Krzyże mogą wisieć w klasach. MEN nie zmieni przepisów
Przepisy pozwalają wieszać krzyże na ścianach klas. Symbole religijne bywają jednak wykorzystywane do politycznej walki kosztem uczniów i nauczycieli.
Krzyże mogą wisieć na ścianach szkolnych klas. Pozwala na to rozporządzenie obowiązujące od 1992 roku. Ministra edukacji Barbara Nowacka zapewniła, że MEN nie zamierza go zmieniać. Resort nie może jednak nakazać konkretnej szkole powieszenia ani zdjęcia krzyża.
Religia i krzyże w szkołach bywają wykorzystywane nieuczciwie – do politycznej walki, podsycania emocji i wywierania presji na nauczycieli. Najwięcej tracą na tym uczniowie, ponieważ szkoła zamiast spokojnym miejscem nauki staje się sceną ideologicznej awantury. Pokazała to sprawa nauczycielki z Kielna, wokół której protesty rozpoczęły się, zanim dokładnie wyjaśniono, co wydarzyło się w klasie.
Przepisy pozwalają wieszać krzyże w szkolnych klasach
Barbara Nowacka odpowiedziała na poselską interpelację dotyczącą poszanowania symboli religijnych w szkołach. Powołała się na rozporządzenie z 14 kwietnia 1992 roku regulujące organizację lekcji religii w publicznych przedszkolach i szkołach.
– Kwestia ta została uregulowana w § 12 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, zgodnie z którym w pomieszczeniach szkolnych może być umieszczony krzyż – napisała ministra.
Przepis pozwala wieszać krzyże w klasach i innych szkolnych pomieszczeniach, ale nie nakłada takiego obowiązku. Krzyż może więc znaleźć się na ścianie sali, lecz prawo nie wymaga, aby wisiał w każdej klasie.
MEN nie przygotuje w tej sprawie dodatkowych instrukcji. Obecne rozporządzenie pozwala na obecność krzyży w szkołach, a resort nie prowadzi prac nad jego zmianą.
W Kielnie halloweenowa zabawka wywołała awanturę o krzyż
Głośny konflikt wybuchł w grudniu 2025 roku w Szkole Podstawowej w Kielnie na Pomorzu. Do mediów trafiła wówczas niepotwierdzona informacja, że nauczycielka języka angielskiego zdjęła krzyż ze ściany i wyrzuciła go do kosza.
Dyrekcja zawiesiła nauczycielkę, gmina Szemud zawiadomiła prokuraturę, a przed szkołą rozpoczęły się protesty środowisk konserwatywnych.
Nauczycielka przedstawiła jednak kompletnie inny przebieg wydarzeń. Zapewniła, że do kosza miała wyrzucić plastikową halloweenową zabawkę w kształcie krzyża. Uczniowie bawili się nią podczas lekcji i przeszkadzali w prowadzeniu zajęć.
Komisja dyscyplinarna przy wojewodzie pomorskim później uchyliła zawieszenie, dzięki czemu nauczycielka mogła wrócić do pracy.
Krzyż wykorzystano do politycznej walki kosztem szkoły
Zanim ustalono, co dokładnie wydarzyło się podczas lekcji, przed szkołą pojawili się politycy i prawicowi aktywiści spoza lokalnej społeczności. W proteście uczestniczyli między innymi Robert Bąkiewicz oraz przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej.
Protestujący przynieśli krzyże, transparenty i religijne hasła. Domagali się ukarania nauczycielki. Sprawą zajęło się również Ordo Iuris, które mówiło o naruszeniu uczuć religijnych i zapowiedziało pomoc prawną.
W ten sposób krzyż i religia zostały wykorzystane do politycznej mobilizacji oraz wywarcia presji na nauczycielkę. Spór uderzył również w uczniów i codzienną pracę szkoły. Placówka, która powinna zapewniać dzieciom spokój i bezpieczeństwo, znalazła się w centrum ogólnopolskiej awantury.
Pomorski kurator oświaty Grzegorz Kryger ostro skrytykował protest.
– Protest oceniam zdecydowanie negatywnie. (…) To próba siłowego przekazania swoich wartości – powiedział na antenie Radia Gdańsk.
MEN odpowiada katechetom świeckim. Księża i zakonnice mogą zrobić im miejsce w szkołach
Uczniów na religii ubywa. Problem może z czasem zniknąć
Barbara Nowacka podkreśliła, że minister edukacji nie może decydować, gdzie w konkretnej szkole należy powiesić krzyż ani kiedy można go zdjąć. W takich sprawach powinny rozmawiać rada rodziców, rada pedagogiczna oraz samorząd uczniowski.
– MEN podziela pogląd, że szkoła publiczna powinna być miejscem wzajemnego szacunku, dialogu oraz poszanowania godności każdego człowieka, niezależnie od wyznawanej religii, światopoglądu czy przekonań – napisała ministra edukacji.
Możliwe, że spory o religię i krzyże w szkołach zaczną z czasem wygasać bez zmiany przepisów. Na lekcje religii chodzi coraz mniej uczniów. Dane samorządów pokazują, że w wielu miejscach frekwencja na religii zbliżyła się już do udziału w nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej.
Źródła: Fakty Plus, Serwis Samorządowy PAP
Czytaj więcej



