Uwaga kierowcy! Nowe kary nie tylko dla drifterów i motocyklistów

Jazda na jednym kole jest srogo ścigana przez Policję. fot: Dilip Poddar/Unsplash

Od 30 marca stracisz prawo jazdy za drift i jazdę na jednym kole. A od czerwca punktów za prędkość i alkohol nie będzie można odrobić na kursach w WORD.

Policja wcale nie zamierza walczyć głównie z drifterami czy motocyklistami, ale to właśnie od nich zaczęły się najgłośniejsze zmiany w przepisach, które weszły w życie 30 marca 2026 roku. Nowe kary za jazdę na jednym kole czy palenie gumy na parkingach to jednak tylko początek. Resort chce ukrócić brawurę na drogach, wprowadzając zasady, które sprawią, że raz przyznane punkty karne będzie znacznie trudniej zlikwidować.


Co zmieniło się pod koniec marca?

Najważniejszą nowością, o której musisz wiedzieć, jest to, że drift oraz jazda motocyklem na jednym kole trafiły do tej samej kategorii wykroczeń, co rażące przekroczenie prędkości w mieście. Realnie oznacza to, że jeśli funkcjonariusz uzna Twoją jazdę za celowe wprowadzanie auta w poślizg lub brawurowe popisy na motocyklu, Twoje prawo jazdy zostanie zawieszone na 3 miesiące. Do tego dochodzi mandat w wysokości minimum 1500 zł oraz 10 punktów karnych.

Jednak marzec przyniósł też zmiany, które dotykają każdego, kto zbliża się do limitu punktów:

  • Koniec z grą na zwłokę: Do tej pory wielu kierowców zwlekało z odbiorem pism z urzędu, by w międzyczasie zapisać się na kurs redukujący punkty. Realnie oznacza to, że teraz ten trik już nie zadziała. O utracie prawa jazdy decyduje stan punktowy z dnia, w którym popełniłeś wykroczenie. Jeśli w tamtej chwili przekroczyłeś 24 oczka, prawo jazdy przepada bez względu na to, co zrobisz później.
  • Młodzi pod lupą: Osoby, które mają prawo jazdy krócej niż dwa lata, są teraz pod znacznie ściślejszym nadzorem. Policja ma łatwiejszy wgląd w ich kartotekę, a każdy błąd skutkuje szybszym skierowaniem na dodatkowe badania.

Czerwiec 2026: Punkty, których nie da się „wykupić”

Prawdziwy przełom nastąpi jednak 3 czerwca 2026 roku. MSWiA przygotowało rozporządzenie, które sprawi, że punktów karnych nie będzie można się pozbyć, tak jak dotąd.. To oznacza, że można zapomnieć o kursach w WORD, jeśli punkty dotyczą:

  • jazdy po alkoholu lub narkotykach,
  • spowodowania wypadku,
  • niebezpiecznego wyprzedzania,
  • przekroczenia prędkości o więcej niż 30 km/h.

Takie punkty będą widniały na Twoim koncie przez pełne dwa lata od opłacenia mandatu. Nie będzie żadnej legalnej drogi, by pozbyć się ich wcześniej.

Zatrzymany VW Golf. Policja Zakopane
Podróże

23-latek z VW Golfa z naklejką „Jeb*ć biedę” sprawdził cennik zakopiańskiej drogówki


Prędkość będzie „boleć” bardziej

W czerwcu wejdzie też w życie nowy taryfikator punktowy za prędkość. Realnie oznacza to, że limity uprawnień będzie można wyczerpać błyskawicznie:

  • Za jazdę o 41–50 km/h za szybko dostaniesz 13 punktów (wcześniej 11).
  • Za jazdę o ponad 50 km/h za szybko dostaniesz aż 15 punktów.

Logika tych zmian jest prosta: skoro punktów za prędkość nie będzie można już skasować na kursie, to dwa przypadki przekroczenia prędkości automatycznie oznaczają utratę prawa jazdy. Bez żadnych wyjątków i bez możliwości ratowania się szkoleniem.


Dlaczego MSWiA zaostrza kary?

MSWiA chce po prostu uprościć system i sprawić, by kara była nieuchronna. Nowe przepisy mają sprawić, że prawo jazdy znów zacznie być traktowane jak przywilej, który można bardzo łatwo stracić przez chwilę brawury. Cała reforma – od marcowych kar za drift, po czerwcowy zakaz redukcji punktów – to strategia, która ma drastycznie ograniczyć liczbę recydywistów na polskich drogach.

Źródło: MSWiA

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *