„Sąsiad mnie denerwuje”. Pijany 61-latek wywołał fałszywy alarm w Poroninie

Policja Zakopane

Zadzwonił na numer alarmowy 112 i oświadczył, że jego życie jest zagrożone. Teraz odpowie przed sądem.


Komenda Powiatowa Policji w Zakopanem ostrzega przed surowymi konsekwencjami bezpodstawnego wzywania służb ratunkowych. To efekt skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania 61-letniego mieszkańca gminy Poronin, który postawił na nogi tatrzańskich policjantów. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy 112, twierdząc, że jego życie znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Gdy mundurowi dotarli na miejsce, okazało się, że zgłoszenie było fikcyjne, a sprawca miał ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie. Sprawa trafi teraz do sądu.


Tajemniczy telefon i szybka akcja zakopiańskiej policji

Do zdarzenia doszło minionej doby około godziny 15:30. Na stanowisko kierowania wpłynęło dramatyczne zgłoszenie od nieznanego mężczyzny. Rozmówca poinformował operatora numeru alarmowego 112, że jego życie jest bezpośrednio zagrożone. Zanim jednak podał swoje dane personalne oraz dokładne miejsce pobytu, nagle rozłączył się i zakończył połączenie.

Zatrzymany VW Golf. Policja Zakopane
Podróże

23-latek z VW Golfa z naklejką „Jeb*ć biedę” sprawdził cennik zakopiańskiej drogówki

W takich sytuacjach każda sekunda ma kluczowe znaczenie, dlatego policjanci z Zakopanego natychmiast przystąpili do działania. Funkcjonariusze potrzebowali zaledwie kilkunastu minut, aby namierzyć i ustalić właściciela numeru telefonu. Trop doprowadził ich na teren sąsiedniej gminy Poronin.


Fikcyjne zagrożenie i kuriozalne tłumaczenie

Pod ustalonym adresem mundurowi zlokalizowali poszukiwanego 61-latka oraz telefon, z którego wykonano połączenie. Szybko wyszło na jaw, że mężczyźnie nie grozi żadne niebezpieczeństwo. Zgłaszający był kompletnie pijany – badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 2,6 promila alkoholu.

Gdy policjanci zapytali go o powód wywołania fałszywego alarmu i zaangażowania służb, 61-latek podał kuriozalne tłumaczenie. Oświadczył wprost, że zadzwonił po pomoc, ponieważ… „sąsiad go denerwuje”. Policjanci szczegółowo udokumentowali całe zdarzenie, a sprawa znajdzie swój finał na sali sądowej, dokąd trafi wniosek o ukaranie mężczyzny.


Surowe kary za bezpodstawne wezwanie policji

Tatrzańscy stróże prawa przypominają, że nieuzasadnione wezwanie policji, straży pożarnej czy pogotowia ratunkowego nie jest niewinnym żartem, lecz poważnym wykroczeniem. Każdy, kto decyduje się na taki krok, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi i finansowymi.

Osoby wywołujące fałszywe alarmy odpowiadają z art. 66 § 1 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z tym przepisem, kto ze złośliwości lub swawoli wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa i wywołuje niepotrzebną czynność służb, podlega karze:

  • aresztu,
  • ograniczenia wolności,
  • grzywny do 1500 złotych.

W rażących przypadkach sąd może również nakazać sprawcy pokrycie kosztów całej akcji ratunkowej, co wiąże się z ogromnymi wydatkami.

Kolej na Kasprowy Wierch. PKL
Podróże

Kolejka na Kasprowy Wierch świętuje 90 lat. Jak II RP zbudowała tatrzański cud techniki?


Blokowanie linii 112 to zagrożenie dla życia innych

Policja apeluje o rozsądek i przypomina o społecznych skutkach takich zachowań. Operatorzy numeru 112 oraz policjanci codziennie realizują setki interwencji dotyczących m.in. wypadków drogowych, zakłócania porządku czy przemocy domowej. Każdy głupi żart bezpośrednio uderza w osoby, które w tym samym czasie naprawdę potrzebują ratunku.

Zaangażowanie patrolu do fikcyjnej awantury sąsiedzkiej czy zmyślonego zagrożenia życia sprawia, że mundurowi nie mogą być tam, gdzie liczy się każda minuta – np. na miejscu groźnego wypadku w Tatrach czy przy reanimacji. Policja Zakopane apeluje: zanim wybierzesz numer alarmowy, upewnij się, że Twoja sytuacja naprawdę wymaga interwencji służb.


Źródło: Policja Zakopane

Anna Sadurska avatar
Anna Sadurska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *