Turbiny wiatrowe a zdrowie. Naukowcy sprawdzili, czy życie obok wiatraków szkodzi

Czy turbiny wiatrowe szkodzą? Photo by Thomas Réaubourg

Nowe badanie opublikowane w „Proceedings of the National Academy of Sciences” objęło ponad 120 tys. gospodarstw domowych w USA. Naukowcy nie wykryli negatywnych skutków zdrowotnych u osób mieszkających w pobliżu turbin wiatrowych.


Turbiny wiatrowe a zdrowie od lat wywołują jedną z najgorętszych dyskusji wokół odnawialnych źródeł energii. Zwolennicy energetyki wiatrowej chwalą przede wszystkim tańszą produkcję prądu, czystsze powietrze oraz mniejszą zależność kraju od paliw kopalnych. Z kolei sceptycy głośno wyliczają uciążliwy hałas, irytujące migotanie cienia, niszczenie tradycyjnego krajobrazu i realne obawy o codzienne samopoczucie ludzi. Co więcej, w Polsce ten ostry konflikt społeczny dodatkowo podgrzewa niekończąca się dyskusja o rządowych przepisach regulujących minimalną odległość wiatraków od domów.

Na szczęście nowe badanie, które przeprowadzili specjaliści z University of Pittsburgh, Columbia University oraz University of Augsburg, wnosi do tej emocjonalnej debaty potężną dawkę faktów. Autorzy tej pracy na łamach prestiżowego pisma PNAS drobiazgowo przeanalizowali geograficzne lokalizacje turbin wiatrowych w USA, ankiety z ponad 120 tys. gospodarstw domowych z lat 2011–2023 oraz anonimowe rejestry zakupów konsumenckich. W ten sposób eksperci chcieli ostatecznie sprawdzić, czy bliskie sąsiedztwo gigantycznych konstrukcji realnie pogarsza zdrowie psychiczne i fizyczne okolicznych mieszkańców.

– Choć obawy dotyczące turbin wiatrowych często przyciągają uwagę, dowody nie wskazują na istotny wpływ na zdrowie przy typowych poziomach narażenia, zwłaszcza w porównaniu z wyraźnymi i poważnymi szkodami powodowanymi przez zanieczyszczenia pochodzące ze spalania paliw kopalnych – mówi autor badania, prof. Osea Giuntella z University of Pittsburgh.

Także w Stanach Zjednoczonych w lokalnych sporach o wiatraki a zdrowie mieszkańców ludzie regularnie zgłaszają całą lawinę najróżniejszych dolegliwości. Przeciwnicy skarżą się na chroniczne zmęczenie, migreny czy nagłe stany lękowe. Właśnie dlatego badacze skrupulatnie zweryfikowali zarówno subiektywne deklaracje pacjentów, jak i ich codzienne zachowania, które mogłyby pośrednio ukazać problemy ze zdrowiem.

OZE na celowniku: Czy Twoja pralka jest bezpieczna? Ministerstwo ostrzega przed „foliarską” propagandą
Społeczeństwo

Foliarze i płaskoziemcy atakują! Czy od OZE pralki się psują? Ministerstwo komentuje


Co dokładnie wykazało badanie?

Najważniejszy wniosek z analizy PNAS jest taki:

„Porównując gospodarstwa domowe przed instalacją pobliskich turbin i po niej, nie stwierdzamy wykrywalnych negatywnych skutków zdrowotnych wynikających z ekspozycji na turbiny przy typowych odległościach”

– wskazują autorzy pracy.

Naukowcy zestawili sytuację konkretnych rodzin przed pojawieniem się maszyn oraz po ich oficjalnym uruchomieniu. Dzięki temu mogli znacznie lepiej ocenić, czy zdrowie mieszkańców rzeczywiście pogarsza się po rozpoczęciu pracy turbiny.

Taki sposób realizacji projektu wyeliminował jeden z najczęstszych błędów w analizach środowiskowych. Jeśli badacz porównuje wyłącznie ludzi żyjących bliżej i dalej od farmy w jednym momencie, wtedy może pomylić wpływ samej turbiny z innymi różnicami ekonomicznymi lub społecznymi między społecznościami. Z kolei dane obejmujące okres przed inwestycją i po niej dają znacznie mocniejszą podstawę do oceny realnej zmiany w czasie.

W efekcie końcowy wynik wielkiego projektu absolutnie nie potwierdza popularnej tezy o wyraźnych szkodach medycznych. Autorzy podsumowują, że przy typowych odległościach nie widzą dowodów na negatywny wpływ turbin wiatrowych na zdrowie psychiczne i fizyczne sąsiadów.


Jak naukowcy sprawdzili wpływ turbin wiatrowych na zdrowie?

Autorzy badania opublikowanego w Proceedings of the National Academy of Sciences połączyli trzy źródła danych: U.S. Wind Turbine Database, NielsenIQ Ailments Survey oraz NielsenIQ Consumer Panel. Pierwsza baza pozwoliła ustalić lokalizację turbin wiatrowych w USA i moment ich uruchomienia. Dwie kolejne dostarczyły danych o zdrowiu oraz zakupach konsumenckich ponad 120 tys. gospodarstw domowych z lat 2011–2023.

Naukowcy zastosowali analizę podłużną, czyli porównali sytuację gospodarstw domowych przed uruchomieniem pobliskich turbin i po ich uruchomieniu. Dzięki temu sprawdzili, czy pojawienie się turbin w okolicy wiązało się ze zmianą konkretnych wskaźników zdrowotnych. W analizie uwzględniono depresję, lęk, zaburzenia snu i bóle głowy.

Badacze wykorzystali także dane zakupowe z NielsenIQ Consumer Panel. Sprawdzali, czy po uruchomieniu turbin w pobliżu gospodarstw domowych zmieniały się zakupy środków nasennych i leków przeciwbólowych. Ten element pozwolił zestawić deklarowane problemy zdrowotne z realnymi zachowaniami konsumenckimi.

Po połączeniu danych autorzy nie wykryli negatywnych skutków zdrowotnych wynikających z ekspozycji na turbiny przy typowych odległościach. W badaniu wskazali, że przedziały ufności wykluczają wpływ umiarkowany lub duży. Oznacza to, że w analizowanych danych nie pojawił się wzorzec pokazujący wyraźne pogorszenie zdrowia po uruchomieniu pobliskich turbin.


Minister Energii Miłosz Motyka/ ME
Technologie

Miłosz Motyka: „Morska energetyka wiatrowa stanie się fundamentem bezpieczeństwa Polski”. Baltica 2 wchodzi w fazę morską

Naukowcy nie twierdzą, że problem uciążliwości nie istnieje

Omawiane badanie wpływu wiatraków na ludzi absolutnie nie daje podstaw do tworzenia prostych, jednoznacznych wniosków, że turbiny wiatrowe nie wywierają żadnego wpływu w każdej możliwej sytuacji.

„(…) nie możemy wykluczyć niewielkich efektów, nasze przedziały ufności wykluczają wpływ umiarkowany lub duży”

– piszą wprost amerykańscy i niemieccy badacze.

Innymi słowy: przeprowadzona analiza statystyczna wcale nie zamyka merytorycznej rozmowy o drobnych uciążliwościach, specyficznej indywidualnej wrażliwości niektórych osób czy lokalnych problemach akustycznych. Pokazuje ona natomiast, że w tak ogromnym badaniu populacyjnym po prostu nie widać umiarkowanych ani dużych szkód zdrowotnych związanych bezpośrednio z mieszkaniem w pobliżu pracujących turbin.

Warto jednak przypomnieć, że czym innym jest mierzalne, obiektywne pogorszenie zdrowia w skali całej populacji, a czym innym subiektywna uciążliwość odczuwana przez pojedynczych mieszkańców. Niektóre osoby mieszkające w sąsiedztwie farm wiatrowych mogą przecież bardzo źle znosić jednostajny szum, odczuwać silny dyskomfort z powodu nagłych zmian w krajobrazie albo negatywnie odbierać cykliczne migotanie cienia rzucanego przez obracające się łopaty. Wszystkie te zjawiska stanowią jak najbardziej realne doświadczenia społeczne oraz psychologiczne. Same w sobie te negatywne odczucia nie dowodzą jednak w żaden sposób, że nowoczesne turbiny wiatrowe wywołują u ludzi poważne i przewlekłe choroby.


dom pośrodku pola/ fot: Stephen A-Manuels/ Unsplash
Dom i ogród

WT2026 zmienią budowę domów po 2026 roku. Ministerstwo odpowiada Faktom Plus: gaz nie będzie zakazany, ale inwestora czeka energetyczny Tetris

Hałas i jakość życia nadal mają znaczenie

Autorzy projektu bardzo wyraźnie oddzielili obiektywny wpływ na ludzkie zdrowie od subiektywnego wpływu na ogólny komfort codziennego życia.

„Inne uciążliwości, takie jak hałas, migotanie cienia i ingerencja wizualna, nadal mogą wpływać na jakość życia, nawet przy braku mierzalnych skutków zdrowotnych”

– wskazują naukowcy.

Co ciekawe, podobne wnioski formułowali już autorzy wcześniejszych, niezależnych przeglądów literatury medycznej. Przykładowo, twórcy znanej pracy „Health Effects Related to Wind Turbine Sound: An Update” przypomnieli kluczowy fakt:

„Przegląd z 2017 roku stwierdził, że badania naukowe nie wskazywały, aby dźwięk turbin wiatrowych mógł prowadzić do skutków zdrowotnych innych niż dokuczliwość hałasu”.

Ten sam międzynarodowy przegląd medyczny wskazuje bezpośrednio, że reakcja irytacji u sąsiadów farmy rośnie w sposób proporcjonalny wraz z rosnącym poziomem decybeli.

„Z badania literatury ponownie wynika, że dokuczliwość była najważniejszą konsekwencją dźwięku: im głośniejszy był dźwięk turbin wiatrowych, tym silniejsza była reakcja dokuczliwości”

– piszą autorzy tamtego zestawienia.


Czy pompa ciepła ogrzeje dom przy -30°C? Skandynawowie montują je w 90% nowych domów, osiągając 200% sprawności. fot: Sabrina Longo/Unsplash
Dom i ogród

Pompa ciepła na ekstremalnym mrozie? Skandynawowie już znają odpowiedź, a Niemcy zwalniają tempo

Dlaczego te wyniki są ważne dla Polski?

W Polsce sprawa turbin wiatrowych od lat miesza zdrowie, lokalizację inwestycji, ceny energii, politykę klimatyczną i emocje mieszkańców. Przez lata rozwój lądowej energetyki wiatrowej ograniczała tzw. zasada 10H. Późniejsze zmiany dopuściły lokalizowanie turbin bliżej zabudowy, ale nadal wymagały planu miejscowego i zachowania minimalnych odległości.

W sierpniu 2025 roku prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy wiatrakowej, która przewidywała między innymi zmianę minimalnej odległości turbin od zabudowy z 700 do 500 metrów. Kancelaria Prezydenta wskazywała wtedy na społeczny sprzeciw wobec zmniejszenia odległości i krytykowała połączenie regulacji wiatrakowych z przepisami dotyczącymi cen energii.

Ten przykład pokazuje, że temat wiatraków w Polsce jest także polityczny. To także spór o zaufanie do państwa, wpływ mieszkańców na otoczenie i sposób prowadzenia transformacji energetycznej.

Nowe badanie z USA nie rozstrzyga automatycznie, jaka odległość od domów powinna obowiązywać w Polsce. Nie odpowiada też na każde pytanie o lokalne warunki, typ turbiny, ukształtowanie terenu czy poziom tła akustycznego. Daje jednak mocny argument przeciwko tezie, że samo mieszkanie w pobliżu turbin wiatrowych przy typowych odległościach prowadzi do wyraźnych szkód zdrowotnych.


Źródła: Proceedings of the National Academy of Sciences, University of Pittsburgh, NBER, WHO Environmental Noise Guidelines for the European Region, International Journal of Environmental Research and Public Health, PARP, Kancelaria Prezydenta RP

Sławek Gil avatar
Sławek Gil

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *