Wynagrodzenia w przemyśle 2026. Nawet 57 tys. zł miesięcznie

Dyrektor R&D może zarobić do 57 tys. zł brutto miesięcznie. Najszybciej płace rosną w logistyce, a najwięcej ofert daje budownictwo.


Polska korzysta ze zmian zachodzących w światowej gospodarce. Międzynarodowe firmy skracają łańcuchy dostaw, rozdzielają produkcję między kilka regionów i szukają krajów zapewniających dostęp do infrastruktury, lokalnych dostawców oraz wykwalifikowanych pracowników. W tych planach coraz częściej pojawia się Polska jako centrum przemysłowe dla Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.

Nowe inwestycje nie przyniosły jednak powszechnego skoku wynagrodzeń. Dane Grafton Recruitment pokazują, że płace w przemyśle w 2026 roku rosną znacznie wolniej niż w poprzednich latach. Firmy ostrożnie zwiększają pensje, ale nadal dobrze wynagradzają inżynierów, automatyków, programistów, kierowników projektów oraz osoby posiadające uprawnienia techniczne.

Najwyższe stawki oferują centra badań i rozwoju. Dyrektor R&D może zarabiać do 57 tys. zł brutto miesięcznie. Wysokie wynagrodzenia pojawiają się również w budownictwie energetycznym, logistyce, motoryzacji, produkcji urządzeń oraz przemyśle obronnym.


Polska umacnia pozycję przemysłowego centrum regionu EMEA

Pandemia, wojna w Ukrainie, napięcia handlowe i konflikty na Bliskim Wschodzie skłoniły międzynarodowe koncerny do zmiany organizacji produkcji. Przedsiębiorstwa ograniczają zależność od pojedynczych krajów i dostawców. Zamiast skupiać produkcję w jednym miejscu, tworzą regionalne centra obsługujące różne części świata.

Jednym z takich obszarów jest EMEA, czyli Europa, Bliski Wschód i Afryka. Polska coraz częściej pojawia się w planach firm szukających lokalizacji dla produkcji, usług, badań i zaplecza logistycznego.

– Jako Polska Agencja Inwestycji i Handlu obserwujemy utrzymujące się zainteresowanie Polską jako potencjalnym hubem dla regionu EMEA – podkreśla Wojciech Rydel, menedżer w Departamencie Inwestycji Bezpośrednich Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

PAIH otrzymała więcej zapytań inwestycyjnych niż rok wcześniej. Największe zainteresowanie wykazują przedsiębiorstwa ze Stanów Zjednoczonych, Chin i Niemiec. Plany inwestorów obejmują centra usług wspólnych, przemysł spożywczy, elektromobilność oraz technologie podwójnego zastosowania, wykorzystywane na rynku cywilnym i wojskowym.

Polska przyciąga firmy położeniem w centrum Europy, dostępem do wspólnego rynku Unii Europejskiej, rozbudowaną infrastrukturą oraz zapleczem poddostawców. Inwestorzy mogą również korzystać ze wsparcia specjalnych stref ekonomicznych, programu Polska Strefa Inwestycji, samorządów, uczelni technicznych, klastrów przemysłowych i ośrodków badawczych.

Wśród analizowanych kierunków rozwoju znajduje się sektor półprzewodników w Polsce. Produkcja zaawansowanych układów elektronicznych wymaga współpracy firm z branży chemicznej, elektronicznej, mechanicznej i robotycznej. Potrzebuje również laboratoriów, centrów badań i rozwoju oraz uczelni przygotowujących inżynierów.

Zmienia się również pozycja polskich przedsiębiorstw. W 2025 roku prawie 25 proc. projektów zakończonych przy wsparciu PAIH należało do krajowych firm. Polskie spółki rozwijają zakłady za granicą i przejmują przedsiębiorstwa między innymi w Niemczech, Austrii, Szwajcarii oraz Stanach Zjednoczonych.

Przykładem takiej ekspansji jest przejęcie amerykańskiej firmy Infrared Associates przez polską spółkę VIGO Photonics, która rozwija technologie fotoniczne. Transakcja pokazuje, że polskie przedsiębiorstwa nie ograniczają się już do roli dostawców pracujących dla zagranicznych koncernów. Coraz częściej samodzielnie kupują technologie, zakłady i udziały w firmach działających na największych rynkach.

Rozwój inwestycji wpływa również na strukturę zatrudnienia. Nowe fabryki, centra inżynieryjne i laboratoria zwiększają zapotrzebowanie na automatyków, elektroników, programistów, technologów, specjalistów kontroli jakości oraz pracowników utrzymania ruchu. Firmy potrzebują osób, które potrafią obsługiwać, programować, naprawiać i rozwijać coraz bardziej zaawansowane linie produkcyjne.

Nie oznacza to jednak, że cały przemysł szybko zwiększa zatrudnienie i pensje. Część zakładów mierzy się ze słabszym popytem, spadkiem zamówień oraz rosnącymi kosztami działalności. Rynek pracy rozwija się więc nierównomiernie: jedne branże ograniczają liczbę pracowników, podczas gdy budownictwo, logistyka, sektor obronny i centra badań i rozwoju intensywnie szukają fachowców.

Sprawdź, ile wynosi dodatek za pracę w nocy w 2026 roku. fot: Tasha Kostyuk/Unpslash
Społeczeństwo

Wyższa płaca minimalna? Wyższe dodatki do pensji! Sprawdź, ile zarobisz ekstra w każdym miesiącu


Podwyżki w przemyśle wyraźnie wyhamowały

Grafton Recruitment przeprowadził badanie od marca do kwietnia 2026 roku. Objęło ono 9345 kandydatów pracujących w sektorze przemysłowym oraz 178 firm. Siedem na dziesięć badanych przedsiębiorstw zatrudniało nie więcej niż 400 osób.

Raport podaje miesięczne przedziały wynagrodzeń brutto. W przypadku pracowników fizycznych kwoty obejmują zarówno pensję zasadniczą, jak i premie. Dla specjalistów przyjęto co najmniej dwa lata doświadczenia, a dla kadry kierowniczej minimum rok pracy w roli liderskiej.

Najważniejszy wniosek nie zachwyci osób czekających na kolejną falę dwucyfrowych podwyżek. Roczny wzrost wynagrodzeń w podziale na typy stanowisk nie przekroczył 3 proc. Wyjątek w ujęciu poszczególnych gałęzi tworzą centra dystrybucyjne, gdzie przeciętny wzrost płac sięgnął 5 proc.

Ostrożność pracodawców wynika z kondycji przemysłu. Wskaźnik PMI osiągnął 48,7 punktu i nadal znajdował się poniżej granicy 50 punktów, która oddziela rozwój od kurczenia się aktywności. Liczba nowych zamówień spadała trzynasty miesiąc z rzędu.

Od stycznia do marca 2026 roku zatrudnienie zmniejszyło się między innymi w motoryzacji o 3,6 proc., produkcji mebli o 3,4 proc., produkcji wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych o 2,8 proc. oraz produkcji urządzeń elektrycznych o 2,7 proc. Natomiast wzrost zatrudnienia zanotowali producenci maszyn i urządzeń. Mniejsze zwiększenie liczby pracowników pojawiło się w branży spożywczej oraz magazynowaniu.


Najwyższe zarobki oferują centra R&D

Najwyższą stawkę w zestawieniu otrzymuje dyrektor R&D, którego miesięczne wynagrodzenie mieści się w przedziale od 30 do 57 tys. zł brutto. Ponadto kierownik działu projektowania może zarabiać od 24 do 35 tys. zł, a lider zespołu projektowego od 18 do 26 tys. zł.

Dobre perspektywy finansowe mają również specjaliści łączący wiedzę inżynieryjną z programowaniem. Programista systemów wbudowanych C/C++ zarabia od 14 do 24 tys. zł brutto, zwykły programista od 15 do 22 tys. zł, a tester oprogramowania od 13 do 19 tys. zł. Dodatkowo inżynier elektronik może liczyć na 13–19 tys. zł, a inżynier mechanik na 12–18 tys. zł.

Wynagrodzenia pokazują, że firmy coraz wyżej wyceniają kompetencje potrzebne przy automatyzacji, robotyce, elektronice, cyfryzacji produkcji i rozwoju systemów wbudowanych. Największą przewagę mają osoby, które rozumieją zarówno konstrukcję urządzeń, jak i oprogramowanie sterujące ich pracą.

Wysokie kwoty pojawiają się również w przemysłowym zapleczu administracyjnym. Dyrektor finansowy może zarabiać do 40 tys. zł brutto, dyrektor sprzedaży do 35 tys. zł, a dyrektor HR do 32 tys. zł. Co więcej, specjalista ds. cyberbezpieczeństwa w województwie mazowieckim może otrzymywać od 20 do 30 tys. zł brutto.


Budownictwo ma najwięcej ofert pracy

Raport wskazuje budownictwo jako branżę z największym zapotrzebowaniem na pracowników. Popyt napędzają inwestycje infrastrukturalne, energetyczne, kolejowe, drogowe oraz projekty związane z odnawialnymi źródłami energii.

Najwyższe stawki otrzymują osoby odpowiadające za całe kontrakty i uruchamianie instalacji. Kierownik ds. uruchomień w energetyce może zarabiać od 26 do 36 tys. zł brutto, a dyrektor kontraktów od 29 do 35 tys. zł. Dodatkowo kierownik budowy linii i stacji wysokiego napięcia otrzymuje od 24 do 30 tys. zł.

Kierownik kontraktu lub projektu zarabia od 19 do 26 tys. zł, a kierownik budowy w budownictwie ogólnym od 16 do 20 tys. zł. Projektanci infrastruktury mogą liczyć na 12,5–21 tys. zł. Natomiast inżynierowie budowy najczęściej otrzymują od 8 do 13 tys. zł brutto, zależnie od specjalizacji.

Rynek szczególnie wysoko wycenia uprawnienia budowlane, znajomość energetyki oraz doświadczenie w prowadzeniu kosztownych inwestycji. Firmy szukają projektantów, kierowników robót, inżynierów elektryków i specjalistów przygotowanych do pracy przy sieciach energetycznych oraz instalacjach wysokiego napięcia.


Dyrektor fabryki może zarobić 40 tys. zł

W sektorach FMCG oraz automotive różnice między pracownikami liniowymi a kadrą zarządzającą sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie.

W branży dóbr szybkozbywalnych dyrektor zakładu w województwie mazowieckim może zarabiać od 28 do 40 tys. zł brutto. Kierownik produkcji otrzymuje tam od 19 do 24 tys. zł, a kierownik działu produkcyjnego od 14 do 21 tys. zł.

W motoryzacji i produkcji urządzeń górna stawka dla dyrektora zakładu również wynosi 40 tys. zł. Kierownicy produkcji zarabiają najczęściej od 11 do 22 tys. zł, a kierownicy utrzymania ruchu od 12 do 19 tys. zł brutto.

Znacznie niższe kwoty dotyczą stanowisk wykonawczych. Pracownik linii montażowej otrzymuje przeważnie od 5 do 6,5 tys. zł brutto, a operator produkcji od około 5,5 do 7,5 tys. zł. Dodatkowo operator CNC może zarabiać od 6 do 8 tys. zł, natomiast spawacz od 6,5 do 10 tys. zł.

Wyższe stawki trafiają do osób posiadających kwalifikacje techniczne. Inżynier automatyk może otrzymywać od 8 do 15 tys. zł. Inżynier utrzymania ruchu od 8 do 14 tys. zł, a główny inżynier spawalnik nawet 16 tys. zł brutto.

Czy praca zdalna może wpłynąć na decyzję o posiadaniu dzieci? fot: Vitaly Gariev/Unsplash
Społeczeństwo

Polacy coraz bardziej zadowoleni z pensji, ale model pracy dzieli rynek na dwie prędkości


Centra dystrybucyjne podnoszą pensje najszybciej

Centra dystrybucyjne zanotowały najwyższy średni wzrost wynagrodzeń, wynoszący 5 proc. rok do roku. Firmy logistyczne rozwijają magazyny, inwestują w automatyzację i otwierają kolejne obiekty, ale jednocześnie zmagają się z niedoborem kandydatów.

Dyrektor centrum dystrybucyjnego w województwie mazowieckim może zarabiać od 25 do 32 tys. zł brutto. Kierownik ds. łańcucha dostaw otrzymuje od 19 do 26 tys. zł, kierownik logistyki od 16 do 23 tys. zł, a kierownik magazynu od 10 do 17 tys. zł.

Na niższych szczeblach operator wózka widłowego może liczyć na wynagrodzenie od 5,5 do 8,5 tys. zł. Pakowacze i pracownicy magazynowi zarabiają zwykle od 5 do 6,5 tys. zł. Natomiast specjaliści ds. logistyki od 7 do 13 tys. zł brutto.

Rosnące znaczenie automatycznych magazynów zwiększa zapotrzebowanie na analityków danych, specjalistów od systemów magazynowych, pracowników utrzymania ruchu oraz ekspertów zajmujących się optymalizacją procesów.

Czy Niemcy są krajem w którym można jeszcze zarobić? fot: Akhil Simha/Unsplash
Społeczeństwo

Praca w Niemczech dla Polaków 2026. Czy za Odrą można jeszcze zarobić? Dane OLX i Destatis


Automatycy, elektrycy i spawacze nadal potrzebni

Najwięcej ogłoszeń dotyczy niewykwalifikowanych pracowników produkcji i budownictwa, choć zapotrzebowanie na tę grupę lekko spadło. Znacznie stabilniej wygląda sytuacja wykwalifikowanych pracowników technicznych.

Firmy nadal intensywnie szukają mechaników, elektryków, automatyków, serwisantów, monterów, spawaczy, operatorów CNC oraz kontrolerów jakości. Te zawody trudniej zastąpić automatyzacją, ponieważ wymagają praktycznych umiejętności, diagnozowania usterek i pracy bezpośrednio przy maszynach.

Nowym źródłem ofert staje się także przemysł zbrojeniowy. Pracodawcy poszukują inżynierów technologów, konstruktorów, elektroników, specjalistów ds. jakości, ekspertów cyberbezpieczeństwa oraz projektantów systemów wbudowanych. Zakłady potrzebują również frezerów, tokarzy, ślusarzy, spawaczy, monterów i operatorów obrabiarek.

Raport pokazuje coraz wyraźniejszy podział rynku. Firmy ostrożnie zwiększają wynagrodzenia na stanowiskach podstawowych, ale płacą znacznie więcej za kompetencje techniczne, uprawnienia, odpowiedzialność za projekty i umiejętność łączenia inżynierii z nowymi technologiami. W przemyśle sama obecność przy maszynie przynosi pensję rzędu kilku tysięcy złotych. Natomiast umiejętność zaprojektowania, uruchomienia i utrzymania całego systemu może podnieść ją do kilkudziesięciu tysięcy.


Źródło: Grafton Recruitment

Kamil Chołuj avatar
Kamil Chołuj

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *