Edukacja zdrowotna od 1 września przedmiotem obowiązkowym? Barbara Nowacka ogłasza kluczowy termin

Barbara Nowacka - ministra edukacji. Edukacja Zdrowotne obowiązkowa od 1 września 2026

Decyzja w sprawie statusu nowego przedmiotu zapadnie do końca marca 2026 roku. Sprawdź dane o frekwencji, szczegóły kompromisu w sprawie zdrowia seksualnego i dowiedz się, kogo obejmą zmiany.


Minister Edukacji, Barbara Nowacka, stoi przed jedną z najważniejszych decyzji kadencji. Choć edukacja zdrowotna już funkcjonuje w polskich placówkach, jej przyszłość jako przedmiotu obowiązkowego rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach. Szefowa resortu ogłosiła, że ostateczny komunikat w tej sprawie pojawi się do końca marca 2026 roku. Termin ten jest krytyczny dla dyrektorów szkół, którzy muszą przygotować arkusze organizacyjne, oraz dla nauczycieli planujących merytoryczne przygotowanie do zajęć. W konsekwencji Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) dąży do systemowego rozwiązania, które zatrzyma drastyczny spadek zainteresowania zajęciami z zakresu profilaktyki.


Walka o frekwencję: Edukacja zdrowotna podzieli los WDŻ?

Głównym motorem zmian jest fatalna statystyka uczestnictwa uczniów w zajęciach nieobowiązkowych. Warto przypomnieć, że edukacja zdrowotna weszła do szkół w miejsce Wychowania do Życia w Rodzinie (WDŻ), które przez lata traciło popularność. Jeszcze w roku szkolnym 2018/2019 w zajęciach WDŻ brało udział blisko 57% uczniów, jednak w ostatnim roku jego funkcjonowania (2024/2025) wskaźnik ten spadł do zaledwie 33%.

Obecnie sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Dane za rok szkolny 2024/2025 pokazują, że ogólnopolska frekwencja na edukacji zdrowotnej wynosi zaledwie 30%. Szczególnie alarmujące wyniki notuje się w szkołach ponadpodstawowych:

  • licea ogólnokształcące: 10,08%,
  • technika: zaledwie 7,78%.

W rezultacie resort edukacji obawia się, że bez nadania przedmiotowi statusu obowiązkowego, wartościowa wiedza o medycynie i profilaktyce zostanie całkowicie zmarginalizowana. 

Barbara Nowacka podkreśla: 

„Musimy podjąć tę decyzję, żeby nauczyciele mogli się przygotować, a dyrektorzy mogli zatrudniać kadrę”.


Religia i edukacja zdrowotna na dnie tabeli. Dane z miast

Interesujące zjawisko widać przy zestawieniu danych dotyczących religii i nowego przedmiotu. Okazuje się, że proces sekularyzacji w dużych miastach sprawił, że lekcje religii osiągają zbliżone, rekordowo niskie wyniki co edukacja zdrowotna. W szkołach średnich oba przedmioty walczą o przetrwanie.

Według najnowszych danych samorządowych, frekwencja na religii wygląda następująco:

  • Wrocław: w szkołach średnich to zaledwie 10%, co idealnie pokrywa się z wynikami edukacji zdrowotnej.
  • Szczecin: na religię w liceach uczęszcza tylko 6% uczniów.
  • Łódź: w szkołach branżowych obecność spadła do dramatycznych 3%.

Niemniej jednak eksperci wskazują na zasadniczą różnicę: o ile religia jest przedmiotem światopoglądowym, o tyle edukacja zdrowotna opiera się na twardych danych medycznych. Jej program obejmuje naukę o zdrowiu psychicznym, zdrowym odżywianiu, aktywności fizycznej oraz profilaktyce chorób, co jest fundamentalne dla rozwoju młodego człowieka.


Kompromis Nowackiej: Co z edukacją seksualną?

Największe emocje i opór części rodziców budzi moduł dotyczący zdrowia seksualnego. Barbara Nowacka szuka jednak rozwiązania, które pogodzi wiedzę medyczną z oczekiwaniami społecznymi.

 „Wiemy, że potrzebny jest jakiś kompromis, w którym zyskują dzieci i potrzebna wiedza. Zdrowie seksualne to przecież element naszego zdrowia” – tłumaczy szefowa MEN.

Resort rozważa nowatorski model: edukacja zdrowotna od 1 września miałaby być przedmiotem obowiązkowym jako całość, natomiast kontrowersyjne komponenty seksualne zyskałyby charakter fakultatywny. Dzięki temu ministerstwo chce zapewnić spokój społeczny przy jednoczesnym zagwarantowaniu, że działy takie jak bezpieczeństwopierwsza pomoc czy higiena cyfrowa dotrą do każdego ucznia bez wyjątku.


Nowa podstawa programowa i zespół ekspertów

Aby nadać przedmiotowi merytoryczną wagę, powołano specjalny zespół ekspercki. Koordynatorem prac został prof. Zbigniew Izdebski, a w składzie znaleźli się m.in. Antonina Kopyt, Dariusz Samborski oraz Aleksandra Lewandowska. Ich zadaniem jest analiza dotychczasowych treści i wypracowanie programu, który skupi się na:

  • higienie cyfrowej (ochrona przed hejtem i uzależnieniem od smartfonów),
  • zdrowiu psychicznym (kluczowym w dobie kryzysu emocjonalnego młodzieży),
  • profilaktyce uzależnień i zasadach prawidłowego żywienia.

Warto zauważyć, że lekcje te poprowadzą dotychczasowi nauczyciele biologii, wychowania fizycznego, WDŻ oraz psycholodzy. Aby wzmocnić ich kompetencje, jedenaście uczelni w Polsce prowadzi studia podyplomowe, które będą kontynuowane w kolejnym roku akademickim.


Czy obowiązkowa lekcja uratuje młodzież?

Edukacja zdrowotna ma szansę stać się realnym narzędziem walki z plagą otyłości i problemami psychicznymi, o ile uda się przełamać trend niskiej frekwencji. Chociaż religia i WDŻ przegrywały walkę o czas ucznia, nowy przedmiot pod wodzą Barbary Nowackiej ma ambicję stać się nowoczesnym kompendium wiedzy dla młodzieży w XXI wieku.

Źródło: MEN, Fakty Plus

Rafał Bernasiński avatar
Rafał Bernasiński

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *