sześć ukraińskich samolotów An-124 Rusłan. Pierwsze pięć maszyn trafiło tam w 2022 roku. Szósty samolot, oznaczony numerem rejestracyjnym UR-82073, przyleciał z lotniska Kijów-Światoszyn w lipcu 2025 roku.

An-124 zabiera, zależnie od wersji, od 120 do 150 ton ładunku. Może przewozić turbiny, generatory, śmigłowce, pojazdy wojskowe, części innych samolotów oraz pomoc humanitarną. Ukraińskie Antonowy wykonują z Lipska zarówno loty komercyjne, jak i transporty zamawiane przez państwa NATO w ramach programu SALIS.

Przewoźnik wiąże z niemieckim lotniskiem swoją przyszłość. Antonov przygotowuje tam stałą bazę techniczną. Na terenie o powierzchni około 24 tys. metrów kwadratowych ma powstać hangar, w którym mechanicy będą mogli przez cały rok serwisować ogromne Rusłany.

Armia / News / Technologie

„Pajęczyna” nad Rosją. Ukraina w jednym uderzeniu niszczy 40 samolotów, w tym bombowce strategiczne


Samolot DHL zderzył się z drugim obiektem

Znalezienie uzbrojonego drona nie było jedynym niebezpiecznym zdarzeniem tej nocy. Samolot transportowy DHL zbliżał się do Lipska, ale z powodu zamknięcia pasa nie mógł wylądować. Załoga przerwała podejście i rozpoczęła wznoszenie.

Wtedy maszyna zderzyła się z niezidentyfikowanym obiektem latającym. Załoga skierowała samolot do Hanoweru i bezpiecznie wylądowała. Po lądowaniu technicy znaleźli niewielkie uszkodzenia. Nikomu nic się nie stało.

Minister spraw wewnętrznych Saksonii Armin Schuster poinformował, że policjanci szukają fragmentów obiektu. Dopiero ich odnalezienie i zbadanie pozwoli ustalić, czy samolot DHL zderzył się z drugim dronem. Nie wiadomo także, czy oba nocne zdarzenia były ze sobą związane.

Schuster nazwał odnalezienie drona z ładunkiem „bardzo poważnym incydentem dotyczącym bezpieczeństwa”. Według WDR był to pierwszy przypadek znalezienia uzbrojonego drona na niemieckim lotnisku.

Ruch lotniczy wznowiono około godziny 1.55. Samoloty korzystały początkowo z północnego pasa, natomiast południowy nadal zajmowali policjanci, pirotechnicy i technicy kryminalistyczni.

Niemieckie służby nie wiedzą jeszcze, kto wysłał drona i co miało się wydarzyć na lotnisku w Lipsku. Pewne jest natomiast, że maszyna przenosiła materiały wybuchowe, a jej przygotowanie wymagało fachowej wiedzy. Dlatego śledczy nie traktują tego zdarzenia jak kolejnego nielegalnego lotu nad lotniskiem, lecz jak możliwą próbę profesjonalnie przygotowanego ataku.


Źródła: Deutsche Welle, Tagesschau, MDR Sachsen, WDR, Reuters, Antonov Airlines, Leipziger Volkszeitung, aero.de.

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *