Wspólne patrole w Tatrach. Policja i straż parku razem na szlakach – fajne zdjęcia:)
Przez najpopularniejsze tatrzańskie szlaki przewalają się setki turystów. Policjanci i strażnicy TPN sprawdzają, czy wędrowcy nie niszczą przyrody i przestrzegają przepisów.
W szczycie wakacyjnego sezonu niektóre szlaki w Tatrach są potwornie zatłoczone. Na podejściu na Giewont jednocześnie może znajdować się kilkaset osób, a kolejka do odcinka zabezpieczonego łańcuchami potrafi ciągnąć się przez setki metrów. W takim ścisku część turystów próbuje omijać zatory poza wyznaczoną trasą. Policjanci z Zakopanego i strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego patrolują góry, aby ograniczyć takie zachowania.
Białka Tatrzańska nie tylko zimą. Spacer nad rzeką, Litwinka i piękne widoki na góry
Przez tatrzańskie szlaki przewalają się setki turystów
Wakacje to najtrudniejszy okres dla tatrzańskiej przyrody i służb pilnujących porządku. Przez najpopularniejsze trasy każdego dnia przewalają się setki, a czasami tysiące turystów. Szczególnie tłoczno robi się na szlakach prowadzących na Giewont, Kasprowy Wierch, Morskie Oko i w rejonie Hali Gąsienicowej.
Duża część wędrowców przestrzega zasad, ale nie brakuje turystów, którzy schodzą ze szlaków, kąpią się w tatrzańskich stawach, rozpalają ogniska, zostawiają śmieci albo wjeżdżają samochodami i motocyklami na teren parku narodowego.
Motocykle terenowe demolują Parki Narodowe. Rajdowców złapano po zmroku
Problem nasila się w miejscach, w których tworzą się długie kolejki. Turyści próbują wtedy skracać drogę albo trawersować w miarę możliwości lub obchodzić turystyczny korek po zboczu. Każde takie zejście ze szlaku niszczy rośliny, rozdeptuje glebę i płoszy zwierzęta.
Policjanci i strażnicy TPN razem na szlaku
Dzielnicowi z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem oraz strażnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego organizują wspólne patrole w najcenniejszych przyrodniczo częściach Tatr. Ostatni odbył się 16 lipca.
Mundurowi przeszli z Kasprowego Wierchu przez Dolinę Gąsienicową do schroniska Murowaniec, a następnie zeszli do Kuźnic. Po drodze rozmawiali z turystami o zasadach bezpiecznej wędrówki, zaśmiecaniu gór i konsekwencjach schodzenia z wyznaczonych tras.








Funkcjonariusze kontrolowali również zorganizowane wycieczki. Takie grupy powinny znajdować się pod opieką przewodnika górskiego posiadającego odpowiednie uprawnienia. Wszystkie osoby i grupy napotkane podczas lipcowego patrolu przestrzegały przepisów.
Wspólne patrole w Tatrach będą odbywać się cyklicznie przez cały wysoki sezon turystyczny. Służby chcą reagować na wykroczenia, ale również przypominać wędrowcom o zasadach obowiązujących na terenie parku narodowego.
Wierzbówki zaczynają kwitnąć na Hali Gąsienicowej
Na Hali Gąsienicowej rozkwitły pierwsze wierzbówki kiprzyce. Na razie są to pojedyncze kwiaty, ale pozostałe rośliny przygotowują się już do kwitnienia. Wkrótce fragmenty hali mogą pokryć się charakterystycznym różowym kolorem.
Takie widoki przyciągają fotografów i turystów szukających efektownych zdjęć. TPN prosi jednak, aby wszyscy fotografowali kwiaty ze szlaku. Wchodzenie pomiędzy wierzbówki, rozdeptywanie roślin i zrywanie kwiatów niszczy chronioną przyrodę.
– Jeśli i Wy nie jesteście odporni na jej urok, prosimy, podziwiajcie ją tak, by wszystkie rośliny pozostały dokładnie takie, jakimi je zastaliście. Róbcie zdjęcia ze szlaku, bez wchodzenia między wierzbówki, rozdeptywania ich i zrywania kwiatów – apeluje Tatrzański Park Narodowy.
Zdjęcie zrobione kilka metrów dalej nie jest warte zniszczenia roślin. Wydeptane ścieżki zostają na hali znacznie dłużej niż fotografujący je turyści.
Najpiękniej położone WC w Tatrach zniknęło! Turyści ustawiali się tam nie tylko za potrzebą
Na zdjęcia o wschodzie słońca nie wolno iść nocą
TPN przypomina także, że po szlakach na terenie parku można wędrować od świtu do zmierzchu. Turyści nie powinni więc ruszać nocą na Halę Gąsienicową tylko po to, aby sfotografować pierwsze promienie słońca padające na kwitnące wierzbówki.
– Pierwsze promienie słońca nad wierzbówkami brzmią kusząco, ale nocna wędrówka już nie. Po szlakach TPN poruszamy się od świtu do zmierzchu – przypominają pracownicy parku.
Policjanci i strażnicy zapowiadają kolejne kontrole. W sezonie, gdy przez tatrzańskie szlaki przewalają się tysiące wędrowców, pilnują zarówno bezpieczeństwa turystów, jak i przyrody, której nie da się odbudować po jednym wakacyjnym weekendzie.
Tatry w rozkwicie. Ponad 10 tysięcy obuwików pospolitych – storczyki wracają w wielkim stylu
Czytaj też: Rzucał głazami w przepaść w Tatrach. Policja wszczyna śledztwo, internauci nie kryją wściekłości
Tatry potrzebują naszej odpowiedzialności
Tatrzański Park Narodowy to unikalny i delikatny ekosystem, który wymaga szczególnej troski. Obecność służb na szlakach to nie tylko działania prewencyjne, ale i wyraz dbałości o wspólne dobro – przyrodę i bezpieczeństwo turystów.
– Turyści muszą zrozumieć, że ich zachowanie ma realny wpływ na górskie środowisko. Dlatego wspólne patrole to coś więcej niż kontrola – to inwestycja w przyszłość Tatr
– podsumowuje jeden z funkcjonariuszy.
Źródło: Policja
Czytaj więcej



